Módl się słuchając

W wersji PREMIUM
dostępne jest nagranie tej Godziny
w formacie MP3
(opracowane przy użyciu
syntezatora mowy).


WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

Kolor szat:
Czwartek, 16 lipca 2026
NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY Z GÓRY KARMEL
Wspomnienie obowiązkowe

Poza Polską:
Wspomnienie dowolne

Godzina Czytań

Możliwość wydruku dostępna wyłącznie
dla użytkowników wersji premium

Wersja do druku - biało-czarna    Wersja do druku - kolorowa 


Hymn | Psalmodia | I Czytanie | Responsorium
II Czytanie | Responsorium | Modlitwa

W wersji PREMIUM dostępne jest nagranie tej Godziny w formacie MP3
(lewy górny róg strony).

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.


LG tom III: NMP, str. 1409-1410; LG skrócone: NMP, str. 1604-1605

W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.

Ten, którego wielbi ziemia,
Niebo sławi, chwalą morza,
Ten, co rządzi przestworzami,
Zamknął się w Maryi łonie.

Tego, który rozkazuje
Słońcu, gwiazdom, księżycowi,
Nosi w sobie czysta Panna
Napełniona łaską z nieba.

Jakże wielka godność Matki,
Która stała się mieszkaniem
Stwórcy dzierżącego w dłoni
Cały wszechświat niezmierzony!

O szczęśliwa zwiastowaniem,
W którym anioł zapowiedział,
Że przez Ducha pocznie Syna,
Upragnienie wszystkich ludów!

Tobie, Jezu narodzony
Z czystej Matki i Dziewicy,
Niechaj będzie cześć i chwała
Z Ojcem i płomiennym Duchem. Amen.


Antyfony - LG tom III: Czwartek III, str. 857-859; LG skrócone: Czwartek III, str. 1011-1013
Psalmy - LG tom III: Czwartek III, str. 857-859; LG skrócone: Czwartek III, str. 1011-1013


W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.

1 ant. Wejrzyj, Panie, * i zobacz nasze poniżenie.

Psalm 89, 39-53
Upadek domu Dawida
Wzbudził Bóg moc zbawczą w domu Dawida (por. Łk 1, 69)

IV

Panie, ze wzgardą odrzuciłeś swego pomazańca *
i rozgniewałeś się na niego.
Zerwałeś przymierze z Twoim sługą, *
zrzuciłeś na ziemię jego koronę.
Zburzyłeś jego mury, *
zrujnowałeś jego twierdze.
Ograbili go wszyscy przechodzący drogą, *
stał się pośmiewiskiem dla swoich sąsiadów.
Podniosłeś prawicę nieprzyjaciół jego, *
radością napełniłeś wszystkich jego wrogów.
Stępiłeś ostrze jego miecza *
i nie podtrzymałeś go w bitwie.
Pozbawiłeś blasku jego berło, *
tron jego wywróciłeś na ziemię.
Skróciłeś dni jego młodości, *
okryłeś go niesławą.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Wejrzyj, Panie, i zobacz nasze poniżenie.

2 ant. Jam jest odrośl i potomstwo Dawida, * gwiazda świecąca poranna.

V

Jak długo, Panie? Czy zawsze będziesz się ukrywał? *
Czy Twoje oburzenie będzie płonąć jak ogień?
Pamiętaj, jak krótkie jest moje życie, *
jak znikomymi stworzyłeś wszystkich ludzi.
Czy jest ktoś, kto by żył i nie zaznał śmierci, *
kto by swoje życie wyzwolił z władzy Otchłani?
Gdzież są, o Panie, Twoje dawne łaski, *
któreś na swoją wierność zaprzysiągł Dawidowi?
Wspomnij, Panie, na zniewagę sług Twoich, *
noszę w swoim własnym sercu całą wrogość pogan,
Z jaką szydzą, Panie, przeciwnicy Twoi *
i wyśmiewają kroki Twojego pomazańca.
Niech Pan będzie błogosławiony na wieki! *
Amen, amen!
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Jam jest odrośl i potomstwo Dawida, / gwiazda świecąca poranna.

3 ant. Lata nasze przemijają jak trawa, * a Ty, Boże, trwasz na wieki.

Psalm 90
Bóg nadzieją człowieka
Jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień (2 P 3, 8)

Panie, Ty dla nas byłeś ucieczką *
z pokolenia na pokolenie.
Zanim narodziły się góry, †
nim powstał świat i ziemia, *
od wieku po wiek Ty jesteś Bogiem.
Obracasz w proch człowieka *
i mówisz: "Wracajcie, synowie ludzcy".
Bo tysiąc lat w Twoich oczach †
jest jak wczorajszy dzień, który minął, *
albo straż nocna.
Porywasz ich, stają się niby sen poranny, *
jak trawa, która rośnie:
Rankiem zielona i kwitnąca, *
wieczorem więdnie i usycha.
Zaprawdę, Twój gniew nas niszczy, *
trwoży nas Twoje oburzenie.
Położyłeś przed sobą nasze grzechy, *
nasze skryte winy w świetle Twojego oblicza.
Wszystkie nasze dni mijają w Twoim gniewie, *
nasze lata dobiegają końca jak westchnienie.
Miarą naszego życia jest lat siedemdziesiąt, *
osiemdziesiąt, gdy jesteśmy mocni.
A większość z nich, to trud i marność, *
bo szybko mijają, my zaś odlatujemy.
Któż może poznać siłę Twego gniewu *
i kto znieść zdoła moc Twego oburzenia?
Naucz nas liczyć dni nasze, *
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, Panie, jak długo będziesz zwlekał? *
Bądź litościwy dla sług Twoich.
Nasyć nas o świcie swoją łaską, *
abyśmy przez wszystkie dni nasze mogli się radować i cieszyć.
Daj radość w zamian za dni Twego ucisku, *
za lata, w których zaznaliśmy niedoli.
Niech sługom Twoim ukaże się Twe dzieło, *
a Twoja chwała nad ich synami.
Dobroć Pana, Boga naszego, niech będzie nad nami †
i wspieraj pracę rąk naszych, *
dzieło rąk naszych wspieraj!
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Lata nasze przemijają jak trawa, / a Ty, Boże, trwasz na wieki.

Werset - LG tom III: Czwartek III, str. 859; LG skrócone: Czwartek III, str. 1013

K. W Tobie, Panie, jest źródło życia.
W. I w Twojej światłości oglądamy światło.


Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę
(dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).

LG tom III: Czwartek XV zw, str. 414-416

Z Pierwszej Księgi Królewskiej

22, 1-9. 15-23. 29. 34-38

Ujawnienie zamiaru Boga co do bezbożnego króla Achaba

W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj wprowadzenie do niniejszego czytania.

Przez trzy lata panował pokój, nie było wojny między Aramem a Izraelem. W trzecim roku król judzki Jozafat odwiedził króla izraelskiego. Wówczas król izraelski rzekł do swoich sług: "Czyż nie wiecie, że Ramot w Gileadzie do nas należy? A my nie kwapimy się do odebrania go królowi Aramu!" Następnie zwrócił się do Jozafata: "Czy pójdziesz ze mną na wojnę o Ramot w Gileadzie?" Jozafat zaś odpowiedział królowi Izraela: "Ja tak, jak i ty; lud mój, jak i twój lud, konie moje, jak i twoje konie". Ponadto Jozafat rzekł królowi izraelskiemu: "Najpierw zapytaj, proszę, o słowo Pana!" Król więc izraelski zgromadził około czterystu proroków i rzekł do nich: "Czy powinienem wyruszyć na wojnę o Ramot w Gileadzie, czy też powinienem tego zaniechać?" A oni odpowiedzieli: "Wyruszaj, z pewnością Pan da je w ręce króla". Jednak Jozafat rzekł: "Czy nie ma tu jeszcze jakiegoś proroka Pańskiego, abyśmy mogli przez niego zapytać?" Na to król izraelski odrzekł Jozafatowi: "Jest jeszcze jeden mąż, przez którego można zapytać Pana, ale ja go nienawidzę, bo nie prorokuje mi dobrze, tylko źle. To jest Micheasz, syn Jimli". Wtedy Jozafat powiedział: "Nie mów tak, królu!" Zawołał więc król izraelski któregoś dworzanina i rzekł: "Pośpiesz się po Micheasza, syna Jimli!"
Potem przyszedł Micheasz przed króla. Wtedy się król do niego odezwał: "Micheaszu! Czy powinniśmy wyruszyć na wojnę o Ramot w Gileadzie, czy też powinniśmy tego zaniechać?" Wtedy do niego przemówił: "Wyruszaj i zwyciężaj, a Pan da je w ręce króla". Król zaś mu powiedział: "Ile razy ja cię mam zaklinać, żebyś mi mówił tylko prawdę w imieniu Pana?" Wówczas rzekł: "Ujrzałem całego Izraela rozproszonego po górach jak owce bez pasterza, i Pan rzekł: Nie ma nad nimi pana. Niech wróci każdy w pokoju do swego domu". Wtedy król izraelski zwrócił się do Jozafata: "Czyż ci nie powiedziałem? Nie prorokuje mi pomyślności, tylko nieszczęścia". Tamten zaś dalej mówił: "Dlatego słuchaj wyroku Pańskiego! Ujrzałem Pana siedzącego na swym tronie, a stały przy Nim po Jego prawej i po lewej stronie wszystkie zastępy niebieskie. Wówczas Pan rzekł: «Kto zwiedzie Achaba, aby poszedł i poległ w Ramot w Gileadzie?» Gdy zaś jeden rzekł tak, a drugi mówił inaczej, wystąpił pewien duch i stanąwszy przed Panem powiedział: «Ja go zwiodę». Wtedy Pan rzekł do niego: «Jak?» On zaś odrzekł: «Wyjdę i stanę się duchem kłamstwa w ustach wszystkich jego proroków». Wówczas rzekł: «Możesz zwieść, to ci się uda. Idź i tak uczyń!» Dał więc Pan teraz ducha kłamstwa w usta tych wszystkich twoich proroków. A na ciebie Pan ma zesłać nieszczęście".
Jednak król izraelski i Jozafat, król judzki, wyruszyli na Ramot w Gileadzie. A pewien człowiek naciągnął łuk i przypadkiem ugodził króla izraelskiego między spojenia pancerza. Powiedział więc król swojemu woźnicy: "Zawróć i wywieź mnie spośród wojska, bo zostałem zraniony". Tego dnia rozgorzała walka, a król utrzymał się stojąc na rydwanie naprzeciw Aramejczyków. Wieczorem zaś zmarł, a krew rany ściekała do wnętrza rydwanu. O zachodzie słońca obóz obiegło wołanie: "Każdy do swego miasta i każdy do swego kraju! Król zmarł!"
A potem powrócili do Samarii. Następnie pogrzebano króla w Samarii. Potem obmyto rydwan nad sadzawką Samarii. Wtedy psy zlizały z niego krew, a nierządnice obmyły według zapowiedzi, którą wyrzekł Pan.

Z Księgi Hioba

5, 1-27

Zwrócić się do Boga w cierpieniu

Tak mówił Elifaz do Hioba: "Wołaj! Czy ktoś ci odpowie? Do kogo ze świętych się zwrócisz? Żal nierozsądnych zabija, a gniew uśmierca niemądrych. Patrzałem, jak głupiec zapuszczał korzenie, gdy wtem widzę, że w jego siedzibie synowie są bez pomocy, w bramie ich sąd bez obrońcy, zbiory ich głodni zjadają lub do kryjówek zanoszą; chciwi bogactwa ich pragną. Wszak boleść nie z roli wyszła, ni z ziemi cierpienie wyrosło.
To człowiek się rodzi, by jęczeć, jak iskra, by unieść się w górę. Lecz ja bym się zwrócił do Boga, Bogu przedstawiłbym sprawę. On czyni niezmierne dziwy, a cudów Jego bez liku: On udziela glebie deszczu, posyła wody na powierzchnię ziemi, wysoko podnosi zgnębionych, smutni się szczęściem weselą. Udaremnia zamysły przebiegłych: dzieło ich rąk - nieskuteczne; chytrzy złapani, choć sprytni - daremne knowania podstępnych. Za dnia popadają w ciemność, w południe macają jak w nocy.
Sierotę ratuje od miecza, biedaka - z przemocy mocarza, ubogi się karmi nadzieją, bo nieprawość zamyka swe usta. Szczęśliwy, kogo Bóg karci, więc nie odrzucaj nagan Wszechmocnego. On zrani, On także uleczy, skaleczy - i ręką swą własną uzdrowi.
Od sześciu nieszczęść uwolni, w siedmiu - zło ciebie nie dotknie; w nędzy wykupi od śmierci, na wojnie od miecza wybawi. Unikniesz chłosty języka, nie strwoży cię nieszczęście, gdy spadnie; będziesz się śmiał z suszy i głodu, nie zadrżysz przed dzikim zwierzęciem, gdyż zawrzesz pakt z kamieniami i przyjaźń z polną zwierzyną. Ujrzysz twój namiot spokojnym, mieszkanie zastaniesz bez braków. Poznasz, że wielu masz potomków, że twych dzieci - jak trawy na łące. Dojrzały zejdziesz do grobu, jak snopy zbierane w swym czasie. Tośmy zbadali i tak jest; posłuchaj i sam to chciej pojąć!"

Jr 29, 8. 9. 11; Pwt 18, 18

W. Nie dajcie się wprowadzić w błąd przez waszych proroków, / oni bowiem prorokują wam kłamstwo w moje imię. * Jestem bowiem świadomy zamiarów, / jakie zamyślam co do was, mówi Pan.
K. Wzbudzę im proroka i włożę w jego usta moje słowa. W. Jestem bowiem świadomy zamiarów, / jakie zamyślam co do was, mówi Pan.


LG tom III: Własne, str. 1324-1326

Kazanie św. Leona Wielkiego, papieża
(Kazanie 1 na Narodzenie Pańskie, 2. 3)

Maryja wcześniej poczęła duchem niż ciałem

W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj wprowadzenie do niniejszego czytania.

Z królewskiego rodu Dawida zostaje wybrana Dziewica. Przewidziana do świętego macierzyństwa, miała począć Syna Bożego i syna człowieka wcześniej w duchu aniżeli w ciele. Aby zaś w nieświadomości Bożych zamiarów nie ulękła się niezwyczajnego zjawiska, Anioł zapowiada, czego ma w Niej dokonać Duch Święty. Ta, która wkrótce ma się stać Bogarodzicą, wierzy, iż nie dozna szkody Jej dziewicza skromność. Dlaczego zresztą miałaby powątpiewać w niezwykłość poczęcia, skoro otrzymuje zapewnienie, iż dopełni się ono mocą Najwyższego? Jej mocną wiarę potwierdza ponadto dokonany uprzednio cud: Elżbieta nieoczekiwanie staje się matką. Ten, który niepłodnej dał zdolność poczęcia, może z pewnością dać ją również dziewicy.
Tak więc Słowo Boga, Bóg i Syn Boży, Ten, który "na początku był u Boga, przez którego wszystko się stało, a bez którego nie stało się nic", stał się człowiekiem dla wybawienia człowieka od śmierci wiecznej. Przyjął naszą ułomność, bez szkody dla swego majestatu. Pozostając, czym był, a stając się, czym nie był, złączył naturę sługi z naturą równą Bogu Ojcu. Obydwie natury zjednoczył w sposób tak przedziwny, iż ani niższa nie została wchłonięta przez majestat, do którego została wyniesiona, ani też jej wyniesienie nie umniejszyło majestatu wyższej.
W jednej osobie spotykają się niezmienione przymioty obydwóch natur: ułomność zostaje przyjęta przez majestat, słabość przez moc, śmiertelność przez wieczność.
Dla zapłacenia długu ludzkości niezmienna natura zjednoczyła się z naturą podległą zmianom: prawdziwe Bóstwo i prawdziwe człowieczeństwo łączą się w jedności Pana. W taki sposób, zgodnie z tym, czego wymagało nasze zbawienie, ten sam "jeden Pośrednik między Bogiem a ludźmi" mógł umrzeć z racji posiadanej ludzkiej natury, zmartwychwstać z racji Boskiej. Słusznie przeto narodzenie zbawienia nie przyniosło żadnej szkody dziewiczości, albowiem przybycie na świat Prawdy było obroną czystości.
Takie oto narodziny, umiłowani, przystały Chrystusowi, który jest "mocą i mądrością Bożą". Przez nie zrównał się z nami w człowieczeństwie, zachowując wyższość swego Bóstwa. Gdyby bowiem nie był prawdziwym Bogiem, nie mógłby przynieść zbawienia, nie będąc zaś prawdziwym człowiekiem, nie mógłby być dla nas przykładem.
Przy narodzinach Pana aniołowie radośnie śpiewają: "Chwała na wysokości Bogu" i zwiastują "na ziemi pokój ludziom Jego upodobania". Widzą bowiem, jak ze wszystkich narodów ziemi buduje się niebieskie Jeruzalem. Jakże powinni się radować tak niewysłowionym dziełem Bożej dobroci biedni ludzie, skoro tak bardzo radują się nim wspaniali aniołowie.



W. Uczcijmy godnie wspomnienie chwalebnej Dziewicy Maryi, / na której pokorę Pan wejrzał. * Ona za zwiastowaniem anielskim poczęła Zbawiciela świata.
K. Uwielbiajmy Chrystusa w tę świętą uroczystość podziwu godnej Bożej Rodzicielki. W. Ona za zwiastowaniem anielskim poczęła Zbawiciela świata.


LG tom III: Własne, str. 1326; LG skrócone: Własne, str. 1366

Módlmy się. Wszechmogący Boże, w czasach Starego Przymierza na górze Karmel przyjmowałeś modlitwy proroków, a w Nowym Przymierzu wybrałeś tę górę na miejsce czci Najświętszej Maryi Panny, spraw za Jej wstawiennictwem, * abyśmy doszli do Twojego Syna. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG