|
Módl się słuchając |
W wersji PREMIUMdostępne jest nagranie tej Godziny w formacie MP3 (opracowane przy użyciu syntezatora mowy).
|
|
Menu: |
Tabele stron Teksty LG
Teksty Monastycznej LG
|
|

|
W niektórych krajach poza Polską (tu, gdzie uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła obchodzono w niedzielę):
|
|
Kolor szat:
|
Poniedziałek, 29 czerwca 2026
I tydzień psałterza
XIII tydzień Okresu Zwykłego
|
 |
Godzina Czytań

W wersji PREMIUM dostępne jest nagranie tej Godziny w formacie MP3 (lewy górny róg strony).
K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
LG tom III: Poniedziałek I, str. 579-580; LG skrócone: Poniedziałek I, str. 737-738
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 O Światłości wiekuista,
Boże jeden w Trójcy Świętej,
Ciebie, grzeszni, wysławiamy
I modlimy się w pokorze.
2 Wyznajemy Boga Ojca,
Jednorodzonego Syna
Oraz Ducha, więź miłości,
Która łączy Ojca z Synem.
3 Ty, coś prawdą jest i szczęściem,
Daj nam wiarę i nadzieję,
Byśmy mogli kochać Ciebie
I posłusznie iść za Tobą.
4 W Tobie źródło wszystkich bytów,
Ich początek, trwanie, koniec;
Dla wierzących Tyś pomocą
I nadzieją niezawodną.
5 Sam stworzyłeś wszystko, Boże,
I wszystkiemu sam wystarczasz;
Ty jedynym jesteś światłem
I nagrodą ufających.
6 Umocnieni Duchem Świętym
Prośmy Ojca i Chrystusa:
Boże w Trójcy wszechmogący,
Otocz nas opieką swoją. Amen.
Antyfony - LG tom III: Poniedziałek I, str. 580-582; LG skrócone: Poniedziałek I, str. 738-740
Psalmy - LG tom III: Poniedziałek I, str. 580-582; LG skrócone: Poniedziałek I, str. 738-740
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 ant.
Wybaw mnie, Panie, * przez Twe miłosierdzie.
Psalm 6
Błaganie o litość
Teraz dusza moja doznała lęku... Ojcze, wybaw mnie od tej godziny (J 12, 27)
Nie karć mnie, Panie, w swoim gniewie *
i nie karz w zapalczywości swojej.
Zmiłuj się nade mną, Panie, bo jestem słaby,
ulecz mnie, bo znękane są moje kości *
i wielka trwoga ogarnia moją duszę.
Jak długo jeszcze będziesz zwlekał, Panie?
Powróć, o Panie, ocal moją duszę, *
wybaw mnie przez Twe miłosierdzie.
Bo nikt z umarłych nie wspomni o Tobie, *
któż Cię wychwala w Otchłani?
Zmęczyłem się moim jękiem,
płaczem obmywam co noc moje łoże *
i łzami skrapiam posłanie.
Od smutku moje oko mgłą zachodzi, *
postarzałem się wśród wszystkich moich wrogów.
Odstąpcie ode mnie wszyscy, którzy zło czynicie, *
bo Pan usłyszał głos mojego płaczu.
Pan usłyszał me błaganie, *
Pan przyjął moją modlitwę.
Niech się zawstydzą i bardzo zatrwożą wszyscy moi wrogowie, *
niech zawstydzeni ode mnie odstąpią.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Wybaw mnie, Panie, przez Twe miłosierdzie.
2 ant.
Schronienie w Panu * znajdzie uciśniony.
Psalm 9
Dziękczynienie za zwycięstwo
I znowu przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych
I
Chwalić Cię będę, Panie, całym sercem moim, *
opowiem wszystkie cudowne Twe dzieła.
Cieszyć się będę i radować Tobą, *
zaśpiewam psalm na cześć Twego imienia, Najwyższy.
Bo ustępują moi wrogowie, *
padają i giną przed Twoim obliczem.
Tyś sądu mojego się podjął i sprawy, *
zasiadłeś na tronie jako sędzia sprawiedliwy.
Rozgromiłeś pogan, wygubiłeś grzeszników, *
na wieki wymazałeś ich imię.
Upadek wrogów wieczystą ich ruiną, *
przepadła pamięć o miastach zburzonych przez Ciebie.
A Pan zasiada na wieki, *
przygotował swój tron, by sądzić.
Sam będzie sądził świat sprawiedliwie, *
rozstrzygał bezstronnie sprawy narodów.
Schronienie w Panu znajdzie uciśniony, *
ucieczkę w czasie utrapienia.
Ufają Tobie znający Twe imię, *
bo nie opuszczasz, Panie, tych, co Cię szukają.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Schronienie w Panu znajdzie uciśniony.
3 ant.
Będę głosił Twoją chwałę, Panie, * w bramach Córy Syjonu.
II
Psalm śpiewajcie Panu, który mieszka na Syjonie, *
głoście Jego dzieła wśród narodów,
Bo mściciel krwi pamięta o nich, *
nie zapomniał wołania ubogich.
Zmiłuj się nade mną, Panie,
zobacz, jak jestem poniżony *
przez tych, którzy mnie nienawidzą;
Ty, który mnie dźwigasz spod bram śmierci,
bym głosił całą Twą chwałę w bramach Córy Syjonu *
i radował się Twoją pomocą.
Poganie wpadli do dołu, który sami kopali, *
w sidle przez nich ukrytym noga ich uwięzła.
Pan się objawił i sąd przeprowadził, *
w dzieła rąk swoich uwikłał się grzesznik.
Niech precz odejdą grzeszni do krainy umarłych, *
wszystkie narody, co zapomniały o Bogu.
Gdyż ubogi nigdy nie będzie zapomniany, *
a ufność nieszczęśliwych nie zawiedzie na wieki.
Powstań, Panie, by nie zwyciężył człowiek, *
osądź narody przed Twoim obliczem.
Przejmij ich, Panie, bojaźnią, *
niech wiedzą poganie, że są tylko ludźmi.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Będę głosił Twoją chwałę, Panie, / w bramach Córy Syjonu.
Werset - LG tom III: Poniedziałek I, str. 582; LG skrócone: Poniedziałek I, str. 740
K.
Ucz mnie, Panie, bym przestrzegał Twego Prawa.
W.
I zachowywał je całym sercem.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę (dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).
LG tom III: Poniedziałek XIII zw, str. 346-347
|
|
Z Ksiąg Samuela
|
1 Sm 31, 1-4; 2 Sm 1, 1-16
|
O śmierci Saula
W owych dniach Filistyni walczyli z Izraelem; a mężowie izraelscy uciekli przed Filistynami i padli pobici na wzgórzu Gilboa. Filistyni rozpoczęli natarcie na Saula i na jego synów, zabijając Jonatana, Abinadaba i Malkiszuę - synów Saula. W końcu walka srożyła się tylko wokół Saula. Wytropili go łucznicy, a on zadrżał na widok łuczników. I odezwał się Saul do swego giermka: "Dobądź swego miecza i przebij mnie nim, ażeby nie przyszli ci nieobrzezańcy i nie przebili mnie sami, i nie naigrawali się ze mnie". Lecz giermek nie chciał tego uczynić, gdyż bardzo się bał. Saul więc dobył miecza i sam rzucił się na niego.
Po śmierci Saula, po zwycięstwie nad Amalekitami, wrócił Dawid i zatrzymał się przez dwa dni w Siklag. Na trzeci dzień przybył jakiś człowiek z obozu, z otoczenia Saula. Odzienie miał podarte, a głowę posypaną ziemią. Podszedłszy do Dawida, padł na ziemię i oddał mu pokłon. Dawid zapytał go: "Skąd przybywasz?" Odpowiedział mu: "Ocalałem z izraelskiego obozu". Rzekł do niego Dawid: "Opowiedz mi, proszę, co się tam stało?" Opowiedział więc, że ludzie uciekli z pola walki, wielu z ludzi zginęło, i że również ponieśli śmierć Saul i jego syn Jonatan.
Dawid wypytywał młodzieńca, który mu przyniósł te wieści: "Skąd ty wiesz, że umarł Saul i jego syn Jonatan?" Młodzieniec, który przyniósł te wieści, odparł: "Przypadek zrządził, że znalazłem się na górze Gilboa i właśnie Saul tkwił oparty na swej włóczni, gdy tymczasem dosięgały go rydwany i jeźdźcy. Rozejrzał się i spostrzegłszy mnie, przywołał do siebie. Odpowiedziałem: «Jestem». Zapytał mnie: «Kim jesteś?» Odrzekłem: «Jestem Amalekitą». Rzekł mi: «Podejdź, proszę cię, i dobij mię, gdyż czuję zawroty głowy, chociaż jeszcze jest we mnie całe życie». Podszedłem więc i dobiłem go, bo wiedziałem, że nie będzie żył po swoim upadku. Potem zabrałem jego diadem, który miał na głowie, i naramiennik. Przynoszę to memu panu".
Dawid schwyciwszy swe szaty, rozdarł je. Tak też uczynili wszyscy mężowie, którzy z nim byli. Potem lamentowali i płakali, i pościli aż do wieczora, z tego powodu, że padli od miecza Saul i syn jego Jonatan, i z powodu ludu Pańskiego i domu Izraela.
Odezwał się Dawid do młodzieńca, który mu przyniósł te wieści: "Skąd ty jesteś?" Odparł: "Jestem synem osadnika amalekickiego". Powiedział do niego Dawid: "Jak to? Nie bałeś się podnieść ręki, by zabić pomazańca Pańskiego?" Wezwał więc Dawid jednego z młodzieńców i dał rozkaz: "Podejdź i przebij go!" Ten zadał mu cios taki, że umarł. Dawid zaś wołał w jego stronę: "Odpowiedzialność za twoją krew zrzucam na twoją głowę! Usta twe wydały o tobie świadectwo, gdy mówiły: Ja zabiłem pomazańca Pańskiego".
|
Z Księgi proroka Nehemiasza
|
5, 1-19
|
Szemranie ludu
Podniósł się lament wielki ludu i żon ich na braci żydowskich. Jedni mówili: "Synów naszych i córki nasze oddajemy w zastaw celem nabycia zboża, by jeść i żyć". A inni mówili: "Pola nasze i winnice nasze, i domy nasze oddajemy w zastaw celem nabycia zboża podczas głodu". Jeszcze inni mówili: "Na podatek królewski pożyczyliśmy pieniędzy, obciążając nasze pola i winnice. I teraz: jak ciało braci naszych, jest i ciało nasze; jak synowie ich, są i synowie nasi; a jednak oto my oddajemy w niewolę synów naszych i córki nasze; i niektóre z córek naszych są poniżane, a myśmy bezsilni, gdyż pola nasze i winnice nasze należą do innych".
I rozgniewałem się bardzo, gdy usłyszałem ich lament i te słowa. Wtedy - po namyśle - wystąpiłem przeciw możnym i zwierzchnikom, mówiąc do nich: "Wy nakładacie ciężar jeden na drugiego!" I wyznaczyłem przeciw nim wielkie zgromadzenie, i powiedziałem im: "My wedle możności wykupiliśmy braci swoich, Żydów, zaprzedanych poganom; natomiast wy sprzedajecie braci swoich, i oni nam się zaprzedają". Oni zamilkli i nie znaleźli odpowiedzi.
I dalej powiedziałem im: "Nie jest dobre to, co czynicie. Czy nie powinniście żyć w bojaźni Boga naszego dla uniknięcia obelgi ze strony pogan, wrogów naszych? I ja, bracia moi i słudzy moi pożyczyliśmy im pieniędzy i zboża. Darujmyż ten dług! Zwróćcież im natychmiast ich pola, winnice, ogrody oliwne i domy oraz darujcie udzieloną im pożyczkę pieniędzy, zboża, wina i oliwy".
A oni odpowiedzieli: "Zwrócimy i od nich żądać nic nie będziemy. Tak uczynimy, jak ty każesz". Wtedy zawołałem kapłanów i zaprzysiągłem wierzycieli, że postąpią zgodnie z tą obietnicą. Nadto wytrząsnąłem zanadrze swoje i rzekłem: "Tak niech Bóg wytrząśnie każdego z domu jego i z nabytku jego, kto nie dotrzyma tej obietnicy! Tak niech on będzie wytrząśnięty i ogołocony!" I całe zgromadzenie powiedziało: "Amen" i wielbili Pana. I lud dopełnił tej obietnicy.
Następnie: od dnia, kiedy powołano mnie na naczelnika ziemi judzkiej - od roku dwudziestego aż do trzydziestego drugiego roku panowania króla Artakserksesa: przez dwanaście lat - ani ja nie jadłem chleba namiestnikowskiego, ani moi bracia. Natomiast dawniejsi namiestnicy, którzy byli przede mną, nakładali na lud ciężary i pobierali od nich na chleb i wino dziennie czterdzieści syklów srebra; również ich słudzy wyzyskiwali lud. Lecz ja tak nie postępowałem z bojaźnie Bożej. Także w pracy nad tym murem wziąłem udział, a ziemi nie nabyłem; i wszyscy słudzy moi byli tam przy pracy obecni.
Następnie Żydzi, to jest zwierzchnicy: stu pięćdziesięciu mężów, oraz ci, którzy od naszych sąsiadów pogańskich do nas przychodzą, zasiadają do mojego stołu. I przyrządzenie codzienne: jeden wół, sześć owiec doborowych i ptactwo szło na mój rachunek, a w odstępie dziesięciodniowym z dodaniem wszelkiego wina w obfitości. Mimo to chleba namiestnikowskiego się nie domagałem, gdyż robocizna ciążyła nad tym ludem.
Pamiętaj, Boże mój, na moją korzyść, o wszystkim, co uczyniłem dla tego ludu.
|
|
|
2 Sm 1, 21. 19
|
W.
Góry Gilboa, ani rosy, ani deszczu niech na was nie będzie. * Tu bowiem została skalana tarcza mocarzy.
K.
O Izraelu, twa chwała na wyżynach zabita. Jakże padli bohaterowie? W. Tu bowiem została skalana tarcza mocarzy.
LG tom III: Poniedziałek XIII zw, str. 347-349
Kazanie św. Augustyna, biskupa
(Kazanie 47, 1. 2. 3. 6, O owcach)
Pan jest naszym Bogiem, a my ludem Jego pastwiska
Śpiewaliśmy przed chwilą słowa, które wyrażają naszą wiarę w to, iż jesteśmy owcami Boga: "albowiem On jest Panem, Bogiem naszym, który nas stworzył". On Bogiem naszym, "my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku". Pasterze ziemscy nie uczynili sobie owiec, nie stworzyli tych, które prowadzą na pastwiska. Pan, Bóg nasz, ponieważ jest Bogiem i Stwórcą, sam stworzył owce, aby należały do Niego i aby On je żywił. Nikt inny nie stworzył owiec, których On jest Pasterzem, i nikt nie jest pasterzem tych, które On stworzył.
Skoro wyznaliśmy słowami pieśni, iż jesteśmy Jego owcami, ludem Jego pastwiska, owcami w Jego ręku, posłuchajmy, co Bóg mówi do nas, jako do swych owiec. Przedtem przemawiał do pasterzy, teraz mówi do owiec. Słuchaliśmy tamtych słów z lękiem, wy zaś z otuchą. Cóż zatem usłyszymy dzisiaj? Może na odwrót: my posłuchamy z otuchą, wy z lękiem? Otóż nie. Najpierw dlatego, że jesteśmy pasterzami, a pasterz słucha z bojaźnią nie tylko tego, co Bóg mówi do pasterzy, ale także tego, co mówi do owiec. Jeśli bowiem słucha obojętnie tego, co dotyczy owiec, oznacza to, iż nie zależy mu na owcach. Po wtóre zaś, iż - jak powiedzieliśmy - trzeba nam pamiętać o dwóch sprawach: o tym, że jesteśmy chrześcijanami, i o tym, że jesteśmy przełożonymi. Ponieważ jesteśmy przełożonymi, należymy, jeżeli zachowujemy się godnie, do pasterzy; ponieważ zaś jesteśmy chrześcijanami, wraz z wami stanowimy owczarnię. Toteż kiedy Pan przemawia czy to do pasterzy, czy do owiec, zawsze trzeba nam słuchać z bojaźnią, a zatroskanie nie może oddalić się z naszych serc.
Posłuchajmy więc, bracia, co Pan zarzuca owcom niesfornym, co zaś obiecuje tym, które należą do Niego. Mówi: "Owce moje!" Bracia! Jeśli kto zrozumie, jak wielkim szczęściem jest należeć do owczarni Pana, to nawet w obecnych doświadczeniach i przeciwnościach dozna wielkiej pociechy. "Pasterzem Izraela" nazwany jest Ten, o którym powiedziano: "Nie zdrzemnie się ani nie zaśnie Ten, który czuwa nad Izraelem". On czuwa nad nami, gdy wstajemy, i czuwa, kiedy się kładziemy do snu. Jeśli owczarnia jest bezpieczna, kiedy czuwa pasterz ziemski, o ileż bardziej bezpieczni jesteśmy my, skoro naszym Pasterzem jest Bóg, i nie tylko Pasterzem, ale i Stwórcą. Do was, owce moje, mówi Pan: "Oto Ja osądzę wszystkich, owcę, barana i kozła". Skądże jednak wzięły się kozły w owczarni Boga? Otóż na tych samych pastwiskach, przy tych samych źródłach pasą się kozły przeznaczone na lewą stronę oraz te, które staną po prawej. Początkowo cierpliwie przyjęci, później zostaną oddzieleni. W ten sposób, na wzór cierpliwości Boga, doskonali się cierpliwość owiec. Dopiero On sam dokona podziału: jednych postawi po lewej, drugich po prawej stronie.
|
|
|
J 10, 27-28; Ez 34, 15
|
W.
Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. / Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. * Nie zginą na wieki, / i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki.
K.
Ja sam będę pasł moje owce i Ja sam będę je układał na legowisko. W. Nie zginą na wieki, / i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki.
LG tom III: Poniedziałek XIII zw, str. 349; LG skrócone: XIII tydzień Okresu Zwykłego, str. 618
Módlmy się.
Boże, Ty przez łaskę przybrania uczyniłeś nas dziećmi światłości, nie dopuść, aby nas ogarnęły ciemności błędu, * lecz spraw, abyśmy żyli w blasku Twojej prawdy.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|