Módl się słuchając

W wersji PREMIUM
dostępne jest nagranie tej Godziny
w formacie MP3
(opracowane przy użyciu
syntezatora mowy).


WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

Kolor szat:
Poniedziałek, 9 marca 2026
ŚW. FRANCISZKI RZYMIANKI, ZAKONNICY
Wspomnienie dodatkowe

Godzina Czytań


W wersji PREMIUM dostępne jest nagranie tej Godziny w formacie MP3
(lewy górny róg strony).

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.


LG tom II: Wielki Post I, str. 38; LG skrócone: Wielki Post I, str. 248


W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.

Oto teraz czas właściwy,
Dany nam przez dobroć Boga,
Aby poprzez umartwienie
Świat uleczyć ze słabości.

Już się zbliża dzień zbawienia,
Chrystusowym blaskiem świeci,
A skażone grzechem serca
Post nakłania do przemiany.

Boże, niechaj wyrzeczenia
Wzmocnią ducha oraz ciało,
Byśmy mogli pragnąć szczerze
Przyjścia dnia wieczystej Paschy.

Miłosierny Boże w Trójcy,
Niech Cię wielbi wszechświat cały,
My zaś odrodzeni łaską
Nowym hymnem Cię sławimy. Amen.


W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.

Z otchłani grzechu wołamy do Ciebie:
Panie, wysłuchaj pokornej modlitwy;
Bo jeśli winy zachowasz w pamięci,
Któż się ostoi?

Wszak Ty przebaczasz niewierność i błędy,
Pragniesz nas darzyć bezmiarem swej łaski,
Bo chcesz, by z pełną miłości bojaźnią
Tobie służono.

Więc pokładamy niezłomną nadzieję
W Twojej litości dla serc uniżonych
I wyglądamy radosnej jutrzenki
Dnia świętej Paschy.

Niech Tobie, Ojcze, z Twym Synem i Duchem
Będzie na wieki majestat i chwała,
A Ty nas prowadź do zdrojów zbawienia
Drogą pokuty. Amen.


Antyfony - LG tom II: Poniedziałek III, str. 1044-1046; LG skrócone: Poniedziałek III, str. 965-966
Psalmy - LG tom II: Poniedziałek III, str. 1044-1046; LG skrócone: Poniedziałek III, str. 965-966


W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.

1 ant. Nasz Bóg przybył * i nie będzie milczał.

Psalm 50
Prawdziwa cześć Boga
Nie przyszedłem znieść Prawa, ale je wypełnić (Mt 5, 17)

I

Przemówił Pan, Bóg nad bogami, *
i wezwał ziemię od wschodu do zachodu słońca.
Bóg zajaśniał ze Syjonu, korony piękności, *
nasz Bóg przybył i nie będzie milczał.
Poprzedza Go ogień trawiący, *
wokół Niego szaleje nawałnica.
Wzywa z góry niebo i ziemię, *
by lud swój osądzić:
"Zgromadźcie Mi moich umiłowanych, *
którzy przez ofiarę zawarli ze Mną przymierze".
Niebiosa zwiastują sprawiedliwość Jego, *
albowiem sam Bóg jest sędzią.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Nasz Bóg przybył i nie będzie milczał.

2 ant. Składajmy Bogu * ofiarę dziękczynną.

II

"Posłuchaj, mój ludu, gdyż będę przemawiał †
i będę świadczył przeciw tobie, Izraelu. *
Ja jestem Bogiem, twoim Bogiem.
Nie oskarżam cię za twoje ofiary, *
bo twe całopalenia zawsze są przede Mną.
Nie przyjmę cielca z twego domu *
ani kozłów ze stad twoich,
Bo do Mnie należy cała zwierzyna w lasach, *
tysiące zwierząt na moich górach.
Znam wszystkie ptaki na niebie, *
moim jest wszystko, co porusza się na polach.
Gdybym był głodny, nie mówiłbym ci o tym, *
bo do Mnie świat należy i wszystko, co go napełnia.
Czy będę jadł mięso cielców *
albo pił krew kozłów?
Składaj Bogu ofiarę dziękczynną, *
spełnij swoje śluby wobec Najwyższego.
I wzywaj Mnie w dniu utrapienia, *
wyzwolę ciebie, a ty Mnie uwielbisz".
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Składajmy Bogu ofiarę dziękczynną.

3 ant. Miłości pragnę, a nie krwawej ofiary, * bardziej poznania Boga niż całopalenia.

III

A do grzesznika Bóg mówi: †
"Czemu wymieniasz moje przykazania *
i na ustach masz moje przymierze?
Ty, co nienawidzisz karności, *
a słowa moje odrzuciłeś za siebie.
Ty, widząc złodzieja, razem z nim biegniesz *
i trzymasz z cudzołożnikami.
W złym celu otwierasz usta, *
a język twój knuje podstępy.
Zasiadłszy, przemawiasz przeciw bratu, *
znieważasz syna swej matki.
Ty tak postępujesz, a Ja mam milczeć? †
Czy myślisz, że jestem podobny do ciebie: *
Skarcę ciebie i postawię ci to przed oczy.
Zrozumcie to wy, co zapominacie o Bogu, *
abym was nie porwał, i nikt was nie ocali.
Kto składa ofiarę dziękczynną, ten cześć Mi oddaje, *
a tym, którzy postępują uczciwie, ukażę Boże zbawienie".
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Miłości pragnę, a nie krwawej ofiary, / bardziej poznania Boga niż całopalenia.

Werset - LG tom II: Poniedziałek III WP, str. 177; LG skrócone: Poniedziałek III, str. 967

K. Nawracajcie się i wierzcie Ewangelii.
W. Zbliżyło się bowiem królestwo Boże.


Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę
(dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).

LG tom II: Poniedziałek III WP, str. 177-178

Z Księgi Wyjścia

24, 1-18

Zawarcie przymierza na górze Synaj

Rzekł Pan do Mojżesza: "Wstąp do Pana, ty, Aaron, Nadab, Abihu i siedemdziesięciu ze starszych Izraela i oddajcie pokłon z daleka. Mojżesz sam zbliży się do Pana, lecz oni się nie zbliżą i lud nie wstąpi z nim".
Wrócił Mojżesz i obwieścił ludowi wszystkie słowa Pana i wszystkie Jego zlecenia. Wtedy cały lud odpowiedział jednogłośnie: "Wszystkie słowa, jakie powiedział Pan, wypełnimy". Spisał więc Mojżesz wszystkie słowa Pana. Nazajutrz wcześnie rano zbudował ołtarz u stóp góry i postawił dwanaście stel, stosownie do liczby dwunastu pokoleń Izraela.
Potem polecił młodzieńcom izraelskim złożyć Panu ofiarę całopalną i ofiarę biesiadną z cielców. Mojżesz zaś wziął połowę krwi i wylał ją do czar, a drugą połową krwi skropił ołtarz. Wtedy wziął Księgę Przymierza i czytał ją głośno ludowi. I oświadczyli: "Wszystko, co powiedział Pan, uczynimy i będziemy posłuszni". Mojżesz wziął krew i pokropił nią lud, mówiąc: "Oto krew przymierza, które Pan zawarł z wami na podstawie wszystkich tych słów".
Wstąpił Mojżesz wraz z Aaronem, Nadabem, Abihu i siedemdziesięciu starszymi Izraela. Ujrzeli Boga Izraela, a pod Jego stopami jakby jakieś dzieło z szafirowych kamieni, świecących jak samo niebo. Na wybranych Izraelitów nie podniósł On swej ręki, mogli przeto patrzeć na Boga. Potem jedli i pili.
Pan rzekł do Mojżesza: "Wstąp do Mnie na górę i pozostań tam, a dam ci tablice kamienne, Prawo i przykazania, które napisałem, aby ich pouczyć". Wstał więc Mojżesz i Jozue, jego pomocnik, i wstąpił Mojżesz na górę Bożą. Powiedział zaś tak do starszyzny: "Pozostańcie tu, aż wrócimy do was. Oto macie Aarona i Chura. Kto miałby jakąś sprawę do załatwienia, może się zwrócić do nich".
Gdy zaś Mojżesz wstąpił na górę, obłok ją zakrył. Chwała Pana spoczęła na górze Synaj i okrywał ją obłok przez sześć dni. W siódmym dniu Pan przywołał Mojżesza z pośrodka obłoku. A wygląd chwały Pana w oczach synów Izraela był jak ogień pożerający na szczycie góry. Mojżesz wszedł w środek obłoku i wstąpił na górę. I pozostał Mojżesz na górze przez czterdzieści dni i przez czterdzieści nocy.

Z Księgi Wyjścia

24, 1-18

Zawarcie przymierza na górze Synaj

Rzekł Pan do Mojżesza: "Wstąp do Pana, ty, Aaron, Nadab, Abihu i siedemdziesięciu ze starszych Izraela i oddajcie pokłon z daleka. Mojżesz sam zbliży się do Pana, lecz oni się nie zbliżą i lud nie wstąpi z nim".
Wrócił Mojżesz i obwieścił ludowi wszystkie słowa Pana i wszystkie Jego zlecenia. Wtedy cały lud odpowiedział jednogłośnie: "Wszystkie słowa, jakie powiedział Pan, wypełnimy". Spisał więc Mojżesz wszystkie słowa Pana. Nazajutrz wcześnie rano zbudował ołtarz u stóp góry i postawił dwanaście stel, stosownie do liczby dwunastu pokoleń Izraela.
Potem polecił młodzieńcom izraelskim złożyć Panu ofiarę całopalną i ofiarę biesiadną z cielców. Mojżesz zaś wziął połowę krwi i wylał ją do czar, a drugą połową krwi skropił ołtarz. Wtedy wziął Księgę Przymierza i czytał ją głośno ludowi. I oświadczyli: "Wszystko, co powiedział Pan, uczynimy i będziemy posłuszni". Mojżesz wziął krew i pokropił nią lud, mówiąc: "Oto krew przymierza, które Pan zawarł z wami na podstawie wszystkich tych słów".
Wstąpił Mojżesz wraz z Aaronem, Nadabem, Abihu i siedemdziesięciu starszymi Izraela. Ujrzeli Boga Izraela, a pod Jego stopami jakby jakieś dzieło z szafirowych kamieni, świecących jak samo niebo. Na wybranych Izraelitów nie podniósł On swej ręki, mogli przeto patrzeć na Boga. Potem jedli i pili.
Pan rzekł do Mojżesza: "Wstąp do Mnie na górę i pozostań tam, a dam ci tablice kamienne, Prawo i przykazania, które napisałem, aby ich pouczyć". Wstał więc Mojżesz i Jozue, jego pomocnik, i wstąpił Mojżesz na górę Bożą. Powiedział zaś tak do starszyzny: "Pozostańcie tu, aż wrócimy do was. Oto macie Aarona i Chura. Kto miałby jakąś sprawę do załatwienia, może się zwrócić do nich".
Gdy zaś Mojżesz wstąpił na górę, obłok ją zakrył. Chwała Pana spoczęła na górze Synaj i okrywał ją obłok przez sześć dni. W siódmym dniu Pan przywołał Mojżesza z pośrodka obłoku. A wygląd chwały Pana w oczach synów Izraela był jak ogień pożerający na szczycie góry. Mojżesz wszedł w środek obłoku i wstąpił na górę. I pozostał Mojżesz na górze przez czterdzieści dni i przez czterdzieści nocy.

Syr 45, 5; Dz 7, 38

W. Pozwolił Bóg Mojżeszowi usłyszeć swój głos i wprowadził go w ciemne chmury; * I twarzą w twarz dał mu przykazania, prawo życia i wiedzy, / aby Jakuba nauczyć przymierza oraz Izraela swoich rozporządzeń.
K. Mojżesz w społeczności na pustyni pośredniczył wobec anioła, który mówił do niego na górze Synaj. W. I twarzą w twarz dał mu przykazania, prawo życia i wiedzy, / aby Jakuba nauczyć przymierza oraz Izraela swoich rozporządzeń.


LG tom II: Poniedziałek III WP, str. 179-180

Homilia św. Bazylego Wielkiego, biskupa
(Homilia 20, O pokorze, 3)

Ten, kto się chlubi, niech się chlubi w Panu

"Niech się nie szczyci mędrzec swą mądrością, siłacz niech się nie chełpi swą siłą ani bogaty niech się nie przechwala swym bogactwem".
Czymże jest więc prawdziwa chwała i w czym człowiek odnajduje swą rzeczywistą wielkość? A oto co mówi Bóg: "Ten, kto się chlubi, niech się chlubi tym, że Mnie poznaje, iż Ja jestem Pan".
Godność człowieka, jego chwała i majestat polega na poznaniu tego, co naprawdę wielkie, na przylgnięciu do tej wielkości i szukaniu chwały u Pana chwały, zgodnie ze słowami Apostoła: "Kto się chlubi, niech się w Panu chlubi". Tenże Apostoł mówi, iż "Chrystus stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem, aby jak to jest napisane, w Panu się chlubił ten, kto się chlubi".
To jest bowiem doskonała i pełna chluba, gdy ktoś wynosi się nie z powodu własnej sprawiedliwości, bo wie, że jej naprawdę nie posiada, lecz swoje usprawiedliwienie opiera wyłącznie na wierze w Chrystusa Pana.
Paweł Apostoł w tym się właśnie chlubi, że ma za nic swoją sprawiedliwość, a szuka tej, którą otrzymał przez Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga i wynikającą z wiary. Przez nią pragnie poznać Chrystusa i moc Jego zmartwychwstania oraz swoje współuczestnictwo w Jego cierpieniach. Taką sprawiedliwością przyobleczony chce naśladować śmierć Chrystusa, by w ten sposób dojść jakoś do powstania z martwych.
I tu upada wszelka wyniosłość pychy. Nic ci, o człowieku, nie pozostawiono, z czego mógłbyś się chlubić. Cała twoja chwała i nadzieja leży w tym, abyś uśmiercił wszystko, co twoje, i szukał przyszłego życia w Chrystusie. Ponieważ zaś już mamy zaczątki tego życia, możemy się chlubić i trwać w nadziei, żyjąc całkowicie z łaski i daru Boga. "Albowiem to Bóg jest w nas sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z (Jego) wolą". On swoją mądrość, którą przeznaczył dla naszej chwały, objawia przez Ducha Świętego.
Bóg udziela nam w pracy siły i odwagi. "Pracowałem więcej od wszystkich - powiedział św. Paweł - wszakże nie ja, ale łaska Boża, która jest ze mną".
Bóg wyrywa człowieka z niebezpieczeństw wbrew wszelkiej ludzkiej nadziei. "Sami w sobie - mówi Apostoł - mieliśmy wyrok śmierci, abyśmy nie pokładali ufności w samych sobie, lecz w Bogu, który wskrzesza umarłych. On to nas wyrwał i wyrywa z tak wielkiego niebezpieczeństwa śmierci. W Nim mamy nadzieję, że nadal będzie nas wyrywał".


Mdr 15, 3; J 17, 3

W. Ciebie znać, Boże, oto sprawiedliwość doskonała; * Pojąć Twą moc, oto źródło nieśmiertelności.
K. To jest życie wieczne: aby poznali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa. W. Pojąć Twą moc, oto źródło nieśmiertelności.



Z życia św. Franciszki Rzymianki
opisanego przez siostrę Marię Magdalenę Anguillarię
(rozdz. 6-7; Acta Sanctorum Martii 2, 188-189)

Miłość i cierpliwość świętej Franciszki

Bóg poddał próbie cierpliwość Franciszki nie tylko przez pozbawienie jej dóbr materialnych. Także na własnym jej ciele zechciał ją doświadczyć przewlekłymi i uciążliwymi chorobami, o których już powiedzieliśmy, a jeszcze powiemy później. We wszystkich tych przeciwnościach nie zauważono u niej żadnego odruchu zniecierpliwienia, żadnego niezadowolenia z jakiejkolwiek posługi, choćby niewłaściwie spełnionej.
Przedwczesna śmierć ukochanych synów ujawniła męstwo Franciszki. Ze spokojem poddawała się woli Bożej i dziękowała za wszystko, co ją spotykało. Z równą cierpliwością zachowywała się wobec tych, którzy źle o niej mówili, którzy ją oskarżali, którzy potępiali jej sposób życia. Najmniejszej nawet niechęci nie okazywała tym, o których wiedziała, że o niej samej i o jej sprawach nieżyczliwie się wypowiadali lub sądzili. Odpłacając dobrym za zło modliła się za nimi ustawicznie.
Bóg wybrał ją nie tylko, aby sama stała się świętą, ale by otrzymane dary wykorzystała dla duchowego i materialnego dobra swych bliźnich. Dlatego obdarzył ją tak wielkim wdziękiem, iż ktokolwiek się z nią zetknął, odczuwał najszczerszą miłość i szacunek oraz był gotów spełnić wszelkie jej życzenie. Jej wskazania odznaczały się tak niezwykłą z mocy Bożej skutecznością, iż wystarczyło kilka słów, aby przynieść pociechę strapionym i udręczonym, usunąć niepokój, powściągnąć gniew, pogodzić nieprzyjaciół, zakończyć zastarzałe nienawiści i urazy, a nierzadko powstrzymać zamierzoną i przygotowaną już zemstę. Krótko mówiąc, wydawało się, iż potrafi kierować uczuciami wszystkich ludzi i prowadzić dokądkolwiek pragnie.
Toteż zewsząd uciekano się do Franciszki jako najpewniejszej ostoi, a każdy wracał podniesiony na duchu, chociaż otwarcie karciła grzechy i bez wahania potępiała wszelkie zło oraz to, co się Bogu nie podoba.
W Rzymie szerzyły się wówczas liczne choroby, często zakaźne i śmiertelne. Franciszka nie wahała się nigdy okazywać miłosierdzia nieszczęśliwym i potrzebującym nie zważając zupełnie na niebezpieczeństwo zarazy. Odnajdując łatwo potrzebujących swą współczującą miłością, przywodziła ich przede wszystkim do nawrócenia. Następnie z wielką troskliwością pomagała, zachęcając z miłością do przyjęcia z ręki Bożej wszystkich przeciwności oraz znoszenia ich dla miłości Tego, który dla nich pierwszy tak wiele wycierpiał.
Franciszka nie poprzestawała na pielęgnowaniu tych, których mogła przyjąć w swoim domu, ale także udawała się do poszczególnych domów i przytułków. Tam dawała spragnionym pić, prześcielała posłanie, opatrywała rany. Im bardziej były dla niej nieznośne i przykre, tym pilniej i staranniej je opatrywała. Udając się do przytułku na Campo Santo zabierała ze sobą żywność, a nawet wykwintne potrawy, aby je rozdzielić między potrzebujących. Powracając do domu zabierała zużyte łachmany i zabrudzoną odzież biedaków. Po oczyszczeniu i dokładnym naprawieniu składała starannie skrapiając wonnościami, jak gdyby miały służyć samemu Panu.
Przez prawie trzydzieści lat Franciszka posługiwała w ten sposób chorym i przebywającym w przytułkach, to jest w czasie, kiedy pozostawała w domu męża. Udawała się do szpitala Najświętszej Maryi Panny oraz Świętej Cecylii na Zatybrzu, ponadto do szpitala San Spirito in Saxia i czwartego jeszcze na Campo Santo. A ponieważ w okresie zarazy trudno było nie tylko o lekarzy, którzy leczyliby ciała, ale także o kapłanów, którzy przynosiliby konieczne dla dusz lekarstwo, dlatego sama ich wyszukiwała i prowadziła tam, gdzie znajdowali się chorzy przygotowani do przyjęcia sakramentu Pokuty i Eucharystii. Aby zaś mogła to czynić bardziej swobodnie, własnym kosztem utrzymywała kapłana, który udając się do wymienionych szpitali, odwiedzał wskazanych przez nią chorych.


por. Rt 3, 10a. 11b; por. Jdt 13, 19a

W. Błogosławiona jesteś przez Pana. * Gdyż wiedzą o tobie, że jesteś dzielną kobietą.
K. Imię twoje Pan tak wsławił, że twoja chwała nie zejdzie z ust ludzi. W. Gdyż wiedzą o tobie, że jesteś dzielną kobietą.


LG tom II: Własne, str. 1284; LG skrócone: Własne, str. 1230

Módlmy się. Wszechmogący Boże, dzięki Twojej łasce święta Franciszka Rzymianka dała nam wzór świętego życia w małżeństwie i w stanie zakonnym, spraw, abyśmy we wszystkich okolicznościach życia wytrwale Tobie służyli, * poznawali Twoją wolę i szli za Tobą. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG