WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

W zakonie dominikańskim:

Kolor szat:
Wtorek, 24 listopada 2026
ŚW. IGNACEGO DELGADO, BISKUPA,
I TOWARZYSZY, MĘCZENNIKÓW WIETNAMSKICH
Wspomnienie obowiązkowe

Godzina Czytań

Możliwość wydruku dostępna wyłącznie
dla użytkowników wersji premium

Wersja do druku - biało-czarna    Wersja do druku - kolorowa 


Hymn | Psalmodia | I Czytanie | Responsorium
II Czytanie | Responsorium | Modlitwa

K. † Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.



1  Boże, Ty jesteś niezmierną dobrocią,
Usłysz modlitwy i prośby pokorne,
Które do Ciebie zanoszą z ufnością
Twoi wyznawcy.

2  Pochyl się, Panie, z miłością nad nami,
Lamp naszych płomyk rozjaśnij swym światłem;
Oddal na zawsze od serc naszych grozę
Wszelkich ciemności.

3  Okaż nam litość i daruj przewiny,
Obmyj nieczystych, uwolnij więzionych,
Przebacz upadłym, podźwignij ich mocą
Swojej prawicy.

4  Ojcze i Synu, i Duchu Najświętszy,
Boże potężny i w Trójcy jedyny,
Tobie niech będzie podzięka i chwała
Teraz i zawsze. Amen.



1 ant. Powierz Panu swą drogę, * a On sam będzie działał.

Psalm 37
Los złych i dobrych
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię (Mt 5, 5)

I

Nie oburzaj się widząc źle czyniących *
i nie zazdrość ludziom nieprawym,
Bo zwiędną prędko jak trawa, *
obumrą jak świeża zieleń.
Miej ufność w Panu i czyń to, co dobre, *
a będziesz mieszkał na ziemi i żył bezpiecznie.
Raduj się w Panu, *
a On spełni pragnienia twego serca.
Powierz Panu swą drogę, *
zaufaj Mu, a On sam będzie działał.
On sprawi, że twa sprawiedliwość zabłyśnie jak światło, *
a prawość twoja jak blask południa.
Spokojny bądź wobec Pana i Jemu zaufaj, †
nie oburzaj się na tego, któremu szczęści się w drodze, *
na człowieka, który obmyśla zasadzki.
Porzuć zapalczywość i przestań się gniewać, *
nie oburzaj się, gdyż to prowadzi do złego.
Wyginą bowiem złoczyńcy, *
a ufający Panu posiądą ziemię.
Jeszcze chwila, a nie będzie przestępcy, *
spojrzysz na jego miejsce i już go nie znajdziesz.
Pokorni natomiast posiądą ziemię *
i będą się rozkoszować wielkim pokojem.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Powierz Panu swą drogę, / a On sam będzie działał.

2 ant. Odstąp od złego i czyń dobro, * Pan bowiem umacnia sprawiedliwych.

II

Przeciw sprawiedliwemu zło knuje podstępny *
i zgrzyta na niego zębami.
Ale Pan śmieje się z niego, *
bo widzi, że dzień jego nadchodzi.
Dobywają mieczy występni i napinają swe łuki, †
by powalić biedaka i nieszczęśliwego, *
by zabić idących prostą drogą.
Ich miecz przeszyje własne ich serca, *
a łuki ich zostaną złamane.
Lepsza jest odrobina, którą posiada sprawiedliwy, *
niż wielkie bogactwa występnych.
Bo ramiona występnych będą zdruzgotane, *
a sprawiedliwych Pan podtrzymuje.
Pan zna dni postępujących uczciwie, *
a ich dziedzictwo trwać będzie na wieki.
W czasie klęski nie zaznają wstydu, *
w dniach głodu zostaną nasyceni.
Niezbożni natomiast poginą, †
wrogowie Pana zwiędną jak kwieciste łąki, *
jak dym się rozwieją.
Niezbożny pożycza, ale nie zwraca, *
sprawiedliwy zaś ma litość i użycza.
Ci bowiem posiądą ziemię, którym Pan błogosławi, *
a których przeklnie, będą wyniszczeni.
Pan umacnia kroki człowieka *
na drodze, która dlań jest miła.
A choćby upadł, nie będzie leżał, *
bo jego rękę Pan podtrzyma.
Byłem dzieckiem i jestem już starcem, †
a nie widziałem sprawiedliwego w opuszczeniu *
ani jego potomstwa, by o chleb żebrało.
Lituje się w każdym czasie i pożycza, *
będzie błogosławione jego potomstwo.
Odstąp od złego i czyń dobro, *
abyś mógł przetrwać na wieki.
Gdyż Pan sprawiedliwość miłuje *
i nie opuszcza swych świętych.
Nikczemni wyginą na zawsze, *
a ich potomstwo będzie wytępione.
Sprawiedliwi posiądą ziemię *
i będą ją zamieszkiwać na wieki.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Odstąp od złego i czyń dobro, / Pan bowiem umacnia sprawiedliwych.

3 ant. Miej nadzieję w Panu * i strzeż Jego drogi.

III

Usta sprawiedliwego głoszą mądrość, *
a język jego mówi to, co słuszne.
Prawo Boże jest w jego sercu *
i nie zachwieją się jego kroki.
Występny czatuje na sprawiedliwego *
i usiłuje go zabić.
Lecz Pan nie zostawi go w jego ręku *
i nie pozwoli skazać, gdy stanie przed sądem.
Miej nadzieję w Panu i strzeż Jego drogi, †
a On cię wywyższy, abyś posiadł ziemię, *
i ujrzysz zagładę występnych.
Widziałem, jak się pysznił występny *
i rozpierał jak cedr rozłożysty.
Przeszedłem obok, a już go nie było, *
szukałem go i nie mogłem znaleźć.
Patrz na uczciwego, przyjrzyj się prawemu, *
bo miłujący pokój posiada potomstwo.
Wszyscy zaś grzesznicy będą wyniszczeni, *
wyginie potomstwo występnych.
Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana, *
On ich ucieczką w czasie utrapienia.
Pan ich wspomaga i wyzwala, †
wyzwala od występnych i zachowuje, *
On bowiem jest ich ucieczką.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Miej nadzieję w Panu i strzeż Jego drogi.

K. Naucz mnie, Panie, trafnego sądu i umiejętności.
W. Bo ufam Twoim przykazaniom.



Z Drugiego Listu św. Piotra Apostoła
1, 12-21

Świadectwo Apostołów i proroków

Umiłowani! Oto dlaczego będę zawsze wam przypominał o tym, choć tego świadomi jesteście i umocnieni w obecnej wśród was prawdzie. Uważam zaś za słuszne pobudzić waszą pamięć, dopóki jestem w tym namiocie, bo wiem, że bliskie jest zwinięcie mojego namiotu, jak to nawet Pan nasz Jezus Chrystus dał mi poznać. Starać się zaś będę, abyście zawsze mieli sposobność po moim odejściu o tym sobie przypominać.
Nie za wymyślonymi bowiem mitami postępowaliśmy wtedy, gdy daliśmy wam poznać moc i przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, ale nauczaliśmy jako naoczni świadkowie Jego wielkości. Otrzymał bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy taki oto głos Go doszedł od wspaniałego Majestatu: "To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie". I słyszeliśmy, jak ten głos doszedł z nieba, kiedy z Nim razem byliśmy na górze świętej.
Mamy jednak mocniejszą, prorocką mowę, a dobrze zrobicie, jeżeli będziecie przy niej trwali jak przy lampie, która świeci w ciemnym miejscu, aż dzień zaświta, a gwiazda poranna wzejdzie w waszych sercach. To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia. Nie z woli bowiem ludzkiej zostało kiedyś przyniesione proroctwo, ale kierowani Duchem Świętym mówili od Boga święci ludzie.


J 1, 14; 2 P 1, 16. 18

W. Słowo stało się ciałem † i zamieszkało między nami. * Oglądaliśmy Jego chwałę, / chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca.
K. Jako naoczni świadkowie Jego wielkości, kiedy z Nim razem byliśmy na górze świętej. W. Oglądaliśmy Jego chwałę, / chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca.



Z listu św. Piotra Almató, prezbitera i męczennika, do swojego ojca
(Pedro Almató y Ribera OP,
Mártir de Tonkin [1830-1861]. Correspondencia familiar,
ed. V. Gómez García, Valencia 1987, pp. 62-63)


Jeśli dowiedziałbyś się,
że mnie schwytano i umęczono za wiarę, nie płacz;
ciesz się raczej z powodu szczęścia,
jakie mi przypadło w udziale

Najdroższy Ojcze!
Przypuszczam, żeś i Ty już mnie opłakał, myśląc, żem umarł. Były wystarczające ku temu powody. Ja również nie sądziłem, że mogę do tej pory żyć, ani też nie robię sobie wielkiej nadziei na to, że przeżyję tak ogromne prześladowanie. Minął już prawie rok, jak do tych wybrzeży dotarli nasi oswobodziciele, pobudowano umocnienia, wzniesiono domy, ale i umarło paręset mieszkańców Kochinchiny. I cóż? Osiągnęliśmy już pokój? O, ukochany Ojcze! Przebiegła polityka Europy kompletnie zadrwiła sobie z naszych nadziei. Myśleliśmy, my naiwni, że jedynie żarliwość religijna przywiodła katolickie siły zbrojne do tego królestwa w celu ukarania króla, a w wypadku gdyby nie uczynił odpowiedniego zadośćuczynienia, żeby odebrać mu królestwo, które Francja dała jego pradziadowi. Póki co jeszcze nic nie zdziałano dla dobra religii, a to, jakie są zamiary Francji wobec Kochinchiny, pokaże przyszłość. Z przyjemnością rozwodziłbym się jeszcze na ten temat, ale nie pozwala mi na to krótka forma listu.
Szkody, które dotąd ponieśliśmy, są ogromne. Nasze misje, swego czasu kwitnące, straciły swą rześkość i piękno. Ileż zniszczonych wiosek, ilu obrabowanych chrześcijan, iluż wysłanników Pana umarłych czy też wygnanych! Naprawdę chce się płakać, widząc, jak jednych prowadzą na szafot, innych trzymają w lochach przez długi czas, a jeszcze innym burzy się ich domy, złupiwszy je najpierw, zostawiając nieszczęsnych na ulicy bez kawałka chleba, dzięki któremu mogliby się utrzymać przy życiu. O, my biedni grzesznicy!
Dokładnej liczby wygnanych, czy to misjonarzy, czy chrześcijan, nie mogę ci podać, bo nie mam pod ręką wykazu, lecz jest ich wielu. Nie licząc czcigodnych wikariuszy apostolskich, o których już pisałem Ci w poprzednim liście, śmiercią męczeńską zginęło oprócz tego dziewiętnastu tutejszych kapłanów, wielu misjonarzy i chrześcijan, których dokładnej liczby też nie znam.
Wszystko to się tyczy tylko naszych misji, gdzie liczyliśmy dwieście tysięcy chrześcijan. Byłoby dla nas pewną pociechą móc przewidzieć kres tylu niedoli, ale bieg spraw w porcie Turon nie pozwala nam na to.
Obecnie cieszę się dość dobrym zdrowiem, choć z powodu panujących okoliczności nie tak dobrym, jak można byłoby sobie tego życzyć. Od siedmiu miesięcy we dwóch Europejczyków mieszkamy potajemnie w małym domu z piwnicą, by ukryć się tam, gdyby przypadkiem mandaryni chcieli nam złożyć wizytę. Jeśli dowiedziałbyś się, że mnie schwytano i umęczono za wiarę, nie płacz. Ciesz się raczej z powodu szczęścia, jakie mi przypadło w udziale. Żegnam Was - Ciebie, Ojcze, moją Matkę, mego brata, siostry, naszych krewnych i przyjaciół, na wypadek gdybym nie mógł napisać do Was kolejnego listu. Polecajcie mnie Bogu i Matce Bożej, by udzielili mi potrzebnych łask, abym umarł z miłości do Nich. Z Bogiem, mój Ojcze.


Łk 6, 22-23a; 1 P 3, 14a

W. Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą † i gdy z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne. * Cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie.
K. Jeżeli cierpicie dla sprawiedliwości, błogosławieni jesteście. W. Cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie.



Módlmy się. Boże, źródło i początku wszelkiego ojcostwa, Ty sprawiłeś, że święci męczennicy Ignacy i Towarzysze okazali się wierni krzyżowi Chrystusa aż do przelania krwi, † spraw za ich wstawiennictwem, abyśmy krzewiąc Twą miłość pośród braci, * zasłużyli na miano Twoich synów i rzeczywiście nimi byli. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG