K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
1 Spotkałem Ciebie przy miejskiej bramie,
Drżącego z zimna i ludzkiej wzgardy,
Więc Cię okryłem połową płaszcza,
Ogrzałem sercem spragnionym Boga.
2 Szukając Ciebie oddałem wszystko
I opuściłem ułudę świata,
Lecz Tyś mnie wezwał, bym służył braciom
I ukazywał im Twoją dobroć.
3 Widziałem Ciebie w świetlistym blasku,
Gdy Ty, posłuszny mojemu słowu,
Na ołtarz zszedłeś, by karmić głodnych
Swą obecnością we Krwi i w Ciele.
4 Wzywałem Ciebie w godzinie śmierci,
Poddany woli mojego Stwórcy,
Gotowy umrzeć, lecz żyć też gotów
Ku pożytkowi każdego z ludzi.
5 A teraz jestem na zawsze z Tobą
I nic nie zdoła rozłączyć obu,
Gdyż Pan i sługa stanowią jedno
Przez miłość Pana i wierność sługi.
6 Wielbimy Ciebie, wcielony Boże,
I Twego Ojca wraz z Duchem Świętym,
A Ty nas okryj zbawienia płaszczem,
I swym pokojem napełnij dusze. Amen.
1 ant.
Jeśli kto chce być pierwszy, * niech stanie się sługą / i ostatnim ze wszystkich.
Psalm 21, 2-8. 14
Dziękczynienie za zwycięstwo króla
Chrystus otrzymał życie, by zmartwychwstał, i długie dni na wieki, i na zawsze (św. Ireneusz)
Panie, król się weseli z Twojej potęgi *
i z Twej pomocy tak bardzo się cieszy.
Spełniłeś pragnienie jego serca *
i nie odmówiłeś błaganiom warg jego.
Bo pomyślne błogosławieństwo wcześniej nań zesłałeś, *
szczerozłotą koronę włożyłeś mu na głowę.
Prosił Ciebie o życie, *
Ty go obdarzyłeś długimi dniami na wieki i na zawsze.
Wielka jest jego chwała dzięki Twej pomocy, *
ozdobiłeś go dostojeństwem i blaskiem.
Gdyż błogosławieństwem uczyniłeś go na wieki, *
napełniłeś go radością Twojej obecności.
Król bowiem w Panu pokłada nadzieję *
i nie zachwieje się z łaski Najwyższego.
Powstań, Panie, w swojej potędze, *
będziemy śpiewać i sławić moc Twoją.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Jeśli kto chce być pierwszy, / niech stanie się sługą / i ostatnim ze wszystkich.
2 ant.
Kiedy się objawi Najwyższy Pasterz, * otrzymacie niewiędnący wieniec chwały.
Psalm 92
Doskonałość Boża
Psalm ten wysławia dzieła Jednorodzonego (św. Atanazy)
I
Dobrze jest dziękować Panu, *
śpiewać Twojemu imieniu, Najwyższy,
Rano głosić łaskawość Twoją, *
a wierność Twoją nocami,
Na harfie dziesięciostrunnej i lirze, *
pieśnią przy dźwiękach cytry.
Bo weselę się, Panie, Twoimi czynami, *
raduję się dziełami rąk Twoich.
Jak wielkie są dzieła Twoje, Panie, *
i jakże głębokie Twe myśli!
Nie zna ich człowiek nierozumny *
i głupiec ich nie pojmuje.
Chociaż występni się plenią jak zielsko, *
a złoczyńcy jaśnieją przepychem,
I tak pójdą na wieczną zagładę, *
Ty zaś, Panie, na wieki jesteś wywyższony.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Kiedy się objawi Najwyższy Pasterz, / otrzymacie niewiędnący wieniec chwały.
3 ant.
Sługo dobry i wierny, * wejdź do radości twojego Pana.
II
Bo oto wrogowie Twoi, Panie,
bo oto wrogowie Twoi poginą, *
rozproszą się wszyscy złoczyńcy.
Dałeś mi siłę bawołu, *
skropiłeś mnie świeżym olejkiem.
Moje oko spogląda z góry na nieprzyjaciół,
a uszy me usłyszały o klęsce przeciwników, *
tych, którzy na mnie powstają.
Sprawiedliwy zakwitnie jak palma, *
rozrośnie się jak cedr na Libanie.
Zasadzeni w domu Pańskim *
rozkwitną na dziedzińcach Boga naszego.
Nawet i w starości wydadzą owoc, *
zawsze pełni życiodajnych soków,
Aby świadczyć, że Pan jest sprawiedliwy; *
On moją Opoką i nie ma w Nim nieprawości.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Sługo dobry i wierny, / wejdź do radości twojego Pana.
K.
Usłyszysz z ust moich słowo.
W.
Które będziesz głosił w moim imieniu.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę (dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).
Z Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Tymoteusza
|
3, 1-16
|
O sługach Kościoła
Nauka ta zasługuje na wiarę. Jeśli ktoś dąży do biskupstwa, pożąda dobrego zadania. Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, nie przebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży? Nie może być świeżo ochrzczony, ażeby wbiwszy się w pychę nie wpadł w diabelskie potępienie. Powinien też mieć dobre świadectwo ze strony tych, którzy są z zewnątrz, ażeby się nie naraził na wzgardę i sidła diabelskie.
Diakonami tak samo winni być ludzie godni, w mowie nieobłudni, nie nadużywający wina, niechciwi brudnego zysku, lecz utrzymujący tajemnicę wiary w czystym sumieniu.
Piszę ci to wszystko spodziewając się przybyć do ciebie możliwie szybko. Gdybym zaś się opóźniał, piszę, byś wiedział, jak należy postępować w domu Bożym, który jest Kościołem Boga żywego, filarem i podporą prawdy. A bez wątpienia wielka jest tajemnica pobożności.
Ten, który objawił się w ciele, usprawiedliwiony został w Duchu, ukazał się aniołom, ogłoszony został poganom, znalazł wiarę w świecie, wzięty został w chwale.
|
Z Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Tymoteusza
|
3, 1-16
|
O sługach Kościoła
Nauka ta zasługuje na wiarę. Jeśli ktoś dąży do biskupstwa, pożąda dobrego zadania. Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, nie przebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży? Nie może być świeżo ochrzczony, ażeby wbiwszy się w pychę nie wpadł w diabelskie potępienie. Powinien też mieć dobre świadectwo ze strony tych, którzy są z zewnątrz, ażeby się nie naraził na wzgardę i sidła diabelskie.
Diakonami tak samo winni być ludzie godni, w mowie nieobłudni, nie nadużywający wina, niechciwi brudnego zysku, lecz utrzymujący tajemnicę wiary w czystym sumieniu.
Piszę ci to wszystko spodziewając się przybyć do ciebie możliwie szybko. Gdybym zaś się opóźniał, piszę, byś wiedział, jak należy postępować w domu Bożym, który jest Kościołem Boga żywego, filarem i podporą prawdy. A bez wątpienia wielka jest tajemnica pobożności.
Ten, który objawił się w ciele, usprawiedliwiony został w Duchu, ukazał się aniołom, ogłoszony został poganom, znalazł wiarę w świecie, wzięty został w chwale.
|
|
|
|
W.
Uważajcie na lud Boży, / nad którym Duch Święty ustanowił was biskupami. * Abyście kierowali Kościołem Boga, / który On nabył krwią swego Syna.
K.
Od szafarzy już tutaj się żąda, aby każdy z nich był wierny. W. Abyście kierowali Kościołem Boga, / który On nabył krwią swego Syna.
List Sulpicjusza Sewerusa
(Ep. 3)
Marcin ubogi i cichy
Marcin od dawna przewidział chwilę swego odejścia ze świata i mówił też braciom, że już bliski jest czas jego wyzwolenia z ciała. Jednakże w międzyczasie zaistniał powód, dla którego chciał się udać do Candes. Duchowieństwo tego Kościoła żyło w niezgodzie, on zaś chciał przywrócić tam pokój. Wiedział, że jego życie zbliża się już do swego końca, uważał jednak, że przywrócenie pokoju temu Kościołowi będzie uwieńczeniem wszystkich jego trudów, toteż udał się do tej miejscowości, gdzie przez pewien czas przebywał.
Po przywróceniu zgody wśród duchowieństwa tego Kościoła zamierzał powrócić do klasztoru, ale niespodziewanie siły zaczęły go opuszczać. Wezwał więc swych braci i powiedział im, że już umiera. Oni więc zaczęli się żalić i smucić i wołali do niego z płaczem: Czemu nas opuszczasz, ojcze? I komu nas pozostawisz, sieroty? Oto wilki drapieżne rzucą się na twoją owczarnię i któż nas przed nimi obroni, gdy braknie nam pasterza? Wiemy, że pragniesz być z Chrystusem, ale nagroda twoja jest ci zachowana i nie umniejszy się, gdy będzie odroczona, raczej więc zlituj się nad nami, których opuszczasz.
On zaś wzruszył się ich płaczem, bo żywo odczuwał w sobie miłosierdzie Pana i łzy popłynęły z jego oczu, a zwróciwszy się do Boga taką oto dał im odpowiedź: Panie, jeżeli jeszcze jestem potrzebny Twojemu ludowi, nie odmawiam dalszego trudu, niech się spełni Twoja wola.
O, jakże wysławić tego męża: nie złamały go trudy, nie daje się zwyciężyć śmierci, niczego sam nie wybiera, nie lęka się umierania, nie odrzuca i życia. Oczy i ręce wzniesione miał ku niebu i ani chwili nie przerywał modlitwy, a kiedy kapłani, którzy byli przy nim, chcieli ulżyć słabnącemu ciału i obrócić je na drugi bok, zabronił im tego, mówiąc: Zostawcie mnie, bracia i dajcie mi patrzeć raczej w niebo niż na sprawy tej ziemi, a mój duch, który ma powrócić do Pana, niech już idzie drogą, na którą wszedł. Wtedy też ujrzał stojącego obok siebie szatana i rzekł: Czemu tu stoisz, okrutna bestio? Nic we mnie nie znajdziesz dla siebie, bo oto przyjęty będę na łono Abrahama.
Wymawiając te słowa, oddał ducha. Marcin pełen radości został przyjęty na łono Abrahama; Marcin ubogi i cichy na ziemi, bogaty wchodzi w bramy nieba.
|
|
|
|
W.
Umiłowany przez Boga i ludzi, / a pamięć o nim niech będzie błogosławiona. * Pan go uświęcił przez wierność i łagodność / i wybrał spomiędzy żyjących.
K.
Niech Pan da mądrość waszym sercom, / abyście sądzili lud Jego w sprawiedliwości. W. Pan go uświęcił przez wierność i łagodność / i wybrał spomiędzy żyjących.
Jeśli pragnie się przedłużyć Wigilię tego święta, należy po II responsorium dodać pieśni i Ewangelię.
HYMN CIEBIE, BOŻE, CHWALIMY
Ciebie, Boże, chwalimy,
Ciebie, Panie, wysławiamy.
Tobie, Ojcu Przedwiecznemu,
wszystka ziemia cześć oddaje.
Tobie wszyscy Aniołowie,
Tobie niebiosa i wszystkie Moce:
Tobie Cherubini i Serafini
nieustannym głoszą pieniem:
Święty, Święty, Święty
Pan Bóg Zastępów!
Pełne są niebiosa i ziemia
majestatu chwały Twojej.
Ciebie przesławny chór Apostołów,
Ciebie Proroków poczet chwalebny,
Ciebie wychwala
Męczenników zastęp świetlany.
Ciebie po wszystkiej ziemi
wysławia Kościół święty:
Ojca niezmierzonego majestatu,
godnego uwielbienia, prawdziwego
i Jedynego Twojego Syna,
Świętego także
Ducha Pocieszyciela.
Tyś Królem chwały, o Chryste,
Tyś Ojca Synem Przedwiecznym.
Ty, dla zbawienia naszego biorąc człowieczeństwo,
nie wahałeś się wstąpić w łono Dziewicy.
Ty, skruszywszy żądło śmierci,
otworzyłeś wierzącym królestwo niebios.
Ty po prawicy Boga zasiadasz
w Ojcowskiej chwale.
Ty przyjdziesz jako Sędzia:
tak wszyscy wierzymy.
Błagamy Cię przeto: dopomóż swym sługom,
których najdroższą Krwią odkupiłeś.
Policz ich między świętych Twoich
w wiekuistej chwale.
Następującą część hymnu można według uznania opuścić:
Zachowaj lud swój, o Panie,
i błogosław dziedzictwu swojemu.
I rządź nimi,
i wywyższaj ich aż na wieki.
Po wszystkie dni
błogosławimy Ciebie
I wysławiamy imię Twe na wieki,
na wieki bez końca.
Racz, Panie, w dniu dzisiejszym
zachować nas od grzechu.
Zmiłuj się nad nami, Panie,
zmiłuj się nad nami.
Niech miłosierdzie Twoje, Panie, okaże się nad nami,
jako my w Tobie ufność pokładamy.
W Tobie, o Panie, złożyłem nadzieję,
nie będę zawstydzon na wieki.
Ciebie, Boga, wysławiamy,
Tobie, Panu, wieczna chwała.
Ciebie, Ojca, niebios bramy,
Ciebie wielbi ziemia cała.
Tobie wszyscy Aniołowie,
Tobie Moce i niebiosy,
Cheruby, Serafinowie
ślą wieczystej pieśni głosy:
Święty, Święty nad Świętymi
Bóg Zastępów, Król łaskawy,
Pełne niebo z kręgiem ziemi
majestatu Twojej sławy.
Apostołów Tobie rzesza,
chór Proroków pełen chwały,
Tobie hołdy nieść pośpiesza
Męczenników orszak biały.
Ciebie poprzez okrąg ziemi
z głębi serca, ile zdoła,
Głosy ludów zgodzonymi
wielbi święta pieśń Kościoła.
Niezmierzonej Ojca chwały,
Syna, Słowo wiekuiste,
Z Duchem, wszechświat wielbi cały:
Królem chwały Tyś, o Chryste!
Tyś Rodzica Syn z wiek wieka.
By świat zbawić swoim zgonem,
Przyoblókłszy się w człowieka,
nie wzgardziłeś Panny łonem.
Tyś pokruszył śmierci wrota,
starł jej oścień w męki dobie
I rajskiego kraj żywota
otworzyłeś wiernym sobie.
Po prawicy siedzisz Boga,
w chwale Ojca, Syn Jedyny,
Lecz gdy zabrzmi trąba sroga,
przyjdziesz sądzić ludzkie czyny.
Prosim, słudzy łask niegodni,
wspomóż, obmyj grzech, co plami,
Gdyś odkupił nas od zbrodni
drogiej swojej Krwi strugami.
Ze świętymi w blaskach mocy
wiecznej chwały zlej nam zdroje,
Zbaw, o Panie, lud sierocy,
błogosław dziedzictwo swoje!
Następującą część hymnu można według uznania opuścić:
Rządź je, broń po wszystkie lata,
prowadź w niebios błogie bramy.
My w dzień każdy, Władco świata,
Imię Twoje wysławiamy.
Po wiek wieków nie ustanie
pieśń, co sławi Twoje czyny.
O, w dniu onym racz nas, Panie,
od wszelakiej ustrzec winy.
Zjaw swą litość w życiu całym
tym, co żebrzą Twej opieki;
W Tobie, Panie, zaufałem,
nie zawstydzę się na wieki.
Módlmy się.
Boże, Ty zostałeś uwielbiony przez życie i przez śmierć świętego Marcina, biskupa, odnów w naszych sercach cuda Twojej łaski, * aby ani śmierć, ani życie nie mogły nas odłączyć od Ciebie.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|