WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

U pasjonistów:

Kolor szat:
Czwartek, 5 listopada 2026
WSPOMNIENIE WSZYSTKICH ZMARŁYCH
ZAKONNIKÓW I ZAKONNIC
RODZINY PASJONISTOWSKIEJ

Godzina Czytań

Możliwość wydruku dostępna wyłącznie
dla użytkowników wersji premium

Wersja do druku - biało-czarna    Wersja do druku - kolorowa 


Hymn | Psalmodia | I Czytanie | Responsorium
II Czytanie | Responsorium | Modlitwa

K. † Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.



1  Ty, który razem z siostrami
Opłakiwałeś Łazarza,
Swoją wszechmocą sprawiłeś,
Że do nich żywy powrócił.

2  Ty swego Ojca prosiłeś,
By Twoim katom przebaczył;
Łotra, co cierpiał przy Tobie,
Podniosłeś słowem pociechy.

3  Ty, umierając, uczniowi
Maryję dałeś za Matkę,
Spraw, by się stała dla wiernych
Otuchą podczas konania.

4  Zmiłuj się, Chryste, nad nami,
Bo za nas krew swą przelałeś;
Przemień obawę przed śmiercią
Na radość życia wiecznego.

5  Tobie, o Chryste,
Nadziejo ludzi,
Ojcu i Duchowi Świętemu
Chwała niech będzie na wieki. Amen.



1 ant. Utworzyłeś mnie z ziemi i przyodziałeś ciałem, * Panie, mój Zbawicielu, / spraw, bym powstał żywy w dniu ostatecznym.

Psalm 40, 2-14. 17-18
Dziękczynienie i prośba
Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało (Hbr 10, 5)

I

Z nadzieją czekałem na Pana, †
a On się pochylił nade mną *
i wysłuchał mego wołania.
Wydobył mnie z dołu zagłady, *
z błotnego grzęzawiska.
Stopy moje postawił na skale *
i umocnił moje kroki.
Włożył mi w usta pieśń nową, *
śpiew dla naszego Boga.
Wielu to ujrzy i przejmie ich trwoga, *
i zaufają Panu.
Szczęśliwy człowiek, który nadzieję pokłada w Panu, *
a nie naśladuje pysznych i skłonnych do kłamstwa.
Panie, Boże mój, wiele uczyniłeś cudów *
i w Twoich zamiarach wobec nas nikt Ci nie dorówna.
A gdybym chciał je głosić i opowiadać, *
byłyby liczniejsze, niż można to wyrazić.
Nie chciałeś ofiary krwawej ani z płodów ziemi, †
lecz otwarłeś mi uszy; *
nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy.
Wtedy powiedziałem: "Oto przychodzę. *
W zwoju księgi jest o mnie napisane:
Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże, *
a Twoje Prawo mieszka w moim sercu".
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Utworzyłeś mnie z ziemi i przyodziałeś ciałem, / Panie, mój Zbawicielu, / spraw, bym powstał żywy w dniu ostatecznym.

2 ant. Panie, racz mnie wybawić, * Panie, pośpiesz mi z pomocą!

II

Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu †
i nie powściągałem warg moich, *
o czym Ty wiesz, Panie.
Sprawiedliwości Twej nie kryłem w głębi serca, *
głosiłem Twoją wierność i pomoc.
Nie taiłem Twojej łaski ani Twej wierności *
przed wielkim zgromadzeniem.
A Ty nie odmawiaj mi, Panie, swego miłosierdzia, *
niech łaska Twoja i wierność zawsze mnie strzegą.
Albowiem osaczyły mnie niezliczone nieszczęścia, *
przygniotły mnie własne winy, których ogarnąć nie mogę.
Są one liczniejsze od włosów na mej głowie, *
więc słabnie we mnie serce.
Panie, racz mnie wybawić, *
Panie, pośpiesz mi z pomocą!
Niech się radują i weselą w Tobie *
wszyscy, którzy Ciebie szukają.
A ci, którzy pragną Twojej pomocy, *
niech zawsze mówią: "Pan jest wielki!"
Ja zaś jestem ubogi i nędzny, *
ale Pan troszczy się o mnie.
Tyś moim wspomożycielem i wybawcą, *
Boże mój, nie zwlekaj!
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Panie, racz mnie wybawić, / Panie, pośpiesz mi z pomocą!

3 ant. Dusza moja pragnie Boga żywego, * kiedyż przyjdę i ujrzę oblicze Boże?

Psalm 42
Tęsknota za Bogiem i świątynią
Kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie; kto chce, niech wody życia zaczerpnie (Ap 22, 17)

Jak łania pragnie wody ze strumieni, *
tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.
Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego, *
kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?
Łzy są moim chlebem we dnie i w nocy; *
"Gdzie jest twój Bóg?" pytają mnie co dzień.
Rozpływa się we mnie moja dusza, *
gdy wspominam, jak z tłumem kroczyłem do Bożego domu
W świątecznym orszaku, *
wśród głosów radości i chwały.
Czemu zgnębiona jesteś, duszo moja, *
i czemu trwożysz się we mnie?
Ufaj Bogu, bo jeszcze wysławiać Go będę: *
On zbawieniem mojego oblicza i moim Bogiem!
A we mnie samym dusza przygnębiona, †
przeto wspominam Cię z ziemi Jordanu, *
z ziemi Hermonu i góry Misar.
Głębia przyzywa głębię hukiem wodospadów. *
Wszystkie Twe nurty i fale nade mną się przewalają.
Niech Pan udzieli mi we dnie swej łaski, †
a w nocy będę Mu śpiewał, *
będę sławił Boga mego życia.
Mówię do Boga: Opoko moja, czemu zapominasz o mnie? *
Czemu chodzę smutny, gnębiony przez wroga?
Kości we mnie się kruszą, *
gdy lżą mnie przeciwnicy,
Gdy cały dzień mówią do mnie: *
"Gdzie jest Bóg twój?"
Czemu zgnębiona jesteś, duszo moja, *
i czemu trwożysz się we mnie?
Ufaj Bogu, bo jeszcze wysławiać Go będę: *
On zbawieniem mojego oblicza i moim Bogiem!
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Dusza moja pragnie Boga żywego, / kiedyż przyjdę i ujrzę oblicze Boże?

K. Wielka jest litość Twoja, Panie.
W. Obdarz mnie życiem według Twych wyroków.


Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę
(dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).


Z Drugiego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian

4, 16 - 5, 10

Otrzymamy od Boga w niebie wieczne mieszkanie

Bracia! Chociaż niszczeje nasz człowiek zewnętrzny, to jednak ten, który jest wewnątrz, odnawia się z dnia na dzień. Niewielkie bowiem utrapienia nasze obecnego czasu gotują bezmiar chwały przyszłego wieku dla nas, którzy się wpatrujemy nie w to, co widzialne, lecz w to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne, przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie.
Wiemy bowiem, że jeśli nawet zniszczeje nasz przybytek doczesnego zamieszkania, będziemy mieli mieszkanie od Boga, dom nie ręką uczyniony, lecz wiecznie trwały w niebie. Tak przeto teraz wzdychamy, pragnąc przyodziać się w nasz niebieski przybytek, o ile tylko odziani, a nie nadzy będziemy. Dlatego właśnie udręczeni wzdychamy, pozostając w tym przybytku, bo nie chcielibyśmy go utracić, lecz przywdziać na niego nowe odzienie, aby to, co śmiertelne, wchłonięte zostało przez życie. A Bóg, który nas do tego przeznaczył, dał nam Ducha jako zadatek.
Tak więc, mając tę ufność, wiemy, że jak długo pozostajemy w ciele, jesteśmy pielgrzymami, z daleka od Pana. Albowiem według wiary, a nie dzięki widzeniu postępujemy. Mamy jednak nadzieję i chcielibyśmy raczej opuścić nasze ciało i stanąć w obliczu Pana. Dlatego też staramy się Jemu podobać, czy to gdy z Nim jesteśmy, czy gdy z daleka od Niego. Wszyscy bowiem musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre.

Z Drugiego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian
4, 16 - 5, 10

Otrzymamy od Boga w niebie wieczne mieszkanie

Bracia! Chociaż niszczeje nasz człowiek zewnętrzny, to jednak ten, który jest wewnątrz, odnawia się z dnia na dzień. Niewielkie bowiem utrapienia nasze obecnego czasu gotują bezmiar chwały przyszłego wieku dla nas, którzy się wpatrujemy nie w to, co widzialne, lecz w to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne, przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie.
Wiemy bowiem, że jeśli nawet zniszczeje nasz przybytek doczesnego zamieszkania, będziemy mieli mieszkanie od Boga, dom nie ręką uczyniony, lecz wiecznie trwały w niebie. Tak przeto teraz wzdychamy, pragnąc przyodziać się w nasz niebieski przybytek, o ile tylko odziani, a nie nadzy będziemy. Dlatego właśnie udręczeni wzdychamy, pozostając w tym przybytku, bo nie chcielibyśmy go utracić, lecz przywdziać na niego nowe odzienie, aby to, co śmiertelne, wchłonięte zostało przez życie. A Bóg, który nas do tego przeznaczył, dał nam Ducha jako zadatek.
Tak więc, mając tę ufność, wiemy, że jak długo pozostajemy w ciele, jesteśmy pielgrzymami, z daleka od Pana. Albowiem według wiary, a nie dzięki widzeniu postępujemy. Mamy jednak nadzieję i chcielibyśmy raczej opuścić nasze ciało i stanąć w obliczu Pana. Dlatego też staramy się Jemu podobać, czy to gdy z Nim jesteśmy, czy gdy z daleka od Niego. Wszyscy bowiem musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre.
por. 2 Kor 4, 16-17; 1 Kor 15, 22

W. Jeśli bowiem niszczeje nasz człowiek zewnętrzny, to ten, który jest wewnątrz, odnawia się z dnia na dzień. * Niewielkie bowiem utrapienia nasze obecnego czasu gotują bezmiar chwały przyszłego wieku.
K. Jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni. W. Niewielkie bowiem utrapienia nasze obecnego czasu gotują bezmiar chwały przyszłego wieku.



Z listów św. Pawła od Krzyża do Agnieszki Grazi
(Lett. I, ss. 194-195. 238-239. 349)

Wielkie pragnienie nieba

Ach, cóż za święte myśli miałem dzisiaj, gdy spacerowałem! Myśli o miłosierdziu, o miłości, o zjednoczeniu z Bogiem dla mojej duszy i dla duszy Pani.
Prawdziwy Boże, co będzie z naszymi sercami, gdy zanurzymy się w tym niekończącym się morzu słodkości!
Jak to będzie, gdy tam, w niebie wszyscy będziemy miłością przemienieni w Bogu i będziemy radzi z tej nieskończonej Dobroci, z której cieszy się nasz Bóg!
Jak to będzie, córko moja, kiedy wyśpiewywać będziemy w wieczności Boże miłosierdzie, triumfy nieskalanego Baranka i Najświętszej Maryi, naszej Matki!
Jak to będzie, kiedy nieustannie wyśpiewywać będziemy to odwieczne potrójne Święty, Święty, Święty, gdy razem ze świętymi śpiewać będziemy to słodkie Alleluja! Cóż wtedy się stanie z naszymi sercami, z naszym duchem! Gdy będziemy złączeni z Bogiem bardziej niż żelazo w ogniu, które, nie przestając być żelazem, wydaje się być całe ogniem. Tak my będziemy całkowicie przemienieni w Bogu, iż dusza cała będzie przebóstwiona. Och, kiedyż nadejdzie ten dzień! Kiedy, kiedy przyjdzie śmierć i zniszczy mury tego więzienia! To będzie dzień naszych zaślubin, naszych godów, w którym nasza dusza w sposób najwyższy zaślubi drogiego Jezusa i zasiądzie w wieczności do tej niebiańskiej uczty.
Słyszę, że nie opuszcza Pani choroba, ale cieszę się, że Jezus, Boski Lekarz i ukochany Oblubieniec, umacnia jej duszę i ciało.
Proszę uczynić wszystko, co można, by nie zaniechać przyjmowania Go w wielkim sakramencie Jego miłości. Pozwolić swemu sercu, by dać puścić całkowicie uzdę swego serca, by dać upust uczuciom wobec tej nieskończonej miłości. Pozwolić także, by w sposób wolny oddychało tą chwałą, która jest dla Pani przygotowana przez nieskończone zasługi Jezusa. O, właśnie tu trzeba otworzyć jej drogę, ażeby pragnęła tego raju, w którym będziemy zawsze cieszyli się wieczną radością, wielbiąc nieustannie nasze Najwyższe Dobro bez obawy ponownego utracenia Go. Jeśli jednak musi Pani zostać w łóżku, niech jej myśli tkwią przy Bogu i proszę zanurzyć się w owym niezmiernym morzu miłości, z tym, że będąc w łóżku, proszę być jak na krzyżu Boskiego Oblubieńca. Już widzę, jak mury stają się coraz cieńsze, a biedna uwięziona odleci wolna do ojczyzny, którą to kupił jej słodki Jezus za cenę najdroższej swojej krwi. Ale należy uprzedzić, że przy wyjściu z więzienia trzeba być przyodzianym w strój koloru popiołu, na którym ma być napisane: jestem czystym "nic"; jestem niczym więcej jak otchłanią zła. Ty jeden, o Boże, jesteś Tym, Kim Jesteś, i od Ciebie oczekuję wszelkiego mego dobra, przez zasługi krwi mego Jezusa.
Gdy będziesz wychodziła z więzienia w tym ubogim stroju z popiołu, z napisem "nic", Bóg, który jest wszystkim, rozporządzi, byś rozebrana z tego ubrania przyoblekła duszę w szaty królowej, ubarwione krwią Bożego, nieskalanego Baranka i wyhaftowane Jego Boskimi cnotami. Tak ustrojona zostaniesz powołana do Jego królestwa, by zasiąść na wieki przy Jego Boskim stole i śpiewać zawsze: Święty, Święty, Święty, tylko Ty jesteś Święty, tylko Tyś jest Panem, tylko Tyś Najwyższy, Jezu Chryste.


1 Tes 4, 13-14; Jr 22, 10

W. Tymi, którzy umierają, nie smućcie się jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei. * Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, / to również tych, którzy umarli w Jezusie, / Bóg wyprowadzi wraz z Nim.
K. Nie płaczcie nad zmarłym i nie lamentujcie nad nim. W. Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, / to również tych, którzy umarli w Jezusie, / Bóg wyprowadzi wraz z Nim.



Módlmy się. Ojcze miłosierdzia, udziel przebaczenia grzechów naszym zmarłym braciom i siostrom, którzy żyli złączeni z nami w realizowaniu tego samego charyzmatu, † aby tak jak starali się upodabniać do Jezusa ukrzyżowanego, * tak też ogarnięci wraz z Nim Twoim błogosławieństwem głosili bez końca Twoją chwałę. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG