WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

U jezuitów:

Kolor szat:
Wtorek, 3 listopada 2026
BŁ. RUPERTA MAYERA, PREZBITERA
Wspomnienie dowolne

Godzina Czytań

Możliwość wydruku dostępna wyłącznie
dla użytkowników wersji premium

Wersja do druku - biało-czarna    Wersja do druku - kolorowa 


Hymn | Psalmodia | I Czytanie | Responsorium
II Czytanie | Responsorium | Modlitwa

K. † Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.



1  Ty jesteś, Chryste, zwierzchnikiem i głową
Wszystkich pasterzy Twojego Kościoła,
Przyjmij więc hołdy składane z radością
W święto pasterza.

2  Ty go wybrałeś, by służył Ci wiernie
Jako uczestnik Twojego kapłaństwa;
On zaś z miłością otaczał opieką
Lud odkupiony.

3  Był przewodnikiem i wzorem dla wiernych,
Światłem dla ślepych, ratunkiem ubogich,
Ojcem roztropnym i wszystkim dla wszystkich
Tak jak Apostoł.

4  Chryste, co w niebie nagradzasz zasługi
Świętych pasterzy i dajesz im chwałę,
Pomóż nam dążyć za jego przykładem
Drogą zbawienia.

5  Tobie, o Zbawco i Królu wszechmocny,
Razem z Twym Ojcem i Duchem płomiennym
Cześć, uwielbienie i chwała niech będzie
Teraz i zawsze. Amen.



1 ant. Bóg wstaje i pierzchają przed Jego obliczem * ci, którzy Go nienawidzą.

Psalm 68
Triumfalne wejście Pana
Chrystus, wstąpiwszy do góry, wziął do niewoli jeńców, rozdał ludziom dary (Ef 4, 8)

I

Bóg wstaje i rozpraszają się Jego wrogowie, †
pierzchają przed Jego obliczem *
ci, którzy Go nienawidzą.
Jak dym przez wiatr rozwiany, †
jak wosk, co rozpływa się przy ogniu, *
tak giną przed Bogiem grzesznicy.
A sprawiedliwi cieszą się i weselą przed Bogiem, *
i rozkoszują radością.
Śpiewajcie Bogu, grajcie Jego imieniu, †
równajcie drogę przed Tym, który dosiada obłoków, *
cieszcie się Panem, przed Nim się weselcie.
Ojcem dla sierot i wdów opiekunem *
jest Bóg w swym świętym mieszkaniu.
Bóg dom gotuje dla opuszczonych, †
jeńców prowadzi ku lepszemu życiu, *
tylko oporni zostają na zeschłej ziemi.
Boże, gdy szedłeś przed ludem Twoim, *
gdy kroczyłeś przez pustynię,
Zadrżała ziemia, niebo deszcz zesłało *
przed obliczem Boga, przed Bogiem Izraela.
Deszcz obfity zesłałeś, Boże, *
Tyś orzeźwił swe znękane dziedzictwo.
Twoja rodzina, Boże, znalazła to mieszkanie, *
które w swej dobroci dałeś ubogiemu.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Bóg wstaje i pierzchają przed Jego obliczem / ci, którzy Go nienawidzą.

2 ant. Bóg nasz jest Bogiem, który wyzwala, * Pan ratuje nas od śmierci.

II

Pan rozkaz wydaje, †
a liczni wysłannicy głoszą dobrą nowinę: *
"Wielkie wojsko jest rozgromione!
Uciekają królowie zastępów, uciekają, *
a mieszkanka domu dzieli łupy.
Gdy wy spoczywaliście pośród zagród dla trzody, †
pokryły się srebrem skrzydła gołębicy, *
lśniły jej pióra zieloną śniedzią złota.
Gdy tam Wszechmocny królów rozpraszał, *
na górę Salmon opadały śniegi".
Góry Baszanu, to góry wysokie, *
góry Baszanu, to góry urwiste.
Czemu, góry urwiste, z zazdrością patrzycie †
na górę, gdzie Bogu mieszkać się spodobało *
i gdzie Bóg będzie przebywał na zawsze?
Rydwanów Bożych jest tysiąc tysięcy: *
to Pan do świątyni przybywa z Synaju.
Wstąpiłeś na wyżynę biorąc jeńców w niewolę, †
przyjąłeś ludzi jako daninę, *
nawet opornych wprowadzasz do swojego domu.
Pan przez wszystkie dni niech będzie błogosławiony, *
Bóg, który nas dźwiga co dzień, Zbawienie nasze!
Bóg nasz jest Bogiem, który wyzwala, *
Pan ratuje nas od śmierci.
Bóg kruszy głowy swoich wrogów, *
zarosłą czaszkę grzesznika.
Pan powiedział: "Wyprowadzę cię z Baszanu, *
wyprowadzę ciebie z morskiej głębiny,
Aby we krwi twoja stopa brodziła, *
by języki psów twoich miały kąsek z wrogów".
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Bóg nasz jest Bogiem, który wyzwala, / Pan ratuje nas od śmierci.

3 ant. Królestwa ziemi, * śpiewajcie Bogu.

III

Oto widać, Boże, Twój pochód, *
pochód Boga mego i Króla do świątyni.
Przodem idą śpiewacy, na końcu harfiarze, *
w środku dziewczęta uderzają w bębenki.
Chórem błogosławcie Boga na świętym zgromadzeniu, *
błogosławcie Pana, zrodzeni z Izraela.
Tam na czele idzie Beniamin, †
książęta Judy z hufcami, *
książęta Zabulona i Neftalego.
Boże, okaż swoją potęgę, *
potęgę Bożą, której dla nas użyłeś.
W Twej świątyni nad Jeruzalem *
niech królowie złożą Tobie dary.
Skarć dzikie zwierzę żyjące w sitowiu, *
stada byków z cielcami narodów.
Niech padną na twarze przynoszący srebro, *
rozprosz narody, które cieszą się z wojen.
Niech możnowładcy nadejdą z Egiptu, *
niech Etiopia wyciągnie swe ręce do Boga.
Śpiewajcie Bogu, królestwa ziemi, *
zagrajcie Panu.
On przemierza odwieczne niebiosa; *
oto wydał głos swój, głos potężny.
Uznajcie moc Bożą, †
Jego majestat jest nad Izraelem, *
a Jego potęga w obłokach.
Groźny jest Bóg w świątyni, Bóg Izraela, †
On sam swojemu ludowi daje potęgę i siłę. *
Niech będzie Bóg błogosławiony!
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Królestwa ziemi, śpiewajcie Bogu.

K. Będę słuchał tego, co mówi Pan Bóg.
W. Oto ogłasza pokój swojemu ludowi.


Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę
(dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).


Z Pierwszej Księgi Machabejskiej

2, 1. 15-28. 42-50. 65-70

Powstanie Matatiasza i jego śmierć

W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj wprowadzenie do niniejszego czytania.

W tym czasie powstał Matatiasz, syn Jana, syna Symeona, kapłan z pokolenia Joariba z Jerozolimy, który mieszkał w Modin.
Wtedy do miasta Modin przybyli królewscy wysłańcy, którzy zmuszali do odstępstwa przez uczestnictwo w składaniu ofiary. Wielu spomiędzy Izraelitów przyszło do nich. Gdy jednak zebrali się Matatiasz i jego synowie, wtedy królewscy wysłańcy zwrócili się do Matatiasza słowami: "Ty jesteś zwierzchnikiem, sławnym i wielkim w tym mieście, a powagę twoją umacniają synowie i krewni. Teraz więc ty pierwszy przystąp i wykonaj to, co jest polecone w królewskim dekrecie, tak jak to uczyniły już wszystkie narody, a nawet mieszkańcy Judy i ci, którzy pozostali w Jerozolimie. Za to ty i synowie twoi będziecie należeli do królewskich przyjaciół, ty i synowie twoi będziecie zaszczytnie obdarzeni srebrem, złotem i innymi darami".
Na to jednak Matatiasz odpowiedział donośnym głosem: "Jeżeli nawet wszystkie narody, które mieszkają w państwie podległym królewskiej władzy, na znak posłuszeństwa swemu królowi odstąpiły od kultu swych ojców i zgodziły się na jego nakazy, to jednak ja, moi synowie i moi krewni będziemy postępowali zgodnie z przymierzem, które zawarli nasi ojcowie. Niech nas Bóg broni od przekroczenia Prawa i jego nakazów! Królewskim rozkazom nie będziemy posłuszni i od naszego kultu nie odstąpimy ani na prawo, ani na lewo".
Zaledwie skończył mówić te słowa, pewien człowiek, Judejczyk, przystąpił do ołtarza w Modin, ażeby złożyć ofiarę zgodnie z królewskim dekretem. Gdy zobaczył to Matatiasz, zapłonął gorliwością i zadrżały mu nerki, i zawrzał gniewem, który był słuszny. Pobiegł więc i zabił tamtego obok ołtarza. Zabił wtedy także królewskiego urzędnika, który zmuszał do składania ofiar, ołtarz zaś rozwalił. Zapałał gorliwością o Prawo i tak uczynił jak Finees Zambriemu, synowi Saloma. Wtedy też Matatiasz zaczął w mieście wołać donośnym głosem: "Niech idzie za mną każdy, kto płonie gorliwością o Prawo i obstaje za przymierzem". Potem zaś on sam i jego synowie uciekli w góry, pozostawiając w mieście wszystko, co tylko posiadali.
Wtedy przyłączyło się do nich zgromadzenie asydejczyków, Izraelici mocni i odważni, z których każdy dobrowolnie stanął w obronie Prawa. Wszyscy również, którzy uciekali od złego, przyłączyli się do nich i wzmocnili ich. W ten sposób utworzyli oni wojsko i w gniewie uderzyli na grzeszników, a w swej zapalczywości - na ludzi wiarołomnych; reszta zaś szukała ratunku w ucieczce do pogan.
Matatiasz i jego przyjaciele obchodzili wszystkie miejscowości i rozwalali ołtarze oraz obrzezywali nie obrzezane dzieci, jakie tylko spotkali na izraelskich ziemiach. Prześladowali synów pychy, a szczęście sprzyjało ich postępowaniu. Tak więc bronili Prawa przed poganami i królami i nie pozostawili grzesznikowi pola do działania.
Kiedy zbliżyły się dni śmierci Matatiasza, powiedział do swoich synów: "Teraz jest czas, w którym pycha jest górą, czas karania, czas, kiedy panuje żądza zniszczenia i straszliwy gniew. Teraz więc, dzieci, brońcie Prawa, a nawet życie swoje oddajcie za przymierze, zawarte z waszymi ojcami.
A oto wasz brat, Szymon. Wiem, że jest on człowiekiem rozważnym. Jemu będziecie posłuszni po wszystkie dni, bo on będzie wam zastępował ojca, a Juda Machabeusz, który od samej młodości odznacza się nadzwyczajną siłą, będzie dowódcą waszego wojska i będzie prowadził wojnę z ludami. Wy więc ściągnijcie do siebie tych wszystkich, którzy przestrzegają Prawa, i w imieniu swego ludu dokonajcie pomsty! Ściśle odpłaćcie poganom, a trzymajcie się przepisów Prawa".
Potem udzielił im swego błogosławieństwa i został dołączony do swoich przodków. Zmarł w roku sto czterdziestym szóstym i został pochowany w rodzinnych grobach w Modin. Cały Izrael opłakiwał go z bardzo wielkim żalem.

Z Księgi Mądrości
10, 1 - 11, 4

Mądrość w życiu patriarchów
i wyzwoleniu z Egiptu

To mądrość ustrzegła Prarodzica świata - pierwsze, samotne stworzenie; wyprowadziła go z jego upadku i dała mu moc panowania nad wszystkim. A gdy od niej odpadł Niegodziwiec w swym gniewie, w bratobójczym szale zgubił sam siebie. Zatopioną z jego winy ziemię Mądrość znowu ocaliła, na lichym drewnie sterując Sprawiedliwym. Gdy przyszło pomieszanie narodów za przewrotną zmowę, ona uznała Sprawiedliwego, zachowała go nienagannym przed Bogiem i zachowała mocnym mimo jego litości dla dziecka.
Gdy przyszła zatrata na bezbożnych, ona wybawiła Sprawiedliwego, gdy zbiegł przed ogniem na Pięć Miast spadającym. Zachowało się jeszcze świadectwo ich przewrotności: dymiące pustkowie, rośliny owocujące o niezwykłej porze, i sterczący słup soli, pomnik duszy, co nie dowierzała.
Gdy bowiem zboczyli z drogi Mądrości, nie tylko tę szkodę ponieśli, że nie poznali, co dobre, ale jeszcze zostawili żywym pamiątkę swej głupoty, by nawet nie mogło pozostać w ukryciu to, w czym pobłądzili.
Lecz Mądrość wybawiła swych czcicieli z utrapień. Ona Sprawiedliwego, co zbiegł przed gniewem brata, po drogach prostych powiodła; ukazała mu Boże królestwo i dała znajomość rzeczy świętych. W mozołach mu poszczęściła i pomnożyła owoc jego trudów. Była przy nim pośród zachłannych jego gnębicieli i obdarzyła go bogactwami. Ustrzegła go przed wrogami, uchroniła przed gotującymi zasadzki. Rozstrzygnęła na jego korzyść ciężkie zmaganie, by wiedział, że pobożność możniejsza jest niż wszystko. Nie opuściła Sprawiedliwego, gdy go zaprzedano, ale go wybawiła od grzechu. Zeszła z nim razem do lochu i nie opuściła go w więzach, aż mu przyniosła berło królewskie i władzę nad jego ciemięzcami. Dowiodła, że kłamią jego potwarcy, a jemu dała sławę na wieki.
Ona wyrwała lud święty, plemię nienaganne, spośród narodu ciemięzców. Wstąpiła w duszę Sługi Pańskiego, w znakach i cudach groźnym władcom się przeciwstawiła. Oddała świętym zapłatę ich trudów, powiodła ich drogą cudowną i stała się im za dnia osłoną, a światłem gwiazd wśród nocy. Przeprawiła ich przez Morze Czerwone, przeprowadziła poprzez wody mnogie, a wrogów ich potopiła i wyrzuciła z głębin otchłani.
Wzięli więc sprawiedliwi łupy z bezbożnych i opiewali, Panie, święte imię Twoje, i sławili zgodnie zwycięską Twą rękę. Mądrość bowiem otworzyła usta niemych i głośnymi uczyniła języki niewprawnych. Poszczęściła ich dziełom przez ręce świętego Proroka: przebyli bezludną pustynię i rozbili namioty w miejscach niedostępnych. Stawili czoło nieprzyjaciołom i odparli wrogów. Wołali do Ciebie, gdy byli spragnieni, i otrzymali wodę z litej skały, w pragnieniu ochłodę - z kamienia twardego.
1 Mch 2, 51. 64

W. Pamiętajcie o tym, † jak postępowali ojcowie, co czynili za swojego życia, / a zdobędziecie wielką chwałę. * Imię wasze wiecznie wspominać będą.
K. Synowie, bądźcie mężni i mocni w zachowaniu Prawa, przez nie bowiem dostąpicie chwały. W. Imię wasze wiecznie wspominać będą.



Z homilii kardynała Juliusza Döpfnera († 1976)


Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości,
albowiem oni będą nasyceni

Jakże wspaniale ta wypowiedź odpowiada ojcu Rupertowi Mayerowi! Bóg był naprawdę jego pasją i ta pasja nie tylko go bezbłędnie prowadziła we właściwym kierunku, ale go po prostu w tym kierunku ciągnęła. Był on przepełniony głębokim umiłowaniem Pana Boga. W jego ulubionej modlitwie odnajdujemy zawsze jeden i ten sam refren: "Panie, jak chcesz - kiedy chcesz - co chcesz - ponieważ chcesz". Magnesem tego życia był Pan i jego wola. "Albowiem oni będą nasyceni"... Wiemy, jak umarł ojciec Rupert Mayer, kiedy to po przeczytaniu tego urywku Ewangelii o błogosławieństwach głosił kazanie, przerywając je bowiem trzykrotnie wykrzyknął: "Pan, Pan, Pan!" Dla niego było to wypełnienie obietnicy: "będą nasyceni". Przez całe życie zwykł był się sycić jak najczęstszym spotykaniem się z Panem Bogiem, a teraz nakarmiony został do sytości odpowiednio do tego, co usłyszeliśmy w dzisiejszym czytaniu: "Zobaczymy Go bowiem takim, jaki jest" (1 J 3, 2).
"Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią". Gdyby to ktoś chciał przedstawić na przykładzie ojca Ruperta Mayera, nigdy by nie doszedł do końca. Anteny swego ogromnego serca ustawiał on tak, by mogły odkryć każdą potrzebę człowieka. Zawsze był ustawiony na odbiór, zawsze gotowy do skoku, nieustannie się rozglądał, w którym kierunku powinien by wyruszyć. Jako kapelan wojskowy zawsze był tam, gdzie było najbardziej niebezpiecznie. Miłosierna miłość popędzała tego duszpasterza w wielkim mieście, tak że dostrzegał nędzę. Widział niedostatek uwięzionych, robotników, rodzin. Założył Zgromadzenie Sióstr Świętej Rodziny, zorganizował odprawianie Mszy świętej na dworcu głównym. Ponieważ wiedział, jakie zamieszanie spowodowała wojna w umysłach ludzi, można go było zobaczyć na niezliczonych zebraniach, na których tak jasno przemawiał. Większą część dnia trawił na słuchaniu spowiedzi i na rozmowach. Udzielał pomocy dyskretnie i osobiście, oddając dosłownie wszystko do końca. Głosił kazania wszędzie tam, gdzie był potrzebny. Przemawiał do mężczyzn z Sodalicji Mariańskiej i w parafiach: zawsze z głęboką wiarą, prosto, odpowiednio do chwili i przystępnie.
"Błogosławieni, którzy prześladowanie cierpią dla sprawiedliwości, ponieważ do nich należy Królestwo niebieskie". Także ta droga ojca Ruperta Mayera może być dla nas przykładem. Znamienną cechą każdej chwili jego życia była wytrwała walka o słuszne sprawy. W czasach nazizmu w całej pełni się ujawniła jego prawość i odwaga. A wspaniale przy tym - właśnie w duchu Kazania na Górze - starał się rozeznawać. Jednego jeszcze nie wolno nam przeoczyć: człowiek, który się zdecydował na tak wielką działalność, z trudem ogromnym znosił to, że już nic więcej dla ludzi zrobić nie mógł. Ale właśnie wtedy dokonało się oczyszczenie jego wnętrza. W naśladowaniu Ukrzyżowanego dojrzała w nim w pełni czynna miłość i ujawniła się w złożeniu siebie w darze.



W. Stałem się świadkiem wiary w Jezusa Chrystusa i niczego więcej się nie obawiam. * Nie wstydzę się Ewangelii.
K. Chcę za nic mieć swoje życie, byleby głoszona była Jego Ewangelia. W. Nie wstydzę się Ewangelii.



Módlmy się. Boże, Ty sprawiłeś, że błogosławiony Rupert, prezbiter, mężnie wyznawał wiarę i spieszył z pomocą ubogim, † daj nam przez jego wstawiennictwo, żeby w Twoim Kościele powstali wzorowi głosiciele Twojej Ewangelii, * a nas samych obdarz sercem otwartym na potrzeby ludzi. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG