WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

U franciszkanów konwentualnych:

Kolor szat:
Poniedziałek, 26 października 2026
BŁ. BONAWENTURY Z POTENZY, PREZBITERA
Wspomnienie dowolne

Godzina Czytań

Możliwość wydruku dostępna wyłącznie
dla użytkowników wersji premium

Wersja do druku - biało-czarna    Wersja do druku - kolorowa 


Hymn | Psalmodia | I Czytanie | Responsorium
II Czytanie | Responsorium | Modlitwa

K. † Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.



1  O Boski Mistrzu, kiedy dziś sławimy
Wiernego sługę, któregoś uświęcił,
Niech nasze serca całe się otworzą
Na Twoje słowa:

2  "Niech przyjdzie do Mnie ten, kto utrudzony
I przytłoczony codziennym ciężarem,
Bo tylko we Mnie znajdzie pokrzepienie
Na dalszą drogę.

3  Niech krzyż swój weźmie i podąża za Mną
Po wąskiej ścieżce ofiarnej miłości,
A moje jarzmo słodkie jest i lekkie
Dla wiernych Ojcu".

4  Szczęśliwy człowiek, który to zrozumiał
I wszystko oddał, by posiąść zbawienie,
A jego życie było hymnem chwały
Dla Najwyższego.

5  Wielbimy Ciebie, pełen majestatu
Wcielony Boże i Bracie nas wszystkich,
I Twego Ojca z Duchem, który mieszka
W pokornych duszach. Amen.



1 ant. Nakłoń ku mnie Twego ucha, Panie, * aby mnie ocalić.

Psalm 31, 2-17. 20-25
Ufna modlitwa w cierpieniu
Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego (Łk 23, 46)

I

Panie, do Ciebie się uciekam, †
niech nigdy nie doznam zawodu, *
wybaw mnie w sprawiedliwości Twojej.
Nakłoń ku mnie Twego ucha, *
pośpiesz, aby mnie ocalić!
Bądź dla mnie skałą schronienia, *
warownią, która ocala.
Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą, *
kieruj mną i prowadź przez wzgląd na swe imię.
Wydobądź z sieci zastawionej na mnie, *
bo Ty jesteś moją ucieczką.
W ręce Twoje powierzam ducha mego, *
Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.
Nienawidzisz czcicieli bóstw marnych, *
ja zaś pokładam ufność w Panu.
Weselę się i cieszę Twoim miłosierdziem, †
boś wejrzał na moją nędzę, *
zrozumiałeś udrękę mej duszy.
I nie oddałeś mnie w ręce nieprzyjaciół, *
postawiłeś me stopy na miejscu przestronnym.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Nakłoń ku mnie Twego ucha, Panie, / aby mnie ocalić.

2 ant. Niech Twoje oblicze, Panie, * zajaśnieje nad Twym sługą.

II

Zmiłuj się, Panie, nade mną, bo żyję w udręce, *
od smutku słabnie me oko i dusza, i ciało.
Moje życie upływa wśród zgryzoty, *
a lata moje wśród jęków.
Siłę tracę w ucisku, *
osłabły kości moje.
Stałem się przykładem hańby dla wszystkich mych wrogów, *
dla sąsiadów przedmiotem odrazy,
Postrachem dla moich znajomych, *
ucieka, kto mnie ujrzy na drodze.
Zapomnieli o mnie w sercach, jak o zmarłym, *
stałem się jak wyrzucone naczynie.
Słyszałem bowiem, jak wielu szeptało: †
"Trwoga jest dokoła!" *
Gromadzą się przeciw mnie, zamierzając odebrać mi życie.
Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie, *
i mówię: "Tyś jest Bogiem moim".
W Twoim ręku są moje losy, *
wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.
Niech Twoje oblicze zajaśnieje nad Twym sługą, *
wybaw mnie w swoim miłosierdziu.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Niech Twoje oblicze, Panie, / zajaśnieje nad Twym sługą.

3 ant. Błogosławiony Pan, * który mi okazał swoje cuda i łaskę.

III

Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie, *
którą zachowałeś dla bogobojnych.
Okazujesz ją tym, którzy uciekają się do Ciebie *
na oczach ludzi.
Osłaniasz ich Twą obecnością od spisku mężów, *
ukrywasz w swym namiocie przed swarliwym językiem.
Niech będzie Pan błogosławiony, *
On cuda swoje i łaskę okazał mi w mieście warownym.
Ja zaś w przerażeniu mówiłem: *
"Odtrącony jestem od Twego oblicza".
Lecz Ty wysłuchałeś mój głos błagalny, *
gdy wołałem do Ciebie.
Miłujcie Pana, wszyscy, co cześć Mu oddajecie. †
Pan chroni wiernych, *
a pysznym z nawiązką odpłaca.
Bądźcie dzielni i mężnego serca, *
wszyscy, którzy ufacie Panu.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Błogosławiony Pan, / który mi okazał swoje cuda i łaskę.

K. Prowadź mnie, Panie, w prawdzie według Twych pouczeń.
W. Boże mój i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.


Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę
(dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).


Z Księgi Mądrości

1, 16 - 2, 1a. 10-24

Głupie myśli niezbożnych przeciw sprawiedliwemu

W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj wprowadzenie do niniejszego czytania.

Bezbożni ściągają śmierć na siebie słowem i czynem, usychają, uważając ją za przyjaciółkę, i zawierają z nią przymierze, zasługują bowiem na to, aby być jej działem.
Mylnie rozumując, mówili sobie: "Udręczmy sprawiedliwego biedaka, nie oszczędźmy wdowy ani wiekowej siwizny starca nie uczcijmy. Nasza siła będzie nam prawem sprawiedliwości, bo to, co słabe, gani się jako nieprzydatne. Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny: sprzeciwia się naszym sprawom, zarzuca nam łamanie prawa, wypomina nam błędy naszych obyczajów. Chełpi się, że zna Boga, zwie siebie dzieckiem Pańskim. Jest potępieniem naszych zamysłów, sam widok jego jest dla nas przykry, bo życie jego niepodobne do innych i drogi jego odmienne. Uznał nas za coś fałszywego i stroni od dróg naszych jak od nieczystości. Kres sprawiedliwych ogłasza za szczęśliwy i chełpi się Bogiem jako ojcem.
Zobaczmyż, czy prawdziwe są jego słowa, wybadajmy, co będzie przy jego zejściu. Bo jeśli sprawiedliwy jest synem Bożym, Bóg ujmie się za nim i wyrwie go z ręki przeciwników. Dotknijmy go obelgą i katuszą, by poznać jego łagodność i doświadczyć jego cierpliwości. Zasądźmy go na śmierć haniebną, bo - jak mówił - będzie ocalony".
Tak pomyśleli - i pobłądzili, bo własna złość ich zaślepiła. Nie pojęli tajemnic Bożych, nie spodziewali się nagrody za prawość i nie docenili odpłaty dusz czystych. Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka - uczynił go obrazem swej własnej wieczności. A śmierć weszła na świat przez zawiść diabła i doświadczają jej ci, którzy do niego należą.

Z Księgi Mądrości
1, 16 - 2, 1a. 10-24

Głupie myśli niezbożnych przeciw sprawiedliwemu

Bezbożni ściągają śmierć na siebie słowem i czynem, usychają, uważając ją za przyjaciółkę, i zawierają z nią przymierze, zasługują bowiem na to, aby być jej działem.
Mylnie rozumując, mówili sobie: "Udręczmy sprawiedliwego biedaka, nie oszczędźmy wdowy ani wiekowej siwizny starca nie uczcijmy. Nasza siła będzie nam prawem sprawiedliwości, bo to, co słabe, gani się jako nieprzydatne. Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny: sprzeciwia się naszym sprawom, zarzuca nam łamanie prawa, wypomina nam błędy naszych obyczajów. Chełpi się, że zna Boga, zwie siebie dzieckiem Pańskim. Jest potępieniem naszych zamysłów, sam widok jego jest dla nas przykry, bo życie jego niepodobne do innych i drogi jego odmienne. Uznał nas za coś fałszywego i stroni od dróg naszych jak od nieczystości. Kres sprawiedliwych ogłasza za szczęśliwy i chełpi się Bogiem jako ojcem.
Zobaczmyż, czy prawdziwe są jego słowa, wybadajmy, co będzie przy jego zejściu. Bo jeśli sprawiedliwy jest synem Bożym, Bóg ujmie się za nim i wyrwie go z ręki przeciwników. Dotknijmy go obelgą i katuszą, by poznać jego łagodność i doświadczyć jego cierpliwości. Zasądźmy go na śmierć haniebną, bo - jak mówił - będzie ocalony".
Tak pomyśleli - i pobłądzili, bo własna złość ich zaślepiła. Nie pojęli tajemnic Bożych, nie spodziewali się nagrody za prawość i nie docenili odpłaty dusz czystych. Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka - uczynił go obrazem swej własnej wieczności. A śmierć weszła na świat przez zawiść diabła i doświadczają jej ci, którzy do niego należą.
Mdr 2, 1. 12. 13. 17. 18; Mt 27, 43

W. Mówili bezbożni: † Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo się sprzeciwia naszym sprawom, / zwie siebie dzieckiem Pańskim: * Zobaczmyż, czy prawdziwe są jego słowa. / Bo jeśli sprawiedliwy jest synem Bożym, / Bóg wyrwie go z rąk naszych.
K. Zaufał Bogu: niechże Go teraz wybawi, jeśli Go miłuje. Przecież powiedział: Jestem Synem Bożym. W. Zobaczmyż, czy prawdziwe są jego słowa. / Bo jeśli sprawiedliwy jest synem Bożym, / Bóg wyrwie go z rąk naszych.



Z dzieła św. Bonawentury, biskupa, Do sióstr o doskonałości życia
(Prolog 1, rozdz. 7, 1-3;
Pisma ascetyczno-mistyczne, Warszawa 1984, s. 115; 137-138)


Kochać Boga znaczy dostosować swoją wolę do woli Bożej

"Błogosławiony mąż, którego Ty wychowujesz, Panie, i pouczasz swoim prawem". Wyznaję, że nikogo nie uważam za mądrego, jak tylko tego jedynego, którego pouczyło namaszczenie Ducha Świętego. Tylko bowiem ten jedyny, jak świadczy prorok Dawid, jest naprawdę błogosławiony, tylko ten jedyny jest naprawdę mądry, którego umysł wykształcił Pan, którego ducha pouczył o swoim prawie. Przecież jedynie tylko Prawo Pana jest nieskalane, tylko ono nienaganne, tylko ono nawracające dusze na drogę zbawienia. Nauki zaś, czyli zdobycia wykształcenia w tym prawie należy szukać nie tylko na zewnątrz w książkach, ale raczej przez wewnętrzne przylgnięcie do niego umysłem Bogu oddanym. Należy także pragnąć poznania go w duchu i mocy, aby wewnętrznie uczył Ten, który sam potrafi zmienić zewnętrzną surowość prawa w wewnętrzną słodycz.
Prawo Pana uczy, co należy robić, czego należy unikać, w co należy wierzyć, o co należy prosić w modlitwie, czego należy pragnąć i czego należy się obawiać; uczy, jak być nieskalanym i nienagannym, jak zachowywać dane obietnice, jak opłakiwać popełnione winy, jak pogardzać rzeczami światowymi i odrzucać cielesne, a w końcu poucza o tym, jak przemieniać całe serce, całą duszę, cały umysł według wzoru samego Jezusa Chrystusa. Wszelka światowa mądrość w porównaniu z tą nauką jest naiwna i głupia. Ten będzie naprawdę mądry i naprawdę szczęśliwy, kto nie będzie zapominającym słuchaczem tej nauki, ale pilnym wykonawcą.
Bowiem do uśmierzenia wad, do postępu w łasce, do osiągnięcia najwyższej doskonałości we wszystkich cnotach nie można nic lepszego powiedzieć, nie można wymyślić nic pożyteczniejszego od miłości.
Miłość bowiem ma tak wielką moc, że tylko ona sama zamyka piekło, sama otwiera niebo, sama daje nadzieję zbawienia, sama sprawia, że Bóg jest godny miłości. Miłość ma tak wielką moc, że ona sama pośród cnót została nazwana po prostu cnotą, dzięki której posiadający ją jest bogaty i zamożny, i szczęśliwy, a nie posiadający jej jest ubogi i nędzny, i nieszczęśliwy... Z tego powodu, że miłość jest tak ważną cnotą, dlatego przed staraniem się o inne cnoty należy starać się o miłość, lecz tylko o tę jedną, którą kocha się nade wszystko Boga, a bliźniego ze względu na Boga.
Jak zaś powinnaś kochać swego Stwórcę, sam twój Oblubieniec uczy cię w Ewangelii, mówiąc: "Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem". Najukochańsza służebnico Jezusa Chrystusa, zauważ, jakiej miłości oczekuje od ciebie twój ukochany Jezus. Twój Najukochańszy z pewnością chce, abyś Jego miłości dała całe serce, całą twoją duszę, cały twój umysł tak, aby w całym twoim sercu, w całej twojej duszy, w całym twoim umyśle zupełnie nikt nie miał jakiejś części wraz z Nim.
Na pewno wówczas kochasz całą duszą, kiedy nie to, co ty chcesz, nie to, co świat radzi, nie to, co ciało podsuwa, lecz to, co wiesz, że twój Pan Bóg chce i bez sprzeciwu chętnie czynisz... Kochaj więc Pana Boga twego całą twoją duszą, to znaczy dostosuj twoją wolę we wszystkim do woli Bożej.


1 Tes 3, 12-13; 4, 3

W. Pan † niech pomnoży liczbę waszą / i niech spotęguje waszą wzajemną miłość, * Aby serca wasze utwierdzone zostały jako nienaganne w świętości wobec Boga, Ojca naszego, / wraz ze wszystkimi Jego świętymi.
K. Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie. W. Aby serca wasze utwierdzone zostały jako nienaganne w świętości wobec Boga, Ojca naszego, / wraz ze wszystkimi Jego świętymi.



Módlmy się. Boże, Ty wsławiłeś błogosławionego Bonawenturę cnotą posłuszeństwa i miłością bliźniego, † spraw przez jego wstawiennictwo i przykład, * abyśmy wiernie wypełniali Twoje przykazania i postępowali z radością ducha na drodze doskonałości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG