|
Menu: |
Tabele stron Teksty LG
Teksty Monastycznej LG
|
|

|
W archidiecezji krakowskiej i w diecezji bielsko-żywieckiej:
|
|
Kolor szat:
|
Poniedziałek, 26 października 2026
BŁ. CELINY BORZĘCKIEJ, ZAKONNICY
Wspomnienie dowolne
|
 |
Godzina Czytań

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
LG tom IV: ŚK, str. 1600; LG skrócone: ŚK, str. 1718
1 Sławmy niewiastę roztropną
I ozdobioną cnotami,
Która, bogata w zasługi,
Nagrodą nieba się cieszy.
2 Sercem pokornym i cichym
Szukała Boga w modlitwie,
Łzami, czuwaniem i postem
Stwierdzając miłość do Niego.
3 Czysta w uczuciach i myśli,
Pochlebstwem świata wzgardziła;
Bóg ją napełnił świętością
I dał jej chwałę wieczystą.
4 Całe swe życie oddała
Doskonałości uczynkom,
Teraz już w niebie z radością
Ogląda Boże oblicze.
5 Bądź pochwalony na wieki,
Nasz Boże w Trójcy Jedyny;
Ciebie prosimy z ufnością,
Byś przyjął nas do królestwa. Amen.
Antyfony - LG tom IV: Poniedziałek II, str. 649-652; LG skrócone: Poniedziałek II, str. 849-851
Psalmy - LG tom IV: Poniedziałek II, str. 649-652; LG skrócone: Poniedziałek II, str. 849-851
1 ant.
Nakłoń ku mnie Twego ucha, Panie, * aby mnie ocalić.
Psalm 31, 2-17. 20-25
Ufna modlitwa w cierpieniu
Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego (Łk 23, 46)
I
Panie, do Ciebie się uciekam,
niech nigdy nie doznam zawodu, *
wybaw mnie w sprawiedliwości Twojej.
Nakłoń ku mnie Twego ucha, *
pośpiesz, aby mnie ocalić!
Bądź dla mnie skałą schronienia, *
warownią, która ocala.
Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą, *
kieruj mną i prowadź przez wzgląd na swe imię.
Wydobądź z sieci zastawionej na mnie, *
bo Ty jesteś moją ucieczką.
W ręce Twoje powierzam ducha mego, *
Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.
Nienawidzisz czcicieli bóstw marnych, *
ja zaś pokładam ufność w Panu.
Weselę się i cieszę Twoim miłosierdziem,
boś wejrzał na moją nędzę, *
zrozumiałeś udrękę mej duszy.
I nie oddałeś mnie w ręce nieprzyjaciół, *
postawiłeś me stopy na miejscu przestronnym.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Nakłoń ku mnie Twego ucha, Panie, / aby mnie ocalić.
2 ant.
Niech Twoje oblicze, Panie, * zajaśnieje nad Twym sługą.
II
Zmiłuj się, Panie, nade mną, bo żyję w udręce, *
od smutku słabnie me oko i dusza, i ciało.
Moje życie upływa wśród zgryzoty, *
a lata moje wśród jęków.
Siłę tracę w ucisku, *
osłabły kości moje.
Stałem się przykładem hańby dla wszystkich mych wrogów, *
dla sąsiadów przedmiotem odrazy,
Postrachem dla moich znajomych, *
ucieka, kto mnie ujrzy na drodze.
Zapomnieli o mnie w sercach, jak o zmarłym, *
stałem się jak wyrzucone naczynie.
Słyszałem bowiem, jak wielu szeptało:
"Trwoga jest dokoła!" *
Gromadzą się przeciw mnie, zamierzając odebrać mi życie.
Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie, *
i mówię: "Tyś jest Bogiem moim".
W Twoim ręku są moje losy, *
wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.
Niech Twoje oblicze zajaśnieje nad Twym sługą, *
wybaw mnie w swoim miłosierdziu.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Niech Twoje oblicze, Panie, / zajaśnieje nad Twym sługą.
3 ant.
Błogosławiony Pan, * który mi okazał swoje cuda i łaskę.
III
Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie, *
którą zachowałeś dla bogobojnych.
Okazujesz ją tym, którzy uciekają się do Ciebie *
na oczach ludzi.
Osłaniasz ich Twą obecnością od spisku mężów, *
ukrywasz w swym namiocie przed swarliwym językiem.
Niech będzie Pan błogosławiony, *
On cuda swoje i łaskę okazał mi w mieście warownym.
Ja zaś w przerażeniu mówiłem: *
"Odtrącony jestem od Twego oblicza".
Lecz Ty wysłuchałeś mój głos błagalny, *
gdy wołałem do Ciebie.
Miłujcie Pana, wszyscy, co cześć Mu oddajecie.
Pan chroni wiernych, *
a pysznym z nawiązką odpłaca.
Bądźcie dzielni i mężnego serca, *
wszyscy, którzy ufacie Panu.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Błogosławiony Pan, / który mi okazał swoje cuda i łaskę.
Werset - LG tom IV: Poniedziałek II, str. 652; LG skrócone: Poniedziałek II, str. 852
K.
Prowadź mnie, Panie, w prawdzie według Twych pouczeń.
W.
Boże mój i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę (dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).
LG tom IV: Poniedziałek XXX zw, str. 347-348
|
|
Z Księgi Mądrości
|
1, 16 - 2, 1a. 10-24
|
Głupie myśli niezbożnych przeciw sprawiedliwemu
Bezbożni ściągają śmierć na siebie słowem i czynem, usychają, uważając ją za przyjaciółkę, i zawierają z nią przymierze, zasługują bowiem na to, aby być jej działem.
Mylnie rozumując, mówili sobie: "Udręczmy sprawiedliwego biedaka, nie oszczędźmy wdowy ani wiekowej siwizny starca nie uczcijmy. Nasza siła będzie nam prawem sprawiedliwości, bo to, co słabe, gani się jako nieprzydatne. Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny: sprzeciwia się naszym sprawom, zarzuca nam łamanie prawa, wypomina nam błędy naszych obyczajów. Chełpi się, że zna Boga, zwie siebie dzieckiem Pańskim. Jest potępieniem naszych zamysłów, sam widok jego jest dla nas przykry, bo życie jego niepodobne do innych i drogi jego odmienne. Uznał nas za coś fałszywego i stroni od dróg naszych jak od nieczystości. Kres sprawiedliwych ogłasza za szczęśliwy i chełpi się Bogiem jako ojcem.
Zobaczmyż, czy prawdziwe są jego słowa, wybadajmy, co będzie przy jego zejściu. Bo jeśli sprawiedliwy jest synem Bożym, Bóg ujmie się za nim i wyrwie go z ręki przeciwników. Dotknijmy go obelgą i katuszą, by poznać jego łagodność i doświadczyć jego cierpliwości. Zasądźmy go na śmierć haniebną, bo - jak mówił - będzie ocalony".
Tak pomyśleli - i pobłądzili, bo własna złość ich zaślepiła. Nie pojęli tajemnic Bożych, nie spodziewali się nagrody za prawość i nie docenili odpłaty dusz czystych. Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka - uczynił go obrazem swej własnej wieczności. A śmierć weszła na świat przez zawiść diabła i doświadczają jej ci, którzy do niego należą.
|
Z Księgi Mądrości
|
1, 16 - 2, 1a. 10-24
|
Głupie myśli niezbożnych przeciw sprawiedliwemu
Bezbożni ściągają śmierć na siebie słowem i czynem, usychają, uważając ją za przyjaciółkę, i zawierają z nią przymierze, zasługują bowiem na to, aby być jej działem.
Mylnie rozumując, mówili sobie: "Udręczmy sprawiedliwego biedaka, nie oszczędźmy wdowy ani wiekowej siwizny starca nie uczcijmy. Nasza siła będzie nam prawem sprawiedliwości, bo to, co słabe, gani się jako nieprzydatne. Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny: sprzeciwia się naszym sprawom, zarzuca nam łamanie prawa, wypomina nam błędy naszych obyczajów. Chełpi się, że zna Boga, zwie siebie dzieckiem Pańskim. Jest potępieniem naszych zamysłów, sam widok jego jest dla nas przykry, bo życie jego niepodobne do innych i drogi jego odmienne. Uznał nas za coś fałszywego i stroni od dróg naszych jak od nieczystości. Kres sprawiedliwych ogłasza za szczęśliwy i chełpi się Bogiem jako ojcem.
Zobaczmyż, czy prawdziwe są jego słowa, wybadajmy, co będzie przy jego zejściu. Bo jeśli sprawiedliwy jest synem Bożym, Bóg ujmie się za nim i wyrwie go z ręki przeciwników. Dotknijmy go obelgą i katuszą, by poznać jego łagodność i doświadczyć jego cierpliwości. Zasądźmy go na śmierć haniebną, bo - jak mówił - będzie ocalony".
Tak pomyśleli - i pobłądzili, bo własna złość ich zaślepiła. Nie pojęli tajemnic Bożych, nie spodziewali się nagrody za prawość i nie docenili odpłaty dusz czystych. Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka - uczynił go obrazem swej własnej wieczności. A śmierć weszła na świat przez zawiść diabła i doświadczają jej ci, którzy do niego należą.
|
|
|
Mdr 2, 1. 12. 13. 17. 18; Mt 27, 43
|
W.
Mówili bezbożni: Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo się sprzeciwia naszym sprawom, / zwie siebie dzieckiem Pańskim: * Zobaczmyż, czy prawdziwe są jego słowa. / Bo jeśli sprawiedliwy jest synem Bożym, / Bóg wyrwie go z rąk naszych.
K.
Zaufał Bogu: niechże Go teraz wybawi, jeśli Go miłuje. Przecież powiedział: Jestem Synem Bożym. W. Zobaczmyż, czy prawdziwe są jego słowa. / Bo jeśli sprawiedliwy jest synem Bożym, / Bóg wyrwie go z rąk naszych.
LG tom IV: Własne, str. D 2022, s. 427-429
Z "Listów" bł. Celiny Borzęckiej
(Rękopisy, Archiwum Generalne Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstanek, Rzym, Hist. S VIIJ, T3, Nr 11/6 [4326])
Bądźcie szczęśliwe i pogodne, bo Bóg widzi wasze dobre intencje i wasze dobre pragnienia
Postępujmy w życiu, coraz bardziej się od niego odrywając i w ten sposób zbliżajmy się do wielkiego dnia Zmartwychwstania. Jakie to dobro być już w tym życiu w Zmartwychwstaniu - trwajcie więc w nim, szczęśliwe i spokojne, zgłębiając tę wielką tajemnicę i zmartwychwstając do życia coraz bardziej nadprzyrodzonego. Nie wystarczy objąć tę łaskę samym umysłem, trzeba jeszcze pracy nad sobą i czynów uświęcających duszę opartych na wielkiej pokorze i wdzięczności Panu Bogu.
Błagam Chrystusa Pana, byście już za życia zmartwychwstały w duchu, gdy doznałyście tej wielkiej łaski bycia powołanymi do tak wielkiej i chwalebnej tajemnicy. Przypominajmy sobie słowa naszego Pana: "Pokój mój daję wam". Musimy go więc podtrzymywać i rozdawać wszystkim wokoło nas, a pokojem tym jest dobrze rozumiana miłość.
Nie dręczcie się, gdy pomimo starań i najlepszych chęci nie widzicie na razie postępu. We wszystkich naszych pracach i zamierzeniach pamiętajmy zawsze o słowach Boga: "Ciernie i osty ziemia twoja rodzić będzie tobie". To jest właśnie naszym udziałem i tak być musi. Jako ludzie rozumni, czyńmy spokojnie to, co do nas należy, a następstwa i skutki naszych prac pozostawmy Bogu.
Cóż my wiemy, jakie są Jego plany i zamiary w naszych duszach, w sprawach świata i w naszej pracy? To, czy będziemy je widzieć lub nie, należy tylko do Boga. Dlatego wciąż na nowo pracujmy dla Niego, niczym się nie zrażając. To jest pole naszego działania - mieć oczy zamknięte na owoce naszej pracy - a jednak każdego dnia zabierać się na nowo, aby uczynić wszystko, co w naszej mocy. Tak czynił nasz Mistrz, Bóg.
Bądźcie więc radosne i spokojne, Bóg patrzy na wasze dobre chęci, na wasze intencje i w swoim czasie ujrzycie tego skutki. Każda zaś próba będzie z pożytkiem dla waszej duszy, bo będzie dla was ćwiczeniem w samozaparciu. Co do mnie, nie ma dnia, bym polecając was Panu nie mówiła: "Czyń z nami, co zechcesz, choćbyś wszystko chciał zniszczyć! Z Twej miłościwej ręki gotowa jestem przyjąć wszystko z radością i wdzięcznością". Nie kłopoczę się więc ani nie martwię, i o jedno tylko proszę Pana - o wzrost doskonałości dla sióstr naszego Zgromadzenia, bo początek zmartwychwstania naszych dusz powinien się rozpocząć już za naszego życia, albowiem nie na próżno uczestniczymy w tak chwalebnej Tajemnicy naszego zbawienia.
|
|
|
Kol 3, 1-2
|
W.
Jeśliście razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co jest w górze, gdzie On przebywa z Ojcem. * Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi.
K.
Bóg wskrzesił z martwych Chrystusa. Dlatego nasza wiara i nadzieja skierowane są ku Niemu. W. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi.
LG tom IV: Własne, str. D 2022, s. 429; LG skrócone: Własne, str. D 2022, s. 429
Módlmy się.
Wszechmogący i miłosierny Boże, Ty obdarzyłeś błogosławioną Celinę niezwykłą czcią wobec Tajemnicy Paschalnej i dałeś jej łaskę pełnienia Twojej woli; spraw, za jej przykładem i wstawiennictwem, * abyśmy idąc wiernie za krzyżem Twojego Syna, stali się uczestnikami Jego chwalebnego zmartwychwstania.
Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|