WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

Kolor szat:
Poniedziałek, 19 października 2026
ŚWIĘTYCH MĘCZENNIKÓW
JANA DE BREBEUF, IZAAKA JOGUESA, PREZBITERÓW
ORAZ TOWARZYSZY
Wspomnienie dowolne

Godzina Czytań

Możliwość wydruku dostępna wyłącznie
dla użytkowników wersji premium

Wersja do druku - biało-czarna    Wersja do druku - kolorowa 


Hymn | Psalmodia | I Czytanie | Responsorium
II Czytanie | Responsorium | Modlitwa

K. † Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.


LG tom IV: MM, str. 1474; LG skrócone: MM, str. 1642

W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.

1  Królu chwalebny wyznawców
I męczenników nagrodo,
Tym, którzy Ciebie wybrali,
Otwierasz niebios podwoje.

2  Boże, wysłuchaj łaskawie
Modlitwy pełnej pokory:
Odpuść nam zło popełnione,
Gdy męczenników sławimy.

3  Mocnych wywyższasz przez mękę,
Dla słabych masz miłosierdzie;
Racz nasze winy zapomnieć
I obdarz nas przebaczeniem.

4  Tobie, łaskawy nasz Ojcze,
W jedności z Synem i Duchem,
Chwała, majestat, podzięka
Niech będzie teraz i zawsze. Amen.


Antyfony - LG tom IV: Poniedziałek I, str. 536-538; LG skrócone: Poniedziałek I, str. 738-740
Psalmy - LG tom IV: Poniedziałek I, str. 536-538; LG skrócone: Poniedziałek I, str. 738-740


W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.

1 ant. Wybaw mnie, Panie, * przez Twe miłosierdzie.

Psalm 6
Błaganie o litość
Teraz dusza moja doznała lęku... Ojcze, wybaw mnie od tej godziny (J 12, 27)

Nie karć mnie, Panie, w swoim gniewie *
i nie karz w zapalczywości swojej.
Zmiłuj się nade mną, Panie, bo jestem słaby, †
ulecz mnie, bo znękane są moje kości *
i wielka trwoga ogarnia moją duszę.
Jak długo jeszcze będziesz zwlekał, Panie? †
Powróć, o Panie, ocal moją duszę, *
wybaw mnie przez Twe miłosierdzie.
Bo nikt z umarłych nie wspomni o Tobie, *
któż Cię wychwala w Otchłani?
Zmęczyłem się moim jękiem, †
płaczem obmywam co noc moje łoże *
i łzami skrapiam posłanie.
Od smutku moje oko mgłą zachodzi, *
postarzałem się wśród wszystkich moich wrogów.
Odstąpcie ode mnie wszyscy, którzy zło czynicie, *
bo Pan usłyszał głos mojego płaczu.
Pan usłyszał me błaganie, *
Pan przyjął moją modlitwę.
Niech się zawstydzą i bardzo zatrwożą wszyscy moi wrogowie, *
niech zawstydzeni ode mnie odstąpią.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Wybaw mnie, Panie, przez Twe miłosierdzie.

2 ant. Schronienie w Panu * znajdzie uciśniony.

Psalm 9
Dziękczynienie za zwycięstwo
I znowu przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych

I

Chwalić Cię będę, Panie, całym sercem moim, *
opowiem wszystkie cudowne Twe dzieła.
Cieszyć się będę i radować Tobą, *
zaśpiewam psalm na cześć Twego imienia, Najwyższy.
Bo ustępują moi wrogowie, *
padają i giną przed Twoim obliczem.
Tyś sądu mojego się podjął i sprawy, *
zasiadłeś na tronie jako sędzia sprawiedliwy.
Rozgromiłeś pogan, wygubiłeś grzeszników, *
na wieki wymazałeś ich imię.
Upadek wrogów wieczystą ich ruiną, *
przepadła pamięć o miastach zburzonych przez Ciebie.
A Pan zasiada na wieki, *
przygotował swój tron, by sądzić.
Sam będzie sądził świat sprawiedliwie, *
rozstrzygał bezstronnie sprawy narodów.
Schronienie w Panu znajdzie uciśniony, *
ucieczkę w czasie utrapienia.
Ufają Tobie znający Twe imię, *
bo nie opuszczasz, Panie, tych, co Cię szukają.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Schronienie w Panu znajdzie uciśniony.

3 ant. Będę głosił Twoją chwałę, Panie, * w bramach Córy Syjonu.

II

Psalm śpiewajcie Panu, który mieszka na Syjonie, *
głoście Jego dzieła wśród narodów,
Bo mściciel krwi pamięta o nich, *
nie zapomniał wołania ubogich.
Zmiłuj się nade mną, Panie, †
zobacz, jak jestem poniżony *
przez tych, którzy mnie nienawidzą;
Ty, który mnie dźwigasz spod bram śmierci, †
bym głosił całą Twą chwałę w bramach Córy Syjonu *
i radował się Twoją pomocą.
Poganie wpadli do dołu, który sami kopali, *
w sidle przez nich ukrytym noga ich uwięzła.
Pan się objawił i sąd przeprowadził, *
w dzieła rąk swoich uwikłał się grzesznik.
Niech precz odejdą grzeszni do krainy umarłych, *
wszystkie narody, co zapomniały o Bogu.
Gdyż ubogi nigdy nie będzie zapomniany, *
a ufność nieszczęśliwych nie zawiedzie na wieki.
Powstań, Panie, by nie zwyciężył człowiek, *
osądź narody przed Twoim obliczem.
Przejmij ich, Panie, bojaźnią, *
niech wiedzą poganie, że są tylko ludźmi.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Będę głosił Twoją chwałę, Panie, / w bramach Córy Syjonu.

Werset - LG tom IV: Poniedziałek I, str. 538; LG skrócone: Poniedziałek I, str. 740

K. Ucz mnie, Panie, bym przestrzegał Twego Prawa.
W. I zachowywał je całym sercem.


Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę
(dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).

LG tom IV: Poniedziałek XXIX zw, str. 320-322

Z Księgi Estery

3, 1-15

Żydom grozi niebezpieczeństwo

W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj wprowadzenie do niniejszego czytania.

W owych dniach król Aswerus uczynił wielkim Hamana, syna Hammedaty, Agagitę, i wywyższył go, i umieścił tron jego ponad wszystkimi książętami, którzy przy nim byli. Wszyscy słudzy króla, którzy stali w bramie, klękali i oddawali pokłon przed Hamanem, ponieważ taki rozkaz wydał król co do jego osoby.
A Mardocheusz nie klękał i nie oddawał pokłonu. Wtedy stojący w bramie słudzy królewscy powiedzieli Mardocheuszowi: "Dlaczego przestępujesz polecenie króla?" Mówili tak do niego codziennie, ale on ich nie słuchał. Powiedzieli więc Hamanowi, aby się przekonać, czy trwałe będą postanowienia Mardocheusza, ponieważ wyznał im, że jest Żydem.
I zauważył Haman, że Mardocheusz nie klękał i nie oddawał pokłonu, i napełnił się Haman gniewem. Uważał jednak za niegodne podnieść rękę na samego tylko Mardocheusza, ponieważ powiedziano mu o narodzie Mardocheusza. Szukał więc Haman sposobności, aby w całym królestwie Aswerusa wytępić wszystkich Żydów, to jest naród Mardocheusza.
Od pierwszego miesiąca, to jest miesiąca Nisan, w dwunastym roku panowania króla Aswerusa rzucano "Pur", to jest los, w obecności Hamana na każdy dzień i na każdy miesiąc aż do dwunastego miesiąca Adar. Potem rzekł Haman do króla Aswerusa: "Jest pewien naród rozproszony i odłączony od narodów we wszystkich państwach królestwa twego, a prawa jego są inne niż każdego innego narodu. Praw króla oni nie przestrzegają i w interesie króla leży, aby ich nie zostawić w spokoju. Jeśli król uzna to za słuszne, niech wyda dekret, aby ich wytracić, a ja wpłacę na ręce urzędników dziesięć tysięcy talentów srebra, aby je przelano do skarbca królewskiego".
Na to zdjął król sygnet z ręki swojej i dał go Hamanowi, synowi Hammedaty, Agagicie, wrogowi Żydów. I powiedział król do Hamana: "Niech będzie ci dane srebro i lud ten, abyś uczynił z nim, co wydaje się słuszne w oczach twoich". Zawołano pisarzy królewskich w miesiącu pierwszym dnia trzynastego i napisano wszystko, co rozkazał Haman, do satrapów króla i do namiestników, którzy stali na czele wszystkich państw, i do książąt poszczególnych narodów; napisano do każdego państwa jego pismem i do poszczególnych narodów w ich języku w imieniu króla Aswerusa i opieczętowano sygnetem królewskim. Potem wysłano listy przez gońców do wszystkich państw króla, aby wygubić i wybić, i wyniszczyć wszystkich Żydów, od chłopca do starca, dzieci i kobiety, w tym samym dniu, to jest w dniu trzynastym miesiąca dwunastego, to jest miesiąca Adar, a majątek ich skonfiskować.
Odpis pisma został dostarczony wszystkim państwom jako ustawa i ogłoszono wszystkim narodom, aby były gotowe na ten dzień. Gońcy pobiegli przynaglani rozkazem królewskim, a dekret ogłoszono na zamku w Suzie. Król i Haman siedzieli i pili, miasto zaś Suza było w rozterce.

Z Księgi Syracydesa

27, 25 - 28, 9

Obłuda i nienawiść

Kto rzuca kamień w górę, rzuca go na swoją głowę, a cios podstępem zadany zrani także uderzającego. Ten, kto kopie dół, sam w niego wpadnie, a kto zastawia sidła, sam w nie zostanie schwytany. Kto źle czyni, na tego spadnie zło, a nawet nie pozna, skąd na niego przyjdzie. Drwiny i obelgi są dla pyszałka, a pomsta jak lew czyha na niego. W sidła dali się schwytać ci, którzy się cieszą z upadku bogobojnych, i ogarnie ich boleść jeszcze przed śmiercią.
Złość i gniew są obrzydliwościami, których pełen jest grzesznik. Tego, który się mści, spotka zemsta Pana: On grzechy jego dokładnie zachowa w pamięci. Odpuść przewinę bliźniemu, a wówczas, gdy błagać będziesz, zostaną ci odpuszczone grzechy. Gdy człowiek żywi złość przeciw drugiemu, jakże u Pana szukać będzie uzdrowienia? Nie ma on miłosierdzia nad człowiekiem do siebie podobnym, jakże błagać będzie o odpuszczenie swoich własnych grzechów? Sam będąc ciałem trwa w nienawiści, któż więc odpokutuje za jego przewinienia?
Pamiętaj na ostatnie rzeczy i przestań nienawidzić - na rozkład ciała, na śmierć, i trzymaj się przykazań! Pamiętaj na przykazania i nie miej w nienawiści bliźniego - na przymierze Najwyższego, i daruj obrazę!
Unikaj waśni, a umniejszysz grzechy, człowiek bowiem popędliwy wszczynać będzie kłótnie. Grzesznik szerzy niezgodę między przyjaciółmi i rzuca oszczerstwo między tych, co żyją w zgodzie.

por. Est 4, 17b; Ps 44, 26; Est 4, 17h

W. Panie, Królu wszechmogący, † w Twojej mocy jest wszystko, / i nie ma nikogo, kto by się mógł sprzeciwić Twojej woli. * Wyzwól nas przez swoją łaskę.
K. Wysłuchaj próśb naszych i obróć smutek nasz w radość. W. Wyzwól nas przez swoją łaskę.


LG tom IV: Własne, str. 1288-1289

Z Uwag duchowych św. Jana de Brebeuf, kapłana i męczennika
(The Jesuit Relations and Allied Documents,
The Burrow Brothers C., Cleveland 1898, 164. 166)


Obym nie umarł, jak tylko dla Ciebie, Panie Jezu Chryste,
który dla mnie zechciałeś umrzeć

W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj wprowadzenie do niniejszego czytania.

Przez dwa kolejne dni gorąco pragnąłem ponieść śmierć męczeńską i znosić wszystkie katusze, jakie wycierpieli męczennicy.
Jezu mój, Panie i Zbawicielu, czymże mogę odpłacić za wszystkie dobrodziejstwa, którymi mnie obdarowałeś? "Kielich" Twych cierpień z ręki Twojej "przyjmę i wezwę imienia Twego". W obliczu Twego wiekuistego Ojca i Ducha Świętego, wobec Najświętszej Matki Twojej i Jej przeczystego Oblubieńca, wobec aniołów, apostołów, męczenników, a także świętego Ojca mego Ignacego, świętego Franciszka Ksawerego ślubuję Ci najuroczyściej, Jezu mój, Zbawicielu, że jak dalece to ode mnie zależeć będzie, nie uchylę się od łaski męczeństwa, jeśli kiedykolwiek w swym nieskończonym miłosierdziu zechcesz ją ofiarować mnie, najniegodniejszemu słudze Twojemu.
Zobowiązuję się do tego, aby przez całe życie, jakie mi jeszcze pozostaje, nie wolno mi było unikać sposobności oddania życia i przelania krwi dla Ciebie, chyba że postępowanie przeciwne uznałbym za bardziej przyczyniające się do Twojej chwały. Zobowiązuję się także, iż kiedy przyjdzie mi doznawać śmiertelnej katuszy, przyjmę ją w największej radości i rozkoszy duchowej z Twojej ręki. A zatem, umiłowany Jezu, już teraz z największą radością ofiaruję Ci moją krew, ciało i życie, abym jeśli udzielisz mi tej łaski, nie umarł jak tylko dla Ciebie, ponieważ Ty zechciałeś umrzeć dla mnie. Daj mi tak żyć, abym mógł otrzymać od Ciebie dar owej błogosławionej śmierci. W ten oto sposób, Boże mój i Zbawicielu, "przyjmę kielich" Twych cierpień z ręki Twojej "i imienia Twego wzywać będę": Jezu, Jezu, Jezu!
Boże mój, jakże boleję, że Cię nie poznano, że ten kraj nie nawrócił się jeszcze cały do Ciebie, że grzech nie został jeszcze stąd wykorzeniony! Boże mój, gdyby wszystkie udręki, jakie w tym kraju znoszą więźniowie wraz z okrucieństwem tortur miały spaść na mnie, chętnie się ofiaruję, abym je sam znosił.


Hbr 11, 33. 34. 39; Mdr 3, 5

W. Święci przez wiarę pokonali królestwa, † dokonali czynów sprawiedliwych, / otrzymali obietnicę, / stali się bohaterami w boju. * Wszyscy ze względu na swą wiarę stali się godni pochwały.
K. Bóg ich doświadczył i znalazł ich godnymi siebie. W. Wszyscy ze względu na swą wiarę stali się godni pochwały.


LG tom IV: Własne, str. 1289; LG skrócone: Własne, str. 1517

Módlmy się. Boże, Ty uświęciłeś początki Kościoła w krajach Ameryki Północnej przez nauczanie i męczeństwo świętych Jana i Izaaka oraz ich Towarzyszy, † spraw za ich wstawiennictwem, * aby w całym świecie rozkwitało życie chrześcijańskie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG