|
Menu: |
Tabele stron Teksty LG
Teksty Monastycznej LG
|
|

|
Poza Polską:
|
|
Kolor szat:
|
Wtorek, 13 października 2026
II tydzień psałterza
XXVIII tydzień Okresu Zwykłego
|
 |
Godzina Czytań (monastyczna LG)

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
I. Jeśli Godzinę Czytań odmawia się w nocy lub o świcie:
1 Przez Boga naród wybrany
Stał się rodziną Chrystusa
I więzią ludzkość łączącą
Z łaską Nowego Przymierza.
2 Przez jego losy i dzieje
Kroczy sam Bóg miłosierny,
A słowa dawnych proroków
Głoszą nadejście Mesjasza.
3 Królewski dom Dawidowy
Zrodził nam Pana i Zbawcę,
By w ciele wziętym z Dziewicy
Bóstwo zjednoczył z człowiekiem.
4 Niech będzie chwała na wieki
Ojcu i Jego Synowi,
Którego łaska nam daje
Ducha Świętego pociechę. Amen.
II. Jeśli Godzinę Czytań odmawia się w ciągu dnia:
1 Boże, coś pełen największej dobroci,
Usłysz modlitwy i prośby pokorne,
Które do Ciebie zanoszą z ufnością
Twoi wyznawcy.
2 Pochyl się, Panie, z miłością nad nami,
Lamp naszych płomyk rozjaśnij swym światłem;
Oddal na zawsze od serc naszych grozę
Wszelkich ciemności.
3 Okaż nam litość i daruj przewiny,
Obmyj nieczystych i jeńców uwolnij,
Przebacz upadłym, podźwignij ich mocą
Swojej prawicy.
4 Ojcze i Synu, i Duchu Najświętszy,
Boże potężny i w Trójcy Jedyny,
Tobie, Wszechmocny, niech będzie na wieki
Cześć i majestat. Amen.
1 ant.
Uzdrów mnie, Panie, * bo zgrzeszyłem przeciw Tobie.
Psalm 41
W ciężkiej chorobie
Jeden z was Mnie zdradzi, ten, który je ze Mną (Mk 14, 18)
Błogosławiony człowiek, który myśli o biednym, *
Pan go ocali w dniu nieszczęścia.
Pan go ustrzeże, zachowa przy życiu,
uczyni szczęśliwym na ziemi *
i nie odda go w moc jego wrogów.
Pan mu pomoże na łożu boleści, *
podczas choroby poprawi mu posłanie.
Mówię: "Panie, zmiłuj się nade mną, *
uzdrów mnie, bo zgrzeszyłem przeciw Tobie".
Mówią o mnie ze złością moi nieprzyjaciele: *
"Kiedy wreszcie umrze i przepadnie jego imię?"
A ten, kto mnie odwiedza, mówi puste słowa,
w sercu swoim złość gromadzi *
i rozgłasza ją, skoro wyjdzie za drzwi.
Szepcą przeciw mnie wszyscy, co mnie nienawidzą, *
i obmyślają zgubę:
"Zaraza złośliwa nań spadła, *
już nie wstanie ten, który się położył!"
Nawet mój przyjaciel, któremu ufałem *
i który chleb mój jadał, piętą we mnie godzi.
Ale Ty, Panie, zmiłuj się nade mną, *
dźwignij mnie, abym im odpłacił.
Ja po tym poznam, żeś dla mnie łaskawy, *
że wróg mój nie będzie nade mną triumfował.
A Ty mnie podtrzymasz dzięki mej prawości *
i na wieki umieścisz przed Twoim obliczem.
Błogosławiony Pan, Bóg Izraela, *
aż po wszystkie wieki. Amen, amen.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Uzdrów mnie, Panie, / bo zgrzeszyłem przeciw Tobie.
2 ant.
Panie, mój Boże, * pośpiesz mi z pomocą.
Psalm 70
Błaganie o pomoc Bożą
Panie, ratuj nas, bo giniemy! (Mt 8, 25)
Racz mnie wybawić, Boże, *
Panie, pośpiesz mi z pomocą!
Niech się okryją rumieńcem wstydu *
ci, którzy godzą na moje życie.
Niech ustąpią okryci wstydem *
ci, którzy z moich nieszczęść się weselą.
Niechaj odstąpią okryci hańbą, *
którzy drwią ze mnie.
Niech się radują i weselą w Tobie *
wszyscy, którzy Ciebie szukają.
Niech zawsze mówią: "Bóg jest wielki!" *
ci, którzy pragną Twojej pomocy.
Ja zaś jestem ubogi i nędzny, *
Boże, pośpiesz mi z pomocą!
Tyś wspomożyciel mój i wybawca, *
nie zwlekaj więc, Panie.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Panie, mój Boże, / pośpiesz mi z pomocą.
3 ant.
Bądź dla mnie, Panie, * skałą schronienia.
Psalm 71
Bóg nadzieją człowieka od młodości
Weselcie się nadzieją, a w ucisku bądźcie cierpliwi (Rz 12, 12)
W Tobie, Panie, ucieczka moja, *
niech wstydu nie zaznam na wieki.
Wyzwól mnie i ratuj w Twej sprawiedliwości, *
nakłoń ku mnie swe ucho i ześlij ocalenie.
Bądź dla mnie skałą schronienia
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić, *
bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą.
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca, *
z ucisku złoczyńcy i ciemiężyciela.
Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją, *
Panie, Tobie ufam od młodości.
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin,
od łona matki moim opiekunem, *
Ciebie zawsze wysławiałem.
Stałem się dla wielu przedmiotem podziwu, *
Ty bowiem byłeś mym potężnym wspomożycielem.
Pełne Twojej chwały były moje usta, *
sławiłem Cię przez dzień cały.
Nie odtrącaj mnie, gdy będę stary, *
nie opuszczaj, gdy siły ustaną.
Albowiem moi wrogowie o mnie rozprawiają, *
ci, co czyhają na me życie, odbywają narady.
Mówią: "Bóg go opuścił,
gońcie go i chwytajcie, *
bo nikt go nie uratuje".
Boże, nie stój z daleka ode mnie, *
Boże, pośpiesz mi z pomocą!
Niech się zawstydzą i upadną wrogowie mej duszy,
niech się hańbą i wstydem okryją *
szukający nieszczęścia mojego.
Ja zaś będę zawsze ufał *
i pomnażał wszelką Twoją chwałę.
Moje usta będą głosiły sprawiedliwość Twoją
i przez dzień cały Twoją pomoc, *
bo nawet nie znam jej miary.
Opowiem o potędze Pana, *
będę przypominał tylko Twoją sprawiedliwość.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości *
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.
Lecz i w starości, i w wieku sędziwym *
nie opuszczaj mnie, Boże,
Gdy głosić będę moc Twego ramienia *
i potęgę pokoleniom, które przyjdą,
I sprawiedliwość Twoją, Boże, sięgającą nieba,
którą tak wielkich dzieł dokonałeś; *
Boże, któż jest równy Tobie?
Zesłałeś na mnie wiele srogich utrapień,
lecz znowu przywróciłeś mi życie *
i z ziemskiej otchłani znów mnie wydobędziesz.
Pomnóż moją wielkość *
i pociesz mnie na nowo.
Chcę Twoją wierność wielbić na harfie, mój Boże, *
będę Ci grał na cytrze, Święty Izraela.
Rozradują się moje wargi, gdy będę Ci śpiewał, *
i dusza moja, którą odkupiłeś.
Także mój język cały dzień będzie głosił sprawiedliwość Twoją, *
bo szukający mojego nieszczęścia okryli się hańbą i wstydem.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Bądź dla mnie, Panie, skałą schronienia.
K.
Będę słuchał tego, co Pan Bóg mówi.
W.
Oto ogłasza pokój ludowi i świętym swoim.
|
|
Początek Księgi proroka Zachariasza
|
1, 1 - 2, 4
|
Ósmego miesiąca, w drugim roku panowania Dariusza, Pan skierował to słowo do proroka Zachariasza, syna Berekiasza, syna Iddo:
"Pan był bardzo zagniewany na waszych przodków. Powiedz im więc: Tak mówi Pan Zastępów: Nawróćcie się do Mnie - wyrocznia Pana Zastępów - a Ja nawrócę się do was - mówi Pan Zastępów. Nie bądźcie jak wasi przodkowie, których napominali dawniejsi prorocy: «Porzućcie drogi złe i swoje złe czyny - wyrocznia Pana Zastępów». Ale oni nie usłuchali i zlekceważyli Mnie - mówi Pan. Gdzież są teraz wasi przodkowie? A może prorocy żyją wiecznie? A jednak czyż słowa moje i moje rozkazy, które wydałem sługom moim, prorokom, nie spełniły się na waszych przodkach? I nawracając się, przyznali: Jak zamierzył Pan Zastępów postąpić z nami stosownie do czynów i złości naszych - tak wobec nas postąpił".
Dwudziestego czwartego dnia miesiąca jedenastego, czyli miesiąca Szebat, w drugim roku panowania Dariusza, Pan skierował to słowo do proroka Zachariasza, syna Berekiasza, syna Iddo. "Miałem widzenie w nocy: Oto jakiś jeździec na koniu kasztanowatym stał wśród mirtów w dolinie, a za nim konie kasztanowate, kare i białe".
Zapytałem: "Co to znaczy - panie mój?" Anioł, który mówił do mnie, odpowiedział: "Wyjaśnię ci ich znaczenie". W tej chwili odezwał się jeździec stojący wśród mirtów i odpowiedział tymi słowami: "To są ci, których Pan posłał, aby obiegli ziemię". Lecz oni sami zwrócili się do anioła Pańskiego, który stał wśród mirtów, i oznajmili: "Przeszliśmy ziemię wzdłuż i wszerz - a oto wszędzie panuje pokój".
Wtedy anioł Pański zapytał tymi słowami: "Panie Zastępów, czy długo jeszcze nie przebaczysz Jerozolimie i miastom Judy, na które gniewasz się już lat siedemdziesiąt?" W odpowiedzi danej aniołowi, który mówił do mnie, słowa Pana zabrzmiały zmiłowaniem i pociechą.
Po czym anioł, który mówił do mnie, takie dał mi polecenie: "Rozgłaszaj, że tak powiedział Pan Zastępów: Darzę Jeruzalem i Syjon ogromną miłością, lecz gniew mój zaciążył nad narodami pysznymi, bo gdy Ja się gniewałem tylko trochę, one przesadziły w karaniu. Dlatego tak mówi Pan: Ze zmiłowaniem wracam do Jeruzalem, dom mój tam stanie znowu - wyrocznia Pana Zastępów - i sznur mierniczy będzie rozciągany w Jerozolimie. I to jeszcze głoś: Tak mówi Pan Zastępów: Miasta moje znowu zakwitną dobrobytem, Pan pocieszy Syjon i znowu wybierze sobie Jeruzalem".
Później podniósłszy oczy patrzyłem. I oto zobaczyłem cztery rogi. "Co one oznaczają?" - zapytałem anioła, który mówił do mnie. A on odpowiedział: "To są rogi, które przygniotły Judę, Izraela i Jeruzalem".
Następnie pokazał mi Pan czterech rzemieślników. A kiedy zapytałem: "Do jakiej pracy oni spieszą?" - odpowiedział: "Tamte rogi przygniotły Judę, tak iż nikt nie mógł podnieść głowy, ci zaś przyszli, aby napełnić je trwogą i strącić rogi narodów, które powstały przeciw ziemi judzkiej, aby ją zniszczyć".
|
|
|
|
K.
Ze zmiłowaniem wracam do Jeruzalem.
W.
Dom mój tam stanie.
K.
Miastu nie trzeba słońca ni księżyca, bo jego lampą jest Baranek.
W.
Dom mój tam stanie.
1 ant.
Bóg nie sądzi z pozorów, * lecz wydaje sprawiedliwe wyroki.
Psalm 75
Bóg sędzia najwyższy
Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych (Łk 1, 52)
Wysławiamy Cię, Boże, wielbimy, *
chwalimy Twoje imię, rozgłaszamy Twe cuda.
"Gdy Ja porę wyznaczę, *
odbędę sąd sprawiedliwy.
Choćby się chwiała ziemia z wszystkimi mieszkańcami, *
Ja umacniam jej filary.
Mówię zuchwalcom: «Nie bądźcie zuchwali!», *
a do bezbożnych: «Nie podnoście głowy!»
Nie podnoście głowy przeciwko niebu, *
nie mówcie zuchwale przeciw Bogu.
Bo sąd nie przychodzi ze Wschodu czy Zachodu, *
ani z gór, ani z pustyni.
Lecz sam Bóg jest sędzią: *
jednego poniża, drugiego wywyższa.
Bo w ręku Pana jest kielich *
pieniący się przyprawionym winem.
On z niego nalewa, aż do dna go wypiją, *
pić będą wszyscy niegodziwi tej ziemi".
Ja zaś będę radował się na wieki, *
zaśpiewam Bogu Jakuba.
Skruszę pychę wszystkich niegodziwych, *
a głowa sprawiedliwego się wzniesie.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Bóg nie sądzi z pozorów, / lecz wydaje sprawiedliwe wyroki.
2 ant.
Jeden jest prawodawca i sędzia, * a ty nie sądź bliźniego.
Psalm 82
Los niegodziwych sędziów
Nie sądźcie przedwcześnie, dopóki nie przyjdzie Pan (1 Kor 4, 5)
Bóg powstaje w bożym zgromadzeniu, *
sprawuje swój sąd wśród władców:
"Jak długo będziecie sądzić niegodziwie *
i trzymać stronę występnych?
Ujmijcie się za sierotą i uciśnionym, *
oddajcie sprawiedliwość ubogim i nieszczęśliwym.
Uwolnijcie uciśnionego i nędzarza, *
wyrwijcie go z rąk występnych".
Lecz oni nie pojmują i nie rozumieją,
błąkają się w ciemnościach; *
cała ziemia w posadach się chwieje.
Rzekłem: "Jesteście bogami, *
jesteście wszyscy synami Najwyższego".
Lecz wy pomrzecie jak ludzie, *
poupadacie wszyscy jak książęta.
Powstań, Boże, i dokonaj sądu nad ziemią, *
bo wszystkie narody są Twoją własnością.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Jeden jest prawodawca i sędzia, / a ty nie sądź bliźniego.
3 ant.
Ukaż się w blasku, * Ty, który sądzisz ziemię.
Psalm 94
Bóg mścicielem sprawiedliwych
Bóg jest mścicielem tego wszystkiego, co złe. Nie powołał On nas bowiem do nieczystości, ale do świętości (1 Tes 4, 6-7)
Boże pomsty, Panie, *
Boże pomsty, ukaż się w blasku!
Powstań Ty, który sądzisz ziemię, *
daj pysznym odpłatę!
Jak długo, Panie, występni, *
jak długo występni chełpić się będą,
Pleść i gadać bezczelnie, *
i chwalić się będą złoczyńcy?
Depczą Twój lud, Panie, *
uciskają Twoje dziedzictwo;
Mordują wdowę i przybysza, *
zabijają sieroty.
Mówią: "Pan tego nie widzi, *
nie dostrzega tego Bóg Jakuba".
Pomnijcie na to, głupcy w narodzie, *
kiedy zmądrzejecie, bezrozumni?
Czy nie usłyszy Ten, który wszczepił ucho, *
Ten, który stworzył oko, nie zobaczy?
Czy Ten, co napomina ludy, nie będzie ich karał? *
Ten, który ludzi uczy mądrości?
Znane są Panu ludzkie myśli, *
wie, że są marnością.
Błogosławiony mąż, którego Ty wychowujesz, Panie, *
i pouczasz swoim prawem,
Aby mu dać wytchnienie w dniach nieszczęśliwych, *
zanim grób wykopią występnemu.
Pan nie odpycha swojego ludu *
i nie porzuca swojego dziedzictwa.
Sąd się zwróci ku sprawiedliwości, *
pójdą za nią wszyscy ludzie prawego serca.
Kto wystąpi w mej obronie przeciw niegodziwcom? *
Kto mnie od złoczyńców zasłoni?
Gdyby Pan mi nie udzielił pomocy, *
szybko by moja dusza zamieszkała w krainie milczenia.
A kiedy myślę: "Moja noga się chwieje", *
wtedy mnie wspiera Twoja łaska, Panie.
Gdy w moim sercu mnożą się niepokoje, *
Twoja pociecha orzeźwia mą duszę.
Czy może sprzymierzyć się z Tobą trybunał bezprawia, *
który wbrew prawu sprowadza nieszczęście?
Chociaż czyhają na życie sprawiedliwego *
i chociaż krew niewinną potępią,
Na pewno Pan będzie moją obroną, *
a Bóg mój skałą ucieczki.
A tamtym za ich niegodziwość zapłaci
i własna złość ich zgubi, *
nasz Pan Bóg im zgubę zgotuje.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Ukaż się w blasku, / Ty, który sądzisz ziemię.
K.
Słuchaj, mój ludu, nauki mojej.
W.
Nakłońcie wasze uszy na słowa ust moich.
Z Konferencji świętego Kolumbana, opata: "O skrusze serca"
(Instr. 12, 2-3)
Światło niegasnące w świątyni wiekuistego kapłana
Szczęśliwi i błogosławieni są "owi słudzy, których Pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie". Błogosławione czuwanie w oczekiwaniu na Boga, Stwórcę wszechrzeczy, wszystko wypełniającego i ponad wszystko się wznoszącego.
Oby i mnie także, swego niegodnego sługę, Pan raczył obudzić, bym się otrząsnął ze snu opieszałości; oby raczył rozniecić w mym sercu płomień swej Boskiej miłości, by wzniósł się ku wysokości niebios, by we mnie gorzał i trawił mnie pragnieniem umiłowania Go nade wszystko.
Oby moje życie było światłem płonącym nocą w świątyni mego Pana, oby oświecało wszystkich wchodzących do domu mego Boga. W imię Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, a mego Boga, proszę Cię, Panie, udziel mi daru miłości, która nigdy nie gaśnie, aby światło w mej duszy zawsze jaśniało, a nigdy nie przygasło; aby płonęło dla mnie i przyświecało innym.
Chryste, najsłodszy nasz Zbawicielu, uczyń nas światłem wiecznie gorejącym w twojej świątyni, płomieniem rozpalonym u Twego płomienia, rozjaśnij nasze ciemności, rozprosz dla nas mroki tego świata.
O Panie Jezu, niech w Twojej światłości dojrzę owo Miejsce Święte, świątynię z wysoka, w której przebywasz, będąc jej kapłanem na wieki; niech tylko Ciebie oglądam, na Ciebie patrzę, Ciebie pragnę. Niech Ciebie miłując ujrzę, a moje światło niech zawsze przed Tobą świeci i płonie.
Proszę, najdroższy Zbawicielu, ukaż się nam, którzy Ciebie poszukujemy. A poznając Cię, niech tylko Ciebie miłujemy i pragniemy, niech dniem i nocą o Tobie rozważamy i o Tobie myślimy. Tchnij w nas taką miłość, która jest godna kochać i miłować Ciebie, Boże. Niech ta miłość nas ogarnie i całkowicie nami zawładnie, niech przeniknie nasze uczucia tak dalece, abyśmy poza Tobą, wiekuisty Boże, nikogo innego nie miłowali. I niech tej miłości nie zdoła zagasić nic z tego, co jest w przestworzach, na ziemi i w morzu, tak jak napisano: "Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości".
Oby to wszystko choć częściowo tylko w nas dopełnić się mogło za Twoją przyczyną, Panie nasz, Jezu Chryste. Tobie chwała przez wszystkie wieki. Amen.
|
|
|
|
W.
Już słońca mieć nie będziesz w dzień jako światła, / ani jasność księżyca nie zaświeci tobie.
W.
Lecz Pan będzie ci wieczną światłością / i Bóg twój twoją ozdobą.
K.
Twe słonce nie zajdzie już więcej i księżyc twój się nie zaćmi.
W.
Lecz Pan będzie ci wieczną światłością / i Bóg twój twoją ozdobą.
Módlmy się.
Prosimy Cię, Boże, niech Twoja łaska zawsze nas uprzedza i stale nam towarzyszy, * pobudzając naszą gorliwość do pełnienia dobrych uczynków.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
We wspólnym odprawianiu oficjum:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|