WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

Kolor szat:
Poniedziałek, 12 października 2026
BŁ. JANA BEYZYMA, PREZBITERA
Wspomnienie dowolne

Godzina Czytań
(monastyczna LG)



K. † Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.


1  Ty jesteś, Chryste, zwierzchnikiem i głową
Wszystkich pasterzy Twojego Kościoła,
Przyjmij więc hołdy składane z radością
W święto pasterza.

2  Ty go wybrałeś, by służył Ci wiernie
Jako uczestnik Twojego kapłaństwa;
On zaś z miłością otaczał opieką
Lud odkupiony.

3  Był przewodnikiem i wzorem dla wiernych,
Światłem dla ślepych, ratunkiem ubogich,
Ojcem roztropnym i wszystkim dla wszystkich
Tak jak Apostoł.

4  Chryste, co w niebie nagradzasz zasługi
Świętych pasterzy i dajesz im chwałę,
Pomóż nam dążyć za jego przykładem
Drogą zbawienia.

5  Tobie, o Zbawco i Królu wszechmocny,
Razem z Twym Ojcem i Duchem płomiennym
Cześć, uwielbienie i chwała niech będzie
Teraz i zawsze. Amen.


1 ant. Powierz Panu swoją drogę, * a On sam będzie działał.

Psalm 37 A
Los złych i dobrych
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię (Mt 5, 5)

Nie oburzaj się, widząc źle czyniących *
i nie zazdrość ludziom nieprawym,
Bo zwiędną prędko jak trawa, *
obumrą jak świeża zieleń.
Miej ufność w Panu i czyń to, co dobre, *
a będziesz mieszkał na ziemi i żył bezpiecznie.
Raduj się w Panu, *
a On spełni pragnienia twego serca.
Powierz Panu swą drogę, *
zaufaj Mu, a On sam będzie działał.
On sprawi, że twa sprawiedliwość zabłyśnie jak światło, *
a prawość twoja jak blask południa.
Spokojny bądź wobec Pana i Jemu zaufaj, †
nie oburzaj się na tego, któremu szczęści się w drodze, *
na człowieka, który obmyśla zasadzki.
Porzuć zapalczywość i przestań się gniewać, *
nie oburzaj się, gdyż to prowadzi do złego.
Wyginą bowiem złoczyńcy, *
a ufający Panu posiądą ziemię.
Jeszcze chwila, a nie będzie przestępcy, *
spojrzysz na jego miejsce i już go nie znajdziesz.
Pokorni natomiast posiądą ziemię *
i będą się rozkoszować wielkim pokojem.
Przeciw sprawiedliwemu zło knuje podstępny *
i zgrzyta na niego zębami.
Ale Pan śmieje się z niego, *
bo widzi, że dzień jego nadchodzi.
Dobywają mieczy występni i napinają swe łuki, †
by powalić biedaka i nieszczęśliwego, *
by zabić idących prostą drogą.
Ich miecz przeszyje własne ich serce, *
a łuki ich zostaną złamane.
Lepsza jest odrobina, którą posiada sprawiedliwy, *
niż wielkie bogactwa występnych.
Bo ramiona występnych będą zdruzgotane, *
a sprawiedliwych Pan podtrzymuje.
Pan zna dni postępujących uczciwie, *
a ich dziedzictwo trwać będzie na wieki.
W czasie klęski nie zaznają wstydu, *
w dniach głodu zostaną nasyceni.
Niezbożni natomiast poginą, †
wrogowie Pana zwiędną jak kwieciste łąki, *
jak dym się rozwieją.
Niezbożny pożycza, ale nie zwraca, *
sprawiedliwy zaś ma litość i użycza.
Ci bowiem posiądą ziemię, którym Pan błogosławi, *
a których przeklnie, będą wyniszczeni.
Pan umacnia kroki człowieka *
na drodze, która dlań jest miła.
A choćby upadł, nie będzie leżał, *
bo jego rękę Pan podtrzymuje.
Byłem dzieckiem i jestem już starcem, †
a nie widziałem sprawiedliwego w opuszczeniu *
ani jego potomstwa, by o chleb żebrało.
Lituje się w każdym czasie i pożycza, *
będzie błogosławione jego potomstwo.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Powierz Panu swoją drogę, / a On sam będzie działał.

2 ant. Miej nadzieję w Panu * i strzeż Jego drogi.

Psalm 37 B

Odstąp od złego i czyń dobro, *
abyś mógł przetrwać na wieki.
Gdyż Pan sprawiedliwość miłuje *
i nie opuszcza swych świętych.
Nikczemni wyginą na zawsze, *
a ich potomstwo będzie wytępione.
Sprawiedliwi posiądą ziemię *
i będą ją zamieszkiwać na wieki.
Usta sprawiedliwego głoszą mądrość, *
a język jego mówi to, co słuszne.
Prawo Boże jest w jego sercu *
i nie zachwieją się jego kroki.
Występny czatuje na sprawiedliwego *
i usiłuje go zabić.
Lecz Pan nie zostawi go w jego ręku *
i nie pozwoli skazać, gdy stanie przed sądem.
Miej nadzieję w Panu i strzeż Jego drogi, †
a On cię wywyższy, abyś posiadł ziemię *
i ujrzysz zagładę występnych.
Widziałem, jak się pysznił występny *
i rozpierał się jak cedr rozłożysty.
Przeszedłem obok, a już go nie było, *
szukałem go i nie mogłem znaleźć.
Patrz na uczciwego, przyjrzyj się prawemu, *
bo miłujący pokój posiada potomstwo.
Wszyscy zaś grzesznicy będą wyniszczeni, *
wyginie potomstwo występnych.
Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana, *
On ich ucieczką w czasie utrapienia.
Pan ich wspomaga i wyzwala, †
wyzwala od występnych i zachowuje, *
On bowiem jest ich ucieczką.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Miej nadzieję w Panu / i strzeż Jego drogi.

3 ant. Na wieki zaufałem * łaskawości Pana.

Psalm 52
Przeciw oszczercy
Kto się chlubi, niech w Panu się chlubi (1 Kor 1, 31)

Dlaczego się chełpisz złością, *
potężny niegodziwcze?
Dzień cały zamyślasz zgubę, *
twój język jest ostrą brzytwą, sprawco podstępu.
Zło ci jest milsze od dobra, *
kłamstwo od sprawiedliwej mowy.
Kochasz się w każdej mowie, która niesie zgubę, *
podstępny języku.
Dlatego Bóg cię zniweczy na wieki, †
schwyci i zabierze z twojego namiotu, *
wyrwie cię z ziemi żyjących.
Ujrzą to sprawiedliwi i lęk ich ogarnie, *
i śmiać się będą z niego:
"Oto człowiek, który z Boga nie uczynił swej twierdzy, †
ale zaufał obfitości swego bogactwa, *
a w siłę wzrósł przez swoje zbrodnie".
Ja zaś jak oliwka kwitnąca w domu Bożym *
na wieki zaufam łaskawości Boga.
Będę Cię sławił na wieki za to, coś uczynił, †
polegał na Twoim imieniu, *
ponieważ jest dobre dla ludzi oddanych Tobie.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Na wieki zaufałem łaskawości Pana.

K. Posłuchaj, mój ludu, gdyż będę przemawiał.
W. Ja jestem Bogiem, twoim Bogiem.



Z Księgi proroka Aggeusza
2, 10-23


Dnia dwudziestego czwartego dziewiątego miesiąca, w drugim roku rządów Dariusza Pan skierował te słowa do proroka Aggeusza:
"Tak mówi Pan Zastępów: Zapytaj no kapłanów o rozstrzygnięcie takiej kwestii: Gdyby ktoś zawinął poświęcone mięso w róg swej szaty i dotknął tą szatą chleba albo gotowanej strawy, albo wina czy oliwy, albo w ogóle jakiegoś pokarmu, czy wówczas on stanie się poświęcony?" Na to kapłani odrzekli: "Nie".
Aggeusz więc pytał dalej: "Gdyby ktoś zanieczyszczony przez zmarłego dotknął się którejś z tych rzeczy, czy będzie zanieczyszczona?" Na to kapłani odrzekli: "Tak". Aggeusz zaś tak ciągnął dalej: "Tak to jest i z tym ludem, tak z tym narodem przed moim obliczem - wyrocznia Pana. Tak też jest z każdym dziełem ich rąk; nawet i to, co składają tam w ofierze, jest nieczyste.
Rozważcie tylko czasy obecne i minione. Zanim ułożono kamień na kamieniu w świątyni Pańskiej, jak się wam powodziło? Gdy się przyszło do stogu o dwudziestu miarach, było tam tylko dziesięć. Gdy się przyszło do tłoczni, by zaczerpnąć pięćdziesiąt miar, było ich tylko dwadzieścia. To Ja dotknąłem was zwarzeniem zbóż od gorąca, posuchą i gradem, dotknąłem wszelkie dzieło waszych rąk, a jednak nie było między wami nawracających się do Mnie - wyrocznia Pana.
Rozważcie tylko czasy obecne i przeszłe od dnia dwudziestego czwartego miesiąca dziewiątego do dnia, w którym położono fundamenty pod świątynię Pańską. Rozważcie tylko! Czy nasienie jest jeszcze w spichlerzu? Nie. Ale ani winorośl, ani drzewo figowe, ani drzewo granatu, ani oliwka nie przyniosły jeszcze owocu. Od tego dnia Ja będę wam błogosławił".
Po raz drugi Pan skierował te słowa do Aggeusza dnia dwudziestego czwartego tego miesiąca:
"Powiedz to namiestnikowi Judy Zorobabelowi: Ja poruszę niebiosa i ziemię, przewrócę trony królestw i pokruszę potęgę władczych narodów, przewrócę rydwan i jego woźnicę; padną konie i ich jeźdźcy, każdy polegnie od miecza swego brata. W tym dniu - wyrocznia Pana Zastępów - wezwę ciebie, sługo mój, Zorobabelu, synu Szealtiela - wyrocznia Pana - i uczynię z ciebie jakby sygnet, bo sobie upodobałem w tobie" - wyrocznia Pana Zastępów.



K. Poruszę niebiosa i ziemię.
W. I napełnię chwałą ten dom.
K. Przyszła chwała tego domu będzie większa od dawnej: na tym miejscu udzielę pokoju.
W. I napełnię chwałą ten dom.


1 ant. Pan jest sprawiedliwy * i kocha sprawiedliwość.

Psalm 11
Bóg nadzieją sprawiedliwego
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni (Mt 5, 6)

Do Pana się uciekam; dlaczego mi mówicie: *
"Niby ptak uleć w górę"?
Bo oto grzesznicy łuk napinają †
i na cięciwę kładą strzałę, *
by w mroku razić prawych sercem.
Gdy walą się fundamenty, *
co może zdziałać sprawiedliwy?
Pan w świętym swoim przybytku, *
na niebiosach tron Pana.
Oczy Jego patrzą, *
spod powiek śledzi synów ludzkich.
Bada Pan sprawiedliwego i występnego, *
Jego dusza nie cierpi miłujących nieprawość.
Węgle ogniste i siarkę ześle na grzeszników, *
wiatr palący będzie ich udziałem.
Bo Pan jest sprawiedliwy i sprawiedliwość kocha, *
ludzie prawi ujrzą Jego oblicze.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Pan jest sprawiedliwy / i kocha sprawiedliwość.

2 ant. Niech się weseli serce * szukających Pana.

Psalm 105 A
Bóg wierny swemu przymierzu
Apostołowie ukazują poganom cuda Boże dokonane w przyjściu Pana (św. Atanazy)

Sławcie Pana, wzywajcie Jego imienia, *
głoście Jego dzieła wśród narodów.
Śpiewajcie i grajcie Mu psalmy, *
rozsławiajcie wszystkie Jego cuda.
Szczyćcie się Jego świętym imieniem, *
niech się weseli serce szukających Pana.
Rozważajcie o Panu i Jego potędze, *
zawsze szukajcie Jego oblicza.
Pamiętajcie o cudach, które On uczynił, *
o Jego znakach, o wyrokach ust Jego,
Potomkowie Abrahama, słudzy Jego, *
synowie Jakuba, Jego wybrańcy.
On, Pan, jest naszym Bogiem, *
Jego wyroki obejmują świat cały.
Na wieki On pamięta o swoim przymierzu, *
obietnicy danej tysiącu pokoleń,
O przymierzu, które zawarł z Abrahamem, *
przysiędze danej Izaakowi.
Ustanowił je dla Jakuba jako prawo, *
dla Izraela jako wieczne przymierze,
Gdy powiedział: "Dam tobie ziemię kananejską *
na waszą własność dziedziczną".
Kiedy było ich niewielu, *
nielicznych przybyszów w tym kraju,
Wędrujących od plemienia do plemienia, *
od królestwa do jeszcze innego ludu.
Nikomu nie pozwolił ich uciskać, *
karał z ich powodu królów:
"Nie dotykajcie moich wybrańców *
i moim prorokom nie czyńcie krzywdy".
Potem Pan przywołał głód na ziemię *
i odebrał cały zapas chleba.
Wysłał przed nimi męża: *
Józefa, którego sprzedano w niewolę.
Kajdanami ścisnęli mu nogi, *
jego kark zakuto w żelazo,
Aż się spełniła jego przepowiednia *
i poświadczyło ją słowo Pana.
Król posłał, aby go uwolnić, *
wyzwolił go władca ludów.
Ustanowił go panem nad swoim domem, *
władcą całej posiadłości swojej,
By według swej myśli pouczał dostojników, *
a jego doradców uczył mądrości.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Niech się weseli serce szukających Pana.

3 ant. Pan wspomniał na swe święte słowo * i wyprowadził z niewoli swój lud wśród radości.

Psalm 105 B

Potem Izrael wkroczył do Egiptu, *
Jakub był gościem w kraju Chamitów.
Bóg swój naród bardzo rozmnożył, *
uczynił go mocniejszym od jego wrogów.
Ich serce odmienił, by znienawidzili lud Jego *
i wobec sług Jego postępowali zdradziecko.
Posłał wtedy sługę swego Mojżesza *
i Aarona, wybranego przez siebie.
Okazali wśród nich Jego znaki *
i cuda w krainie Chamitów.
Zesłał ciemności i mrok nastał, *
lecz oni buntowali się przeciw Jego słowom.
W krew zamienił ich wody *
i pozabijał ryby.
Od żab zaroiła się ich ziemia, *
nawet w komnatach królewskich.
Rzekł, i pojawiło się robactwo *
i w całym ich kraju komary.
Zamiast deszczu grad zesłał, *
palący ogień na ich ziemię.
Powalił ich winorośle i figi *
i drzewa połamał w ich kraju.
Rzekł, i nadciągnęła szarańcza, *
roje świerszczy nieprzeliczone.
Pożarły całą trawę w ich kraju *
i zjadły płody ich ziemi.
Pobił wszystkich pierworodnych ich kraju, *
cały kwiat ich potęgi.
A lud swój wyprowadził ze srebrem i złotem *
i nikt nie był słaby w jego pokoleniach.
Egipcjanie cieszyli się z ich wyjścia, *
bo lęk ich ogarnął przed nimi.
Chmurę rozpostarł, aby ich osłonić, *
i ogień, by świecił wśród nocy.
Prosili, i zesłał im przepiórki, *
nasycił ich chlebem z nieba.
Rozdarł skałę, i trysnęła woda, *
popłynęła pustynią jak rzeka.
Pamiętał bowiem o swym świętym słowie *
danym Abrahamowi, swojemu słudze.
I wyprowadził lud swój wśród radości, *
z weselem swoich wybranych.
Darował im ziemie narodów, *
i zawładnęli dorobkiem ludów,
By strzegli Jego przykazań *
i zachowywali Jego prawa.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Pan wspomniał na swe święte słowo / i wyprowadził z niewoli swój lud wśród radości.

K. Jak słodka jest Twoja mowa dle mego podniebienia.
W. Ponad miód słodsza dla ust moich.



Z listu bł. O. Jana Beyzyma do O. Marcina Czermińskiego SJ, Fianarantsoa, 17 września 1911 r.
(C. Drążek SJ, "Posługacz trędowatych", Kraków 1995, s. 190-197)

Sama Najświętsza Panna założyła ten szpital i sama prowadzi to dzieło

Wreszcie za łaską Bożą szpital ukończony i 16 sierpnia 1911 r. zamieszkali w nim moi biedacy. Spieszę donieść Ojcu o tym i zaraz proszę, żeby Ojciec był łaskaw zamieścić obecny list w "Misjach Katolickich" dla uwiadomienia wszystkich naszych dobroczyńców.
Matce Najświętszej podziękowaliśmy i ustawicznie dziękujemy za łaskę, jaką nam wyświadczyła, dając tak dobry przytułek; teraz w imieniu wszystkich trędowatych, którzy już korzystają ze szpitala i tych, co zeń korzystać będą, najpierw drogiemu Ojcu za jego tak gorliwe zajęcie się losem nieszczęśliwych trędowatych, potem wszystkim naszym łaskawym dobroczyńcom, za ich miłosierdzie i hojne jałmużny zasyłam stokrotne "Bóg zapłać!". Niech wam wszystkim razem i każdemu z osobna Matka Najświętsza po swojemu stokrotnie wynagrodzi za wszystko, co dla nas zrobiliście.
My odwdzięczamy się wam wszystkim, jak możemy i umiemy, w niegodnych naszych modlitwach, tj. ja we Mszy św., a moje czarne pisklęta w Komunii, różańcu itp. Oprócz naszych wspólnych modlitw są jeszcze wyznaczeni co tydzień po kolei, którzy przystępują do Komunii św. i odmawiają koronkę wyłącznie za naszych dobroczyńców żywych i zmarłych. Krótko mówiąc, robimy co i jak możemy, żeby się odwdzięczyć naszym wszystkim dobroczyńcom, którzy nas w jakikolwiek sposób wspierają, ale że niewiele możemy, więc Matka Najświętsza uzupełni to po swojemu, o czym wcale nie wątpię, bo ten szpital jest wyłącznie Jej dziełem.
Cywilizować się zaczęliśmy od Boga. Rano, gdy usłyszą dzwonek na wstawanie, zaraz przełożony sypialni woła głośno: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!", a wszyscy inni, jak katolicy, tak poganie, odpowiadają: "Na wieki wieków. Amen". Tak samo przed spaniem, gasząc światło, najpierw pochwalą Pana Jezusa, a potem zabierają się do snu.
Usposobienie chorych w ogóle bardzo dobre, gorliwie garną się do Boga, posłuszni są zupełnie we wszystkim i wolę mają bardzo dobrą i chętną. Dałby tylko Bóg, żeby tak szło dalej. Mam wielką nadzieję, że tak będzie, bo rządzi nami sama Najświętsza Panna we wszystkim i wszędzie.
Zna Ojciec dokładnie całe przejście tego szpitala od początku do obecnej chwili, zdaje mi się zatem, że Ojciec jest tego zdania, że nie jest to dzieło ludzkie, ale sama Najświętsza Panna założyła ten szpital i sama prowadzi to dzieło. Wszyscy tutaj, co znają nieco bliżej to dzieło, utrzymują jednomyślnie to samo.
Pokornie proszę o zapomogę wszystkich tych, którzy by chcieli dla miłości Pana Jezusa i Jego Najświętszej Matki ratować nieszczęśliwych trędowatych, jak co do ciała, tak i do duszy, a jest tych biedaków moc wielka na Madagaskarze. Jeszcze raz z całego serca dziękując Matce Najświętszej w imieniu nas wszystkich biednych trędowatych za Jej łaski, jakimi nas obsypuje, dziękuję drogiemu Ojcu i wszystkim naszym dobroczyńcom za wszystko, co dla nas robicie. Niech wam to Matka Najświętsza po swojemu wynagrodzi.



W. Błogosławiony człowiek, który myśli o biednym.
W. Pan go ocali w dniu nieszczęścia.
K. Błogosławiony, kto z biednym współczuje.
W. Pan go ocali w dniu nieszczęścia.



Módlmy się. Boże, Ojcze wszelkiej pociechy, Ty powołałeś błogosławionego Jana Beyzyma, prezbitera, do heroicznej miłości w służbie trędowatym, † spraw, prosimy, abyśmy w duchu tej samej miłości * głosili gorliwie Ewangelię Chrystusa wszystkim ludziom. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


We wspólnym odprawianiu oficjum:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.

Dalej - Jutrznia

Wydawnictwo Benedyktynów - Tyniec

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA | ANKIETA | LINKI | WASZE LISTY | CO NOWEGO?

 Teksty Monastycznej Liturgii Godzin - © Copyright by Wydawnictwo Benedyktynów - Tyniec

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG