K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
1 Pobłogosław, męczenniku,
Dzień radosny twego święta,
W którym krew przelałeś mężnie,
By otrzymać wieniec chwały;
2 Dzień zwycięstwa nad ciemnością
I nad katem, i sędziami,
Dzień spotkania z twoim Panem,
Który niebo ci otworzył.
3 O niezłomny świadku prawdy
Przyrównany do aniołów,
Pośród nich jaśniejesz w szacie,
Którą własną krwią spłukałeś.
4 Kiedy stoisz przed Chrystusem,
Chciej za nami orędować;
Niech od grzechów uwolnieni
Dostąpimy miłosierdzia.
5 Bogu w Trójcy Jedynemu
Cześć, majestat i podzięka
Za to, że wywyższył ciebie
I obdarzył wieczną chwałą. Amen.
1 ant.
Zmęczyłem się krzykiem * wypatrując mego Boga.
Psalm 69, 2-22. 30-37
Gorliwość o dom Twój mnie pożera
Dali Mu pić wino zaprawione goryczą (Mt 27, 34)
I
Wybaw mnie, Boże, *
bo woda mi sięga po szyję.
Ugrzązłem w błotnej topieli *
i nie mogę znaleźć oparcia.
Trafiłem na wodną głębinę *
i nurt mnie porywa ze sobą.
Zmęczyłem się krzykiem i ochrypło mi gardło, *
osłabły mi oczy od wypatrywania mego Boga.
Liczniejsi od włosów na mej głowie *
są ci, którzy mnie nienawidzą bez powodu.
Silni są moi prześladowcy, wrogowie zakłamani; *
czyż mam oddać to, czego nie zabrałem?
Boże, Ty znasz mój brak rozumu, *
moje przestępstwa nie są dla Ciebie tajne.
Niech przeze mnie wstyd nie okrywa tych, co Tobie ufają, *
Panie Zastępów.
Niech nie rumienią się z mego powodu, *
którzy Ciebie szukają, Boże Izraela.
Dla Ciebie bowiem znoszę urąganie, *
hańba twarz mi okrywa.
Dla braci moich stałem się obcym *
i cudzoziemcem dla synów mej matki.
Bo gorliwość o dom Twój mnie pożera *
i spadły na mnie obelgi złorzeczących Tobie.
Utrapiłem siebie postem, *
a spotkały mnie za to zniewagi.
Przywdziałem wór jako szatę *
i stałem się pośmiewiskiem dla innych.
Obmawiają mnie siedzący w bramie, *
urągają mi pijący wino.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Zmęczyłem się krzykiem wypatrując mego Boga.
2 ant.
Dali mi żółć jako pokarm, * a gdy byłem spragniony, / poili mnie octem.
II
Panie, modlę się do Ciebie, *
w czas łaski, o Boże.
Wysłuchaj mnie w Twojej wielkiej dobroci, *
w Twojej zbawczej wierności.
Wyrwij mnie z bagna, abym nie utonął,
wybaw mnie od tych, co mnie nienawidzą, *
ratuj mnie z wodnej głębiny.
Niechaj nie porwie mnie nurt wody,
niech nie pochłonie mnie głębia, *
niech się nie zamknie nade mną paszcza otchłani.
Wysłuchaj mnie, Panie, bo miłość Twoja jest łaskawa, *
spójrz na mnie w ogromie swego miłosierdzia.
Przed sługą Twoim nie ukrywaj oblicza, *
wysłuchaj mnie prędko, bo jestem w ucisku.
Zbliż się do mnie i mnie wybaw, *
uwolnij mnie na przekór moim wrogom.
Ty znasz moją hańbę, mój wstyd i niesławę, *
wszyscy, co mnie dręczą, są przed Twymi oczami.
Hańba złamała me serce i sił mi zabrakło,
czekałem na współczucie, lecz nikt się nie zjawił, *
i na pocieszycieli, lecz ich nie znalazłem.
Domieszali trucizny do mego pokarmu, *
a gdy byłem spragniony, poili mnie octem.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Dali mi żółć jako pokarm, / a gdy byłem spragniony, / poili mnie octem.
3 ant.
Szukajcie Boga, * a wasze serce ożyje.
III
Jestem nędzny i pełen cierpienia, *
niech pomoc Twa, Boże, mnie strzeże.
Pieśnią chcę chwalić imię Boga *
i wielbić Go z dziękczynieniem.
Będzie to Bogu milsze od ofiary z bawołu *
i z cielca, który już ma rogi i racice.
Patrzcie i cieszcie się, ubodzy, *
niech ożyje serce szukających Boga.
Bo Pan wysłuchuje biednych *
i swoimi więźniami nie gardzi.
Niechaj Go chwalą niebiosa i ziemia, *
morze i wszystko, co w nim żyje.
Gdyż Bóg ocali Syjon i miasta Judy zbuduje, *
tam będą mieszkać i mieć posiadłości.
To będzie dziedzictwem potomstwa sług Jego, *
miłujący Jego imię przebywać tam będą.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Szukajcie Boga, / a wasze serce ożyje.
K.
Pan nas pouczy o swoich drogach.
W.
I będziemy chodzili Jego ścieżkami.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę (dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).
Z Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Tymoteusza
|
6, 1-10
|
O sługach. O fałszywych nauczycielach
Umiłowany! Wszyscy, którzy są pod jarzmem jako niewolnicy, niech własnych panów uznają za godnych wszelkiej czci, ażeby nie bluźniono imieniu Boga i naszej nauce. Ci zaś, którzy mają wierzących panów, niechaj ich nie lekceważą z tego powodu, że są braćmi, ale niech im lepiej służą, dlatego że są oni wierzącymi i umiłowanymi jako uczestnicy dobrodziejstwa.
Tych rzeczy nauczaj i do nich zachęcaj. Jeśli ktoś naucza inaczej i nie trzyma się zdrowych słów Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz nauki zgodnej z pobożnością, jest nadęty, niczego nie pojmuje, lecz choruje na dociekania i słowne utarczki. Z nich rodzą się: zawiść, sprzeczka, bluźnierstwa, złośliwe podejrzenia, ciągłe spory ludzi o wypaczonym umyśle i którym brak prawdy, ludzi, którzy uważają, że pobożność jest źródłem zysku.
Wielkim zaś zyskiem jest pobożność wraz z poprzestawaniem na tym, co wystarczy. Nic bowiem nie przynieśliśmy na ten świat; nic też nie możemy z niego wynieść. Mając natomiast żywność i odzienie, i dach nad głową, bądźmy z tego zadowoleni. A ci, którzy chcą się bogacić, wpadają w pokusę i w zasadzkę oraz w liczne nierozumne i szkodliwe pożądania. One to pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie. Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy. Za nimi to uganiając się, niektórzy zabłąkali się z dala od wiary i siebie samych przeszyli wielu boleściami.
|
Z Księgi Syracydesa
|
6, 5-37
|
Przyjaciele. Zdobywanie mądrości.
Miła mowa pomnaża przyjaciół, a język uprzejmy pomnaża miłe pozdrowienia. Żyjących z tobą w pokoju może być wielu, ale gdy idzie o doradców, niech będzie jeden z tysiąca! Jeżeli chcesz mieć przyjaciela, posiądź go po próbie, a niezbyt szybko mu zaufaj! Bywa bowiem przyjaciel, ale tylko na czas jemu dogodny, nie pozostanie nim w dzień twego ucisku. Bywa przyjaciel, który przechodzi do nieprzyjaźni i wyjawia wasz spór na twoją hańbę. Bywa przyjaciel, ale tylko jako towarzysz stołu, nie wytrwa on w dniu twego ucisku.
W powodzeniu twoim będzie jak drugi ty, z domownikami twymi będzie w zażyłości. Jeśli zaś zostaniesz poniżony, stanie przeciw tobie i skryje się przed twym obliczem.
Od nieprzyjaciół bądź z daleka i miej się na baczności przed twymi przyjaciółmi. Wierny bowiem przyjaciel potężną obroną, kto go znalazł, skarb znalazł. Za wiernego przyjaciela nie ma odpłaty ani równej wagi za wielką jego wartość. Wierny przyjaciel jest lekarstwem życia; znajdą go bojący się Pana.
Kto się boi Pana, dobrze pokieruje swoją przyjaźnią, bo jaki jest on, taki i jego bliźni. Synu, od młodości swej staraj się o naukę, a będziesz ją nabywał aż do siwizny. Jak oracz i siewca przystępuj do niej i czekaj na dobry jej plon; trochę się utrudzisz pracując nad nią, ale wnet będziesz spożywał jej owoce. Jakże bardzo twarda jest dla nieuków, a lekkoduch w niej nie wytrwa. Jak potężny kamień próby go przytłoczy i nie będzie zwlekał z jej odrzuceniem.
Mądrość bowiem, zgodnie ze swą nazwą, nie dla wielu jest dostrzegalna. Słuchaj, synu, przyjmij me zasady, a rady mojej nie odrzucaj! Włóż nogi w jej dyby, a szyję swą w jej obrożę! Poddaj ramiona swe i dźwignij ją, a nie zżymaj się na jej więzy! Całą duszą zbliż się do niej i strzeż jej dróg ze wszystkich sił! Ubiegaj się o nią, szukaj, a da ci się poznać, a gdy ją posiądziesz, nie wypuszczaj z objęć! Na koniec bowiem znajdziesz miejsce jej odpoczynku, a to ci się w radość obróci. Dyby jej będą ci walną obroną, a obroża jej strojem zaszczytnym. Złota bowiem jest na niej szata, a więzy jej są z nici purpurowych. Jak strój wspaniały ją przywdziejesz, jak wieniec radosnego uniesienia włożysz na siebie.
Jeżeli jej będziesz pożądał, posiądziesz naukę, jeśli dołożysz uwagi, zdatny będziesz do zrobienia wszystkiego. Jeżeli będziesz lubił słuchać, nauczysz się, i jeśli nakłonisz ucha swego, będziesz mądry. Stań na zgromadzeniu starszych: a jeśli kto jest mądry, przyłącz się do niego! Chętnie słuchaj wszelkiego wykładu rzeczy Bożych, a przysłowia rozumne niech nie ujdą twojej uwagi!
Jeżeli ujrzysz kogoś mądrego, już od wczesnego rana idź do niego, a stopa twoja niech ściera progi drzwi jego! Rozmyślaj nad zarządzeniami Pana, a przykazaniami Jego zawsze pilnie się zajmuj! On sam umocni twe serce, a pożądana mądrość będzie ci dana.
|
|
|
Mt 6, 25; por. 1 Tm 6, 8
|
W.
Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść, / ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. * Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, / a ciało więcej niż odzienie?
K.
Mając zaś żywność i odzienie, bądźmy z tego zadowoleni. W. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, / a ciało więcej niż odzienie?
Homilia św. Augustyna, biskupa
(Om. CCXXV. I Martiri: PL 39, 2160)
Naprawdę czczą męczenników ci, którzy ich naśladują
Bracia najdrożsi, ilekroć obchodzimy uroczyste wspomnienie męczenników, starajmy się, gdy otrzymujemy od Pana za ich wstawiennictwem dobra doczesne, zasłużyć, naśladując ich, na otrzymanie dóbr wiecznych. W istocie każda uroczystość męczenników jest należycie obchodzona przez tych wiernych, którzy biorą z nich przykład. Tego rodzaju uroczystości są bowiem zachętą do podejmowania męczeństwa, aby nie było przykre do naśladowania to, co jest miłe do świętowania. My jednak chcemy cieszyć się ze świętymi, ale nie chcemy z nimi znosić udręk świata.
Tymczasem kto nie chce naśladować świętych męczenników, na ile to jest dla niego możliwe, ten nie otrzyma ich błogosławieństwa. Poucza o tym św. Paweł Apostoł, gdy mówi: "Jak cierpień jesteście współuczestnikami, tak i naszej pociechy" (2 Kor 1, 7), a także Pan w Ewangelii: "Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził" (J 15, 18). Kto nie akceptuje znoszenia nienawiści razem z Głową, odrzuca uczestniczenie w ciele.
Ale powie ktoś: Któż potrafi iść śladami błogosławionych męczenników? Takiemu odpowiem, że nie tylko męczenników, ale także samego Pana, jeśli zechcemy, możemy z Jego pomocą naśladować. Posłuchaj nie mnie, ale samego Pana, który ogłasza rodzajowi ludzkiemu: "Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem" (Mt 11, 19). Posłuchaj również św. Piotra Apostoła, który przypomina: "Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami" (1 P 2, 21). Także św. Paweł Apostoł podkreśla: "Bądźcie naśladowcami Boga, jako dzieci umiłowane" (Ef 5, 1). Co odpowiemy na to, bracia najdrożsi, lub jaką wymówkę możemy znaleźć? Gdyby ktoś ci powiedział, że musisz naśladować nadzwyczajne dzieła dokonane przez Pana, twoja wymówka mogłaby być słuszna, jako że nie wszystkim dane jest dokonywać cudów. Jest jednak możliwe z pomocą Bożą żyć w sprawiedliwości, w czystości i żywić miłość do innych. Chrystus nie mówi nam: "Nauczcie się ode Mnie wskrzeszać zmarłych, chodzić po wodzie suchą nogą". Nie mówi tego. A co mówi? "Bo jestem cichy i pokorny sercem", a ponadto: "Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują"; "Bądźcie wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski, On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi" (Mt 5, 44. 48. 45). I chociaż wiele jest rzeczy, które winniśmy naśladować tak u Boga, jak i u świętych męczenników, jednak te dwie są zasadnicze, tj. być cichym i pokornego serca oraz kochać nieprzyjaciół ze wszystkich sił.
Jeśli ktoś będzie kochał swoich nieprzyjaciół, wypełni się w nim to, co powiedział Pan: "Miłujcie waszych nieprzyjaciół; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie". Wybierz teraz to, co ci się podoba. Jeśli będziesz kochał nieprzyjaciół, zasłużysz nie tylko na miano przyjaciela, ale będziesz synem Boga. Jeśli zaś nie będziesz chciał kochać nieprzyjaciół, nie będziesz mógł się cieszyć dobrocią Bożą. Jest bowiem napisane: "Każdy kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą" (1 J 3, 15). A ponadto: "Kto zaś nie miłuje, trwa w śmierci" (1 J 3, 14). I jeszcze: "Kto zaś swojego brata nienawidzi, żyje w ciemności i działa w ciemności, i nie wie, dokąd dąży, ponieważ ciemności dotknęły ślepotą jego oczy" (1 J 2, 11). Nie moje to przecież słowa, bracia najdrożsi. Zostały one zaczerpnięte z Pisma świętego i z pism kanonicznych. Dlatego też, by nie być zabójcą i nie pozostawać w ciemnościach, starajmy się kochać nie tylko przyjaciół, ale również nieprzyjaciół, abyśmy ze spokojem ducha mogli zjednoczyć się z łaskawym i miłosiernym Bogiem, zgodnie z danym nam przez Niego zapewnieniem.
|
|
|
2 Tm 4, 7-8; Flp 3, 8-10
|
W.
W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. * Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości.
K.
Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa i udziału w Jego cierpieniach; w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę do powstania z martwych. W. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości.
Módlmy się.
Boże, Ty pozwoliłeś świętemu Innocentemu od Niepokalanej, kapłanowi, złożyć największe świadectwo miłości poprzez ofiarę z życia, przez jego wstawiennictwo daj również nam, abyśmy pokonując z miłości do Ciebie wszelkie próby, * szli z radością na spotkanie z Tobą, który jesteś prawdziwym życiem.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|