K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
1 Z głębin mroku i ciemności
Jasny w świetle blask zagościł
I dziś jeszcze świeci.
2 Ongiś błędu był narzędziem,
Dziś Augustyn słynie wszędzie
Wśród Kościoła dzieci.
3 Gdy już wierzy słowu Boga,
Zaraz z błędu przed nim droga
Do chrztu się otwiera.
4 Łaski wiary zawsze bronił;
Słowem, piórem ją osłonił,
Gdy błąd się w nią wdzierał.
5 Krzepił wiarę, kształcił cnoty,
A fałszerzy Prawa groty
Miażdżył słowem dzielnie.
6 Zaś dogmaty gdy objaśniał,
Prawdy Boże nam wyjaśniał
Żywym słowem wiernie.
7 Tyś wyznawców perła droga,
Głos Chrystusa, w niebie droga;
Tyś Doktorów światłość błoga,
Biskupie nasz święty.
8 My, co Ciebie, Ojcze, czcimy,
Za Twą wodzą niech dążymy
Do chwalebnej tej krainy,
Gdzie świętych zastępy. Amen.
1 ant.
Żyjemy tu razem z wami i dla was żyjemy, * a naszym pragnieniem jest żyć z Chrystusem na zawsze.
Psalm 21, 2-8. 14
Dziękczynienie za zwycięstwo króla
Chrystus otrzymał życie, by zmartwychwstał, i długie dni na wieki, i na zawsze (św. Ireneusz)
Panie, król się weseli z Twojej potęgi *
i z Twej pomocy tak bardzo się cieszy.
Spełniłeś pragnienie jego serca *
i nie odmówiłeś błaganiom warg jego.
Bo pomyślne błogosławieństwo wcześniej nań zesłałeś, *
szczerozłotą koronę włożyłeś mu na głowę.
Prosił Ciebie o życie, *
Ty go obdarzyłeś długimi dniami na wieki i na zawsze.
Wielka jest jego chwała dzięki Twej pomocy, *
ozdobiłeś go dostojeństwem i blaskiem.
Gdyż błogosławieństwem uczyniłeś go na wieki, *
napełniłeś go radością Twojej obecności.
Król bowiem w Panu pokłada nadzieję *
i nie zachwieje się z łaski Najwyższego.
Powstań, Panie, w swojej potędze, *
będziemy śpiewać i sławić moc Twoją.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Żyjemy tu razem z wami i dla was żyjemy, / a naszym pragnieniem jest żyć z Chrystusem na zawsze.
2 ant.
Tylko w wielkim miłosierdziu Twoim, Panie, * cała nadzieja moja. / Daj, co rozkazujesz, / i rozkazuj, co chcesz.
Psalm 92
Doskonałość Boża
Psalm ten wysławia dzieła Jednorodzonego (św. Atanazy)
I
Dobrze jest dziękować Panu, *
śpiewać Twojemu imieniu, Najwyższy,
Rano głosić łaskawość Twoją, *
a wierność Twoją nocami,
Na harfie dziesięciostrunnej i lirze, *
pieśnią przy dźwiękach cytry.
Bo weselę się, Panie, Twoimi czynami, *
raduję się dziełami rąk Twoich.
Jak wielkie są dzieła Twoje, Panie, *
i jakże głębokie Twe myśli!
Nie zna ich człowiek nierozumny *
i głupiec ich nie pojmuje.
Chociaż występni się plenią jak zielsko, *
a złoczyńcy jaśnieją przepychem,
I tak pójdą na wieczną zagładę, *
Ty zaś, Panie, na wieki jesteś wywyższony.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Tylko w wielkim miłosierdziu Twoim, Panie, / cała nadzieja moja. / Daj, co rozkazujesz, / i rozkazuj, co chcesz.
3 ant.
Boże, Ty błogosławisz braciom wspólnie mieszkającym, * a wszyscy, którzy żyją w zgodzie, wysławiają Ciebie.
II
Bo oto wrogowie Twoi, Panie,
bo oto wrogowie Twoi poginą, *
rozproszą się wszyscy złoczyńcy.
Dałeś mi siłę bawołu, *
skropiłeś mnie świeżym olejkiem.
Moje oko spogląda z góry na nieprzyjaciół,
a uszy me usłyszały o klęsce przeciwników, *
tych, którzy na mnie powstają.
Sprawiedliwy zakwitnie jak palma, *
rozrośnie się jak cedr na Libanie.
Zasadzeni w domu Pańskim *
rozkwitną na dziedzińcach Boga naszego.
Nawet i w starości wydadzą owoc, *
zawsze pełni życiodajnych soków,
Aby świadczyć, że Pan jest sprawiedliwy; *
On moją Opoką i nie ma w Nim nieprawości.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Boże, Ty błogosławisz braciom wspólnie mieszkającym, / a wszyscy, którzy żyją w zgodzie, wysławiają Ciebie.
K.
Usłyszysz z ust moich słowo.
W.
Które będziesz głosił w moim imieniu.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę (dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).
Z Pierwszego Listu św. Jana Apostoła
|
5, 1-6. 10-16
|
Zwycięstwo wiary
Najmilsi, każdy, kto wierzy, że Jezus jest Mesjaszem, z Boga się narodził; i każdy miłujący Tego, który dał życie, miłuje również tego, który życie od Niego otrzymał. Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wypełniamy Jego przykazania, albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężarem.
Wszystko bowiem co z Boga zrodzone, zwycięża świat; tym właśnie zwycięstwem, które zwycięża świat, jest nasza wiara. A kto zwycięża świat, jeśli nie ten, kto przyszedł przez wodę i krew, i Ducha, nie tylko w wodzie, lecz w wodzie i we krwi. Duch daje świadectwo, bo Duch jest prawdą.
Kto wierzy w Syna Bożego, ten ma w sobie świadectwo Boga, kto nie wierzy Bogu, uczynił Go kłamcą, bo nie uwierzył świadectwu, jakie Bóg dał o swoim Synu. A świadectwo jest takie: że Bóg dał nam życie wieczne, a to życie jest w Jego Synu. Ten, kto ma Syna, ma życie, a kto nie ma Syna Bożego, nie ma też i życia. O tym napisałem do was, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie życie wieczne.
Ufność, którą w Nim pokładamy, polega na przekonaniu, że wysłuchuje On wszystkich naszych próśb zgodnych z Jego wolą. A jeśli wiemy, że wysłuchuje wszystkich naszych próśb, pewni jesteśmy również posiadania tego, o cośmy Go prosili. Jeśli ktoś spostrzeże, że brat popełnia grzech, który nie sprowadza śmierci, niech się modli, a przywróci mu życie: mam na myśli tych, których grzech nie sprowadza śmierci. Istnieje taki grzech, który sprowadza śmierć. W takim wypadku nie polecam, aby się modlono.
|
Z Pierwszego Listu św. Jana Apostoła
|
5, 1-6. 10-16
|
Zwycięstwo wiary
Najmilsi, każdy, kto wierzy, że Jezus jest Mesjaszem, z Boga się narodził; i każdy miłujący Tego, który dał życie, miłuje również tego, który życie od Niego otrzymał. Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wypełniamy Jego przykazania, albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężarem.
Wszystko bowiem co z Boga zrodzone, zwycięża świat; tym właśnie zwycięstwem, które zwycięża świat, jest nasza wiara. A kto zwycięża świat, jeśli nie ten, kto przyszedł przez wodę i krew, i Ducha, nie tylko w wodzie, lecz w wodzie i we krwi. Duch daje świadectwo, bo Duch jest prawdą.
Kto wierzy w Syna Bożego, ten ma w sobie świadectwo Boga, kto nie wierzy Bogu, uczynił Go kłamcą, bo nie uwierzył świadectwu, jakie Bóg dał o swoim Synu. A świadectwo jest takie: że Bóg dał nam życie wieczne, a to życie jest w Jego Synu. Ten, kto ma Syna, ma życie, a kto nie ma Syna Bożego, nie ma też i życia. O tym napisałem do was, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie życie wieczne.
Ufność, którą w Nim pokładamy, polega na przekonaniu, że wysłuchuje On wszystkich naszych próśb zgodnych z Jego wolą. A jeśli wiemy, że wysłuchuje wszystkich naszych próśb, pewni jesteśmy również posiadania tego, o cośmy Go prosili. Jeśli ktoś spostrzeże, że brat popełnia grzech, który nie sprowadza śmierci, niech się modli, a przywróci mu życie: mam na myśli tych, których grzech nie sprowadza śmierci. Istnieje taki grzech, który sprowadza śmierć. W takim wypadku nie polecam, aby się modlono.
|
|
|
Mt 13, 52; Prz 14, 33
|
W.
Każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, * Podobny jest do ojca rodziny, / który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare.
K.
W sercu rozumnego jest mądrość, będzie pouczała nieumiejętnych. W. Podobny jest do ojca rodziny, / który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare.
Wyjątek z Mowy św. Augustyna, naszego ojca, o życiu i obyczajach jego kleru
(Sermo 355; PL 39, 1568-1573)
Bądźcie naśladowcami moimi, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa
Żyjemy tu razem z wami i dla was żyjemy, a naszym gorącym życzeniem i pragnieniem jest, abyście też wszyscy razem żyli z Chrystusem w niebie i na ziemi. Sądzę, że zdajecie sobie dobrze sprawę ze sposobu naszego postępowania, że i my moglibyśmy chyba ośmielić się powiedzieć za św. Pawłem, chociaż daleko nam jeszcze do niego: "Bądźcie naśladowcami moimi, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa". Wiecie wszyscy, albo prawie wszyscy, że w tym domu, zwanym domem biskupim, tak żyjemy, aby jak najlepiej naśladować owych świętych, o których Dzieje Apostolskie mówią: "Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne" (Dz 4, 2b).
Ja, którego tu widzicie jako waszego biskupa z miłosierdzia Bożego, przybyłem do tego miasta w młodym wieku, jak to wielu z was wie. Szukałem odpowiedniego miejsca, gdzie mógłbym założyć klasztor i żyć wspólnie z braćmi. Oczywiście już dawno porzuciłem wszelkie światowe aspiracje, a czym mogłem być - nie chciałem, ani też nie ubiegałem się o to, czym teraz jestem. "Wolę stać w progu domu mojego Pana niż mieszkać w namiotach grzeszników" (Ps 84, 11b). Odłączyłem się od tych, którzy kochają świat, ale i nie stawiałem siebie na równi z tymi, którzy przewodzą ludowi. Na uczcie Pańskiej też nie wybierałem pierwszego miejsca, ale niższe i poślednie. Jednak spodobało się Panu powiedzieć do mnie: "Posiądź się wyżej". Biskupstwa zaś obawiałem się do tego stopnia, że kiedy moja sława już się rozeszła wśród sług Bożych, nie zachodziłem do miejscowości, gdzie wiedziałem, że nie ma biskupa. Tego się obawiałem i jak tylko mogłem, starałem się osiągnąć zbawienie na stanowisku mało znaczącym, bo na wysokim mógłbym być narażony na jego utratę.
Przybyłem do tego miasta, aby odwiedzić przyjaciela, którego, jak mniemałem, mógłbym pozyskać dla Boga, aby i on żył z nami w klasztorze. Byłem prawie pewny, że miasto to miało swojego biskupa. Pochwycono mnie i wyświęcono na kapłana, i w ten sposób doszedłem do biskupstwa. Nic ze sobą nie zabrałem, a do tego kościoła przyszedłem jedynie w szatach, jakie wówczas miałem na sobie. A kiedy świętej pamięci sędziwy Waleriusz dowiedział się, że zdecydowanie postanowiłem żyć z braćmi w klasztorze, dał mi ten oto ogród, w którym znajduje się teraz klasztor.
Zacząłem gromadzić braci dobrej woli, moich przyjaciół, którzy tak jak ja nic nie posiadali i chcieli mnie naśladować. Chciałem, aby tak jak ja sprzedałem mój skromny mająteczek i rozdałem ubogim, podobnie uczynili też i ci, którzy chcieli być razem ze mną i żyć ze wspólnej własności, i aby naszym wielkim i obfitym bogactwem był sam Bóg.
Doszedłem do biskupstwa. Spostrzegłem, że biskup powinien zawsze okazywać życzliwość i gościnność wszystkim przychodzącym do niego w jakiejś sprawie lub okazyjnie go odwiedzającym. W przeciwnym razie uważano by takiego biskupa za nieżyczliwego i niegościnnego. Gdyby zaś ów zwyczaj gościnności zaniedbano w klasztorze, byłoby to odrażające. I z tego powodu chciałem mieć u siebie w domu biskupim klasztor kapłanów.
A oto jak żyjemy. W naszej wspólnocie nikomu nie wolno mieć czegoś na własność, chociaż niektórzy i mają. Nikomu jednak nie wolno. Jeśli zaś niektórzy coś mają, czynią to, czego im nie wolno. Mam jednak dobre mniemanie o braciach. Ja wiem, jak wielkim złem jest ślubować coś świętego, a potem tego nie wypełniać. Powiedziano: "Składajcie śluby i spełniajcie je Panu, Bogu waszemu" (Ps 76, 12) oraz: "Lepiej nie składać ślubów, niż nie wypełniać tego, co się ślubowało" (Koh 5, 4).
Duchowny ślubował dwie rzeczy: świętość i stan kapłański. Świętość ślubował w odniesieniu do życia wewnętrznego, a stan kapłański nałożył na jego barki Bóg ze względu na swój lud, co jest to dla niego raczej ciężarem niż zaszczytem. Ale "któż jest mądry i to zrozumie?" (por. Ps 107, 43). A więc ślubował on świętość, ślubował życie wspólne, ślubował owo: "O jak dobrze i miło, gdy bracia mieszkają razem!" (Ps 133, 1). Gdyby duchowny odstąpił od tego postanowienia i jako kapłan żył poza klasztorem, to w połowie już on odpadł. Gdyby zaś udawał w sercu swoim i pozostał w klasztorze, to odpadł on już zupełnie. Nie chcę, aby ktoś musiał udawać. Wiem, jak bardzo szanują ludzie stan kapłański. Nie chcę pozbawiać go nikogo, kto nie chce żyć ze mną we wspólnocie. Ten ma naprawdę w sercu Boga, kto chce pozostać ze mną w klasztorze.
|
|
|
|
W.
O Prawdo, światłości mego serca, to nie moje ciemności mówią do mnie. / Błądziłem, lecz przypomniałem sobie Ciebie. * I oto spocony i zadyszany wracam do Twojego źródła.
K.
To nie ja jestem życiem. Sam z siebie źle żyłem, lecz w Tobie odzyskuję życie na nowo. W. I oto spocony i zadyszany wracam do Twojego źródła.
Jeśli pragnie się przedłużyć Wigilię tej uroczystości, należy po II responsorium dodać pieśni i Ewangelię.
HYMN CIEBIE, BOŻE, CHWALIMY
Ciebie, Boże, chwalimy,
Ciebie, Panie, wysławiamy.
Tobie, Ojcu Przedwiecznemu,
wszystka ziemia cześć oddaje.
Tobie wszyscy Aniołowie,
Tobie niebiosa i wszystkie Moce:
Tobie Cherubini i Serafini
nieustannym głoszą pieniem:
Święty, Święty, Święty
Pan Bóg Zastępów!
Pełne są niebiosa i ziemia
majestatu chwały Twojej.
Ciebie przesławny chór Apostołów,
Ciebie Proroków poczet chwalebny,
Ciebie wychwala
Męczenników zastęp świetlany.
Ciebie po wszystkiej ziemi
wysławia Kościół święty:
Ojca niezmierzonego majestatu,
godnego uwielbienia, prawdziwego
i Jedynego Twojego Syna,
Świętego także
Ducha Pocieszyciela.
Tyś Królem chwały, o Chryste,
Tyś Ojca Synem Przedwiecznym.
Ty, dla zbawienia naszego biorąc człowieczeństwo,
nie wahałeś się wstąpić w łono Dziewicy.
Ty, skruszywszy żądło śmierci,
otworzyłeś wierzącym królestwo niebios.
Ty po prawicy Boga zasiadasz
w Ojcowskiej chwale.
Ty przyjdziesz jako Sędzia:
tak wszyscy wierzymy.
Błagamy Cię przeto: dopomóż swym sługom,
których najdroższą Krwią odkupiłeś.
Policz ich między świętych Twoich
w wiekuistej chwale.
Następującą część hymnu można według uznania opuścić:
Zachowaj lud swój, o Panie,
i błogosław dziedzictwu swojemu.
I rządź nimi,
i wywyższaj ich aż na wieki.
Po wszystkie dni
błogosławimy Ciebie
I wysławiamy imię Twe na wieki,
na wieki bez końca.
Racz, Panie, w dniu dzisiejszym
zachować nas od grzechu.
Zmiłuj się nad nami, Panie,
zmiłuj się nad nami.
Niech miłosierdzie Twoje, Panie, okaże się nad nami,
jako my w Tobie ufność pokładamy.
W Tobie, o Panie, złożyłem nadzieję,
nie będę zawstydzon na wieki.
Ciebie, Boga, wysławiamy,
Tobie, Panu, wieczna chwała.
Ciebie, Ojca, niebios bramy,
Ciebie wielbi ziemia cała.
Tobie wszyscy Aniołowie,
Tobie Moce i niebiosy,
Cheruby, Serafinowie
ślą wieczystej pieśni głosy:
Święty, Święty nad Świętymi
Bóg Zastępów, Król łaskawy,
Pełne niebo z kręgiem ziemi
majestatu Twojej sławy.
Apostołów Tobie rzesza,
chór Proroków pełen chwały,
Tobie hołdy nieść pośpiesza
Męczenników orszak biały.
Ciebie poprzez okrąg ziemi
z głębi serca, ile zdoła,
Głosy ludów zgodzonymi
wielbi święta pieśń Kościoła.
Niezmierzonej Ojca chwały,
Syna, Słowo wiekuiste,
Z Duchem, wszechświat wielbi cały:
Królem chwały Tyś, o Chryste!
Tyś Rodzica Syn z wiek wieka.
By świat zbawić swoim zgonem,
Przyoblókłszy się w człowieka,
nie wzgardziłeś Panny łonem.
Tyś pokruszył śmierci wrota,
starł jej oścień w męki dobie
I rajskiego kraj żywota
otworzyłeś wiernym sobie.
Po prawicy siedzisz Boga,
w chwale Ojca, Syn Jedyny,
Lecz gdy zabrzmi trąba sroga,
przyjdziesz sądzić ludzkie czyny.
Prosim, słudzy łask niegodni,
wspomóż, obmyj grzech, co plami,
Gdyś odkupił nas od zbrodni
drogiej swojej Krwi strugami.
Ze świętymi w blaskach mocy
wiecznej chwały zlej nam zdroje,
Zbaw, o Panie, lud sierocy,
błogosław dziedzictwo swoje!
Następującą część hymnu można według uznania opuścić:
Rządź je, broń po wszystkie lata,
prowadź w niebios błogie bramy.
My w dzień każdy, Władco świata,
Imię Twoje wysławiamy.
Po wiek wieków nie ustanie
pieśń, co sławi Twoje czyny.
O, w dniu onym racz nas, Panie,
od wszelakiej ustrzec winy.
Zjaw swą litość w życiu całym
tym, co żebrzą Twej opieki;
W Tobie, Panie, zaufałem,
nie zawstydzę się na wieki.
Módlmy się.
Wszechmogący Boże, odnów w swoim Kościele ducha, którym obdarzyłeś świętego Augustyna, biskupa, abyśmy napełnieni tym duchem pragnęli i szukali Ciebie samego, * bo Ty jesteś źródłem mądrości i dawcą miłości wiecznej.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|