WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

W zakonie dominikańskim:

Kolor szat:
Sobota, 8 sierpnia 2026
ŚW. OJCA DOMINIKA, PREZBITERA
założyciela i głównego patrona Zakonu
Uroczystość

Godzina Czytań

Możliwość wydruku dostępna wyłącznie
dla użytkowników wersji premium

Wersja do druku - biało-czarna    Wersja do druku - kolorowa 


Hymn | Psalmodia | I Czytanie | Responsorium
II Czytanie | Responsorium | Te Deum | Modlitwa

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.



Dominika dziś sławimy,
Męża cnót ewangelicznych;
Nosząc imię "Własność Pana",
Także życiem Panu służył.

Czystość w nim jaśniała bielą
Tak podobną kwiatom lilii;
Jak pochodnia płonął żarem
Troski o zbawienie grzesznych.

Zdeptał złudę tego świata,
Serce swe umocnił wiarą,
Aby walczyć bez oręża,
Silny tylko łaską Boga.

Jego bronią było słowo,
Cuda, pomoc wiernych braci,
Nade wszystko zaś modlitwa,
Pełna łez i wytrwałości.

Bogu w Trójcy Jedynemu
Chwała, cześć i uwielbienie,
A przyczyna Dominika
Niechaj niebo nam otworzy. Amen.



1 ant. W modlitwie rozmawiał z Bogiem, * z ludźmi rozmawiał o Bogu / i tak nauczał braci.

Psalm 42
Tęsknota za Bogiem i świątynią
Kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie; kto chce, niech wody życia zaczerpnie (Ap 22, 17)

Jak łania pragnie wody ze strumieni, *
tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.
Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego, *
kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?
Łzy są moim chlebem we dnie i w nocy; *
"Gdzie jest twój Bóg?" pytają mnie co dzień.
Rozpływa się we mnie moja dusza, *
gdy wspominam, jak z tłumem kroczyłem do Bożego domu
W świątecznym orszaku, *
wśród głosów radości i chwały.
Czemu zgnębiona jesteś, duszo moja, *
i czemu trwożysz się we mnie?
Ufaj Bogu, bo jeszcze wysławiać Go będę: *
On zbawieniem mojego oblicza i moim Bogiem!
A we mnie samym dusza przygnębiona, †
przeto wspominam Cię z ziemi Jordanu, *
z ziemi Hermonu i góry Misar.
Głębia przyzywa głębię hukiem wodospadów. *
Wszystkie Twe nurty i fale nade mną się przewalają.
Niech Pan udzieli mi we dnie swej łaski, †
a w nocy będę Mu śpiewał, *
będę sławił Boga mego życia.
Mówię do Boga: Opoko moja, czemu zapominasz o mnie? *
Czemu chodzę smutny, gnębiony przez wroga?
Kości we mnie się kruszą, *
gdy lżą mnie przeciwnicy,
Gdy cały dzień mówią do mnie: *
"Gdzie jest Bóg twój?"
Czemu zgnębiona jesteś, duszo moja, *
i czemu trwożysz się we mnie?
Ufaj Bogu, bo jeszcze wysławiać Go będę: *
On zbawieniem mojego oblicza i moim Bogiem!
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. W modlitwie rozmawiał z Bogiem, / z ludźmi rozmawiał o Bogu / i tak nauczał braci.

2 ant. Współczuł bliźnim * i gorąco pragnął ich zbawienia.

Psalm 77
Pamięć o dziełach Bożych
Zewsząd cierpienia znosimy, lecz nie poddajemy się zwątpieniu (2 Kor 4, 8)

Głos mój się wznosi do Boga, gdy wołam, *
głos mój wznoszę do Boga, aby mnie usłyszał.
W dniu mej niedoli szukam Pana, *
w nocy niestrudzenie wyciągam rękę.
Dusza moja jest niepocieszona, †
jęczę, kiedy wspomnę Boga, *
słabnie mój duch, gdy rozmyślam.
Ty spędzasz sen z moich powiek, *
z niepokoju mówić nie potrafię.
Rozpamiętuję dni, które dawno minęły, *
i lata poprzednie wspominam.
Rozmyślam nocą w swym sercu, *
rozważam, a duch mój docieka:
"Czy Bóg odrzuci na wieki *
i już nie będzie łaskawy?
Czy Jego łaskawość ustała na zawsze *
i słowo zamilkło na pokolenia?
Czy Bóg zapomniał o litości, *
czy w gniewie powstrzymał swe miłosierdzie?"
I mówię: "Jakże to bolesne, *
że odwróciła się ode mnie prawica Najwyższego".
Wspominam dzieła Pana, *
oto wspominam Twoje dawne cuda.
Rozmyślam o wszystkich Twych dziełach *
i czyny Twoje wspominam.
Boże, Twoja droga jest święta, *
który z bogów dorówna wielkością naszemu Bogu?
Ty jesteś Bogiem działającym cuda, *
ludziom objawiłeś swą potęgę.
Ramieniem swoim Twój lud wybawiłeś, *
synów Jakuba i Józefa.
Boże, ujrzały Cię wody, †
ujrzały Cię wody i zadrżały, *
wzburzyły się ich odmęty.
Chmury wylały wody, †
zahuczały chmury *
i Twoje strzały się posypały.
Głos Twego grzmotu jak łoskot wozu, †
pioruny świat rozjaśniły, *
ziemia poruszyła się i zatrzęsła.
Twoja droga wiodła przez wody, †
Twoja ścieżka przez wodne obszary *
i nie znać było Twych śladów.
Wiodłeś Twój lud jak trzodę *
ręką Mojżesza i Aarona.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Współczuł bliźnim / i gorąco pragnął ich zbawienia.

3 ant. W słowie i czynie * okazał się mężem ewangelicznym.

Psalm 145, 1-9
Chwała Bożego Majestatu
Sprawiedliwy jesteś, Panie, Ty, który jesteś i który byłeś (Ap 16, 5)

Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu, *
i sławił Twoje imię przez wszystkie wieki.
Każdego dnia będę błogosławił Ciebie *
i na wieki wysławiał Twoje imię.
Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały, *
a wielkość Jego niezgłębiona.
Pokolenie pokoleniu głosi Twoje dzieła *
i zwiastuje Twe potężne czyny.
Głoszą wspaniałą chwałę Twego majestatu *
i rozpowiadają Twoje cuda.
Mówią o potędze Twoich dzieł straszliwych *
i głoszą wielkość Twoją.
Przekazują pamięć o wielkiej Twej dobroci *
i cieszą się Twą sprawiedliwością.
Pan jest łagodny i miłosierny, *
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich, *
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. W słowie i czynie / okazał się mężem ewangelicznym.

K. Wszystkie słowa, które wyrzekłem do ciebie.
W. Weź sobie do serca i przyjmij je do swoich uszu.


Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę
(dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).


Z Pierwszego Listu
św. Pawła Apostoła do Koryntian

2, 1-16

Postanowiłem nie znać niczego więcej
jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego

Przyszedłszy do was, bracia, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością, głosić wam świadectwo Boże. Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego. I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni, z wielkim drżeniem. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.
A jednak głosimy mądrość między doskonałymi, ale nie mądrość tego świata ani władców tego świata, zresztą przemijających. Lecz głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, tę, której nie pojął żaden z władców tego świata; gdyby ją bowiem pojęli, nie ukrzyżowaliby Pana chwały; lecz właśnie głosimy, jak zostało napisane, to, czego "ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują".
Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha. Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego. Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży. Otóż myśmy nie otrzymali ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania darów Bożych. A głosimy to nie uczonymi słowami ludzkiej mądrości, lecz pouczeni przez Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha. Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego poznać, bo tylko duchem można to rozsądzić. Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony. Któż więc poznał zamysł Pana tak, by Go mógł pouczać? My właśnie znamy zamysł Chrystusowy.

Z Pierwszego Listu
św. Pawła Apostoła do Koryntian
2, 1-16

Postanowiłem nie znać niczego więcej
jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego

Przyszedłszy do was, bracia, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością, głosić wam świadectwo Boże. Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego. I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni, z wielkim drżeniem. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.
A jednak głosimy mądrość między doskonałymi, ale nie mądrość tego świata ani władców tego świata, zresztą przemijających. Lecz głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, tę, której nie pojął żaden z władców tego świata; gdyby ją bowiem pojęli, nie ukrzyżowaliby Pana chwały; lecz właśnie głosimy, jak zostało napisane, to, czego "ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują".
Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha. Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego. Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży. Otóż myśmy nie otrzymali ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania darów Bożych. A głosimy to nie uczonymi słowami ludzkiej mądrości, lecz pouczeni przez Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha. Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego poznać, bo tylko duchem można to rozsądzić. Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony. Któż więc poznał zamysł Pana tak, by Go mógł pouczać? My właśnie znamy zamysł Chrystusowy.
2 Tm 4, 2. 5; Rz 10, 15

W. Głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz. * Czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty.
K. Jak piękne stopy tych, którzy zwiastują dobrą nowinę. W. Czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty.



Z Libellus de principiis Ordinis Prædicatorum bł. Jordana z Saksonii, prezbitera
(Nn. 103-109: MOPH 16, Romæ 1935, pp. 74-77)

Obyczaje mistrza Dominika

Jeszcze za swego życia błogosławiony Dominik jaśniał mocą nadprzyrodzoną i wsławił się licznymi cudami. Doniesiono nam o wielkiej ich liczbie, nie spisywano tego jednak z tej racji, że opowiadały o nich rozmaite osoby, a stąd relacja z tych faktów byłaby niejednoznaczna i wprawiłaby w niepewność tych, którzy zechcą ją czytać. Było zresztą coś wspanialszego i piękniejszego od cudów, a mianowicie jego doskonałość moralna oraz unoszące go porywy nadprzyrodzonego zapału. Była w nim zawsze stała równość usposobienia, chyba że jakaś ludzka niedola wzruszyła go, pobudzając do współczucia i miłości. A ponieważ radość serca radosnym czyni także oblicze, pogodna równowaga jego wnętrza wyrażała się na zewnątrz przez objawy dobroci i wesołość twarzy. Zachowywał tak wielką stanowczość w sprawach, których wykonanie osądził wobec Boga za słuszne, że nigdy - lub prawie nigdy - nie zgadzał się na zmianę decyzji podjętej po dojrzałym namyśle. Świadectwo czystego sumienia stale rozjaśniało wielką radością jego oblicze i "nie dawało zniknąć pogodzie jego twarzy".
Właśnie ze względu na tę radość bardzo łatwo zdobywał miłość ludzką i bez trudności od pierwszego wejrzenia wkradał się do wszystkich serc. Gdziekolwiek się obracał: w drodze ze swymi towarzyszami, na postoju z gospodarzem i resztą domowników, pośród możnych książąt i dostojników Kościoła, zawsze umiał znaleźć słowa budujące i opowiedzieć przykłady zdolne podnieść dusze słuchaczy do miłości Chrystusa i pogardy tego świata. Zawsze w słowach i czynach okazywał się człowiekiem Ewangelii.
W ciągu dnia nikt bardziej od niego nie włączał się w towarzystwo braci czy innych towarzyszy podróży, nikt nie był od niego weselszy. Ale w godzinach nocy nie było odeń gorliwszego w czuwaniu, modlitwie i błaganiu Boga na wszelkie sposoby. Płacz nadchodził dla niego z wieczora, a rankiem wesele. Dzień oddawał bliźniemu, noc Bogu. Powiedziano bowiem: "Pan udzieli mi swej łaski we dnie, a w nocy będę Mu śpiewał, będę sławił Boga mego życia". Płakał bardzo często i obficie, "łzy były mu chlebem we dnie i w nocy". W dzień - głównie wtedy, gdy odprawiał Mszę Świętą, co czynił bardzo często, a nawet codziennie, w nocy zaś - podczas swoich niestrudzonych czuwań.
Miał zwyczaj bardzo często spędzać noc w kościele tak, że mało kiedy wyznaczano mu jakieś łóżko do spania. Modlił się więc w nocy przez cały czas, jaki tylko mógł wyrwać słabości swego ciała. Gdy opanowywało go zmęczenie i myśl się mroczyła, zwyciężony koniecznością snu, opierał głowę na stopniu ołtarza czy gdzie indziej, lecz zawsze tak jak patriarcha Jakub na kamieniu, i przez chwilę spoczywał. Ale wnet znowu się budził, odzyskując ochoczość ducha i żarliwość modlitwy.
Wszystkich ludzi ogarniał ramionami swej miłości, a ponieważ kochał wszystkich, dlatego też i sam był przez wszystkich kochany. Wziął sobie za osobistą zasadę, by weselić się z ludźmi wesołymi, a płakać z tymi, którzy płaczą; promieniując serdecznością, zajmując się bliźnim z oddaniem bez reszty i współczując tym, którzy doznają jakiejś niedoli. Inna jeszcze cecha czyniła go drogim dla wszystkich: wielka prostota postępowania. Nigdy nie dało się zauważyć w jego słowach i czynach najmniejszego nawet śladu udawania czy nieszczerości.
Był prawdziwym miłośnikiem ubóstwa. Chodził w lichym odzieniu, w pokarmach i napoju okazywał skrajną wstrzemięźliwość. Unikał wszystkiego, co mogłoby choć trochę dogadzać smakowi, i zadowalał się najchętniej jedną skromną potrawą. Całkowicie panował nad swoim ciałem. Wina używał, rozcieńczając je wodą tak, aby i ciału dać to, czego potrzebuje, i nie narażać na zmącenie jasności umysłu.
Któż byłby w stanie naśladować cnotę tego człowieka? Możemy go jednak podziwiać i jego przykładem mierzyć małoduszność naszych czasów. Czynić to, co on czynił, przekracza siły czysto ludzkie, jest dziełem jedynej w swoim rodzaju łaski: chyba że dobroć Boża w swym miłosierdziu raczy i dzisiaj komuś udzielić podobnych szczytów cnoty. Ale czy jesteśmy do tego przygotowani? Idźmy, bracia moi, stosownie do naszych możliwości śladami naszego Ojca, a jednocześnie składajmy dzięki Odkupicielowi, że dał swoim sługom na drodze, po której idą, tak wielkiego przewodnika, rodząc nas przez niego na nowo w świetle jego świętego życia.
Módlmy się do Ojca Miłosierdzia, byśmy za przewodem Jego Ducha, który "prowadzi synów Bożych", też mogli dojść do celu, jaki Ojciec nasz nam wyznaczył, do tego kresu niekończącego się szczęścia i szczęśliwości wiecznej, dokąd on sam wszedł szczęśliwie i na wieki. Amen.



W. Jakże cudowną nadzieję dałeś tym, którzy nad Tobą płakali w ostatniej godzinie, gdy przyrzekłeś, że po śmierci wspierać będziesz swoich braci. * Ojcze, spełnij swoje słowa, wspieraj nas modłami swymi.
K. Ty, który cudownie leczyłeś z chorób ludzkie ciała, wyjednaj nam łaskę Chrystusa, ulecz nasze słabości. W. Ojcze, spełnij swoje słowa, wspieraj nas modłami swymi.


Jeśli pragnie się przedłużyć Wigilię tej uroczystości, należy po II responsorium dodać pieśni i Ewangelię.

HYMN CIEBIE, BOŻE, CHWALIMY

Ciebie, Boże, chwalimy,
Ciebie, Panie, wysławiamy.
Tobie, Ojcu Przedwiecznemu,
wszystka ziemia cześć oddaje.
Tobie wszyscy Aniołowie,
Tobie niebiosa i wszystkie Moce:
Tobie Cherubini i Serafini
nieustannym głoszą pieniem:
Święty, Święty, Święty
Pan Bóg Zastępów!
Pełne są niebiosa i ziemia
majestatu chwały Twojej.
Ciebie przesławny chór Apostołów,
Ciebie Proroków poczet chwalebny,
Ciebie wychwala
Męczenników zastęp świetlany.
Ciebie po wszystkiej ziemi
wysławia Kościół święty:
Ojca niezmierzonego majestatu,
godnego uwielbienia, prawdziwego
i Jedynego Twojego Syna,
Świętego także
Ducha Pocieszyciela.
Tyś Królem chwały, o Chryste,
Tyś Ojca Synem Przedwiecznym.
Ty, dla zbawienia naszego biorąc człowieczeństwo,
nie wahałeś się wstąpić w łono Dziewicy.
Ty, skruszywszy żądło śmierci,
otworzyłeś wierzącym królestwo niebios.
Ty po prawicy Boga zasiadasz
w Ojcowskiej chwale.
Ty przyjdziesz jako Sędzia:
tak wszyscy wierzymy.
Błagamy Cię przeto: dopomóż swym sługom,
których najdroższą Krwią odkupiłeś.
Policz ich między świętych Twoich
w wiekuistej chwale.

Następującą część hymnu można według uznania opuścić:

Zachowaj lud swój, o Panie,
i błogosław dziedzictwu swojemu.
I rządź nimi,
i wywyższaj ich aż na wieki.
Po wszystkie dni
błogosławimy Ciebie
I wysławiamy imię Twe na wieki,
na wieki bez końca.
Racz, Panie, w dniu dzisiejszym
zachować nas od grzechu.
Zmiłuj się nad nami, Panie,
zmiłuj się nad nami.
Niech miłosierdzie Twoje, Panie, okaże się nad nami,
jako my w Tobie ufność pokładamy.
W Tobie, o Panie, złożyłem nadzieję,
nie będę zawstydzon na wieki.

Ciebie, Boga, wysławiamy,
Tobie, Panu, wieczna chwała.
Ciebie, Ojca, niebios bramy,
Ciebie wielbi ziemia cała.
Tobie wszyscy Aniołowie,
Tobie Moce i niebiosy,
Cheruby, Serafinowie
ślą wieczystej pieśni głosy:
Święty, Święty nad Świętymi
Bóg Zastępów, Król łaskawy,
Pełne niebo z kręgiem ziemi
majestatu Twojej sławy.
Apostołów Tobie rzesza,
chór Proroków pełen chwały,
Tobie hołdy nieść pośpiesza
Męczenników orszak biały.
Ciebie poprzez okrąg ziemi
z głębi serca, ile zdoła,
Głosy ludów zgodzonymi
wielbi święta pieśń Kościoła.
Niezmierzonej Ojca chwały,
Syna, Słowo wiekuiste,
Z Duchem, wszechświat wielbi cały:
Królem chwały Tyś, o Chryste!
Tyś Rodzica Syn z wiek wieka.
By świat zbawić swoim zgonem,
Przyoblókłszy się w człowieka,
nie wzgardziłeś Panny łonem.
Tyś pokruszył śmierci wrota,
starł jej oścień w męki dobie
I rajskiego kraj żywota
otworzyłeś wiernym sobie.
Po prawicy siedzisz Boga,
w chwale Ojca, Syn Jedyny,
Lecz gdy zabrzmi trąba sroga,
przyjdziesz sądzić ludzkie czyny.
Prosim, słudzy łask niegodni,
wspomóż, obmyj grzech, co plami,
Gdyś odkupił nas od zbrodni
drogiej swojej Krwi strugami.
Ze świętymi w blaskach mocy
wiecznej chwały zlej nam zdroje,
Zbaw, o Panie, lud sierocy,
błogosław dziedzictwo swoje!

Następującą część hymnu można według uznania opuścić:

Rządź je, broń po wszystkie lata,
prowadź w niebios błogie bramy.
My w dzień każdy, Władco świata,
Imię Twoje wysławiamy.
Po wiek wieków nie ustanie
pieśń, co sławi Twoje czyny.
O, w dniu onym racz nas, Panie,
od wszelakiej ustrzec winy.
Zjaw swą litość w życiu całym
tym, co żebrzą Twej opieki;
W Tobie, Panie, zaufałem,
nie zawstydzę się na wieki.


Módlmy się. Boże, Ty oświeciłeś swój Kościół przykładem i nauką świętego Dominika, Twojego wyznawcy i naszego Ojca, spraw, aby za jego wstawiennictwem doznawał doczesnej pomocy * i nieustannie rozwijał się duchowo. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG