WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

W zgromadzeniach Księży Misjonarzy i Sióstr Miłosierdzia:

Kolor szat:
Czwartek, 30 lipca 2026
ŚW. JUSTYNA DE JACOBIS, BISKUPA
Wspomnienie obowiązkowe

Godzina Czytań

Możliwość wydruku dostępna wyłącznie
dla użytkowników wersji premium

Wersja do druku - biało-czarna    Wersja do druku - kolorowa 


Hymn | Psalmodia | I Czytanie | Responsorium
II Czytanie | Responsorium | Modlitwa

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.



Ty jesteś, Chryste, zwierzchnikiem i głową
Wszystkich pasterzy Twojego Kościoła,
Przyjmij więc hołdy składane z radością
W święto pasterza.

Tyś go namaścił przez dar swego Ducha,
Aby odważnie wystąpił do boju
Walcząc o prawdę, a lud święty karmił
Twoją nauką.

Był przewodnikiem i wzorem dla wiernych,
Światłem dla ślepych, ratunkiem ubogich,
Ojcem roztropnym i wszystkim dla wszystkich
Tak jak Apostoł.

Chryste, co w niebie nagradzasz zasługi
Świętych pasterzy i dajesz im chwałę,
Pomóż nam dążyć za jego przykładem
Drogą zbawienia.

Tobie, o Zbawco i Królu wszechmocny,
Razem z Twym Ojcem i Duchem płomiennym
Cześć, uwielbienie i chwała niech będzie
Teraz i zawsze. Amen.



1 ant. Słowo Pana jest tarczą * dla wszystkich, którzy się u Niego chronią.

Psalm 18, 31-51
Dziękczynienie
Jeśli Bóg jest z nami, któż przeciwko nam? (Rz 8, 31)

IV

Droga Boża jest nieskalana, †
słowo Pana wypróbowane w ogniu. *
On tarczą dla wszystkich, którzy się u Niego chronią.
Bo któż jest Bogiem prócz Pana *
lub kto jest opoką prócz naszego Boga?
Bóg, który przepasał mnie mocą *
i nienaganną uczynił mą drogę.
On dał moim nogom rączość łani *
i umieścił mnie na wzgórzach.
On me ręce wyćwiczył do bitwy, *
a ramiona do napinania spiżowego łuku.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Słowo Pana jest tarczą / dla wszystkich, którzy się u Niego chronią.

2 ant. Wspomogła mnie, Panie, * Twoja prawica.

V

Dałeś mi swą tarczę, aby mnie ocalić, †
wspomogła mnie Twoja prawica *
i wielkim mnie uczyniła troskliwość Twoja.
Poszerzyłeś drogę dla moich kroków *
i stopy moje się nie zachwiały.
Ścigałem mych wrogów i dopadłem, *
i nie wróciłem, póki nie zginęli.
Starłem ich i nigdy już się nie podźwigną, *
upadli pod moje stopy.
Przepasałeś mnie mocą do bitwy, *
a oporni zgięli się przede mną.
Wrogów moich zmusiłeś do ucieczki, *
tych, którzy mnie nienawidzą, spotkała zatrata.
Wołali, lecz nie było komu ich ratować, *
wołali do Pana, lecz ich nie wysłuchał.
Jak proch na wietrze ich rozrzuciłem, *
zdeptałem ich jak uliczne błoto.
Wybawiłeś mnie od zbuntowanego ludu, *
ustanowiłeś mnie głową narodów.
Służył mi lud, którego nie znałem, †
był mi posłuszny na pierwsze wezwanie, *
schlebiali mi cudzoziemcy.
Cudzoziemcy upadli na duchu *
i wyszli, drżąc, ze swoich warowni.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Wspomogła mnie, Panie, / Twoja prawica.

3 ant. Niech żyje Pan, * niech będzie wywyższony mój Bóg i Zbawca.

VI

Niech żyje Pan, niech będzie błogosławiona moja Opoka, *
niech będzie wywyższony mój Bóg i Zbawca,
Bóg, który mnie pomścił i poddał mi narody, *
który mnie wybawił od nieprzyjaciół,
Wyniósł ponad wrogów *
i ocalił od gwałtownika.
Przeto będę Cię, Panie, chwalił wśród narodów *
i pieśnią wysławiał Twoje imię.
Ty dałeś wielkie zwycięstwo królowi †
i łaską obdarzyłeś Dawida, Twego pomazańca, *
i jego potomstwo na wieki.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Niech żyje Pan, / niech będzie wywyższony mój Bóg i Zbawca.

K. Otwórz, Panie, moje oczy.
W. Abym podziwiał Twoje Prawo.


Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę
(dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).


Z Drugiego Listu
św. Pawła Apostoła do Koryntian

11, 7-29

Przeciw fałszywym prorokom

W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj wprowadzenie do niniejszego czytania.

Bracia! Czyż popełniłem jakiś grzech przez to, że poniżałem siebie, by was wywyższyć? Że za darmo głosiłem wam Ewangelię Bożą? Ogołacałem inne Kościoły, biorąc co potrzebne do życia, aby wam przyjść z pomocą. A kiedy byłem u was i znajdowałem się w potrzebie, nikomu nie okazałem się ciężarem. Czego mi niedostawało, to dopełnili bracia przybyli z Macedonii. W niczym nie obciążyłem was i nadal nie będę was obciążał. Zapewniam was przez będącą we mnie prawdę Chrystusa, że nikt nie pozbawi mnie tej podstawy do chlubienia się w granicach Achai. Dlaczego? Czy dlatego, że was nie miłuję? Bóg to wie.
Co zaś czynię, będę i nadal czynił, aby nie mieli sposobności do chlubienia się ci, którzy jej szukają; aby byli jak i my w tym, z czego się chlubią. Ci fałszywi apostołowie to podstępni działacze, udający apostołów Chrystusa. I nic dziwnego. Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości. Nic przeto wielkiego, że i jego słudzy podszywają się pod sprawiedliwość. Ale skończą według swoich uczynków.
Jeszcze raz mówię: niech mnie nikt nie uważa za szaleńca, a jeżeli już tak, to przyjmijcie mnie nawet jako szaleńca, abym i ja mógł się nieco pochlubić. To, co powiem, nie według Pana powiem, lecz jakby w szaleństwie, mając rzekomy powód do chluby. Ponieważ wielu chlubi się według ciała - i ja będę się chlubił. Chętnie przecież znosicie głupców, sami będąc mądrymi. Znosicie to, że was ktoś bierze w niewolę, że was objada, wyzyskuje, że was z góry traktuje, że was policzkuje. Mówię to ku waszemu zawstydzeniu, tak jakbym chciał okazać moją pod tym względem słabość.
Jeżeli inni zdobywają się na odwagę - mówię jak szalony - to i ja się odważam. Hebrajczykami są? Ja także. Izraelitami są? Ja również. Potomstwem Abrahama? I ja. Są sługami Chrystusa? Zdobędę się na szaleństwo: Ja jeszcze bardziej! Bardziej przez trudy, bardziej przez więzienia; daleko bardziej przez chłosty, przez częste niebezpieczeństwa śmierci. Przez Żydów pięciokrotnie byłem bity po czterdzieści razów bez jednego. Trzy razy byłem sieczony rózgami, raz kamienowany, trzykrotnie byłem rozbitkiem na morzu, przez dzień i noc przebywałem na głębinie morskiej. Często w podróżach, w niebezpieczeństwach na rzekach, w niebezpieczeństwach od zbójców, w niebezpieczeństwach od własnego narodu, w niebezpieczeństwach od pogan, w niebezpieczeństwach w mieście, w niebezpieczeństwach na pustkowiu, w niebezpieczeństwach na morzu, w niebezpieczeństwach od fałszywych braci; w pracy i umęczeniu, często na czuwaniu, w głodzie i pragnieniu, w licznych postach, w zimnie i nagości, nie mówiąc już o mojej codziennej udręce płynącej z troski o wszystkie Kościoły. Któż odczuwa słabość, bym i ja nie czuł się słabym? Któż doznaje zgorszenia, żebym i ja nie płonął?

Z Księgi Hioba
38, 1-30; 40, 1-5

Bóg zawstydza Hioba

Z wichru Pan odpowiedział Hiobowi tymi słowami: "Któż tu zaciemnić chce zamiar słowami nierozumnymi? Przepasz no biodra jak mocarz! Będę cię pytał - pouczysz Mnie.
Gdzieś był, gdy zakładałem ziemię? Powiedz, jeżeli znasz mądrość. Kto wybadał jej przestworza? Wiesz, kto ją sznurem wymierzył? Na czym się słupy wspierają? Kto założył jej kamień węgielny ku uciesze porannych gwiazd, ku radości wszystkich synów Bożych? Kto bramą zamknął morze, gdy wyszło z łona wzburzone, gdym chmury mu dał za ubranie, za pieluszki ciemność pierwotną? Złamałem jego wielkość mym prawem, wprawiłem wrzeciądze i bramę. I rzekłem: «Aż dotąd, nie dalej! Tu zapora dla twoich nadętych fal».
Czyś w życiu rozkazał rankowi, wyznaczył miejsce jutrzence, by objęła krańce ziemi, usuwając z niej grzeszników? Zmienia się jak pieczętowana glina, barwi się jak suknia. Grzesznikom światło odjęte i strzaskane ramię wyniosłe. Czy dotarłeś do źródeł morza? Czy doszedłeś do dna Otchłani? Czy wskazano ci bramy śmierci? Widziałeś drzwi do ciemności? Czy zgłębiłeś przestrzeń ziemi? Powiedz, czy znasz to wszystko?
Gdzie jest droga do spoczynku światła? A gdzie mieszkają mroki, abyś je zawiódł do ich przestworzy i rozpoznał drogę do ich domu? Jeśli to wiesz, to wtedyś się rodził, a liczba twych dni jest ogromna.
Czy dotarłeś do zbiorników śniegu? Czy widziałeś zbiorniki gradu? Na czasy gniewu je chowam, na dzień utarczki i wojny. Czy nie tędy światło zachodzi, rozsyłając błyskawice po świecie? Kto kopał kanały ulewie lub drogę chmurze ze grzmotem, by padał deszcz na pustkowiu, w pustyni zupełnie bezludnej, chcąc pustynię bezludną nasycić, zasilić rosnącą tam trawę? Czy deszcz także ma ojca? A kto zrodził krople rosy? Z czyjego łona lód wyszedł? Kto rozmnożył szron z nieba? Jak to woda krzepnie na kamień, powierzchnia głębiny się ścina?"
Zwrócił się Pan do Hioba i rzekł: "Niech przeciwnik Wszechmocnego odpowie. Niech zabrzmi głos krytyka Boga!"
A Hiob odpowiedział Panu: "Jam mały, cóż Ci odpowiem? Rękę przyłożę do ust. Raz przemówiłem, nie więcej, drugi raz niczego nie dodam".
Ga 1, 11-12; 2 Kor 11, 10. 7

W. Ewangelia, którą głoszę, nie jest wymysłem ludzkim. * Nie otrzymałem jej od człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus.
K. Prawda Chrystusa jest we mnie, dlatego głoszę wam Ewangelię Bożą. W. Nie otrzymałem jej od człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus.



Z przemówienia św. Justyna do chrześcijan w Adua


Dla was poświęcam moje życie

Bramą serca są usta. Słowo jest kluczem do serca. Kiedy otwieram serce i mówię, dla was otwieram moje serce, daję wam klucz do mojego serca. Przyjdźcie i zobaczcie. W moim sercu Duch Święty zapalił miłość do chrześcijan Etiopii. Już wówczas, gdy jeszcze żyłem na mojej ojczystej ziemi, wiedziałem o chrześcijanach w Etiopii. Powiedziałem wtedy moim rodzicom: ojcze, udziel mi swego błogosławieństwa; matko, udziel mi swego błogosławieństwa, bo chcę iść do moich braci w Etiopii, chcę im powiedzieć o mojej miłości.
Bóg wysłuchał moje modlitwy i udzielił mi łaski zobaczenia kochanych chrześcijan w Etiopii. Obecnie raduję się, że mogę być z wami, że mogę do was mówić. Dzisiaj mówię Bogu: "Spełniłeś pragnienie mojego serca. Jeżeli tak się Tobie podoba, dzisiaj możesz mnie zabrać. Jeżeli pozostawisz mi jeszcze jeden czy wiele dni życia, wszystkie poświęcę moim braciom, bo wiem, że Ty dla nich je przeznaczasz". Dzisiaj mówię do was: wy dysponujecie każdą chwilą mojego życia, bo ze względu na was otrzymałem to życie od Boga. Jeżeli zapragniecie świadectwa mojej krwi, zapewniam was: ona należy do was. Do was należy moje życie i moja śmierć. Jeżeli ktoś z was jest smutny, przychodzę w imię Jezusa Chrystusa, aby go pocieszyć. Jeżeli ktoś z was jest nagi, chcę mu dać moją szatę. Jeżeli ktoś z was jest głodny, chcę dzielić z nim własne pożywienie. Chcę odwiedzić każdego chorego. Dla waszego pouczenia chcę dzielić z wami również moją wiedzę. Wszak dla was opuściłem wszystko: ojca i matkę, i moją ojczyznę. Pozostało mi jedno na tym świecie, oprócz Boga: chrześcijański lud Etiopii. Bogu więc i chrześcijańskiemu ludowi Etiopii oddaję całe moje serce. Wy jesteście moimi przyjaciółmi i moją rodziną. Przychodzę spełniać to wszystko, co dla was pożyteczne, bo tylko wy jesteście w moim sercu. Przychodzę do was i jeżeli zechcecie, pozostanę w tym regionie; jeżeli nie zechcecie, odejdę gdzieś indziej. Jeżeli zechcecie mnie słuchać - będę mówił; jeżeli nie - zamilknę. Przychodzę jako wasz kapłan, jako wasz spowiednik, jako wasz nauczyciel. Jeżeli zechcecie, abym sprawował Eucharystię, abym spowiadał, abym nauczał - będę to czynił; jeżeli nie - stanie się według waszej woli.
Mówię wam to wszystko, abyście wiedzieli kim jestem i po co przychodzę. Otwieram przed wami moje serce. Daję wam klucz do mojego serca. Teraz mnie znacie. Jeżeli jednak jeszcze chcecie zapytać, kim jestem, odpowiadam: jestem rzymskim chrześcijaninem, który kocha chrześcijan Etiopii. Jeżeli ktokolwiek zapyta was, kim jest ten cudzoziemiec, odpowiedzcie: jest chrześcijaninem Kościoła rzymskokatolickiego, który ukochał chrześcijan w Etiopii bardziej niż własną rodzinę, który opuścił swoich najbliższych i przybył pracować wśród nas, przybył okazać nam swoją miłość.
Przybyłem do was przed czterema miesiącami. Żyję wśród was. Patrzycie na moje życie. Współpracujecie ze mną. Poznaliście mnie dobrze. Czy robię coś złego? Czy daję wam zgorszenie? Mam nadzieję, że nie. Oczywiście wiem, że chociaż nie dałem wam zgorszenia i nie uczyniłem nic złego, nie uczyniłem też nic dobrego. Chcę, aby teraz było inaczej. Chcę być nie tylko waszym przyjacielem, ale i sługą waszym. Chcę być dla was pożyteczny. Przychodźcie do mnie. Uczynię dla was wszystko, co potrafię. Jeżeli nie możecie lub nie chcecie przyjść, możecie mnie wezwać. Przyjdę o każdej porze, o każdej godzinie. Powtarzam: cały jestem dla was. Bóg, w obliczu którego to mówię, wie, że nie kłamię.


1 Tes 2, 8; Ga 4, 19

W. Chcieliśmy wam dać nie tylko naukę Bożą, lecz nadto dusze nasze, * Tak bowiem drogimi staliście się dla nas.
K. Dzieci moje, oto ponownie w bólach was rodzę, aż Chrystus w was się ukształtuje. W. Tak bowiem drogimi staliście się dla nas.



Módlmy się. Boże, Ty sprawiłeś, że święty Justyn stał się wszystkim dla wszystkich, aby głosić Ewangelię ubogim; za jego wstawiennictwem pozwól nam w jedności wiary i w duchu braterskiej miłości głosić Ewangelię * i szerzyć zgodę wszystkich narodów. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG