WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

U franciszkanów konwentualnych:

Kolor szat:
Poniedziałek, 27 lipca 2026
BŁ. ANTONIEGO LUCCIEGO, BISKUPA
Wspomnienie dowolne

Godzina Czytań

Możliwość wydruku dostępna wyłącznie
dla użytkowników wersji premium

Wersja do druku - biało-czarna    Wersja do druku - kolorowa 


Hymn | Psalmodia | I Czytanie | Responsorium
II Czytanie | Responsorium | Modlitwa

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.



Ty jesteś, Chryste, zwierzchnikiem i głową
Wszystkich pasterzy Twojego Kościoła,
Przyjmij więc hołdy składane z radością
W święto pasterza.

Tyś go namaścił przez dar swego Ducha,
Aby odważnie wystąpił do boju
Walcząc o prawdę, a lud święty karmił
Twoją nauką.

Był przewodnikiem i wzorem dla wiernych,
Światłem dla ślepych, ratunkiem ubogich,
Ojcem roztropnym i wszystkim dla wszystkich
Tak jak Apostoł.

Chryste, co w niebie nagradzasz zasługi
Świętych pasterzy i dajesz im chwałę,
Pomóż nam dążyć za jego przykładem
Drogą zbawienia.

Tobie, o Zbawco i Królu wszechmocny,
Razem z Twym Ojcem i Duchem płomiennym
Cześć, uwielbienie i chwała niech będzie
Teraz i zawsze. Amen.



1 ant. Wybaw mnie, Panie, * przez Twe miłosierdzie.

Psalm 6
Błaganie o litość
Teraz dusza moja doznała lęku... Ojcze, wybaw mnie od tej godziny (J 12, 27)

Nie karć mnie, Panie, w swoim gniewie *
i nie karz w zapalczywości swojej.
Zmiłuj się nade mną, Panie, bo jestem słaby, †
ulecz mnie, bo znękane są moje kości *
i wielka trwoga ogarnia moją duszę.
Jak długo jeszcze będziesz zwlekał, Panie? †
Powróć, o Panie, ocal moją duszę, *
wybaw mnie przez Twe miłosierdzie.
Bo nikt z umarłych nie wspomni o Tobie, *
któż Cię wychwala w Otchłani?
Zmęczyłem się moim jękiem, †
płaczem obmywam co noc moje łoże *
i łzami skrapiam posłanie.
Od smutku moje oko mgłą zachodzi, *
postarzałem się wśród wszystkich moich wrogów.
Odstąpcie ode mnie wszyscy, którzy zło czynicie, *
bo Pan usłyszał głos mojego płaczu.
Pan usłyszał me błaganie, *
Pan przyjął moją modlitwę.
Niech się zawstydzą i bardzo zatrwożą wszyscy moi wrogowie, *
niech zawstydzeni ode mnie odstąpią.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Wybaw mnie, Panie, przez Twe miłosierdzie.

2 ant. Schronienie w Panu * znajdzie uciśniony.

Psalm 9
Dziękczynienie za zwycięstwo
I znowu przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych

I

Chwalić Cię będę, Panie, całym sercem moim, *
opowiem wszystkie cudowne Twe dzieła.
Cieszyć się będę i radować Tobą, *
zaśpiewam psalm na cześć Twego imienia, Najwyższy.
Bo ustępują moi wrogowie, *
padają i giną przed Twoim obliczem.
Tyś sądu mojego się podjął i sprawy, *
zasiadłeś na tronie jako sędzia sprawiedliwy.
Rozgromiłeś pogan, wygubiłeś grzeszników, *
na wieki wymazałeś ich imię.
Upadek wrogów wieczystą ich ruiną, *
przepadła pamięć o miastach zburzonych przez Ciebie.
A Pan zasiada na wieki, *
przygotował swój tron, by sądzić.
Sam będzie sądził świat sprawiedliwie, *
rozstrzygał bezstronnie sprawy narodów.
Schronienie w Panu znajdzie uciśniony, *
ucieczkę w czasie utrapienia.
Ufają Tobie znający Twe imię, *
bo nie opuszczasz, Panie, tych, co Cię szukają.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Schronienie w Panu znajdzie uciśniony.

3 ant. Będę głosił Twoją chwałę, Panie, * w bramach Córy Syjonu.

II

Psalm śpiewajcie Panu, który mieszka na Syjonie, *
głoście Jego dzieła wśród narodów,
Bo mściciel krwi pamięta o nich, *
nie zapomniał wołania ubogich.
Zmiłuj się nade mną, Panie, †
zobacz, jak jestem poniżony *
przez tych, którzy mnie nienawidzą;
Ty, który mnie dźwigasz spod bram śmierci, †
bym głosił całą Twą chwałę w bramach Córy Syjonu *
i radował się Twoją pomocą.
Poganie wpadli do dołu, który sami kopali, *
w sidle przez nich ukrytym noga ich uwięzła.
Pan się objawił i sąd przeprowadził, *
w dzieła rąk swoich uwikłał się grzesznik.
Niech precz odejdą grzeszni do krainy umarłych, *
wszystkie narody, co zapomniały o Bogu.
Gdyż ubogi nigdy nie będzie zapomniany, *
a ufność nieszczęśliwych nie zawiedzie na wieki.
Powstań, Panie, by nie zwyciężył człowiek, *
osądź narody przed Twoim obliczem.
Przejmij ich, Panie, bojaźnią, *
niech wiedzą poganie, że są tylko ludźmi.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Będę głosił Twoją chwałę, Panie, / w bramach Córy Syjonu.

K. Ucz mnie, Panie, bym przestrzegał Twego Prawa.
W. I zachowywał je całym sercem.


Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę
(dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).


Z Drugiego Listu
św. Pawła Apostoła do Koryntian

8, 1-24

Paweł prosi o jałmużnę dla Jerozolimy

W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj wprowadzenie do niniejszego czytania.

Donosimy wam, bracia, o łasce Bożej, jakiej dostąpiły Kościoły Macedonii, jak to w dotkliwej próbie ucisku uradowały się bardzo i jak skrajne ich ubóstwo zajaśniało bogactwem prostoty. Według możliwości, a nawet - zaświadczam to - ponad swe możliwości okazały gotowość, nalegając na nas bardzo i prosząc o łaskę współdziałania w posłudze na rzecz świętych. I nie tylko tak było, jakeśmy się spodziewali, lecz ofiarowały siebie samych najprzód Panu, a potem nam przez wolę Bożą. Poprosiliśmy więc Tytusa, aby jak to już rozpoczął, tak też i dokonał tego dzieła miłosierdzia względem was.
A podobnie jak obfitujecie we wszystko, w wiarę, w mowę, w wiedzę, we wszelką gorliwość, w miłość naszą do was, tak też obyście i w tę łaskę obfitowali. Nie mówię tego, aby wam wydawać rozkazy, lecz aby wskazując na gorliwość innych, wypróbować waszą miłość. Znacie przecież łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, który będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić. Tak więc udzielam wam rady, a to przyniesie pożytek wam, którzy zaczęliście już ubiegłego roku nie tylko chcieć, lecz i działać. Doprowadźcie teraz to dzieło do końca, aby czynne podzielenie się tym, co macie, potwierdzało waszą chętną gotowość.
A gotowość uznaje się nie według tego, czego się nie ma, lecz według tego, co się ma. Nie o to bowiem idzie, żeby innym sprawiać ulgę, a sobie utrapienie, lecz żeby była równość. Teraz więc niech wasz dostatek przyjdzie z pomocą ich potrzebom, aby ich bogactwo było wam pomocą w waszych niedostatkach i aby nastała równość według tego, co jest napisane: "Nie miał za wiele ten, kto miał dużo. Nie miał za mało ten, kto miał niewiele". A Bogu niech będą dzięki za to, że wszczepił tę troskę o was w serce Tytusa, iż przyjął zachętę, a będąc jeszcze bardziej gorliwym, z własnej woli wybrał się do was. Posłaliśmy z nim brata, którego sława w Ewangelii rozchodzi się po wszystkich Kościołach. Co więcej, przez same Kościoły został on ustanowiony towarzyszem naszej podróży w tym dziele, około którego się trudzimy ku chwale samego Pana i ku zaspokojeniu naszego pragnienia, wystrzegając się tego, by ktoś na nas nie sarkał z okazji darów, tak obficie przez nas zebranych. Staramy się bowiem o dobro nie tylko wobec Pana, lecz także wobec ludzi.
Posłaliśmy z nim również brata naszego, którego gorliwość mieliśmy sposobność wielokrotnie wypróbować, a który teraz naprawdę, ufając wam, okazał się jeszcze bardziej gorliwym. Tytus jest moim towarzyszem i trudzi się ze mną dla was; a bracia nasi - to wysłańcy Kościołów, chwała Chrystusa. Okażcie więc im wobec Kościołów waszą miłość i dowody naszej z was chluby.

Z Księgi Hioba
29, 1-10; 30, 1. 9-23

Hiob opłakuje swoje udręczenie

Hiob tak dalej prowadził swoją mowę i rzekł: "Kto dawne szczęście mi wróci, czas, kiedy Bóg mnie osłaniał, gdy świecił mi lampą nad głową? Z Jego światłem kroczyłem w ciemności, gdym lata jesienne przeżywał, gdy Bóg osłaniał mój namiot. Gdy jeszcze Wszechmocny był ze mną, gdy moi chłopcy mnie otaczali, nogi w mleku kąpałem, oliwa płynęła ze skały.
Gdy z bramy miasta wyszedłem, zająłem miejsce na placu, widząc mnie, usuwali się młodzi, starcy z miejsc powstawali, książęta kończyli swą mowę i ręce kładli na ustach. Szlachetny głos się uciszał, do podniebienia język przywierał.
A teraz śmieją się ze mnie wiekiem ode mnie młodsi. Ich ojców umieścić nie chciałem z psami przy mojej trzodzie. A teraz jestem przedmiotem ich fraszek i tematem wesołych pieśni, brzydzą się, omijają z dala, nie wstydzą się pluć mi w twarz. Cięciwę mą On zluźnił, zwalił mnie, wytrącił mi wodze z ust moich. Motłoch mi stanął po prawej stronie, nogom mym odejść rozkazał, na zgubne skierował mnie drogi. Zniszczył mą ścieżkę, starał się o moją zagładę, nie było żadnego sprzeciwu. Wszedł poprzez wyłom szeroki, wpadł jak zawierucha.
Nagły strach mnie ogarnął, jak burza porwał mi szczęście. Uciecha minęła jak chmura. We łzach rozpływa się dusza, zgnębiły mnie dni niedoli, nocą kości me jak piec rozpalone, cierpienie moje nie milknie. Suknia mocno do mnie przywarła, szczelnie przylega tunika, gwałtownie do błota On mnie wrzucił, podobny jestem do pyłu i piasku.
Ciebie błagałem o pomoc. Bez echa. Stałem, a nie zważałeś na mnie. Stałeś się dla mnie okrutny. Uderzasz potężną prawicą. Porywasz, zezwalasz unosić wichrowi, rozwiewasz moją nadzieję. Wiem, że mnie prowadzisz do śmierci, wspólnego miejsca żyjących".
2 Kor 8, 9; Flp 2, 7

W. Znacie łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, który będąc bogaty, dla was stał się ubogim, * Aby was ubóstwem swoim ubogacić.
K. Ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi. W. Aby was ubóstwem swoim ubogacić.



Z listu bł. Antoniego Lucciego, biskupa
(Giuseppe Fratini, Nuove scintille dell'astro di Agnone nel Sannio,
Bovino 1895, s. 5-7)


Mieć zawsze wzrok utkwiony w Bogu, pokładając w Nim całą ufność

Miłosierdzie Boże polega na tym, że nie mamy uchybień, które widzimy u innych. To oczywisty dowód, że Bóg roztacza nad nami swoją szczególną opiekę i wyciąga nad nami swoją potężną rękę, czyniąc to bez żadnej naszej zasługi. Musimy zatem zawsze żyć w bojaźni Bożej i prosić Pana za tych, którzy są z dala od właściwej drogi. Właściwą drogą zaś jest czynienie zawsze woli Bożej, w której zawsze pokładamy nadzieję i w której szukamy pomocy, aby nie upaść i zachować łaskę.
Cóż więcej mógłby uczynić dla nas Pan nasz, Jezus? Dał nam słowo życia. Objawił nam swoje sprawiedliwe sądy. Ukazał nam swoje najświętsze drogi. Wprowadził nas w tajemnicę swojej bolesnej męki. Nauczył nas pogardzać marnościami tej ziemi. Objawił nam swoje cudowne dzieła. Dlaczego więc wciąż pozostajemy nieczuli na Jego miłość? Dlaczego nie angażujemy wszystkich naszych sił, aby służyć, kochać i chwalić w nas i w innych Pana w Jego nieskończonej dobroci? Czemu narzekamy?
Kto wiele otrzymał, musi także wiele zrobić dla Jezusa, kto natomiast mało chce robić i czyni to jeszcze z ociąganiem, zasługuje, by mu zostało zabrane to, co otrzymał. Nie wzrusza leniwego sługę surowe napomnienie pana?
Żyjąc w wierze, szukamy zawsze z Bożą łaską tego, co jest bardziej doskonałe, wyrzekając się samych siebie i pogardzając marnymi rzeczami ziemskimi. Mamy zawsze wzrok utkwiony w Bogu, pokładamy w Nim, najwyższym Dobru, całe nasze szczęście i nie podążamy za ułudą tego świata. Posłuchajmy apostoła Pawła, który mówi: "Lecz wy starajcie się o większe dary". Przyjmijmy zaproszenie Ducha Świętego, który nieustannie wpaja nam tę drogocenną pilność, kiedy przypomina, byśmy wiernie zachowywali Jego przykazania (por. Ps 119, 4: "Ty na to dałeś swoje przykazania, by pilnie ich przestrzegano"). Pilność ta oznacza: zawsze więcej dla miłości Najwyższego Pana; zawsze więcej w zewnętrznym i wewnętrznym skupieniu. Zawsze więcej w oderwaniu się od marności ziemskich. Zawsze bardziej w bojaźni wobec świętych sądów Bożych.
Zawsze bardziej w umartwieniu samych siebie. Zawsze bardziej trzeźwi i czuwający przeciwko zasadzkom szatana.
Gdy nic nie możemy sami z siebie uczynić, pocieszają nas słowa Apostoła: "Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia". Bądź pokorny przed Panem, a On "wysłucha pragnień twego serca".


Mt 25, 21. 20

W. Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: * Wejdź do radości twego pana!
K. Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć zyskałem. W. Wejdź do radości twego pana!



Módlmy się. Boże, Ty napełniłeś błogosławionego Antoniego Lucciego, biskupa, duchem mądrości i miłości, aby umacniał Twój lud w wierze i z głęboką miłością spieszył zaradzać jego potrzebom, daj nam, abyśmy dzięki jego wstawiennictwu * wytrwali w wierze i w miłości, stając się godnymi uczestnictwa w chwale niebieskiej. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG