|

|
W Zakonie Kanoników Regularnych Laterańskich:
|
|
Kolor szat:
|
Poniedziałek, 20 lipca 2026
ŚW. TORLAKA, BISKUPA
Wspomnienie dowolne
|
 |
Godzina Czytań

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
1 Ty jesteś, Chryste, zwierzchnikiem i głową
Wszystkich pasterzy Twojego Kościoła,
Przyjmij więc hołdy składane z radością
W święto pasterza.
2 Tyś go namaścił przez dar swego Ducha,
Aby odważnie wystąpił do boju
Walcząc o prawdę, a lud święty karmił
Twoją nauką.
3 Był przewodnikiem i wzorem dla wiernych,
Światłem dla ślepych, ratunkiem ubogich,
Ojcem roztropnym i wszystkim dla wszystkich
Tak jak Apostoł.
4 Chryste, co w niebie nagradzasz zasługi
Świętych pasterzy i dajesz im chwałę,
Pomóż nam dążyć za jego przykładem
Drogą zbawienia.
5 Tobie, o Zbawco i Królu wszechmocny,
Razem z Twym Ojcem i Duchem płomiennym
Cześć, uwielbienie i chwała niech będzie
Teraz i zawsze. Amen.
1 ant.
Jak dobry jest Bóg dla ludzi, * których serce jest czyste.
Psalm 73
Zagadka powodzenia grzeszników
Błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi (Mt 11, 6)
I
Jak dobry jest Bóg dla prawych, *
dla tych, których serce jest czyste.
A moje stopy niemal się potknęły, *
prawie że zachwiały się moje kroki.
Pozazdrościłem bowiem bezbożnym, *
ujrzawszy pomyślność grzeszników.
Gdyż omijają ich wszystkie cierpienia, *
a ciało mają zdrowe i pełne.
Nie doznają ludzkich utrapień *
i razem z innymi nie cierpią.
Dlatego pycha jest ich naszyjnikiem, *
a przemoc szatą, która ich okrywa.
Nieprawość w ich tłuszczu się lęgnie, *
złe myśli nurtują ich serca.
Szydzą i zła jest ich mowa, *
grożą uciskiem z wysoka.
Ich usta zwrócone są przeciw niebu, *
a język ich pełza po ziemi.
Dlatego lud mój do nich się zwraca *
i pije obfite ich wody.
I mówią: "Gdzież wiedza Boga, *
czy Najwyższy posiada wiedzę?"
Oto kim są grzesznicy *
gromadzący beztrosko bogactwa.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Jak dobry jest Bóg dla ludzi, / których serce jest czyste.
2 ant.
Śmiech grzeszników w płacz się zmieni, * a ich radość smutkiem się stanie.
II
Czy więc na próżno zachowałem serce czyste *
i w niewinności umywałem ręce?
Co dzień bowiem znoszę chłostę, *
każdego ranka spada na mnie kara.
Gdybym pomyślał: "Będę mówił jak oni", *
zdradziłbym pokolenie Twych synów.
Zacząłem więc rozmyślać, aby to zrozumieć, *
ale było to dla mnie zbyt trudne,
Dopóki nie wniknąłem w święte sprawy Boże, *
nie pojąłem, jaki czeka ich koniec.
Doprawdy, na śliskiej stawiasz ich drodze *
i spychasz ich ku zagładzie.
A potem jak straszny będzie ich koniec, *
gdy zginą strawieni lękiem.
Snem po przebudzeniu będą, Panie, *
gdy się ockniesz, odepchniesz ich jak majak senny.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Śmiech grzeszników w płacz się zmieni, / a ich radość smutkiem się stanie.
3 ant.
Zginą ci, którzy odstępują od Ciebie, * dla mnie zaś jest szczęściem przebywać blisko Boga.
III
Gdy moje serce cierpiało *
i dręczyło mnie sumienie,
Byłem nierozumny i głupi, *
byłem jak juczne zwierzę przed Tobą.
Lecz ja zawsze będę przy Tobie; *
Tyś ujął moją prawicę.
Prowadzisz mnie według swojej rady *
i do swej chwały na koniec mnie przyjmiesz.
Kogo prócz Ciebie mam w niebie? *
Gdy jestem z Tobą, ziemia mnie nie cieszy.
Niszczeje moje ciało i serce, *
Bóg moją opoką, moim udziałem na wieki.
Bo zginą ci, którzy odstępują od Ciebie, *
Ty gubisz wszystkich, którzy nie dochowują Ci wiary.
Dla mnie zaś jest szczęściem przebywać blisko Boga,
w Panu wybrałem sobie ucieczkę. *
Opowiem o wszystkich Twoich dziełach.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Zginą ci, którzy odstępują od Ciebie, / dla mnie zaś jest szczęściem przebywać blisko Boga.
K.
Jak słodka jest Twoja mowa, Panie, dla mego podniebienia.
W.
Ponad miód słodsza dla ust moich.
|
|
Z Drugiego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian
|
1, 15 - 2, 11
|
Dlaczego Apostoł zmienił program podróży
Bracia! W tym przeświadczeniu postanowiłem już wcześniej do was przybyć - byście dostąpili powtórnej łaski - następnie udać się od was do Macedonii i z Macedonii znów przyjść do was po to, byście mnie wyprawili w podróż do Judei. Czyż więc poczynałem sobie lekkomyślnie, wszystko to zamierzając? Albo układając to, czym postanawiał według ciała w ten sposób, iżby "tak, tak" było u mnie równocześnie "nie, nie"?
Bóg mi świadkiem, że w tym, co do was mówię, nie ma równocześnie "tak" i "nie". Syn Boży, Chrystus Jezus, Ten, którego głosiłem wam ja i Sylwan, i Tymoteusz, nie był "tak" i "nie", lecz dokonało się w Nim "tak". Albowiem ile tylko obietnic Bożych, w Nim wszystkie są "tak". Dlatego też przez Niego wypowiada się nasze "Amen" Bogu na chwałę. Tym zaś, który umacnia nas wespół z wami w Chrystusie i który nas namaścił, jest Bóg. On też wycisnął na nas pieczęć i zostawił zadatek Ducha w sercach naszych.
A ja wzywam Boga na świadka mojej duszy, iż tylko aby was oszczędzić, nie przybyłem do Koryntu. Nie żeby okazać nasze władztwo nad wiarą waszą, bo przecież jesteśmy współtwórcami radości waszej; wiarą bowiem stoicie. Sam to sobie postanowiłem, by nie przychodzić do was ponownie w smutku. Jeżeli ja was zasmucam, któż mi radość sprawi, jeśli nie ten, którego ja zasmucam? A napisałem to, aby nie doznać podwójnego smutku, gdy przybędę do tych, od których winienem doznawać radości; zresztą jestem przeświadczony co do was wszystkich, że moja radość jest także waszą radością. Pisałem bowiem do was będąc w wielkiej rozterce i ucisku serca, wśród wielu łez, nie po to, aby was zasmucić, lecz żebyście wiedzieli, jak tym bardziej was miłuję. Jeżeli zaś ktoś smutek sprawił, to nie mnie, lecz po części - by nie przesadzać - wam wszystkim. Niech już takiemu wystarczy kara, wymierzona przez większość spośród was. Raczej wypada teraz wybaczyć mu i podtrzymać go na duchu, aby nie popadł ów człowiek w rozpaczliwy smutek. Dlatego napominam was, abyście jego sprawę rozstrzygnęli z miłością. W tym też celu napisałem, aby was wypróbować i aby się przekonać, czy we wszystkim jesteście posłuszni. Komu zaś cokolwiek wybaczyliście, ja też mu wybaczam. Co bowiem wybaczyłem, o ile coś wybaczyłem, uczyniłem to dla was wobec Chrystusa, ażeby nie uwiódł nas szatan, którego knowania dobrze są nam znane.
|
|
|
2 Kor 1, 21-22; Pwt 5, 2. 4
|
W.
Bóg jest Tym, który umacnia mnie w Chrystusie / i który nas namaścił. / On też wycisnął na nas pieczęć * I zostawił zadatek Ducha w sercach naszych.
K.
Pan, Bóg nasz, zawarł z nami przymierze, twarzą w twarz mówił z nami. W. I zostawił zadatek Ducha w sercach naszych.
Z Listu Waltera Hiltona, kanonika regularnego, O pożytku i przywilejach pobożności
(Bodleian Library, Oxford MS. Lat. th. e. 26, nn. 124. 125. 127-128. 137. 139)
Jeżeli chcesz być zakonnikiem, stań się nim całkowicie, wewnętrznie i zewnętrznie
Główną korzyścią życia zakonnego, jeśli ktoś wybrał je z czystym sercem, a nie obłudnie, jest to, że oddala ono okazję do różnych wad. Najpierw pychy: przeciwstawia się jej bowiem posłuszeństwo i ujarzmienie własnej woli, która jest źródłem pychy; pomagają też upomnienia i nagany otrzymywane od przełożonego. Wszystkich tych rzeczy nie ma w życiu świeckim, pozostawionym osądowi własnej woli. Chciwości przeciwstawia się ubóstwo. Ten, kto w klasztorze i w chórze sposobi się do służby Bożej, wolny jest od trosk światowych. Ma potrzebne pożywienie i ubranie, i to mu wystarcza. Nie musi troszczyć się o nic: całą swoją myśl może zwrócić ku sprawom Bożym. Podobnie nie ma okazji do łakomstwa i nieczystości; oddala ją zarówno brak przyjemności, jak i opanowanie zmysłów.
Jest też inna, specjalna korzyść życia w zakonie. Bez nadzwyczajnej łaski i bez odpowiedniego kierownictwa, trudnym i bardzo niebezpiecznym może się okazać wybór życia duchowego, którego dokonuje człowiek cielesny, a takim jest każdy zrodzony w grzechu. Zagrażają mu wtedy duchowe pokusy i ukryte sidła szatana. Dlatego to starożytni ojcowie, bardzo doświadczeni, postanowili, aby wszyscy, których dotknął duch pobożności, którzy płoną pragnieniem królestwa Bożego i gotowi są ofiarować siebie samych Chrystusowi - nie byli pozostawieni własnym odczuciom, lecz raczej, aby wyrzekłszy się siebie i swoich sąsiadów, pokornie i pobożnie zaufali rozwadze przełożonych.
I jeszcze inną wielka korzyść Kościół obiecuje tym, którzy z czystego serca wstępują do zakonu - to znaczy dla Boga przede wszystkim i dla zbawienia swej duszy. Mówi bowiem Kościół, że wstąpienie do zakonu gładzi wszelką zmazę duchową, i słusznie tak mówi. Czymże innym bowiem jest wstąpienie do zakonu w czystości serca i w duchu pobożności, a o takim tylko wstąpieniu mówię, jeśli nie zrzuceniem z siebie starego człowieka, który niszczeje od niegodziwych pragnień, a przyobleczeniem nowego człowieka, jakby nowym jego ukształtowaniem na obraz Boga, w mocnym postanowieniu dążenia do świętości i sprawiedliwości. Stan zakonny jest rodzajem chrztu duchowego, naśladuje chrzest sakramentalny.
Jeśli chcesz być zakonnikiem, stań się nim bez reszty: wewnętrznie i zewnętrznie, przynajmniej chciej i pragnij być takim. Nie bądź na podobieństwo pustej figury, mającej wyobrażać zakonnika, figury bez życiodajnego ducha Bożej miłości, z oschłym sercem i letnim duchem, poruszającej tylko rękami i członkami, aby wykonywać czynności religijne.
Ufaj, że ten, który wzbudził w tobie chęć życia zakonnego pomoże ci to spełnić, jeśli będziesz miał dobrą wolę. Oddal od siebie na ile tylko potrafisz: niestałość woli, chwiejność umysłu i wszelkie zgorzknienie serca, a niech wstąpi w ciebie stałość umysłu i pokorna pobożność.
|
|
|
Rz 12, 2; Ef 4, 23-24
|
W.
Przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: * Co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe.
K.
Odnawiajcie się duchem w waszym myśleniu i przyobleczcie nowego człowieka. W. Co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe.
Módlmy się.
Boże, rozdawco łask dla całego świata, Ty pozwoliłeś w dalekiej krainie zabłysnąć, cnotą świętemu Torlakowi, biskupowi; * spraw, prosimy, abyśmy idąc za jego przykładem wierności dla życia kanoniczego, szerzyli Twoje światło w mrokach tego świata.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|