|
Módl się słuchając |
W wersji PREMIUMdostępne jest nagranie tej Godziny w formacie MP3 (opracowane przy użyciu syntezatora mowy).
|
|
Menu: |
Tabele stron Teksty LG
Teksty Monastycznej LG
Teksty Liturgia Horarum
|
|

|
W diecezji opolskiej:
|
|
Kolor szat:
|
Sobota, 18 lipca 2026
BŁ. ALFONSA TRACKIEGO, PREZBITERA I MĘCZENNIKA
Wspomnienie dowolne
|
 |
Godzina Czytań

W wersji PREMIUM dostępne jest nagranie tej Godziny w formacie MP3 (lewy górny róg strony).
K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
LG tom III: M, str. 1481-1482; LG skrócone: M, str. 1655-1656
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 Pobłogosław, męczenniku,
Dzień radosny twego święta,
W którym krew przelałeś mężnie,
By otrzymać wieniec chwały;
2 Dzień zwycięstwa nad ciemnością
I nad katem, i sędziami,
Dzień spotkania z twoim Panem,
Który niebo ci otworzył.
3 O niezłomny świadku prawdy
Przyrównany do aniołów,
Pośród nich jaśniejesz w szacie,
Którą własną krwią spłukałeś.
4 Kiedy stoisz przed Chrystusem,
Chciej za nami orędować;
Niech od grzechów uwolnieni
Dostąpimy miłosierdzia.
5 Bogu w Trójcy Jedynemu
Cześć, majestat i podzięka
Za to, że wywyższył ciebie
I obdarzył wieczną chwałą. Amen.
Antyfony - LG tom III: Sobota III, str. 891-893; LG skrócone: Sobota III, str. 1043-1045
Psalmy - LG tom III: Sobota III, str. 891-893; LG skrócone: Sobota III, str. 1043-1045
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 ant.
Niech dziękują Panu za dobroć Jego, * za Jego cuda wobec synów ludzkich.
Psalm 107
Dziękczynny hymn ocalonych
Bóg posłał swoje słowo synom Izraela, zwiastując im pokój przez Jezusa Chrystusa (Dz 10, 36)
I
Wysławiajcie Pana, bo jest dobry, *
bo Jego łaska trwa na wieki.
Tak niech mówią odkupieni przez Pana, *
których wybawił z rąk przeciwnika
I których zgromadził z obcych krain,
ze wschodu i zachodu, *
z północy i południa.
Błądzili na pustynnym odludziu, *
do miasta zamieszkałego nie znaleźli drogi.
Cierpieli głód i pragnienie *
i wygasało w nich życie.
W swoim utrapieniu wołali do Pana, *
a On ich uwolnił od trwogi.
I powiódł ich prostą drogą, *
aż doszli do miasta zamieszkałego.
Niech dziękują Panu za dobroć Jego, *
za Jego cuda wobec synów ludzkich,
Bo głodnego nasycił, *
a łaknącego napełnił dobrami.
Siedzieli w ciemnościach i mroku, *
skuci żelazem i nędzą,
Gdyż bunt podnieśli przeciw słowom Bożym *
i pogardzili zamysłami Najwyższego.
Pracą nad siły ugiął ich serca, *
chwiali się, lecz nikt im nie pomógł.
I w swoim ucisku wołali do Pana, *
a On ich uwolnił od trwogi.
Wyprowadził ich z ciemności i mroku, *
pokruszył ich kajdany.
Niech dziękują Panu za dobroć Jego, *
za Jego cuda wobec synów ludzkich:
Gdyż bramy spiżowe wyłamał *
i skruszył żelazne wrzeciądze.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Niech dziękują Panu za dobroć Jego, / za Jego cuda wobec synów ludzkich.
2 ant.
Widzieli dzieła Pana * i Jego cuda.
II
Chorowali na skutek swoich grzechów *
i nędzę cierpieli przez występki.
Obrzydło im wszelkie jedzenie *
i bliscy byli bram śmierci.
W swoim ucisku wołali do Pana, *
a On ich uwolnił od trwogi.
Posłał swoje słowo, aby ich uleczyć *
i wyrwać od zagłady ich życie.
Niech dziękują Panu za dobroć Jego, *
za Jego cuda wobec synów ludzkich.
Niech składają dziękczynne ofiary, *
niech sławią z radością Jego dzieła.
Ci, którzy statkami ruszyli na morze, *
by handlować na wodach ogromnych,
Widzieli dzieła Pana *
i Jego cuda wśród głębin.
Rzekł, i zerwał się wicher *
burzliwe piętrząc fale.
Wznosili się pod niebo, zapadali w otchłań, *
ich dusza truchlała w niedoli.
Zataczali się chwiejąc jak pijani, *
cała ich mądrość zawiodła.
Wołali w nieszczęściu do Pana, *
a On ich wyzwolił od trwogi.
Zamienił burzę na powiew łagodny, *
umilkły morskie fale.
Radowali się ciszą, która nastała, *
przywiódł ich do upragnionej przystani.
Niech dziękują Panu za dobroć Jego, *
za Jego cuda wobec synów ludzkich.
I niech Go sławią w zgromadzeniu ludu, *
na radzie starców niech Go wychwalają.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Widzieli dzieła Pana i Jego cuda.
3 ant.
Pobożni z radością widzą * i rozważają łaski Pana.
III
Pan zamienia rzeki w pustynię, *
oazy w ziemię spragnioną,
Żyzne pola w ugór słony *
z powodu niegodziwości mieszkańców.
Zamienił pustynię w jezioro, *
a suchą ziemię w zielone oazy.
Tam osiedlił zgłodniałych, *
i założyli ludne miasta.
Obsiali pola, zasadzili winnice *
i plony owoców zebrali.
Gdy im błogosławił, rozmnożyli się bardzo, *
i dał im wielkie stada.
Potem zmalała ich liczba, *
zmarnieli pod ciężarem utrapień i niedoli.
Lecz Ten, który wzgardę na władców wylewa *
i każe im błądzić po pustych bezdrożach,
Podniósł nędzarza z niedoli, *
rozmnożył rodziny jak stada.
Pobożni to widzą i się weselą, *
a wszelka niegodziwość musi zamknąć usta.
Kto mądry, niech to rozważy *
i uzna łaskę Pana.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Pobożni z radością widzą / i rozważają łaski Pana.
Werset - LG tom III: Sobota III, str. 893; LG skrócone: Sobota III, str. 1045
K.
Twoja wierność, Panie, aż po same chmury.
W.
A Twoje wyroki jak ogromna otchłań.
LG tom III: Sobota XV zw, str. 422-423
|
|
Z Drugiej Księgi Królewskiej
|
2, 1-15
|
Uniesienie Eliasza do nieba
Kiedy Pan miał wśród wichru unieść Eliasza do nieba, szedł Eliasz z Elizeuszem z Gilgal. Wtedy rzekł Eliasz do Elizeusza: "Zostańże tutaj, bo Pan posłał mnie aż do Betel". Elizeusz zaś odpowiedział: "Na życie Pana i na twoje życie: nie opuszczę cię!" Zatem przyszli do Betel.
Wtedy uczniowie proroków, którzy byli w Betel, wyszli do Elizeusza i powiedzieli do niego: "Czy wiesz, że Pan dzisiaj zabierze pana twego wzwyż, ponad twą głowę?" On zaś odrzekł: "Również i ja to wiem. Milczcie!" Wtedy powiedział do niego Eliasz: "Elizeuszu! Zostańże tutaj, bo Pan posłał mnie aż do Jerycha". On zaś odrzekł: "Na życie Pana i na twoje życie: nie opuszczę cię!"
Weszli więc do Jerycha. Wtedy uczniowie proroków, którzy byli w Jerychu, przybliżyli się do Elizeusza i powiedzieli do niego: "Czy wiesz, że Pan dzisiaj zabiera pana twojego wzwyż, ponad twą głowę?" On zaś odpowiedział: "Również i ja to wiem. Milczcie!" Wtedy rzekł Eliasz do niego: "Zostańże tutaj, bo Pan posłał mnie aż do Jordanu". Elizeusz zaś odpowiedział: "Na życie Pana i na twoje życie: nie opuszczę cię!" I szli dalej razem. A pięćdziesiąt osób z uczniów proroków poszło i stanęło z przeciwka, z dala, podczas gdy oni obydwaj przystanęli nad Jordanem.
Wtedy Eliasz zdjął swój płaszcz, zwinął go i uderzył wody, tak iż się rozdzieliły w obydwie strony. A oni we dwóch przeszli po suchym łożysku. Kiedy zaś przeszli, rzekł Eliasz do Elizeusza: "Żądaj, co mam ci uczynić, zanim wzięty będę od ciebie". Elizeusz zaś powiedział: "Niechby - proszę - dwie części twego ducha przeszły na mnie!" On zaś odrzekł: "Trudnej rzeczy zażądałeś. Jeżeli mnie ujrzysz, jak wzięty będę od ciebie, spełni się twoje życzenie; jeśli zaś nie ujrzysz, nie spełni się".
Podczas gdy oni szli i rozmawiali, oto zjawił się wóz ognisty wraz z rumakami ognistymi i rozdzielił obydwóch: a Eliasz wśród wichru wstąpił do niebios. Elizeusz zaś patrzał i wołał: "Ojcze mój! Ojcze mój! Rydwanie Izraela i jego jeźdźcze". I już go więcej nie ujrzał. Ująwszy następnie szaty swoje, Elizeusz rozdarł je na dwie części i podniósł płaszcz Eliasza, który spadł z góry od niego. Wrócił i stanął nad brzegiem Jordanu. I wziął płaszcz Eliasza, który spadł z góry od niego, uderzył wody, lecz one się nie rozdzieliły. Wtedy rzekł: "Gdzie jest Pan, Bóg Eliasza?" I uderzył wody, a one rozdzieliły się w obydwie strony. Elizeusz zaś przeszedł środkiem.
Uczniowie proroków, którzy byli w Jerychu, ujrzeli go z przeciwka i oświadczyli: "Duch Eliasza spoczął na Elizeuszu". Wyszli zatem naprzeciw niego i oddali mu pokłon do ziemi.
|
|
|
Ml 3, 23; Łk 1, 15. 17
|
W.
Oto Ja poślę wam proroka Eliasza przed nadejściem dnia Pańskiego, / dnia wielkiego i strasznego. * I skłoni serce ojców ku synom, / a serce synów ku ich ojcom.
K.
Jan będzie wielki w oczach Pana, on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza. W. I skłoni serce ojców ku synom, / a serce synów ku ich ojcom.
LG tom III: Sobota XV zw, str. 424-425
Z dzieła św. Ambrożego, biskupa, O misteriach
(nr 52-54. 58)
Sakrament, który przyjmujesz, urzeczywistnia się przez słowo Chrystusa
Widzimy zatem, iż działanie łaski wykracza poza siły natury, a przecież mówimy dotąd o łasce błogosławieństwa proroków. Jeśli więc błogosławieństwo człowieka odznaczało się tak wielką mocą, iż odmieniało naturalny porządek, cóż powiedzieć o świętym błogosławieństwie Bożym, w którym działają słowa samego Zbawiciela. Przyjmowany przez ciebie sakrament dokonuje się bowiem mocą słowa Chrystusowego. Jeśli słowo Eliasza miało tak wielką moc, iż sprowadziło ogień z nieba, to czyż słowo Chrystusa nie miałoby dość mocy, aby zmienić naturę jakiejkolwiek rzeczy. Czytałeś o stworzeniu świata: "Powiedział, a wszystko powstało, rozkazał, a zaczęło istnieć". Czyżby więc słowo Chrystusa, które z niczego wyprowadziło to, co dotąd nie miało istnienia, nie miało dość mocy, aby to, co już jest, zamienić w coś, czego przedtem nigdy nie było?
Po cóż jednak te wywody. Posłużmy się dowodami z życia samego Chrystusa i zobaczmy rzeczywistość sakramentalną na tle tajemnicy Wcielenia Pana. Czy narodzenie Pana z Maryi dokonało się zgodnie z prawami natury? Otóż według naturalnego porządku kobieta wraz z mężczyzną dają życie dziecku. Jest więc rzeczą oczywistą, iż Maryja Dziewica porodziła poza porządkiem natury. Tak więc to, co uobecniamy, jest Ciałem zrodzonym z Dziewicy. Dlaczego zatem domagasz się porządku natury w Ciele Chrystusa, skoro samo narodzenie Pana Jezusa z Dziewicy było poza porządkiem natury? Ciało Chrystusa w sakramencie jest rzeczywiście tym samym Ciałem, które zostało ukrzyżowane i pogrzebane. Sakrament ten jest więc naprawdę sakramentem Jego Ciała.
Sam Pan Jezus mówi: "To jest Ciało moje". Przed wypowiedzeniem świętych słów błogosławieństwa było coś innego, ale po konsekracji nazywa się już Ciałem. Zbawiciel mówi także o swojej Krwi. Przed konsekracją nazywa inaczej, po konsekracji nazywa Krwią. Ty zaś odpowiadasz "Amen", to znaczy: "Prawdą jest". To, co wypowiadają usta, niech uzna umysł; to, co oznajmia słowo, niech czuje i serce.
Toteż Kościół, świadom tak wielkiej łaski, wzywa swe dzieci, wzywa przyjaciół do przyjmowania sakramentów i mówi: "Spożywajcie, przyjaciele moi, pijcie i rozkoszujcie się, bracia moi". Na innym miejscu mówi do ciebie Duch Święty, czym jest ów pokarm i napój: "Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan; błogosławiony, kto się do Niego ucieka". W tym sakramencie jest Chrystus, bo ten sakrament jest Ciałem Chrystusa. Toteż nie jest to pokarm dla ciała, ale dla duszy. I dlatego Apostoł zapowiadając go mówi: "Ojcowie nasi spożywali duchowy pokarm i pili duchowy napój". Ciało Boga jest ciałem duchowym. Ciało Chrystusa jest Ciałem Ducha Bożego, ponieważ Chrystus jest Duchem; jak czytamy: "Chrystus Pan jest Duchem dla nas". W liście zaś św. Piotra czytamy: "Chrystus umarł za was". Wreszcie, jak powiada Prorok, pokarm ten "umacnia nasze serce i napój rozwesela serce człowieka".
|
|
|
Mt 26, 26; J 6, 51
|
W.
Kiedy spożywali wieczerzę, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, / połamał i dał uczniom mówiąc: * Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje.
K.
Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. W. Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje.
LG tom III: M, str. 1492-1493; LG skrócone: M, str. 1663
Módlmy się.
Wszechmogący, wieczny Boże, z Twoją pomocą błogosławiony Alfons aż do śmierci walczył w obronie wiary, spraw za jego wstawiennictwem, abyśmy z miłości ku Tobie cierpliwie znosili wszelkie przeciwności * i ze wszystkich sił dążyli do Ciebie, bo Ty jesteś prawdziwym życiem.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|