|
Módl się słuchając |
W wersji PREMIUMdostępne jest nagranie tej Godziny w formacie MP3 (opracowane przy użyciu syntezatora mowy).
|
|
Menu: |
Tabele stron Teksty LG
Teksty Monastycznej LG
|
|

|
Kolor szat:
|
Piątek, 17 lipca 2026
III tydzień psałterza
XV tydzień Okresu Zwykłego
|
 |
Godzina Czytań

W wersji PREMIUM dostępne jest nagranie tej Godziny w formacie MP3 (lewy górny róg strony).
K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
LG tom III: Piątek III, str. 873; LG skrócone: Piątek III, str. 1026
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 Król nad królami i Władca pokoleń
Otworzył dla nas podwoje przybytku
Bardziej świętego niż miejsce najświętsze
Dawnego Prawa.
2 Kiedy umierał na wzgórzu Golgoty,
Przebite serce na zawsze się stało
Arką przymierza i bramą zbawienia
Dla wszystkich ludzi.
3 Męką Chrystusa obmyci z przewiny
I z Jego śmierci zrodzeni do życia
Sami jesteśmy prawdziwym mieszkaniem
Bożego Ducha.
4 Jeden jest Kościół i jedno jest Ciało,
Którego mocą jesteśmy złączeni;
Jedna jest miłość, nadzieja i wiara
W jednego Boga.
5 Ojcu, Synowi, Duchowi Świętemu
Niech będzie wieczna podzięka i chwała;
Myśli i słowa niech wielbią majestat
Naszego Pana. Amen.
Antyfony - LG tom III: Piątek III, str. 874-876; LG skrócone: Piątek III, str. 1027-1029
Psalmy - LG tom III: Piątek III, str. 874-876; LG skrócone: Piątek III, str. 1027-1029
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 ant.
Zmęczyłem się krzykiem * wypatrując mego Boga.
Psalm 69, 2-22. 30-37
Gorliwość o dom Twój mnie pożera
Dali Mu pić wino zaprawione goryczą (Mt 27, 34)
I
Wybaw mnie, Boże, *
bo woda mi sięga po szyję.
Ugrzązłem w błotnej topieli *
i nie mogę znaleźć oparcia.
Trafiłem na wodną głębinę *
i nurt mnie porywa ze sobą.
Zmęczyłem się krzykiem i ochrypło mi gardło, *
osłabły mi oczy od wypatrywania mego Boga.
Liczniejsi od włosów na mej głowie *
są ci, którzy mnie nienawidzą bez powodu.
Silni są moi prześladowcy, wrogowie zakłamani; *
czyż mam oddać to, czego nie zabrałem?
Boże, Ty znasz mój brak rozumu, *
moje przestępstwa nie są dla Ciebie tajne.
Niech przeze mnie wstyd nie okrywa tych, co Tobie ufają, *
Panie Zastępów.
Niech nie rumienią się z mego powodu, *
którzy Ciebie szukają, Boże Izraela.
Dla Ciebie bowiem znoszę urąganie, *
hańba twarz mi okrywa.
Dla braci moich stałem się obcym *
i cudzoziemcem dla synów mej matki.
Bo gorliwość o dom Twój mnie pożera *
i spadły na mnie obelgi złorzeczących Tobie.
Utrapiłem siebie postem, *
a spotkały mnie za to zniewagi.
Przywdziałem wór jako szatę *
i stałem się pośmiewiskiem dla innych.
Obmawiają mnie siedzący w bramie, *
urągają mi pijący wino.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Zmęczyłem się krzykiem wypatrując mego Boga.
2 ant.
Dali mi żółć jako pokarm, * a gdy byłem spragniony, / poili mnie octem.
II
Panie, modlę się do Ciebie, *
w czas łaski, o Boże.
Wysłuchaj mnie w Twojej wielkiej dobroci, *
w Twojej zbawczej wierności.
Wyrwij mnie z bagna, abym nie utonął,
wybaw mnie od tych, co mnie nienawidzą, *
ratuj mnie z wodnej głębiny.
Niechaj nie porwie mnie nurt wody,
niech nie pochłonie mnie głębia, *
niech się nie zamknie nade mną paszcza otchłani.
Wysłuchaj mnie, Panie, bo miłość Twoja jest łaskawa, *
spójrz na mnie w ogromie swego miłosierdzia.
Przed sługą Twoim nie ukrywaj oblicza, *
wysłuchaj mnie prędko, bo jestem w ucisku.
Zbliż się do mnie i mnie wybaw, *
uwolnij mnie na przekór moim wrogom.
Ty znasz moją hańbę, mój wstyd i niesławę, *
wszyscy, co mnie dręczą, są przed Twymi oczami.
Hańba złamała me serce i sił mi zabrakło,
czekałem na współczucie, lecz nikt się nie zjawił, *
i na pocieszycieli, lecz ich nie znalazłem.
Domieszali trucizny do mego pokarmu, *
a gdy byłem spragniony, poili mnie octem.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Dali mi żółć jako pokarm, / a gdy byłem spragniony, / poili mnie octem.
3 ant.
Szukajcie Boga, * a wasze serce ożyje.
III
Jestem nędzny i pełen cierpienia, *
niech pomoc Twa, Boże, mnie strzeże.
Pieśnią chcę chwalić imię Boga *
i wielbić Go z dziękczynieniem.
Będzie to Bogu milsze od ofiary z bawołu *
i z cielca, który już ma rogi i racice.
Patrzcie i cieszcie się, ubodzy, *
niech ożyje serce szukających Boga.
Bo Pan wysłuchuje biednych *
i swoimi więźniami nie gardzi.
Niechaj Go chwalą niebiosa i ziemia, *
morze i wszystko, co w nim żyje.
Gdyż Bóg ocali Syjon i miasta Judy zbuduje, *
tam będą mieszkać i mieć posiadłości.
To będzie dziedzictwem potomstwa sług Jego, *
miłujący Jego imię przebywać tam będą.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Szukajcie Boga, / a wasze serce ożyje.
Werset - LG tom III: Piątek III, str. 876; LG skrócone: Piątek III, str. 1029
K.
Pan nas pouczy o swoich drogach.
W.
I będziemy chodzili Jego ścieżkami.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę (dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).
LG tom III: Piątek XV zw, str. 418-420
|
|
Z Drugiej Księgi Kronik
|
20, 1-9. 13-24
|
Godne podziwu opowiadanie o Bożej pomocy udzielonej wiernemu królowi Jozafatowi
W owych dniach Moabici i Ammonici, a z nimi część spośród Meunitów, wtargnęli, aby walczyć przeciw Jozafatowi. Przyniesiono wówczas Jozafatowi wiadomość następującą: "Powstało przeciw tobie z drugiej strony morza, z Edomu, wielkie wojsko i jest już teraz w Chaseson-Tamar, to jest w Engaddi". Przerażony Jozafat zwrócił się o pomoc do Pana. Ogłosił też post w całej ziemi judzkiej. Zebrali się więc mieszkańcy Judy, aby prosić Pana o pomoc. Przybyli zaś z każdego miasta Judy, aby błagać Pana. Stanął wówczas Jozafat pośrodku zgromadzenia ludu z Judy i z Jerozolimy w świątyni przed nowym dziedzińcem i rzekł: "Panie, Boże naszych ojców, czy to nie Ty jesteś Bogiem w niebie i czyż nie Ty rządzisz w każdym królestwie pogan? W Twoim to ręku jest siła i moc. Nie ma takiego, który by z Tobą mógł się mierzyć. Czy to nie Ty, Boże nasz, wygnałeś mieszkańców tej ziemi przed Twoim ludem, Izraelem, i dałeś ją na wieki potomstwu Abrahama, Twego przyjaciela? Zamieszkali w niej i zbudowali w niej świątynię dla Twego imienia, mówiąc: «Jeśli spadnie na nas nieszczęście, miecz karzący, zaraza albo głód, staniemy przed tą świątynią i przed Tobą, ponieważ w tej świątyni przebywa Twoje imię, i będziemy wołać do Ciebie w naszym ucisku, wtedy Ty wysłuchasz nas i ocalisz»".
Stali wówczas przed Panem wszyscy mieszkańcy Judy, także i małe dzieci, ich kobiety i synowie. A wśród zgromadzenia duch Pański spoczął na Jachazjelu, synu Zachariasza, syna Benajasza, syna Jejela, syna Mattaniasza - lewicie spośród potomków Asafa. I rzekł on: "Wszyscy mieszkańcy Judy i Jerozolimy, i ty, królu Jozafacie, słuchajcie uważnie! Tak do was mówi Pan: Nie bójcie się i nie lękajcie tego wielkiego mnóstwa, albowiem nie wy będziecie walczyć, lecz Bóg. Jutro zejdźcie przeciwko nim! Oto wstępować będą na wzgórze Sis, a znajdziecie ich na końcu doliny przed pustynią Jeruel. Nie wy będziecie tam walczyć. Jednakże stawcie się, zajmijcie stanowisko, a zobaczycie ocalenie dla was od Pana, o Judo i Jerozolimo! Nie bójcie się i nie lękajcie! Jutro wyruszcie im na spotkanie, a Pan będzie z wami!"
Jozafat więc upadł na kolana twarzą ku ziemi, i wszyscy mieszkańcy Judy i Jerozolimy padli przed Panem, aby Go uczcić. Wówczas lewici spośród synów Kehatytów i Korachitów poczęli wielbić Pana, Boga Izraela, donośnym i wysokim głosem. Wczesnym rankiem powstali i ruszyli ku pustyni Tekoa. Gdy ruszali, stanął Jozafat i rzekł: "Mieszkańcy Judy i Jerozolimy, posłuchajcie mnie: Zaufajcie Panu, Bogu waszemu, a ostaniecie się, zaufajcie Jego prorokom, a będzie się wam powodziło". Potem, poradziwszy się ludu, ustanowił śpiewaków dla Pana, by idąc w świętych szatach przed zbrojnymi wysławiali Go śpiewając: Wysławiajcie Pana, albowiem na wieki jest Jego łaskawość.
W czasie kiedy rozpoczęli wznosić okrzyki radości i uwielbienia, Pan zastawił zasadzkę na Ammonitów, Moabitów i mieszkańców góry Seir, wkraczających przeciw Judzie, tak iż się wzajemnie pobili. Powstali wówczas Ammonici i Moabici przeciwko mieszkańcom góry Seir, aby ich obłożyć klątwą i wytępić. Gdy zaś tego dokonali z mieszkańcami Seiru, jeden drugiemu pomagał do zguby. Gdy mieszkańcy Judy doszli do miejsca, skąd widać już pustynię, i spojrzeli na to mnóstwo, oto zobaczyli trupy leżące na ziemi: nikt nie uszedł z życiem.
|
Z Księgi Hioba
|
6, 1-30
|
Tylko umęczony zna swoją nędzę
Hiob tak odpowiedział Elifazowi: "Proszę was, zważcie nieszczęście, połóżcie na szali zniszczenie: cięższe to od piasku morskiego, stąd nierozważne me słowa. Bo strzały Boga tkwią we mnie, moja dusza truciznę ich pije, strach przed Bogiem na mnie naciera.
Czy dziki osioł ryczy na trawie lub mruczy wół, gdy ma paszę? Czy miła potrawa bez soli, a ślaz czy w smaku przyjemny? Dotknąć się tego nie ważę, są niby chleb nieczysty.
Któż zdoła ziścić mą prośbę? Niech spełni Bóg moje życzenie! Oby się zgodził mnie zmiażdżyć i przeciął pasmo dni moich! Przez to już będę miał ulgę, ucieszę się w mojej udręce, że nie wzgardziłem słowami Świętego.
Czy starczy mi sił, aby przetrwać? Jakiż tu cel cierpliwości? Czy moja siła z kamienia? Czy ja mam ciało ze spiżu? Nie znajdę dla siebie pociechy. Choć stokroć pomnożę zasoby, daleki ode mnie ratunek.
W rozpaczy mieć pomoc od bliźnich, to wrócić do czci Wszechmocnego. Najbliżsi zawiedli jak potok, jak zimowy strumień uchodzą od lodu, co płynie, zmącony, gdy śnieg już nad nim topnieje, a suszą spalony wysycha, zanika w porze upałów.
Ze swych dróg karawany zbaczają, w pustyni zagłębią się, zginą: podróżni z Temy wzrok natężają, szukają wędrowcy ze Saby. Wstyd im, że mieli już pewność, zmieszani, gdy przyszli na miejsce.
Tym wy jesteście dla mnie, przeraża was moje nieszczęście. Czyż mówiłem: «Dajcie mi coś, wykupcie mnie swoim bogactwem? Uwolnijcie z ręki ciemiężcy, wykupcie mnie od okrutników?» Wskazania dajcie - zamilknę, i wyjaśnijcie, w czym błądzę. Ileż potęgi jest w słowach szczerych! A cóż pomoże wasze łajanie? Czyż chcecie ganić same słowa - i mowy rozpaczy przez wiatr porywane? Naprawdę, sierotę gubicie, kupczycie swym przyjacielem.
A teraz popatrzcie na mnie: więc w żywe oczy kłamałbym? Zmieńcie się, zło niech zaniknie; zmieńcie się, o prawość mą chodzi. Czyż język mój jest występny? Czy podniebienie grzechu nie rozezna?"
|
|
|
Ef 6, 12. 14; 2 Krn 20, 17
|
W.
Nie toczymy walki przeciw krwi i ciału, / lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, / przeciw pierwiastkom duchowym zła. * Stańcie więc do walki, przepasawszy biodra wasze prawdą.
K.
Zajmijcie stanowisko, a zobaczycie ocalenie dla was od Pana. W. Stańcie więc do walki, przepasawszy biodra wasze prawdą.
LG tom III: Piątek XV zw, str. 420-421
Z dzieła św. Ambrożego, biskupa, O misteriach
(nr 43. 47-49)
Przemówienie o Eucharystii do nowo ochrzczonych
Oczyszczony i przyozdobiony oznakami godności chrześcijańskiej, zbliża się orszak nowo ochrzczonych do ołtarza Chrystusowego mówiąc: "Przystąpię do ołtarza Bożego, do Boga, który uwesela młodość moją". Porzuciwszy szatę dawnego grzechu, a dostąpiwszy "nowej młodości orła" pośpiesza ku niebieskiej uczcie. Przychodzi zatem, a widząc przygotowany święty ołtarz, woła: "Stół dla mnie zastawiłeś". Następnie Dawid wkłada w jego usta słowa: "Pan jest moim pasterzem, niczego mi nie brak. Na pastwiskach pozwala mi przebywać. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć". I dalej: "Chociażbym przechodził w cieniu śmierci, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. Twój kij i Twoja laska są moją pociechą. Stół dla mnie zastawiasz wobec tych, którzy mnie dręczą. Namaściłeś mą głowę olejkiem i jakże wspaniały jest Twój zachwycający kielich".
Niezwykłym wydarzeniem była manna, którą Bóg zsyłał praojcom, ci zaś każdego dnia spożywali pokarm z nieba. Toteż powiedziano: "Chleb aniołów pożywał człowiek". Jednakże wszyscy, którzy go spożywali, umarli na pustyni. Pokarm zaś, który ty przyjmujesz, "chleb żywy, który z nieba zstąpił", posila na żywot wieczny. Kto go przyjmuje, "nie umrze na wieki", bo jest Ciałem Chrystusa.
Zastanów się teraz, czy doskonalszy jest chleb aniołów, czy Ciało Chrystusa dające życie wieczne. Tamten pokarm był z nieba, ten przewyższa niebiosa; tamten należał do niebios - ten do Pana niebios, tamten, zachowany do następnego dnia, ulegał zepsuciu, ten wolny jest od wszelkiego zepsucia; kto przyjmuje go z wiarą i czcią, nigdy nie dozna zniszczenia. Dla Izraelitów woda wypłynęła ze skały, dla ciebie - Krew z boku Chrystusa. Tamtym na krótki czas woda ugasiła pragnienie, dla ciebie Krew płynie na wieki. Izraelita pił, i nadal odczuwa pragnienie, ty zaś, gdy będziesz pił, nie będziesz nigdy pragnął. Tamto było cieniem, to rzeczywistością.
Jeśli to, co wprawia cię w podziw, jest cieniem, jakże wspaniałą musi być rzeczywistość, której cień sam wywołuje zdumienie. Posłuchaj, iż to, co się działo w czasach praojców, było zaledwie cieniem: "Pili - powiada Apostoł - z towarzyszącej im skały, a skałą był Chrystus. Lecz w większości nie upodobał sobie Bóg; polegli bowiem na pustyni. To zaś stało się jako zapowiedź dla nas". Teraz już wiesz, co bardziej doskonałe: doskonalsze jest światło niż cień, prawda niż zapowiedź, doskonalsze jest Ciało Stwórcy niż manna z nieba.
|
|
|
1 Kor 10, 1-2. 11. 3-4
|
W.
Nasi ojcowie wszyscy przeszli przez morze / i wszyscy byli ochrzczeni w imię Mojżesza, w obłoku i w morzu; * A wszystko to przydarzyło się im / jako zapowiedź rzeczy przyszłych.
K.
Wszyscy spożywali ten sam pokarm duchowy i pili ten sam duchowy napój. W. A wszystko to przydarzyło się im / jako zapowiedź rzeczy przyszłych.
LG tom III: Piątek XV zw, str. 422; LG skrócone: XV tydzień Okresu Zwykłego, str. 621
Módlmy się.
Boże, Ty ukazujesz błądzącym światło Twojej prawdy, aby mogli wrócić na drogę sprawiedliwości, spraw, niech ci, którzy uważają się za chrześcijan, odrzucą wszystko, co się sprzeciwia tej godności, * a zabiegają o to, co jest z nią zgodne.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|