|
Módl się słuchając |
W wersji PREMIUMdostępne jest nagranie tej Godziny w formacie MP3 (opracowane przy użyciu syntezatora mowy).
|
|
Menu: |
Tabele stron Teksty LG
Teksty Monastycznej LG
|
|

|
Poza Polską:
|
|
Kolor szat:
|
Poniedziałek, 13 lipca 2026
ŚW. HENRYKA
Wspomnienie dowolne
|
 |
Godzina Czytań

W wersji PREMIUM dostępne jest nagranie tej Godziny w formacie MP3 (lewy górny róg strony).
K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
LG tom III: ŚM, str. 1562-1563; LG skrócone: ŚM, str. 1706
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 O Boski Mistrzu, kiedy dziś sławimy
Wiernego sługę, któregoś uświęcił,
Niech nasze serca całe się otworzą
Na Twoje słowa:
2 "Niech przyjdzie do Mnie ten, kto utrudzony
I przytłoczony codziennym ciężarem,
Bo tylko we Mnie znajdzie pokrzepienie
Na dalszą drogę.
3 Niech krzyż swój weźmie i podąża za Mną
Po wąskiej ścieżce ofiarnej miłości,
A moje jarzmo słodkie jest i lekkie
Dla wiernych Ojcu".
4 Szczęśliwy człowiek, który to zrozumiał
I wszystko oddał, by posiąść zbawienie,
A jego życie było hymnem chwały
Dla Najwyższego.
5 Wielbimy Ciebie, pełen majestatu
Wcielony Boże i Bracie nas wszystkich,
I Twego Ojca z Duchem, który mieszka
W pokornych duszach. Amen.
Antyfony - LG tom III: Poniedziałek III, str. 809-810; LG skrócone: Poniedziałek III, str. 965-966
Psalmy - LG tom III: Poniedziałek III, str. 809-810; LG skrócone: Poniedziałek III, str. 965-966
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 ant.
Nasz Bóg przybył * i nie będzie milczał.
Psalm 50
Prawdziwa cześć Boga
Nie przyszedłem znieść Prawa, ale je wypełnić (Mt 5, 17)
I
Przemówił Pan, Bóg nad bogami, *
i wezwał ziemię od wschodu do zachodu słońca.
Bóg zajaśniał ze Syjonu, korony piękności, *
nasz Bóg przybył i nie będzie milczał.
Poprzedza Go ogień trawiący, *
wokół Niego szaleje nawałnica.
Wzywa z góry niebo i ziemię, *
by lud swój osądzić:
"Zgromadźcie Mi moich umiłowanych, *
którzy przez ofiarę zawarli ze Mną przymierze".
Niebiosa zwiastują sprawiedliwość Jego, *
albowiem sam Bóg jest sędzią.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Nasz Bóg przybył i nie będzie milczał.
2 ant.
Składajmy Bogu * ofiarę dziękczynną.
II
"Posłuchaj, mój ludu, gdyż będę przemawiał
i będę świadczył przeciw tobie, Izraelu. *
Ja jestem Bogiem, twoim Bogiem.
Nie oskarżam cię za twoje ofiary, *
bo twe całopalenia zawsze są przede Mną.
Nie przyjmę cielca z twego domu *
ani kozłów ze stad twoich,
Bo do Mnie należy cała zwierzyna w lasach, *
tysiące zwierząt na moich górach.
Znam wszystkie ptaki na niebie, *
moim jest wszystko, co porusza się na polach.
Gdybym był głodny, nie mówiłbym ci o tym, *
bo do Mnie świat należy i wszystko, co go napełnia.
Czy będę jadł mięso cielców *
albo pił krew kozłów?
Składaj Bogu ofiarę dziękczynną, *
spełnij swoje śluby wobec Najwyższego.
I wzywaj Mnie w dniu utrapienia, *
wyzwolę ciebie, a ty Mnie uwielbisz".
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Składajmy Bogu ofiarę dziękczynną.
3 ant.
Miłości pragnę, a nie krwawej ofiary, * bardziej poznania Boga niż całopalenia.
III
A do grzesznika Bóg mówi:
"Czemu wymieniasz moje przykazania *
i na ustach masz moje przymierze?
Ty, co nienawidzisz karności, *
a słowa moje odrzuciłeś za siebie.
Ty, widząc złodzieja, razem z nim biegniesz *
i trzymasz z cudzołożnikami.
W złym celu otwierasz usta, *
a język twój knuje podstępy.
Zasiadłszy, przemawiasz przeciw bratu, *
znieważasz syna swej matki.
Ty tak postępujesz, a Ja mam milczeć?
Czy myślisz, że jestem podobny do ciebie: *
Skarcę ciebie i postawię ci to przed oczy.
Zrozumcie to wy, co zapominacie o Bogu, *
abym was nie porwał, i nikt was nie ocali.
Kto składa ofiarę dziękczynną, ten cześć Mi oddaje, *
a tym, którzy postępują uczciwie, ukażę Boże zbawienie".
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Miłości pragnę, a nie krwawej ofiary, / bardziej poznania Boga niż całopalenia.
Werset - LG tom III: Poniedziałek III, str. 810; LG skrócone: Poniedziałek III, str. 966
K.
Posłuchaj, mój ludu, gdyż będę przemawiał.
W.
Ja jestem twoim Bogiem.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę (dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).
LG tom III: Poniedziałek XV zw, str. 401-403
|
|
Z Pierwszej Księgi Królewskiej
|
18, 16b-40
|
Eliasz zyskuje przewagę nad kapłanami Baala
W owych dniach Achab poszedł naprzeciw Eliasza. Gdy Achab zobaczył Eliasza, powiedział mu: "To ty jesteś ten dręczyciel Izraela!" A on mu odrzekł: "Nie ja dręczę Izraela, ale właśnie ty i ród twego ojca waszym porzucaniem przykazań Pańskich, a ponadto ty poszedłeś za Baalami. Więc zaraz wydaj rozkaz, aby zgromadzić przy mnie całego Izraela na górze Karmel, a także czterystu pięćdziesięciu proroków Baala oraz czterystu proroków Aszery, stołowników Izebel". Achab rozesłał polecenie wszystkim Izraelitom i zgromadził proroków na górze Karmel. Wówczas Eliasz zbliżył się do całego ludu i rzekł: "Dopókiż będziecie chwiać się na obie strony? Jeżeli Pan jest prawdziwym Bogiem, to Jemu służcie, a jeżeli Baal, to służcie jemu!" Na to nie odpowiedzieli mu ani słowa.
Wtedy Eliasz przemówił do ludu: "Tylko ja sam ocalałem jako prorok Pański, proroków zaś Baala jest czterystu pięćdziesięciu. Wobec tego niech nam dadzą dwa młode cielce. Oni niech wybiorą sobie jednego cielca i porąbią go oraz niech go umieszczą na drwach, ale ognia niech nie podkładają! Ja zaś oprawię drugiego cielca oraz umieszczę na drwach i też ognia nie podłożę. Potem wy będziecie wzywać imienia waszego boga, a następnie ja będę wzywać imienia Pana, aby okazało się, że ten Bóg, który odpowie ogniem, jest naprawdę Bogiem". Cały lud, odpowiadając na to, zawołał: "Dobry pomysł!" Eliasz więc rzekł do proroków Baala: "Wybierzcie sobie jednego młodego cielca i zacznijcie pierwsi, bo was jest więcej. Następnie wzywajcie imienia waszego boga, ale ognia nie podkładajcie!" Wzięli więc cielca i oprawili go, a potem wzywali imienia Baala od rana aż do południa, wołając: "O Baalu, odpowiedz nam!" Ale nie było ani głosu, ani odpowiedzi. Zaczęli więc tańczyć przyklękając przy ołtarzu, który przygotowali. Kiedy zaś nastało południe, Eliasz szydził z nich mówiąc: "Wołajcie głośniej, bo to bóg! Więc może zamyślony albo jest zajęty, albo udaje się w drogę. Może on śpi, więc niech się obudzi!" Potem wołali głośniej i kaleczyli się według swojego zwyczaju mieczami oraz oszczepami, aż się pokrwawili. Nawet kiedy już południe minęło, oni jeszcze prorokowali aż do czasu składania ofiary z pokarmów. Ale nie było ani głosu, ani odpowiedzi, ani też dowodu uwagi. Wreszcie Eliasz przemówił do ludu: "Zbliżcie się do mnie!" A oni przybliżyli się do niego. Po czym naprawił rozwalony ołtarz Pański. Potem Eliasz wziął dwanaście kamieni według liczby pokoleń potomków Jakuba, któremu Pan powiedział: "Imię twoje będzie Izrael".
Następnie ułożył kamienie na kształt ołtarza ku czci Pana i wykopał dokoła ołtarza rów o pojemności dwóch sea ziarna. Potem ułożył drwa i porąbawszy młodego cielca położył go na tych drwach i rozkazał: "Napełnijcie cztery dzbany wodą i wylejcie do rowu oraz na drwa!" I tak zrobili. Potem polecił: "Wykonajcie to drugi raz!" Oni zaś to wykonali. I znów nakazał: "Wykonajcie trzeci raz!" Oni zaś wykonali to po raz trzeci, aż woda oblała ołtarz dokoła i napełniła też rów. Następnie w porze składania ofiary z pokarmów prorok Eliasz wystąpił i rzekł: "O Panie, Boże Abrahama, Izaaka oraz Izraela! Niech dziś będzie wiadomo, że Ty jesteś Bogiem w Izraelu, a ja, Twój sługa, na Twój rozkaz to wszystko uczyniłem. Wysłuchaj mnie, o Panie! Wysłuchaj, aby ten lud zrozumiał, że Ty, o Panie, jesteś Bogiem i Ty nawróciłeś ich serce".
A wówczas spadł ogień od Pana z nieba i strawił żertwę i drwa oraz kamienie i muł, jako też pochłonął wodę z rowu. Cały lud to ujrzał i upadł na twarz, a potem rzekł: "Naprawdę Pan jest Bogiem! Naprawdę Pan jest Bogiem!" Eliasz zaś im rozkazał: "Chwytajcie proroków Baala! Niech nikt z nich nie ujdzie!" Zaraz więc ich schwytali. Eliasz zaś sprowadził ich do potoku Kiszon i tam ich wytracił.
|
Z Księgi Hioba
|
2, 1-13
|
Hiob dotknięty trądem
Pewnego dnia, gdy synowie Boży udawali się, by stawić się przed Panem, poszedł i szatan z nimi, by stanąć przed Panem. I rzekł Pan do szatana: "Skąd przychodzisz?" Szatan odpowiedział Panu: "Przemierzałem ziemię i wędrowałem po niej".
Rzekł Pan szatanowi: "Zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba? Bo nie ma na całej ziemi drugiego, kto by był tak prawy, sprawiedliwy, bogobojny i unikający zła jak on. Jeszcze trwa w swej prawości, choć mnie nakłoniłeś do zrujnowania go, na próżno". Na to szatan odpowiedział Panu: "Skóra za skórę. Wszystko, co człowiek posiada, odda za swoje życie. Wyciągnij, proszę, rękę i dotknij jego kości i ciała. Na pewno Ci w twarz będzie złorzeczył". I rzekł Pan do szatana: "Oto jest w twej mocy. Życie mu tylko zachowaj".
Odszedł szatan sprzed oblicza Pańskiego i obsypał Hioba trądem złośliwym, od palca stopy aż do wierzchu głowy. Hiob wziął więc skorupę, by się nią drapać siedząc na gnoju.
Rzekła mu żona: "Jeszcze trwasz mocno w swej prawości? Złorzecz Bogu i umieraj". Hiob jej odpowiedział: "Mówisz jak kobieta szalona. Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy?" W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył swymi ustami.
Usłyszeli trzej przyjaciele Hioba o wszystkim, co na niego spadło, i przyszli, każdy z nich z miejscowości swojej: Elifaz z Temanu, Bildad z Szuach i Sofar z Naamy. Porozumieli się, by przyjść, boleć nad nim i pocieszać go. Skoro jednak spojrzeli z daleka, nie mogli go poznać. Podnieśli swój głos i zapłakali. Każdy z nich rozdarł swe szaty i rzucał proch w górę na głowę. Siedzieli z nim na ziemi siedem dni i siedem nocy, nikt nie wyrzekł słowa, bo widzieli ogrom jego bólu.
|
|
|
1 Krl 18, 21; Mt 6, 24
|
W.
Eliasz zbliżył się do całego ludu i rzekł: Dopókiż będziecie chwiać się na obie strony? * Jeżeli Pan jest prawdziwym Bogiem, to Jemu służcie.
K.
Nikt nie może dwom panom służyć. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie. W. Jeżeli Pan jest prawdziwym Bogiem, to Jemu służcie.
LG tom III: Własne, str. 1320-1321
Z dawnego Żywota świętego Henryka
(MGH, Scriptores 4, 792-799)
Starał się o pokój i bezpieczeństwo Kościoła
Po namaszczeniu na króla ów święty sługa Boży nie zadowolił się ograniczonością ziemskiego królestwa, ale dla zdobycia korony nieśmiertelności zgłosił się na służbę Najwyższego Króla, któremu służyć znaczy królować. Wiele dokładał starań, aby szerzyło się umiłowanie religii; uposażał kościoły i hojnie je przyozdabiał. We własnych dobrach, w Bamberdze, założył biskupstwo pod wezwaniem świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz chwalebnego męczennika, świętego Jerzego. Osobnym postanowieniem oddał je w opiekę świętemu Kościołowi rzymskiemu. W ten sposób pragnął okazać szacunek Stolicy Apostolskiej, przysługujący jej z Bożego prawa, a zarazem wzmocnić fundację tak znamienitym patronatem.
Aby zaś wszystkim ludziom stało się w pełni wiadome, z jak wielką troską, także na przyszłość, święty ów mąż zabiegał o pokój i bezpieczeństwo nowo założonego Kościoła, zamieszczamy tutaj list, który to właśnie potwierdza:
"Henryk, dzięki łaskawej Opatrzności Bożej, król, do wszystkich dzieci Kościoła obecnych i przyszłych. Zbawienne wskazania Pisma pouczają nas i napominają, abyśmy odrywając się od dóbr doczesnych i porzucając wygody tego świata, starali się osiągnąć wieczne i nieprzemijalne mieszkanie w niebie. Chwała bowiem tego świata jest przemijająca i próżna, jeśli posiadając ją zapomina się o wieczności nieba. Otóż Bóg w swoim miłosierdziu ofiarował rodzajowi ludzkiemu niemałą pomoc, gdy postanowił, iż dobra doczesne mogą dać nam udział w ojczyźnie niebios.
Pamiętając przeto o łaskawości Pana i wiedząc, że zostaliśmy wyniesieni do godności królewskiej jedynie dzięki miłosierdziu Bożemu, uznaliśmy za właściwe nie tylko poszerzyć wybudowane przez naszych poprzedników kościoły, ale też zbudować nowe na większą chwałę Boga i wzbogacić je darami świadczącymi o naszej pobożności i wdzięczności. Dlatego też słuchając uważnie przykazań Pana i okazując posłuszeństwo Bożym zaleceniom pragniemy złożyć w niebie skarby udzielone nam z Bożej hojności, gdzie «złodzieje nie włamują się ani nie kradną, gdzie rdza ani mól nie niszczy». Kiedy więc wspominać będziemy wszystko, co tam zgromadziliśmy, wówczas z większą miłością i pragnieniem zwróci się nasze serce ku niebu.
Pragniemy przeto powiadomić wszystkich w ogóle wiernych, iż odziedziczoną po przodkach posiadłość, zwaną Bamberga, podnieśliśmy do godności stolicy biskupiej. Pragniemy, aby tam pozostała pamięć nas samych i naszej rodziny i aby codziennie za wszystkich wiernych odprawiana była Najświętsza Ofiara".
|
|
|
por. Mdr 10, 11-12. 14. 10
|
W.
Pan sprawiedliwego obdarzył bogactwami, ustrzegł przed wrogami, / uchronił przed gotującymi zasadzki * I dał mu sławę na wieki.
K.
Powiódł go po drogach prostych i ukazał mu Boże królestwo. W. I dał mu sławę na wieki.
LG tom III: Własne, str. 1321; LG skrócone: Własne, str. 1365
Módlmy się.
Boże, Ty obdarzyłeś swoją łaską świętego Henryka i od ziemskiego panowania wyniosłeś go do chwały niebieskiej, spraw za jego wstawiennictwem, * abyśmy wśród zmiennego świata czystym sercem dążyli do Ciebie.
Przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|