WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

U pasjonistów:

Kolor szat:
Czwartek, 9 lipca 2026
NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY, MATKI ŚWIĘTEJ NADZIEI
Wspomnienie dowolne

Godzina Czytań

Możliwość wydruku dostępna wyłącznie
dla użytkowników wersji premium

Wersja do druku - biało-czarna    Wersja do druku - kolorowa 


Hymn | Psalmodia | I Czytanie | Responsorium
II Czytanie | Responsorium | Modlitwa

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.



Ten, którego wielbi ziemia,
Niebo sławi, chwalą morza,
Ten, co rządzi przestworzami,
Zamknął się w Maryi łonie.

Tego, który rozkazuje
Słońcu, gwiazdom, księżycowi,
Nosi w sobie czysta Panna
Napełniona łaską z nieba.

Jakże wielka godność Matki,
Która stała się mieszkaniem
Stwórcy dzierżącego w dłoni
Cały wszechświat niezmierzony!

O szczęśliwa zwiastowaniem,
W którym anioł zapowiedział,
Że przez Ducha pocznie Syna,
Upragnienie wszystkich ludów!

Tobie, Jezu narodzony
Z czystej Matki i Dziewicy,
Niechaj będzie cześć i chwała
Z Ojcem i płomiennym Duchem. Amen.



1 ant. Wybawiłeś nas, Panie, * i nieustannie sławimy Twe imię.

Psalm 44
Modlitwa w czasie klęski narodu
We wszelkich przeciwnościach odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował (por. Rz 8, 37)

I

Boże, słyszeliśmy na własne uszy, †
ojcowie nasi nam opowiedzieli *
o czynach, których za ich dni dokonałeś w pradawnych czasach.
Ty własną ręką zasadziłeś ich po wygnaniu pogan; *
by ich rozprzestrzenić, wypleniłeś narody.
Bo nie zdobyli ziemi mieczem swoim *
ani ich nie ocaliło własne ramię,
Lecz ramię i prawica Twoja, *
i światło Twego oblicza, boś ich umiłował.
Ty, mój Boże, jesteś moim Królem, *
który zapewnił zwycięstwo Jakubowi.
Dzięki Tobie starliśmy naszych wrogów, *
w imię Twoje zdeptaliśmy napastników.
Bo nie zaufałem mojemu łukowi *
ani mój miecz mnie nie ocalił,
Lecz Ty nas wybawiłeś od wrogów *
i zawstydziłeś tych, co nas nienawidzą.
Każdego dnia chlubimy się Bogiem *
i nieustannie sławimy Twe imię.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Wybawiłeś nas, Panie, / i nieustannie sławimy Twe imię.

2 ant. Przebacz, Panie, * i nie wydawaj swego ludu na wzgardę.

II

A jednak nas odrzuciłeś i okryłeś wstydem, *
już nie wyruszasz z naszymi wojskami.
Sprawiłeś, że ustępujemy przed wrogiem, *
a ci, co nas nienawidzą, łup sobie zdobyli.
Na rzeź nas wydałeś jak owce *
i rozproszyłeś między poganami.
Swój lud sprzedałeś za bezcen *
i niewiele zyskałeś z tej sprzedaży.
Wystawiłeś nas na wzgardę sąsiadów, *
na śmiech otoczenia, na urągowisko.
Uczyniłeś nas przysłowiem wśród pogan, *
głowami potrząsają nad nami ludy.
Moja zniewaga jest zawsze przede mną *
i wstyd mi twarz okrywa,
Na głos miotającego szyderstwa i obelgi, *
wobec mściwego nieprzyjaciela.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Przebacz, Panie, / i nie wydawaj swego ludu na wzgardę.

3 ant. Powstań, Panie, * i wyzwól nas przez swoją łaskę.

III

Wszystko to na nas przyszło, †
choć nie zapomnieliśmy o Tobie *
i nie złamaliśmy Twojego przymierza.
Nie odwróciło się nasze serce *
ani kroki nie zboczyły z Twej ścieżki,
Kiedy nas starłeś w krainie szakali *
i okryłeś nas mrokiem.
Gdybyśmy zapomnieli imię naszego Boga *
i wyciągali ręce do boga obcego,
Czyżby Bóg nie dostrzegł tego, *
On, który zna tajniki serca?
Lecz to z powodu Ciebie ciągle nas mordują, *
mają nas za owce na rzeź przeznaczone.
Ocknij się! Dlaczego śpisz, Panie? *
Przebudź się! Nie odrzucaj nas na zawsze!
Dlaczego ukrywasz Twoje oblicze, *
zapominasz o naszej nędzy i ucisku?
W proch runęło nasze życie, *
ciałem przylgnęliśmy do ziemi.
Powstań, przyjdź nam na pomoc *
i wyzwól nas przez swoją łaskę!
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Powstań, Panie, i wyzwól nas przez swoją łaskę.

K. Panie, do kogóż pójdziemy?
W. Ty masz słowa życia wiecznego.


Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę
(dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).


Z Pierwszej Księgi Kronik

22, 5-19

Przygotowania Dawida do budowy świątyni

W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj wprowadzenie do niniejszego czytania.

W owych dniach rzekł Dawid: "Mój syn, Salomon, jest młody i wątły, a dom, jaki ma być zbudowany dla Pana, ma się wyróżniać okazałością, sławą i wspaniałością wobec wszystkich krajów; ja więc muszę poczynić przygotowania dla niego". I wiele przygotował Dawid przed swoją śmiercią. Potem zawołał syna swego, Salomona, i nakazał mu zbudować świątynię dla Pana, Boga Izraela. Tak przemówił Dawid do Salomona: "Synu mój, ja sam zamierzałem zbudować świątynię dla imienia Pana, Boga mego. Ale Pan skierował do mnie takie słowa: «Przelałeś wiele krwi, prowadząc wielkie wojny, dlatego nie zbudujesz domu imieniu memu, albowiem zbyt wiele krwi wylałeś na ziemię wobec Mnie. Oto urodzi ci się syn, będzie on mężem pokoju, bo udzielę mu pokoju ze wszystkimi wrogami jego wokoło; będzie miał bowiem na imię Salomon i za dni jego dam Izraelowi pokój i odpoczynek. On to zbuduje dom dla imienia mego, on też będzie dla Mnie synem, a Ja będę dla niego ojcem i tron jego królowania nad Izraelem utwierdzę na wieki».
Teraz, synu mój, niechaj Pan będzie z tobą, aby ci się powodziło i abyś zbudował dom Panu, Bogu twemu, jak On zapowiedział o tobie. Oby tylko Pan użyczył ci roztropności i rozsądku, gdy cię postawi nad Izraelem, abyś przestrzegał prawa Pana, Boga twego. Wtedy będzie ci się powodziło, gdy będziesz strzegł wypełniania praw i nakazów, które Pan dał Mojżeszowi dla Izraela. Bądź mężny i mocny, nie bój się ani nie lękaj! Oto w trudzie przygotowałem na dom Pański: złota sto tysięcy talentów, a srebra milion talentów, brązu zaś i żelaza bez wagi, albowiem takie jest ich mnóstwo; przygotowałem też drzewo i kamienie, a ty możesz do tego jeszcze dodać. Masz też u siebie mnóstwo pracowników: murarzy, kamieniarzy, cieśli i wszelkiego rodzaju rzemieślników do wszystkich prac: w złocie, srebrze, brązie i żelazie. Wstań więc i działaj, a Pan niech będzie z tobą!"
Nakazał też Dawid wszystkim książętom Izraela, aby pomagali jego synowi, Salomonowi, mówiąc: "Czyż Pan, Bóg wasz, nie jest z wami? Czyż nie użyczył wam pokoju dokoła? Wydał przecież w moje ręce mieszkańców kraju, a kraj został poddany Panu i Jego narodowi. A teraz oddajcie serce wasze i duszę waszą na służbę Panu, Bogu waszemu: stańcie do budowy świątyni Pana Boga, abyście mogli przenieść Arkę Przymierza Pańskiego i święte naczynia Boże do domu zbudowanego imieniu Pańskiemu".

Z Księgi Przysłów
10, 6-32

Różne sentencje

Błogosławieństwa na głowie prawego, w ustach nieprawych przemoc się kryje. Pamięć o prawym jest błogosławiona, a imię nieprawych zaginie. Mądry sercem przyjmie nakazy, upadnie, kto wargi ma nierozsądne.
Kto żyje uczciwie, żyje bezpiecznie, zdradzi się ten, kto szuka dróg krętych. Kto okiem mruga - sprawia cierpienie, upadnie, kto wargi ma nierozsądne. Źródłem życia usta prawego, w ustach nieprawych przemoc się kryje. Nienawiść wznieca kłótnię, miłość wszelki błąd ukrywa. Na wargach rozumnego jest mądrość, a kij - na grzbiecie tego, komu jej brak.
Mądrzy swą wiedzę gromadzą, usta głupiego grożą zniszczeniem. Majętność bogacza jest mocną warownią, zagładą nędzarzy ich własne ubóstwo. Zapłatą prawego jest życie, niegodziwiec zyskuje karę. Kto strzeże karności, ten idzie ku życiu, kto gardzi upomnieniem - ku zatracie.
Usta nieprawe nienawiść ujawnią, głupi, kto rozgłasza niesławę. Nie uniknie się grzechu w gadulstwie, kto ostrożny w języku - jest mądry. Język prawego jest srebrem wybornym, a serce złych mało co warte. Wargi sprawiedliwego prowadzą wielu, lecz głupcy umrą z nierozsądku.
Błogosławieństwo Pańskie wzbogaca, własny trud niczego tutaj nie doda. Radością głupiego - czyny haniebne, a męża rozważnego - mądrość. Zło, którego się grzesznik boi, spadnie na niego, sprawiedliwi uzyskają to, czego pragną. Gdy wicher zawieje - nie ma już grzesznika, lecz sprawiedliwego podstawy są wieczne. Czym ocet dla zębów, a dym dla oczu, tym leniwy dla tych, którzy go wysłali.
Bojaźń Pańska dni pomnaża, krótkie są lata grzesznika. Oczekiwanie uczciwych - radością, nadzieja bezbożnych przepadnie. Pan oparciem ludzi prawych, dla czyniących nieprawość jest zgubą. Sprawiedliwy nie runie na wieki, grzesznicy na ziemi nietrwali. Niech mądrość wychodzi z ust prawych, język przewrotny będzie wyrwany. Wargi prawe lubią, co Bogu miłe, a usta niewiernych - przewrotność.
1 Krn 22, 19; Ps 132, 7; Iz 56, 7

W. Oddajcie serce wasze i duszę waszą, stańcie do budowy świątyni Pana Boga. * Wejdźmy do Jego mieszkania, / padnijmy przed podnóżkiem stóp Jego.
K. Pan mówi: Dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów. W. Wejdźmy do Jego mieszkania, / padnijmy przed podnóżkiem stóp Jego.



Z Mariologii bł. Dominika od Matki Bożej, kapłana
(Rękopis autora włoskiego
w: AGCP, B.I. VIII, V-15, cz. II, nr 136-138)


Maryja okazuje się zawsze Matką nadziei

Wśród różnych tytułów, które słusznie przynależą Maryi, jest również tytuł Matki Świętej Nadziei. Nadzieja to cnota, która jak kotwica trzyma mocno okręty naszych dusz na wzburzonych falach tego nieszczęśliwego wieku. Jest pomocą daną nam przy upadkach, pociechą, która podtrzymuje, gdy ogarnia nas zwątpienie, która dodaje odwagi na drodze do doskonałości chrześcijańskiej. Teolodzy określają ją jako cnotę w sposób Boski wlaną, dzięki której z pewną ufnością oczekujemy od Boga życia wiecznego i środków prowadzących do niego. Maryja jako Matka nadziei z pewnością posiadła ją w stopniu heroicznym. Zamiast pokładać ufność w ludziach tego świata, jak niestety czyni wiele osób, zawierzyła Ona nie komu innemu, jak tylko Bogu. Niczego innego nie szukała, oczekiwała jedynie życia wiecznego i tego, co do niego prowadzi.
Ziemia ze wszystkim tym, co na niej się podziwia i co jest zazwyczaj pragnieniem łudzących się synów Adama, jakby dla Niej nie istniała. Ziemia była dla Maryi pustynią, toteż wydawało się, że sami aniołowie, jakby zdziwieni obojętnością Jej serca wobec rzeczy stworzonych, mówili: "Kim jest Ta, co się wyłania z pustyni, wsparta na Oblubieńcu swoim?" (Pnp 8, 5).
Maryja, chociaż obsypana niezwykłymi łaskami i wolna od grzechu, jednak nie ufała sobie ani własnym siłom, a jedynie Bogu, od którego - jak wiedziała - pochodzi wszelkie dobro i każdy dar doskonały.
W Bogu pokładała zawsze swoją ufność pośród niebezpieczeństw, prześladowań, gdy była zmuszona uciekać ze swego rodzinnego kraju. Bogu zaufała w chwili śmierci swego Boskiego Syna, gdy Apostołowie rozproszyli się i gdy rozpoczęły się prześladowania tworzącego się Kościoła, młodej i kochanej Oblubienicy Jej Boskiego Syna. Uzbrojona w tę ufność, trwała niezmienna we wszelkich tragicznych wydarzeniach. Co więcej, była podporą dla innych, którzy, załamani, uciekali się do Niej jak do matki. Dodawała ufności słabym, podawała rękę upadłym, nakłaniała silnych, by ufali coraz mocniej.
Mamy uważać, że teraz zapomniała o okazywaniu takich aktów macierzyńskiej troski? Z pewnością nie! Także obecnie, z wysokiego tronu, na którym Bóg Ją posadził, wyciąga swą macierzyńską dłoń, by podźwignąć upadłych; otwiera swe serce, by napełnić ich ufnością. Idzie im na spotkanie, by ożywić ich do zmartwychwstania, "objawia się im łaskawie na drogach i wychodzi naprzeciw wszystkim ich zamysłom" (Mdr 6, 16). Dodaje odwagi dobrym, wyprasza dla nich męstwo, by nie zagubili się pośród zmiennych kolei ludzkiego losu. Pobudza do działania pasterzy i ożywia trzodę Chrystusa. Jednym słowem ukazuje się wszystkim jako światło nadziei, a więc jako Matka Świętej Nadziei.


por. Ap 12, 1

W. Błogosławiona jesteś, Panno Maryjo, godna wszelkiej chwały, * Z Ciebie bowiem wzeszło Słońce sprawiedliwości, Chrystus Zbawiciel.
K. Wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. W. Z Ciebie bowiem wzeszło Słońce sprawiedliwości, Chrystus Zbawiciel.



Módlmy się. Boże, który pozwoliłeś nam radować się oddawaniem czci Najświętszej Maryi Pannie, Matce Świętej Nadziei, dozwól nam z Jej pomocą sięgać nadzieją aż do nieba, * abyśmy angażując się w budowanie ziemskiego miasta, mogli dostąpić doskonałej radości, celu naszej pielgrzymki w wierze. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG