K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
1 Odwago męczeństwa, wszechmocna potęgo,
Palmo, nagrodo, ozdobo zwycięstwa,
Chryste, nasz Królu, obecny bądź w głosach
Pomnych na tryumf.
2 Bo chór wspomina dzisiaj już wawrzyny,
Odtwarza w pamięci czyn świętego Jana,
Rycerza Chrystusa i kolumny wiary,
Drogiego współbrata.
3 Pałając świętym ogniem pobożności,
Wielu udzielił pokarmu zbawienia,
Gdy mężnie znosił okrutne tortury
Z pomocą nieba.
4 Niech będzie chwała Ojcu Wszechmocnemu,
Jego Synowi wieczne uwielbienie,
Niech zabrzmią pieśni Duchowi Świętemu
Wiecznym głosem. Amen.
1 ant.
Wybawiłeś nas, Panie, * i nieustannie sławimy Twe imię.
Psalm 44
Modlitwa w czasie klęski narodu
We wszelkich przeciwnościach odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował (por. Rz 8, 37)
I
Boże, słyszeliśmy na własne uszy,
ojcowie nasi nam opowiedzieli *
o czynach, których za ich dni dokonałeś w pradawnych czasach.
Ty własną ręką zasadziłeś ich po wygnaniu pogan; *
by ich rozprzestrzenić, wypleniłeś narody.
Bo nie zdobyli ziemi mieczem swoim *
ani ich nie ocaliło własne ramię,
Lecz ramię i prawica Twoja, *
i światło Twego oblicza, boś ich umiłował.
Ty, mój Boże, jesteś moim Królem, *
który zapewnił zwycięstwo Jakubowi.
Dzięki Tobie starliśmy naszych wrogów, *
w imię Twoje zdeptaliśmy napastników.
Bo nie zaufałem mojemu łukowi *
ani mój miecz mnie nie ocalił,
Lecz Ty nas wybawiłeś od wrogów *
i zawstydziłeś tych, co nas nienawidzą.
Każdego dnia chlubimy się Bogiem *
i nieustannie sławimy Twe imię.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Wybawiłeś nas, Panie, / i nieustannie sławimy Twe imię.
2 ant.
Przebacz, Panie, * i nie wydawaj swego ludu na wzgardę.
II
A jednak nas odrzuciłeś i okryłeś wstydem, *
już nie wyruszasz z naszymi wojskami.
Sprawiłeś, że ustępujemy przed wrogiem, *
a ci, co nas nienawidzą, łup sobie zdobyli.
Na rzeź nas wydałeś jak owce *
i rozproszyłeś między poganami.
Swój lud sprzedałeś za bezcen *
i niewiele zyskałeś z tej sprzedaży.
Wystawiłeś nas na wzgardę sąsiadów, *
na śmiech otoczenia, na urągowisko.
Uczyniłeś nas przysłowiem wśród pogan, *
głowami potrząsają nad nami ludy.
Moja zniewaga jest zawsze przede mną *
i wstyd mi twarz okrywa,
Na głos miotającego szyderstwa i obelgi, *
wobec mściwego nieprzyjaciela.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Przebacz, Panie, / i nie wydawaj swego ludu na wzgardę.
3 ant.
Powstań, Panie, * i wyzwól nas przez swoją łaskę.
III
Wszystko to na nas przyszło,
choć nie zapomnieliśmy o Tobie *
i nie złamaliśmy Twojego przymierza.
Nie odwróciło się nasze serce *
ani kroki nie zboczyły z Twej ścieżki,
Kiedy nas starłeś w krainie szakali *
i okryłeś nas mrokiem.
Gdybyśmy zapomnieli imię naszego Boga *
i wyciągali ręce do boga obcego,
Czyżby Bóg nie dostrzegł tego, *
On, który zna tajniki serca?
Lecz to z powodu Ciebie ciągle nas mordują, *
mają nas za owce na rzeź przeznaczone.
Ocknij się! Dlaczego śpisz, Panie? *
Przebudź się! Nie odrzucaj nas na zawsze!
Dlaczego ukrywasz Twoje oblicze, *
zapominasz o naszej nędzy i ucisku?
W proch runęło nasze życie, *
ciałem przylgnęliśmy do ziemi.
Powstań, przyjdź nam na pomoc *
i wyzwól nas przez swoją łaskę!
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Powstań, Panie, i wyzwól nas przez swoją łaskę.
K.
Panie, do kogóż pójdziemy?
W.
Ty masz słowa życia wiecznego.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę (dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).
Z Pierwszej Księgi Kronik
|
22, 5-19
|
Przygotowania Dawida do budowy świątyni
W owych dniach rzekł Dawid: "Mój syn, Salomon, jest młody i wątły, a dom, jaki ma być zbudowany dla Pana, ma się wyróżniać okazałością, sławą i wspaniałością wobec wszystkich krajów; ja więc muszę poczynić przygotowania dla niego". I wiele przygotował Dawid przed swoją śmiercią. Potem zawołał syna swego, Salomona, i nakazał mu zbudować świątynię dla Pana, Boga Izraela. Tak przemówił Dawid do Salomona: "Synu mój, ja sam zamierzałem zbudować świątynię dla imienia Pana, Boga mego. Ale Pan skierował do mnie takie słowa: «Przelałeś wiele krwi, prowadząc wielkie wojny, dlatego nie zbudujesz domu imieniu memu, albowiem zbyt wiele krwi wylałeś na ziemię wobec Mnie. Oto urodzi ci się syn, będzie on mężem pokoju, bo udzielę mu pokoju ze wszystkimi wrogami jego wokoło; będzie miał bowiem na imię Salomon i za dni jego dam Izraelowi pokój i odpoczynek. On to zbuduje dom dla imienia mego, on też będzie dla Mnie synem, a Ja będę dla niego ojcem i tron jego królowania nad Izraelem utwierdzę na wieki».
Teraz, synu mój, niechaj Pan będzie z tobą, aby ci się powodziło i abyś zbudował dom Panu, Bogu twemu, jak On zapowiedział o tobie. Oby tylko Pan użyczył ci roztropności i rozsądku, gdy cię postawi nad Izraelem, abyś przestrzegał prawa Pana, Boga twego. Wtedy będzie ci się powodziło, gdy będziesz strzegł wypełniania praw i nakazów, które Pan dał Mojżeszowi dla Izraela. Bądź mężny i mocny, nie bój się ani nie lękaj! Oto w trudzie przygotowałem na dom Pański: złota sto tysięcy talentów, a srebra milion talentów, brązu zaś i żelaza bez wagi, albowiem takie jest ich mnóstwo; przygotowałem też drzewo i kamienie, a ty możesz do tego jeszcze dodać. Masz też u siebie mnóstwo pracowników: murarzy, kamieniarzy, cieśli i wszelkiego rodzaju rzemieślników do wszystkich prac: w złocie, srebrze, brązie i żelazie. Wstań więc i działaj, a Pan niech będzie z tobą!"
Nakazał też Dawid wszystkim książętom Izraela, aby pomagali jego synowi, Salomonowi, mówiąc: "Czyż Pan, Bóg wasz, nie jest z wami? Czyż nie użyczył wam pokoju dokoła? Wydał przecież w moje ręce mieszkańców kraju, a kraj został poddany Panu i Jego narodowi. A teraz oddajcie serce wasze i duszę waszą na służbę Panu, Bogu waszemu: stańcie do budowy świątyni Pana Boga, abyście mogli przenieść Arkę Przymierza Pańskiego i święte naczynia Boże do domu zbudowanego imieniu Pańskiemu".
|
Z Księgi Przysłów
|
10, 6-32
|
Różne sentencje
Błogosławieństwa na głowie prawego, w ustach nieprawych przemoc się kryje. Pamięć o prawym jest błogosławiona, a imię nieprawych zaginie. Mądry sercem przyjmie nakazy, upadnie, kto wargi ma nierozsądne.
Kto żyje uczciwie, żyje bezpiecznie, zdradzi się ten, kto szuka dróg krętych. Kto okiem mruga - sprawia cierpienie, upadnie, kto wargi ma nierozsądne. Źródłem życia usta prawego, w ustach nieprawych przemoc się kryje. Nienawiść wznieca kłótnię, miłość wszelki błąd ukrywa. Na wargach rozumnego jest mądrość, a kij - na grzbiecie tego, komu jej brak.
Mądrzy swą wiedzę gromadzą, usta głupiego grożą zniszczeniem. Majętność bogacza jest mocną warownią, zagładą nędzarzy ich własne ubóstwo. Zapłatą prawego jest życie, niegodziwiec zyskuje karę. Kto strzeże karności, ten idzie ku życiu, kto gardzi upomnieniem - ku zatracie.
Usta nieprawe nienawiść ujawnią, głupi, kto rozgłasza niesławę. Nie uniknie się grzechu w gadulstwie, kto ostrożny w języku - jest mądry. Język prawego jest srebrem wybornym, a serce złych mało co warte. Wargi sprawiedliwego prowadzą wielu, lecz głupcy umrą z nierozsądku.
Błogosławieństwo Pańskie wzbogaca, własny trud niczego tutaj nie doda. Radością głupiego - czyny haniebne, a męża rozważnego - mądrość. Zło, którego się grzesznik boi, spadnie na niego, sprawiedliwi uzyskają to, czego pragną. Gdy wicher zawieje - nie ma już grzesznika, lecz sprawiedliwego podstawy są wieczne. Czym ocet dla zębów, a dym dla oczu, tym leniwy dla tych, którzy go wysłali.
Bojaźń Pańska dni pomnaża, krótkie są lata grzesznika. Oczekiwanie uczciwych - radością, nadzieja bezbożnych przepadnie. Pan oparciem ludzi prawych, dla czyniących nieprawość jest zgubą. Sprawiedliwy nie runie na wieki, grzesznicy na ziemi nietrwali. Niech mądrość wychodzi z ust prawych, język przewrotny będzie wyrwany. Wargi prawe lubią, co Bogu miłe, a usta niewiernych - przewrotność.
|
|
|
1 Krn 22, 19; Ps 132, 7; Iz 56, 7
|
W.
Oddajcie serce wasze i duszę waszą, stańcie do budowy świątyni Pana Boga. * Wejdźmy do Jego mieszkania, / padnijmy przed podnóżkiem stóp Jego.
K.
Pan mówi: Dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów. W. Wejdźmy do Jego mieszkania, / padnijmy przed podnóżkiem stóp Jego.
Z Pism Jana Buscha, kanonika regularnego z Windesheim
(Chronicom Wideschemense, c. 4, ed. Karl Grube Halle 1886, 14-16)
O duchowym budowaniu pierwszych braci
Pierwsi nasi bracia, prawdziwe i żywe kamienie niebieskiego Jeruzalem, wygładzone w rozżarzonym ogniu przez niebieskie duchy, zespoleni wiarą i miłością, nie tylko chcieli założyć i zbudować nasz materialny klasztor, który można oglądać oczyma ciała, ale zatroszczyli się jeszcze o to, by wznieść nad nim i urządzić o wiele lepszy i doskonalszy klasztor duchowy, nie ręką ludzką uczyniony, taki, w którym Bóg mógłby wybrać sobie mieszkanie, klasztor podobny aniołom i dorównujący wspaniałością, godny naśladowania przez pobożnych ludzi i godny podziwu na całym świecie, a dla nich samych przyjemny i umiłowany. Taki to klasztor pierwsi bracia starali się zbudować w najskrytszym miejscu swych dusz i w duszach swoich duchowych braci i synów.
Mury tej duchowej budowli postawili z największą dbałością na fundamencie apostołów i proroków, to jest na fundamencie prawdziwej pokory Chrystusa i nauki katolickiej wiary. Bez tego bowiem żadna budowla duchowa nie może stanąć i ostać się w dobrym.
Ubodzy byli ci nasi pierwsi bracia, zadowoleni z najskromniejszych rzeczy i narzędzi. Tak więc od samego początku rośli na świętym ubóstwie, powściągliwej prostocie i głębokiej pokorze. Wszystkie bowiem widzialne i doczesne dobra narzucają się zmysłom ludzkim i stale chcą powstrzymać tych, którzy choć pielgrzymują po ziemi, starają się otrząsnąć z niegodnych i martwych przyjemności tego świata, i wznieść swą duszę do najwyższych i wiecznych dóbr Bożych. I dlatego nasi pierwsi bracia za nic mieli sobie dobra doczesne, a to, co miłośnicy docześni uważali za godne i cenne, oni porównywali do błota ulic. Dobra zaś niewidzialne i wieczne, obiecane świętym i wiernym przez samą Prawdę, dawały im większe i jaśniejsze poznanie Jej obecności i radości zażyłej miłości, którą znajdowali w ustawicznych wewnętrznych ćwiczeniach.
Wznosili ponad siebie i ponad wszystko, co widzialne, starając się, jeśli nie zawsze, to często, przebywać w obecności najwyższego i niezmiennego Dobra i Jego świętych zastępów, tysięcy aniołów. W radości czystego serca przeczuwali prawdziwe rozkosze i mieli przedsmak tego, czym jest chwała świętych.
Żadna jednak nasza czynność lub wewnętrzna kontemplacja nie może stać się budulcem, jeśli nie obejmiemy krzyża ubóstwa, posłuszeństwa, umiarkowania i prawdziwej pokuty. Nasi pierwsi ojcowie objęli mocno krzyż pokuty i na różny sposób słowem i pismem pouczyli swoich następców, by czynili podobnie zwłaszcza poprzez praktykowanie pokory, posłuszeństwa i jak najwierniejsze zachowywanie dyscypliny zewnętrznej.
|
|
|
|
W.
Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. / Cieszcie się i radujcie, * Albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie.
K.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. W. Albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie.
Módlmy się.
Wszechmogący, wieczny Boże, Tyś udzielił świętemu Janowi łaski walki za wiarę aż do śmierci, spraw, abyśmy za jego wstawiennictwem zdołali z miłości ku Tobie znieść wszystkie przeciwności * i dążyli do Ciebie ze wszystkich sił, bo tylko Ty sam jesteś życiem.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|