WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

Kolor szat:
Wtorek, 9 czerwca 2026
ŚW. EFREMA, DIAKONA I DOKTORA KOŚCIOŁA
Wspomnienie dowolne

Godzina Czytań
(monastyczna LG)



K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.


Szczęśliwy człowiek, który poznał Pana
I Jego wielkość pełną majestatu;
Zgłębiając myślą tajemnice Boże
Odnalazł prawdę.

Roztropny, szczery, zawsze sprawiedliwy,
Pokornie służył dziełu odkupienia,
Bo swoją mądrość czerpał z czystych źródeł
Mądrości wiecznej.

Przez jego wiedzę Bóg oświecał Kościół
I strzegł od błędu wśród ciemności świata,
A on tłumaczył z mocą niezrównaną
Natchnione księgi.

Jak niegdyś uczył słowem i przykładem,
Niech teraz czuwa nad owczarnią Pańską,
Niech ją prowadzi na pastwiska życia
W Królestwie światła.

Dziękujmy Bogu w Trójcy Jedynemu
Za jasny płomień wiary i miłości,
Za drogę łaski, którą nam objawia
Przez świętych mistrzów. Amen.


1 ant. Uzdrów mnie, Panie, * bo zgrzeszyłem przeciw Tobie.

Psalm 41
W ciężkiej chorobie
Jeden z was Mnie zdradzi, ten, który je ze Mną (Mk 14, 18)

Błogosławiony człowiek, który myśli o biednym, *
Pan go ocali w dniu nieszczęścia.
Pan go ustrzeże, zachowa przy życiu, †
uczyni szczęśliwym na ziemi *
i nie odda go w moc jego wrogów.
Pan mu pomoże na łożu boleści, *
podczas choroby poprawi mu posłanie.
Mówię: "Panie, zmiłuj się nade mną, *
uzdrów mnie, bo zgrzeszyłem przeciw Tobie".
Mówią o mnie ze złością moi nieprzyjaciele: *
"Kiedy wreszcie umrze i przepadnie jego imię?"
A ten, kto mnie odwiedza, mówi puste słowa, †
w sercu swoim złość gromadzi *
i rozgłasza ją, skoro wyjdzie za drzwi.
Szepcą przeciw mnie wszyscy, co mnie nienawidzą, *
i obmyślają zgubę:
"Zaraza złośliwa nań spadła, *
już nie wstanie ten, który się położył!"
Nawet mój przyjaciel, któremu ufałem *
i który chleb mój jadał, piętą we mnie godzi.
Ale Ty, Panie, zmiłuj się nade mną, *
dźwignij mnie, abym im odpłacił.
Ja po tym poznam, żeś dla mnie łaskawy, *
że wróg mój nie będzie nade mną triumfował.
A Ty mnie podtrzymasz dzięki mej prawości *
i na wieki umieścisz przed Twoim obliczem.
Błogosławiony Pan, Bóg Izraela, *
aż po wszystkie wieki. Amen, amen.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Uzdrów mnie, Panie, / bo zgrzeszyłem przeciw Tobie.

2 ant. Panie, mój Boże, * pośpiesz mi z pomocą.

Psalm 70
Błaganie o pomoc Bożą
Panie, ratuj nas, bo giniemy! (Mt 8, 25)

Racz mnie wybawić, Boże, *
Panie, pośpiesz mi z pomocą!
Niech się okryją rumieńcem wstydu *
ci, którzy godzą na moje życie.
Niech ustąpią okryci wstydem *
ci, którzy z moich nieszczęść się weselą.
Niechaj odstąpią okryci hańbą, *
którzy drwią ze mnie.
Niech się radują i weselą w Tobie *
wszyscy, którzy Ciebie szukają.
Niech zawsze mówią: "Bóg jest wielki!" *
ci, którzy pragną Twojej pomocy.
Ja zaś jestem ubogi i nędzny, *
Boże, pośpiesz mi z pomocą!
Tyś wspomożyciel mój i wybawca, *
nie zwlekaj więc, Panie.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Panie, mój Boże, / pośpiesz mi z pomocą.

3 ant. Bądź dla mnie, Panie, * skałą schronienia.

Psalm 71
Bóg nadzieją człowieka od młodości
Weselcie się nadzieją, a w ucisku bądźcie cierpliwi (Rz 12, 12)

W Tobie, Panie, ucieczka moja, *
niech wstydu nie zaznam na wieki.
Wyzwól mnie i ratuj w Twej sprawiedliwości, *
nakłoń ku mnie swe ucho i ześlij ocalenie.
Bądź dla mnie skałą schronienia †
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić, *
bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą.
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca, *
z ucisku złoczyńcy i ciemiężyciela.
Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją, *
Panie, Tobie ufam od młodości.
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin, †
od łona matki moim opiekunem, *
Ciebie zawsze wysławiałem.
Stałem się dla wielu przedmiotem podziwu, *
Ty bowiem byłeś mym potężnym wspomożycielem.
Pełne Twojej chwały były moje usta, *
sławiłem Cię przez dzień cały.
Nie odtrącaj mnie, gdy będę stary, *
nie opuszczaj, gdy siły ustaną.
Albowiem moi wrogowie o mnie rozprawiają, *
ci, co czyhają na me życie, odbywają narady.
Mówią: "Bóg go opuścił, †
gońcie go i chwytajcie, *
bo nikt go nie uratuje".
Boże, nie stój z daleka ode mnie, *
Boże, pośpiesz mi z pomocą!
Niech się zawstydzą i upadną wrogowie mej duszy, †
niech się hańbą i wstydem okryją *
szukający nieszczęścia mojego.
Ja zaś będę zawsze ufał *
i pomnażał wszelką Twoją chwałę.
Moje usta będą głosiły sprawiedliwość Twoją †
i przez dzień cały Twoją pomoc, *
bo nawet nie znam jej miary.
Opowiem o potędze Pana, *
będę przypominał tylko Twoją sprawiedliwość.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości *
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.
Lecz i w starości, i w wieku sędziwym *
nie opuszczaj mnie, Boże,
Gdy głosić będę moc Twego ramienia *
i potęgę pokoleniom, które przyjdą,
I sprawiedliwość Twoją, Boże, sięgającą nieba, †
którą tak wielkich dzieł dokonałeś; *
Boże, któż jest równy Tobie?
Zesłałeś na mnie wiele srogich utrapień, †
lecz znowu przywróciłeś mi życie *
i z ziemskiej otchłani znów mnie wydobędziesz.
Pomnóż moją wielkość *
i pociesz mnie na nowo.
Chcę Twoją wierność wielbić na harfie, mój Boże, *
będę Ci grał na cytrze, Święty Izraela.
Rozradują się moje wargi, gdy będę Ci śpiewał, *
i dusza moja, którą odkupiłeś.
Także mój język cały dzień będzie głosił sprawiedliwość Twoją, *
bo szukający mojego nieszczęścia okryli się hańbą i wstydem.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Bądź dla mnie, Panie, skałą schronienia.

K. Będę słuchał tego, co Pan Bóg mówi.
W. Oto ogłasza pokój ludowi i świętym swoim.



Z Księgi Jozuego
2, 1-24


Jozue, syn Nuna, wysłał potajemnie z Szittim dwu wywiadowców, dając im polecenie: "Idźcie i obejrzyjcie okolicę Jerycha". Poszli więc i przybyli do domu nierządnicy imieniem Rachab, i udali się tam na spoczynek. Doniesiono o tym królowi Jerycha w tych słowach: "Oto mężowie z Izraelitów przybyli tu tej nocy, by wybadać kraj". Posłał więc król Jerycha do Rachab rozkaz: "Wydaj tych ludzi, którzy przyszli do ciebie i weszli do domu twego, bo przybyli oni w celu obejrzenia całego kraju".
Lecz kobieta wzięła tych dwu mężczyzn i ukryła ich. "Rzeczywiście - odrzekła - przybyli do mnie ci ludzie, ale nie wiedziałam, skąd byli. Gdy jednak miano zamknąć bramy miasta o zmierzchu, oni wyszli i nie wiem, dokąd się udali. Pospieszcie za nimi jak najrychlej, a dościgniecie ich". Sama zaś zaprowadziła ich na dach i ukryła pod łodygami lnu, które tu rozłożyła. Ludzie królewscy natomiast ścigali ich w kierunku Jordanu aż ku brodom, a bramę miasta zamknięto po wyjściu ścigających.
Wywiadowcy tymczasem jeszcze nie zasnęli, gdy Rachab weszła do nich na dach i tak do nich powiedziała: "Wiem, że Pan dał wam ten kraj, gdyż postrach wasz padł na nas i wszyscy mieszkańcy kraju struchleli przed wami. Słyszeliśmy bowiem, jak Pan wysuszył wody Morza Czerwonego przed wami, gdy wychodziliście z Egiptu, i co uczyniliście dwom królom amoryckim po drugiej stronie Jordanu, Sichonowi i Ogowi, których obłożyliście klątwą. Na wieść o tym zatrwożyło się serce nasze i zabrakło nam odwagi wobec was, ponieważ Pan, Bóg wasz, jest Bogiem wysoko na niebie i nisko na ziemi. Dlatego teraz przysięgnijcie mi na Pana, że jak ja okazałam wam życzliwość, tak i wy okażecie życzliwość domowi mego ojca; dacie mi znak jako rękojmię, że zostawicie przy życiu mego ojca i moją matkę, moich braci i moje siostry, że zachowacie wszystko, co do nich należy, i uchronicie od śmierci".
Odpowiedzieli jej wywiadowcy: "Życiem naszym ręczymy za was, jeśli tylko nie wydacie tej naszej sprawy. A gdy Pan odda nam tę ziemię, okażemy ci życzliwość i wierność". Po czym spuściła ich po powrozie z okna, gdyż dom jej przylegał do muru miejskiego i jakby w murze mieszkała. "Udajcie się w góry - rzekła do nich - aby was nie spotkali ścigający, i ukryjcie się tam przez trzy dni, aż do ich powrotu, po czym pójdziecie w swoją drogę".
Wywiadowcy powiedzieli: "Tak wywiążemy się z tej przysięgi, którą kazałaś nam złożyć: gdy wejdziemy do kraju, uwiążesz powróz z nici purpurowych u okna, przez które nas spuściłaś, i zgromadzisz u siebie w tym domu: ojca twego, matkę twoją, braci twoich i całą rodzinę. Jeżeli ktokolwiek wyjdzie z drzwi twego domu, krew jego spadnie na jego głowę, a my będziemy niewinni. Kto jednak w domu z tobą pozostanie, krew jego spadnie na naszą głowę, jeżeli czyjaś ręka się go dotknie. Gdybyś jednak sprawę naszą zdradziła, będziemy wolni od przysięgi, którąś od nas przyjęła". Na to odpowiedziała: "Niech tak będzie, jak mówicie" i zakończyła rozmowę, a oni się oddalili. Wtedy ona uwiązała powróz purpurowy u okna.
Wywiadowcy poszli, przybyli w góry i pozostali tam przez trzy dni, aż powrócili ludzie wysłani na ich poszukiwanie. Ci zaś szukali po całej drodze, ale nikogo nie znaleźli. Wtedy powrócili również i dwaj wywiadowcy. Zeszli z góry, przeprawili się przez rzekę, a gdy przybyli do Jozuego, syna Nuna, opowiedzieli mu wszystko, co ich spotkało. I rzekli do Jozuego: "Pan oddał cały ten kraj w nasze ręce i już wszyscy mieszkańcy struchleli przed nami".



K. Człowiek dostępuje usprawiedliwienia na podstawie uczynków, a nie samej tylko wiary. / Rachab, którą przyjęła wysłanników i inną drogą ich odprawiła, / czy nie dostąpiła usprawiedliwienia za swoje uczynki?
W. Tak jak ciało bez ducha jest martwe, / tak też jest martwa wiara bez uczynków.
K. Przez wiarę nierządnica Rachab nie zginęła razem z niewierzącymi, bo przyjęła gościnnie przysłanych zwiady.
W. Tak jak ciało bez ducha jest martwe, / tak też jest martwa wiara bez uczynków.


1 ant. Bóg nie sądzi z pozorów, * lecz wydaje sprawiedliwe wyroki.

Psalm 75
Bóg sędzia najwyższy
Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych (Łk 1, 52)

Wysławiamy Cię, Boże, wielbimy, *
chwalimy Twoje imię, rozgłaszamy Twe cuda.
"Gdy Ja porę wyznaczę, *
odbędę sąd sprawiedliwy.
Choćby się chwiała ziemia z wszystkimi mieszkańcami, *
Ja umacniam jej filary.
Mówię zuchwalcom: «Nie bądźcie zuchwali!», *
a do bezbożnych: «Nie podnoście głowy!»
Nie podnoście głowy przeciwko niebu, *
nie mówcie zuchwale przeciw Bogu.
Bo sąd nie przychodzi ze Wschodu czy Zachodu, *
ani z gór, ani z pustyni.
Lecz sam Bóg jest sędzią: *
jednego poniża, drugiego wywyższa.
Bo w ręku Pana jest kielich *
pieniący się przyprawionym winem.
On z niego nalewa, aż do dna go wypiją, *
pić będą wszyscy niegodziwi tej ziemi".
Ja zaś będę radował się na wieki, *
zaśpiewam Bogu Jakuba.
Skruszę pychę wszystkich niegodziwych, *
a głowa sprawiedliwego się wzniesie.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Bóg nie sądzi z pozorów, / lecz wydaje sprawiedliwe wyroki.

2 ant. Jeden jest prawodawca i sędzia, * a ty nie sądź bliźniego.

Psalm 82
Los niegodziwych sędziów
Nie sądźcie przedwcześnie, dopóki nie przyjdzie Pan (1 Kor 4, 5)

Bóg powstaje w bożym zgromadzeniu, *
sprawuje swój sąd wśród władców:
"Jak długo będziecie sądzić niegodziwie *
i trzymać stronę występnych?
Ujmijcie się za sierotą i uciśnionym, *
oddajcie sprawiedliwość ubogim i nieszczęśliwym.
Uwolnijcie uciśnionego i nędzarza, *
wyrwijcie go z rąk występnych".
Lecz oni nie pojmują i nie rozumieją, †
błąkają się w ciemnościach; *
cała ziemia w posadach się chwieje.
Rzekłem: "Jesteście bogami, *
jesteście wszyscy synami Najwyższego".
Lecz wy pomrzecie jak ludzie, *
poupadacie wszyscy jak książęta.
Powstań, Boże, i dokonaj sądu nad ziemią, *
bo wszystkie narody są Twoją własnością.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Jeden jest prawodawca i sędzia, / a ty nie sądź bliźniego.

3 ant. Ukaż się w blasku, * Ty, który sądzisz ziemię.

Psalm 94
Bóg mścicielem sprawiedliwych
Bóg jest mścicielem tego wszystkiego, co złe. Nie powołał On nas bowiem do nieczystości, ale do świętości (1 Tes 4, 6-7)

Boże pomsty, Panie, *
Boże pomsty, ukaż się w blasku!
Powstań Ty, który sądzisz ziemię, *
daj pysznym odpłatę!
Jak długo, Panie, występni, *
jak długo występni chełpić się będą,
Pleść i gadać bezczelnie, *
i chwalić się będą złoczyńcy?
Depczą Twój lud, Panie, *
uciskają Twoje dziedzictwo;
Mordują wdowę i przybysza, *
zabijają sieroty.
Mówią: "Pan tego nie widzi, *
nie dostrzega tego Bóg Jakuba".
Pomnijcie na to, głupcy w narodzie, *
kiedy zmądrzejecie, bezrozumni?
Czy nie usłyszy Ten, który wszczepił ucho, *
Ten, który stworzył oko, nie zobaczy?
Czy Ten, co napomina ludy, nie będzie ich karał? *
Ten, który ludzi uczy mądrości?
Znane są Panu ludzkie myśli, *
wie, że są marnością.
Błogosławiony mąż, którego Ty wychowujesz, Panie, *
i pouczasz swoim prawem,
Aby mu dać wytchnienie w dniach nieszczęśliwych, *
zanim grób wykopią występnemu.
Pan nie odpycha swojego ludu *
i nie porzuca swojego dziedzictwa.
Sąd się zwróci ku sprawiedliwości, *
pójdą za nią wszyscy ludzie prawego serca.
Kto wystąpi w mej obronie przeciw niegodziwcom? *
Kto mnie od złoczyńców zasłoni?
Gdyby Pan mi nie udzielił pomocy, *
szybko by moja dusza zamieszkała w krainie milczenia.
A kiedy myślę: "Moja noga się chwieje", *
wtedy mnie wspiera Twoja łaska, Panie.
Gdy w moim sercu mnożą się niepokoje, *
Twoja pociecha orzeźwia mą duszę.
Czy może sprzymierzyć się z Tobą trybunał bezprawia, *
który wbrew prawu sprowadza nieszczęście?
Chociaż czyhają na życie sprawiedliwego *
i chociaż krew niewinną potępią,
Na pewno Pan będzie moją obroną, *
a Bóg mój skałą ucieczki.
A tamtym za ich niegodziwość zapłaci †
i własna złość ich zgubi, *
nasz Pan Bóg im zgubę zgotuje.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Ukaż się w blasku, / Ty, który sądzisz ziemię.

K. Słuchaj, mój ludu, nauki mojej.
W. Nakłońcie wasze uszy na słowa ust moich.



Kazanie świętego Efrema, diakona
(Kazanie 3: Cel życia i upomnienie)

Dzieło zbawienia jest źródłem życia

O Panie! Rozprosz nocne mroki naszego umysłu, jasnym jak dzień promieniem Twej mądrości, aby nim oświecony i na nowo czysty Tobie służył. Wschodzące słońce jest dla śmiertelnych początkiem ich dziennych trudów. Spraw, Panie, aby w nas trwał ten dzień, który nigdy nie przemija. Daj nam żyć życiem zmartwychwstania i niech nic nie odciąga naszych umysłów od Twoich radości. Niech nasze nieustanne szukanie Ciebie stanie się nam, dzięki Tobie, blaskiem tego dnia, który nie zna wschodu ani zachodu słońca.
W sakramentach Twoich codziennie Cię obejmujemy i przyjmujemy Cię do naszych serc; uczyń nas godnymi doświadczenia w sobie zmartwychwstania, którego wyczekujemy. Twój skarb jest ukryty w naszym ciele wraz z łaską chrztu i wzrasta on w nas przy stole Twoich sakramentów; spraw, aby Twój dar był naszą radością. Zachowujemy w sobie Twoją pamiątkę, o Panie, otrzymaną przy Twoim stole; daj nam posiadać jej rzeczywistość w mającym nastąpić odrodzeniu.
Twoją nieśmiertelną wolą zaszczepiłeś piękno w nas śmiertelnych. Rozpoznajmy w Nim naszą godność.
Twoje ukrzyżowanie, o nasz Zbawicielu, położyło kres Twojemu życiu na ziemi; daj nam krzyżować się w duchu, aby kształtowało się w nas życie ducha. Twoje zmartwychwstanie, Panie Jezu, niech będzie mocą człowieka duchowego, a wpatrywanie się w Twoje tajemnice niech nam ukaże jak w zwierciadle jego oblicze.
Twoje Boże zamiary, Zbawicielu, obejmują dzieło naszego zbawienia. Spraw, abyśmy Nim żyli jak ludzie duchowi.
Nie pozbawiaj nas, Panie, Twej obecności w duchu, nie odejmuj nam czaru Twojej słodyczy. Zaczyn śmierci, tkwiący w naszym ciele, prowadzi w ukryciu swe dzieło zniszczenia; Twoja miłość, rozlana w naszych sercach, niweczy dzieło śmierci. Daj nam, Panie, biegiem podążać do naszej krainy, a tak jak Mojżesz oglądał ze szczytu góry ziemię obiecaną, niech i my ją posiadamy przez Twoje objawienie.



W. Z całego serca śpiewał hymny i umiłował Tego, który go stworzył.
W. Postawił przed ołtarzem śpiewających psalmy / i mile płynął dźwięk ich głosów.
K. Aby wychwalano święte imię Pana i by przybytek już od rana rozbrzmiewał echem.
W. Postawił przed ołtarzem śpiewających psalmy / i mile płynął dźwięk ich głosów.



Módlmy się. Wszechmogący Boże, ześlij w nasze serca Ducha Świętego, pod którego tchnieniem święty Efrem, diakon, opiewał w hymnach Twoje misteria * i całe życie poświęcił Twojej służbie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


We wspólnym odprawianiu oficjum:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.

Dalej - Jutrznia

Wydawnictwo Benedyktynów - Tyniec

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA | ANKIETA | LINKI | WASZE LISTY | CO NOWEGO?

 Teksty Monastycznej Liturgii Godzin - © Copyright by Wydawnictwo Benedyktynów - Tyniec

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG