WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

U kapucynów:

Kolor szat:
Wtorek, 2 czerwca 2026
ŚW. FELIKSA Z NIKOZJI, ZAKONNIKA
Wspomnienie dowolne

Godzina Czytań

Możliwość wydruku dostępna wyłącznie
dla użytkowników wersji premium

Wersja do druku - biało-czarna    Wersja do druku - kolorowa 


Hymn | Psalmodia | I Czytanie | Responsorium
II Czytanie | Responsorium | Modlitwa

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.



O Boski Mistrzu, kiedy dziś sławimy
Wiernego sługę, któregoś uświęcił,
Niech nasze serca całe się otworzą
Na Twoje słowa:

"Niech przyjdzie do Mnie ten, kto utrudzony
I przytłoczony codziennym ciężarem,
Bo tylko we Mnie znajdzie pokrzepienie
Na dalszą drogę.

Niech krzyż swój weźmie i podąża za Mną
Po wąskiej ścieżce ofiarnej miłości,
A moje jarzmo słodkie jest i lekkie
Dla wiernych Ojcu".

Szczęśliwy człowiek, który to zrozumiał
I wszystko oddał, by posiąść zbawienie,
A jego życie było hymnem chwały
Dla Najwyższego.

Wielbimy Ciebie, pełen majestatu
Wcielony Boże i Bracie nas wszystkich,
I Twego Ojca z Duchem, który mieszka
W pokornych duszach. Amen.



1 ant. Bóg strzeże * praw uciśnionego.

Psalm 10
Prośba o pomoc
Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo niebieskie (Łk 6, 20)

I

Dlaczego z dala stoisz, o Panie, *
ukrywasz się w czasach ucisku?
Gdy występny się pyszni, biedny jest w udręce *
i ulega podstępom, które tamten uknuł.
Bo chełpi się grzesznik swą pożądliwością, *
bluźni drapieżca i pogardza Panem.
Pyszniąc się mówi występny: †
"Nie pomści, nie ma Boga". *
Oto całe jego myślenie.
Drogi jego układają się zawsze pomyślnie; †
tak wzniosłe są Twe wyroki, że ich nie pojmuje, *
drwi ze wszystkich swoich przeciwników.
A w sercu swym mówi: "Ja się nie zachwieję, *
nie zaznam niedoli w najdalszych pokoleniach".
Jego usta pełne przekleństwa, zdrady i podstępu, *
a pod jego językiem złość i krzywda.
Czai się w zasadzkach przy drogach †
i zabija niewinnego z ukrycia, *
oczy jego wypatrują biedaka.
Zasadza się w kryjówkach, jak lew w jaskini, †
czai się, by porwać ubogiego, *
porywa go i wciąga w swoje sieci.
Chyli się przyczajony, *
od jego ciosu pada ubogi.
Mówi w sercu swoim: "Bóg nie pamięta, *
oblicze swe odwrócił, nigdy tego nie ujrzy".
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Bóg strzeże praw uciśnionego.

2 ant. Ty, Panie, widzisz * i trud, i cierpienie.

II

Powstań, o Panie, wznieś swą rękę, Boże, *
nie zapominaj o biednych.
Dlaczego gardzi Bogiem występny *
i mówi w swym sercu: "Nie pomści"?
A Ty to widzisz: i trud, i cierpienie, *
patrzysz, by wziąć je w swe ręce.
Tobie poleca się biedny, *
Tyś opiekunem sieroty.
Skrusz ramię grzesznika i złoczyńcy, *
wypleń wszelką nieprawość, by już jej nie było.
Pan jest królem na wieki wieków, *
z Jego ziemi zniknęli poganie.
Wejrzałeś, Panie, na pragnienie pokornych, *
umocniłeś ich serce, nakłoniłeś ucha,
Abyś strzegł praw sieroty i uciśnionego *
i by człowiek, który powstał z ziemi, nie siał już postrachu.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Ty, Panie, widzisz i trud, i cierpienie.

3 ant. Słowa Pana są szczere, * wypróbowane srebro bez domieszki ziemi.

Psalm 12
Przeciw zakłamaniu
Ze względu na nas, biednych, Ojciec raczył posłać Syna (św. Augustyn)

Ratuj nas, Panie, bo braknie pobożnych, *
znikła wierność wśród ludzi.
Wszyscy okłamują swych bliźnich, *
z obłudą w sercu mówią podstępnymi wargami.
Niech Pan wygubi wszystkie podstępne wargi *
i języki skłonne do zuchwalstwa,
Tych, którzy mówią: "Naszą siłą język, †
usta nasze nam służą, *
któż jest naszym panem?"
Pan mówi: "Teraz powstanę, †
wobec utrapienia pokornych i jęku ubogich, *
dam zbawienie temu, który go pożąda".
Słowa Pana są szczere, †
wypróbowane srebro bez domieszki ziemi, *
siedmiokroć oczyszczone.
Ty nas zachowasz, Panie, *
na wieki nas ustrzeżesz od tego plemienia.
Występni krążą dokoła, *
gdy nikczemność bierze górę wśród ludzi.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Słowa Pana są szczere, / wypróbowane srebro bez domieszki ziemi.

K. Pan kieruje pokornych ku sprawiedliwości.
W. A cichych poucza o swoich drogach.


Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę
(dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).


Z Księgi Hioba

31, 1-8. 13-23. 35-37

Poprzednia prawość Hioba

W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj wprowadzenie do niniejszego czytania.

Hiob powiedział: "Zawarłem z oczami przymierze, by nawet nie spojrzeć na pannę. Czy mógłbym mieć cząstkę w górze u Boga, u Wszechmocnego dziedzictwo? Czyż złoczyńcy nie spotka zguba i klęska czyniących nieprawość? Czyż On nie widzi dróg moich, a kroków mych nie rachuje? Czym chodził do bożyszcz? Czy noga do oszustwa spieszyła? Niech zważy mnie bardzo dokładnie, a pozna, że jestem niewinny. Jeślim na krok odstąpił od drogi, bo serce poszło za okiem, i zmaza ta trwa na mych rękach: niech sieję, a inni zbierają, niech zgniją moje latorośle!
A jeślim praw sługi nie uszanował lub skargę niewolnicy odtrącił, co zrobię, gdy Bóg powstanie? Co w czasie badań odpowiem? Jak mnie, tak jego we wnętrzu uczynił, On sam nas w łonie utworzył.
Czy odmawiałem prośbie nędzarzy i pozwoliłem zagasnąć oczom wdowy? Czy chleb swój sam spożywałem, czy nie jadł go ze mną sierota? Od dziecka jak ojciec go wychowałem i prowadziłem od łona matki. Czy na biedaka nagiego patrzałem, kiedy nędzarzom zabrakło odzienia? Czy jego biodra mi nie dziękowały, że grzała je wełna mych jagniąt? Czy sierocie groziłem ręką, widząc obrońcę w sądzie? Niech barki mi odpadną od karku, niech ramię mi wyjdzie ze stawu; gdyż bałbym się klęski od Boga, nie zniósłbym Jego potęgi.
Kto zechce mnie wysłuchać? Oto podpis: «Wszechmocny odpowie». Przeciwnik niech skargę napisze, na grzbiecie swym ją poniosę, jak koronę na głowę ją włożę. Zdam sprawozdanie z mych kroków, przed Niego pójdę jak książę".

Z Listu
św. Pawła Apostoła do Galatów
2, 11 - 3, 14

Sprawiedliwy żyje z wiary

Bracia! Gdy Kefas przybył do Antiochii, otwarcie mu się sprzeciwiłem, bo na to zasłużył. Zanim jeszcze nadeszli niektórzy z otoczenia Jakuba, brał udział w posiłkach z tymi, którzy pochodzili z pogaństwa. Kiedy jednak oni się zjawili, począł się usuwać i trzymać się z dala, bojąc się tych, którzy pochodzili z obrzezania. To jego nieszczere postępowanie podjęli też inni pochodzenia żydowskiego, tak że wciągnięto w to udawanie nawet Barnabę.
Gdy więc spostrzegłem, że nie idą słuszną drogą, zgodną z prawdą Ewangelii, powiedziałem Kefasowi wobec wszystkich: "Jeżeli ty, choć jesteś Żydem, żyjesz według obyczajów przyjętych wśród pogan, a nie wśród Żydów, jak możesz zmuszać pogan do przyjmowania zwyczajów żydowskich?"
My jesteśmy Żydami z urodzenia, a nie pogrążonymi w grzechach poganami. A jednak przeświadczeni, że człowiek osiąga usprawiedliwienie nie przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków, lecz jedynie przez wiarę w Jezusa Chrystusa, my właśnie uwierzyliśmy w Chrystusa Jezusa, by osiągnąć usprawiedliwienie z wiary w Chrystusa, a nie przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków, jako że przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków nikt nie osiągnie usprawiedliwienia. A jeżeli to, że szukamy usprawiedliwienia w Chrystusie, poczytuje się nam za grzech, to i Chrystusa należałoby uznać za sprawcę grzechu. A to jest niemożliwe. A przecież wykazuję, że sam przestępuję Prawo, gdy na nowo stawiam to, co uprzednio zburzyłem. Tymczasem ja dla Prawa umarłem przez Prawo, aby żyć dla Boga: razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie. Nie mogę odrzucić łaski danej przez Boga. Jeżeli zaś usprawiedliwienie dokonuje się przez Prawo, to Chrystus umarł na darmo.
O, nierozumni Galaci! Któż was urzekł, was, przed których oczami nakreślono obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego? Tego jednego chciałbym się od was dowiedzieć, czy Ducha otrzymaliście na skutek wypełniania Prawa za pomocą uczynków, czy też stąd, że daliście posłuch wierze? Czyż jesteście aż tak nierozumni, że zacząwszy duchem, chcecie teraz kończyć ciałem? Czyż tak wielkich rzeczy doznaliście na próżno? A byłoby to rzeczywiście na próżno. Czy Ten, który udziela wam Ducha i działa cuda wśród was, czyni to dlatego, że wypełniacie Prawo za pomocą uczynków, czy też dlatego, że dajecie posłuch wierze?
W taki sam sposób Abraham uwierzył Bogu i to mu poczytano za sprawiedliwość. Zrozumiejcie zatem, że ci, którzy polegają na wierze, ci są synami Abrahama. I stąd Pismo widząc, że w przyszłości Bóg na podstawie wiary będzie dawał poganom usprawiedliwienie, już Abrahamowi oznajmiło tę radosną nowinę: "W tobie będą błogosławione wszystkie narody". I dlatego tylko ci, którzy polegają na wierze, mają uczestnictwo w błogosławieństwie wraz z Abrahamem, który dał posłuch wierze.
Natomiast na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach Prawa, ciąży przekleństwo. Napisane jest bowiem: "Przeklęty każdy, kto nie wypełnia wytrwale wszystkiego, co nakazuje wykonać Księga Prawa". A że w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że sprawiedliwy z wiary żyć będzie. Prawo nie opiera się na wierze, lecz mówi: "Kto wypełnia przepisy, dzięki nim żyć będzie".
Z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: "Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie" - aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha.
Hi 31, 3; Prz 15, 3; Hi 31, 4

W. Czyż złoczyńcy nie spotka zguba i klęska czyniących nieprawość? * Na każdym miejscu są oczy Pańskie: / dobrych i złych wypatrują.
K. Czyż On nie widzi dróg moich, a kroków mych nie rachuje? W. Na każdym miejscu są oczy Pańskie: / dobrych i złych wypatrują.



Z dzieł św. Bonawentury, biskupa
(List zawierający dwadzieścia pięć wskazań, w: Św. Bonawentura, Pisma ascetyczno-mistyczne, Warszawa 1984, s. 214-216)

Weźcie moje jarzmo na siebie, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych

"Przyjdźcie do Mnie wszyscy - mówi - którzy pracujecie i jesteście obciążeni, a Ja was pokrzepię".
Panie! Kogo potrzebujesz? Dlaczego zapraszasz? Cóż Ty masz wspólnego z nami? O, naprawdę głos współczucia: "Przyjdźcie do Mnie - mówi - a Ja was pokrzepię". O, zadziwiająca godności naszego Boga! O, niewysłowiona miłości! Któż bowiem kiedykolwiek tak wspaniałe rzeczy uczynił? "Któż kiedy słyszał? Któż widział podobne rzeczy?" Oto zaprasza nieprzyjaciół, przyciąga do siebie winnych, wzywa niewdzięcznych! "Przyjdźcie - mówi - do Mnie wszyscy i uczcie się ode Mnie, weźcie moje jarzmo na siebie, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych". O, najmilsze słowa! O, słowa najsłodsze! O, słowa przebóstwiające i "ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny", przenikające i ukazujące w pełnym świetle najgłębsze tajniki serca, a także przepełniające je niewysłowioną słodyczą; o słowa "doprowadzające aż do rozdzielenia duszy i ducha".
Przebudź się teraz, o duszo chrześcijańska, ze względu na miłość tak wielkiej łaskawości, smak tak wielkiej słodyczy i woń tak wielkiej rozkoszy! Z pewnością ten, kto nie odczuwa tych rzeczywistości, jest słaby, wyobcowany i już bliski śmierci. Rozpal się; błagam cię, o duszo moja, przesiąknij, zasmakuj słodyczy w miłosierdziu twego Boga, w miłości twego Oblubieńca! Zapłoń żarem wobec twego Ukochanego, przesiąknij miłością i osłodź tą rzeczywistością! Nikt ci nie zabrania wejść, zatrzymać się, zakosztować. Czegóż więcej szukamy, czegóż oczekujemy, czegóż pragniemy? Przecież w tym jednym mamy wszystkie dobra! Lecz niestety, o dziwna nasza nierozumności! O słabości nasza godna współczucia! O godne pogardy nasze szaleństwo! Jesteśmy bowiem wzywani do odpoczynku, a zapracowujemy się; jesteśmy zapraszani do ratującej nas pociechy, a szukamy udręczającego nas bólu; mamy obiecaną radość, a pragniemy smutku! Zaiste mizerna nasza słabość i najbardziej godna politowania nasza przewrotność! Staliśmy się jak drętwi, gorsi od upiorów, mający oczy a niewidzący, mający uszy a niesłyszący, rozum a niepoznający, "gorycz upatrujemy w słodyczy, a słodycz w goryczy".
O Boże! Skąd nam przyjdzie pomoc, by zmienić tak wielką przewrotność? W jaki sposób możemy wynagrodzić tak wielką obrazę? Na pewno nie ma w nas nic, co by nie było Twoim darem. Tylko Ty sam możesz nam przyjść z pomocą, by naprawić to, co jest w nas zepsute; tylko Ty sam możesz wynagrodzić nasze przestępstwa. Ty sam, który wiesz, że "prochem jesteśmy". Ty, zbawienie i odkupienie nasze, tylko Ty sam sprawiasz, że ci, którzy możliwie najdokładniej widzą swój upadek, mają nadzieję, że Ty możesz ich podnieść.
Podnieśmy więc oczy umysłu naszego, a zobaczymy, gdzie teraz znajdujemy się po upadku, ponieważ ten, kto nie zna własnego upadku, nie troszczy się o podniesienie z niego. Rozeznawszy zaś sytuację, z mocą wołajmy "do Pana z głębokości", aby ku nam wyciągnął pomocną rękę swego miłosierdzia, "która nigdy nie jest tak krótka, żeby nie mogła zbawić". Proszę, "nie pozbywajmy się nadziei, która ma wielką zapłatę". "Przybliżmy się z ufnością do tronu Jego łaski", osiągając cel naszej wiary, a mianowicie zbawienie dusz naszych. Nie bądźmy opieszałymi! Już nas bowiem wzywa życie, oczekuje zbawienie, utrudzenie przynagla do wejścia. Cóż więc czynimy? Dlaczego ogarnia nas lenistwo? Dlaczego zwlekamy?
"Spieszmy się więc wejść do owego odpoczynku", wiecznej rozkoszy, gdzie znajdują się "wielkie i niepojęte i przedziwne cuda, których jest bez liku". Proszę, "niech Jerozolima wstąpi w serca nasze", wzdychajmy do naszej ojczyzny, dążmy wzwyż do naszej matki; "wejdźmy w możne sprawy Pańskie" i wpatrujmy się w naszego cichego Króla panującego nad nią. Niech więc zamilkną serca nasze na widok Jego miłosierdzia.


Ps 84, 2-3. 11

W. Jak miłe są przybytki Twoje, Panie Zastępów! Dusza moja pragnie i tęskni do przedsionków Pańskich. * Moje serce i ciało radośnie wołają do Boga żywego.
K. Wolę stać w progu domu mojego Boga, niż mieszkać w namiotach grzeszników. W. Moje serce i ciało radośnie wołają do Boga żywego.



Módlmy się. Boże, który nauczyłeś świętego Feliksa, jak służyć Ci z pokorą i prostotą oraz jak otwierać serce na Twoje natchnienia, daj nam, prosimy, tak naśladować jego przykład na ziemi, * abyśmy się stali uczestnikami jego chwały w niebie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG