K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 Niech wierny lud jednogłośnie
Wysławia dźwięczną melodią
Dziewicę, która na niebie
Jaśnieje blaskiem promiennym.
2 Gdyż ona całe swe życie
Oddała chwale Chrystusa,
A teraz już się weseli
Wśród grona Jego wybranych.
3 Przezwyciężyła czystością
Słabego ciała pokusy
I gardząc świata urokiem
Zdążała śladem Chrystusa.
4 Za jej przyczyną, o Panie,
Właściwą ukaż nam drogę,
Podźwignij z nędzy upadków
I pomóż świętość zdobywać.
5 Niech Ciebie, Jezu zrodzony
Z nienaruszonej Dziewicy,
I Ojca z Duchem Najświętszym
Wychwala całe stworzenie. Amen.
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 ant.
Pan wzywa niebo i ziemię, * aby lud swój osądzić.
Psalm 50
Prawdziwa cześć Boga
Nie przyszedłem znieść Prawa, ale je wypełnić (Mt 5, 17)
I
Przemówił Pan, Bóg nad bogami, *
i wezwał ziemię od wschodu do zachodu słońca.
Bóg zajaśniał ze Syjonu, korony piękności, *
nasz Bóg przybył i nie będzie milczał.
Poprzedza Go ogień trawiący, *
wokół Niego szaleje nawałnica.
Wzywa z góry niebo i ziemię, *
by lud swój osądzić:
"Zgromadźcie Mi moich umiłowanych, *
którzy przez ofiarę zawarli ze Mną przymierze".
Niebiosa zwiastują sprawiedliwość Jego, *
albowiem sam Bóg jest sędzią.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Pan wzywa niebo i ziemię, / aby lud swój osądzić.
2 ant.
Wzywaj Mnie w dniu utrapienia, * a wyzwolę ciebie.
II
"Posłuchaj, mój ludu, gdyż będę przemawiał
i będę świadczył przeciw tobie, Izraelu. *
Ja jestem Bogiem, twoim Bogiem.
Nie oskarżam cię za twoje ofiary, *
bo twe całopalenia zawsze są przede Mną.
Nie przyjmę cielca z twego domu *
ani kozłów ze stad twoich,
Bo do Mnie należy cała zwierzyna w lasach, *
tysiące zwierząt na moich górach.
Znam wszystkie ptaki na niebie, *
moim jest wszystko, co porusza się na polach.
Gdybym był głodny, nie mówiłbym ci o tym, *
bo do Mnie świat należy i wszystko, co go napełnia.
Czy będę jadł mięso cielców *
albo pił krew kozłów?
Składaj Bogu ofiarę dziękczynną, *
spełnij swoje śluby wobec Najwyższego.
I wzywaj Mnie w dniu utrapienia, *
wyzwolę ciebie, a ty Mnie uwielbisz".
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Wzywaj Mnie w dniu utrapienia, / a wyzwolę ciebie.
3 ant.
Kto składa ofiarę dziękczynną, * ten cześć Mi oddaje.
III
A do grzesznika Bóg mówi:
"Czemu wymieniasz moje przykazania *
i na ustach masz moje przymierze?
Ty, co nienawidzisz karności, *
a słowa moje odrzuciłeś za siebie.
Ty, widząc złodzieja, razem z nim biegniesz *
i trzymasz z cudzołożnikami.
W złym celu otwierasz usta, *
a język twój knuje podstępy.
Zasiadłszy, przemawiasz przeciw bratu, *
znieważasz syna swej matki.
Ty tak postępujesz, a Ja mam milczeć?
Czy myślisz, że jestem podobny do ciebie: *
Skarcę ciebie i postawię ci to przed oczy.
Zrozumcie to wy, co zapominacie o Bogu, *
abym was nie porwał, i nikt was nie ocali.
Kto składa ofiarę dziękczynną, ten cześć Mi oddaje, *
a tym, którzy postępują uczciwie, ukażę Boże zbawienie".
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Kto składa ofiarę dziękczynną, / ten cześć Mi oddaje.
K.
Nie przestajemy za was się modlić i prosić Boga.
W.
Abyście doszli do pełnego poznania Jego woli.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę (dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).
Z Księgi Hioba
|
13, 13 - 14, 6
|
Hiob odwołuje się do sądu Bożego
Hiob tak odpowiedział swoim przyjaciołom: "Milczcie, niech ja teraz powiem, cokolwiek może przyjść na mnie. Między zęby stale biorę swe ciało, własne swe życie nadstawiam. Choćby mnie zabił Wszechmocny - ufam i dróg moich przed Nim chcę bronić. To mi wystarczy za obronę. Nieprawy do Niego nie dojdzie.
Słuchajcie pilnie mej mowy, na słowa me uszu nadstawcie. Mam gotową obronę przed sądem, pewien, że jestem niewinny. Kto chce się ze mną prawować? A teraz umilknę i umrę.
Uczyń mi tylko dwie rzeczy, na pewno nie stchórzę przed Tobą: Odejmij ode mnie Twą rękę i spraw, bym nie bał się Ciebie. Mów pierwszy, a ja niech odpowiem, lub ja przemówię, Ty po mnie. Ile mam przewin i grzechów? Ujawnij występki i winy! Czemu chowasz swoje oblicze? Czemu mnie poczytujesz za wroga? Chcesz liść gnany wiatrem płoszyć, prześladować słomę już wyschłą? Przypisujesz mi czyny gwałtu, wspominasz grzechy młodości. Nogi zakułeś w kajdany, dokładnie drogi me śledzisz, ślady stóp moich badasz. Jak próchno się to rozpadnie, niczym ubranie zjedzone przez mole.
Człowiek zrodzony z niewiasty ma krótkie i bolesne życie, wyrasta i więdnie jak kwiat, przemija jak cień chwilowy; a z gniewem na niego spoglądasz i stawiasz przed swoim sądem. Któż czystym uczyni skalane? Nikt zgoła. Człowieka dni ilość zliczona i liczba miesięcy u Ciebie, kres wyznaczyłeś im nieprzekraczalny. Zaniechaj go, wzrok Twój oderwij, niech cieszy się dniem najemnika!"
|
Z Drugiego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian
|
12, 14 - 13, 13
|
Najbliższe odwiedziny Apostoła ze względu na poprawę Koryntian
Bracia! Oto po raz trzeci zamierzam do was przybyć, a nie będę was obciążał. Nie szukam bowiem tego, co wasze, ale was samych. Nie dzieci rodzicom winny gromadzić majętności, lecz rodzice dzieciom. Ja zaś bardzo chętnie poniosę wydatki i nawet siebie samego wydam za dusze wasze. Czyż więc, coraz bardziej was miłując, mniej będę miłowany?
Zresztą niech będzie i tak: nie byłem dla was ciężarem, ale będąc przebiegłym, zdobyłem was podstępem. Czy może oszukałem was przez kogoś spośród tych, których do was posłałem? Prosiłem Tytusa i wysłałem z nim brata. Czy Tytus was oszukał? Czyż nie postępowaliśmy w tym samym duchu? Czy nie tymi samymi śladami?
Od dawna już sądzicie, że się przed wami usprawiedliwiamy. W obliczu Boga w Chrystusie mówimy, a wszystko, najmilsi, ku zbudowaniu waszemu. Obawiam się, że gdy przyjdę, znajdę was nie takimi, jakimi pragnąłbym was znaleźć, a i dla was okażę się takim, jakiego sobie nie życzycie. Żeby przypadkiem nie było wśród was sporów, zazdrości, gniewu, niewłaściwego współzawodnictwa, obmów, szemrania, wynoszenia się, kłótni. Oby mnie ponownie nie upokorzył wobec was Bóg mój, tak iżbym musiał opłakiwać wielu spośród tych, którzy popełniali przedtem grzechy i wcale się nie nawrócili z nieczystości, rozpusty i rozwiązłości, której się dopuścili.
Oto teraz po raz trzeci wyruszam do was. Na ustach dwu albo trzech świadków zawiśnie cała sprawa. Zapowiedziałem to już i teraz zapowiadam - jako obecny za drugim razem, a nieobecny teraz - tym, którzy już przedtem grzeszyli, i wszystkim innym, że gdy znów przyjdę, nie będę oszczędzał nikogo. Usiłujecie bowiem doświadczać Chrystusa, który przeze mnie przemawia, a nie jest słaby wobec was, lecz ukazuje w was moc swoją. Chociaż bowiem został ukrzyżowany wskutek słabości, to jednak żyje dzięki mocy Bożej. I my także niemocni jesteśmy w Nim, ale żyć będziemy z Nim przez moc Bożą względem was.
Siebie samych badajcie, czy trwacie w wierze; siebie samych doświadczajcie! Czyż nie wiecie o samych sobie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba żeście odrzuceni. Mam zaś nadzieję, iż uznacie, że my nie jesteśmy odrzuceni. Prosimy przeto Boga, abyście nie czynili nic złego. Nie o to chodzi, byśmy się sami okazali wypróbowani, lecz byście wy czynili, co dobre, a my, żebyśmy byli jakby odrzuceni. Nie możemy niczego dokonać przeciwko prawdzie, lecz wszystko dla prawdy. Cieszymy się bowiem, gdy my słabi jesteśmy, wy zaś - mocni, i modlimy się o wasze udoskonalenie. Dlatego też jako nieobecny tak piszę, abym jako obecny wśród was nie musiał postępować surowiej - według władzy, którą Pan mi dał ku zbudowaniu, a nie ku zgubie waszej.
Zresztą, bracia, radujcie się, dążcie do doskonałości, pokrzepiajcie się na duchu, jedno myślcie, pokój zachowujcie, a Bóg miłości i pokoju niech będzie z wami. Pozdrówcie się nawzajem świętym pocałunkiem. Pozdrawiają was wszyscy święci.
Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi.
|
|
|
por. Hi 13, 20. 21; por. Jr 10, 24
|
W.
Nie będę się ukrywał przed Tobą, Panie. Odejmij ode mnie Twą rękę * I spraw, bym nie bał się Ciebie.
K.
Ukarz mnie, Panie, lecz według słusznej miary, a nie według swego gniewu, byś mnie nie wyniszczył. W. I spraw, bym nie bał się Ciebie.
Z Pouczeń św. Kamili Baptysty Varano
(ed. G. Boccanera, Jesi 1958, s. 190-193)
Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie
Pilnie należy się starać, bracie, aby oko twojej duszy zawsze było czujne, aby nigdy nie zapadło w sen lenistwa i niedbalstwa, albowiem "królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je". To mianowicie chcę podkreślić, abyś żyjąc w świętym zakonie, nie zgnuśniał w tej senności, której ulegają liczne osoby zakonne. Wstąpiwszy do zakonu, wkrótce opuściły się w pierwotnej gorliwości, a wszelkie czynności wykonują bez zastanowienia. Nadal wprawdzie przestrzegają dyscypliny klasztorną, obrzędów i przepisów zakonnych, lecz czynią to w podobny sposób jak stada, które zwykle kroczą za wyprzedzającą je owcą lub kozą, nie wiedząc jednak, dlaczego tak czynią. Podobnie zakonnik, ogarnięty duchowym snem, zachowuje nadal przyjęty zwyczaj, ale nie zwraca uwagi na jego cel i pożytek.
Ty natomiast postępuj mądrze i roztropnie. Nie naśladuj niemądrych. W każdym twoim czynie, zarówno łatwym, jak i uciążliwym, wznoś oczy duszy do Boga, uświęcaj intencję działania i cierpliwie znoś, dla miłości Bożej, wszelkie przeciwności. Wszystko staraj się wykonywać dla miłości Bożej: modlitwy, czytania, święte oficjum, jak i domowe lub pospolite obowiązki.
Ćwicz się również we wszystkich uczynkach miłości względem bliźnich, zarówno zdrowych, jak i chorych. I bądź pewny, że jeśli wykonując to wszystko, będziesz z myślą do Boga wzniesioną często powtarzał: "Panie, wszystko dla Twojej miłości", wówczas zawsze, nawet nie myśląc o tym, taką intencją będziesz się kierował.
Taką więc radę pragnę ci dać: ustawicznie rozbudzaj w sobie żarliwe pragnienie czynienia pokuty i nie ulegaj w działaniu własnym upodobaniom, lecz raczej przestrzegaj nakazów twoich ojców. Tak postępując, zaskarbisz sobie wiele łask u Trójcy Przenajświętszej, która przenika serce. Troszcz się najbardziej o to, aby serce twoje zawsze pałało miłością.
Widzisz, że muchy zbliżają się nie do gorącej, lecz do chłodnej wody. Podobnie szatan ucieka i oddala się wraz ze wszystkimi zdrożnymi myślami od duszy, która pała Bożą miłością. Natomiast do duszy stygnącej w miłości często przylatują i w niej niejako się zanurzają muchy próżności i zdrożnych myśli, z czego rodzi się zgubna niedbałość i ospałość duszy. Stąd to zdarza się, że w świętym zakonie wielu śpi, a śpiąc, trwa w fałszywym złudzeniu, że osiąga doskonałość. Lecz gdy zbliży się śmierć, dostrzegą zwodniczość swoich snów i złudzeń. Stwierdzą bowiem, że ich ręce zebrały tylko muchy.
Otwórz przeto oczy. Bacz, abyś nie roztrwonił tych nielicznych dni, które ci pozostały w ziemskim życiu. Czuwaj i bądź gorliwy stosownie do łaski udzielonej ci przez Pana i mów wraz z Apostołem: "Łaska Jego nie była we mnie daremna, gdyż od świtu szukam Ciebie".
|
|
|
Ap 3, 2-3. 18
|
W.
Stań się czujnym, bo nie znalazłem twych czynów doskonałymi wobec mego Boga. * Pamiętaj więc, jak wziąłeś i usłyszałeś, strzeż tego i nawróć się.
K.
Radzę ci kupić u mnie złota w ogniu oczyszczonego, abyś się wzbogacił. W. Pamiętaj więc, jak wziąłeś i usłyszałeś, strzeż tego i nawróć się.
Módlmy się.
Boże, Ty wsławiłeś świętą Kamilę Baptystę, dziewicę, nieustannym rozważaniem męki Syna Twojego Jezusa Chrystusa, spraw przez jej wstawiennictwo, * abyśmy w sercach naszych nosili tajemnicę konania Jezusa na krzyżu i osiągnęli życie wieczne.
Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|