K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
1 Ty jesteś, Chryste, zwierzchnikiem i głową
Wszystkich pasterzy Twojego Kościoła,
Przyjmij więc hołdy składane z radością
W święto pasterza.
2 Ty go wybrałeś, by służył Ci wiernie
Jako uczestnik Twojego kapłaństwa;
On zaś z miłością otaczał opieką
Lud odkupiony.
3 Był przewodnikiem i wzorem dla wiernych,
Światłem dla ślepych, ratunkiem ubogich,
Ojcem roztropnym i wszystkim dla wszystkich
Tak jak Apostoł.
4 Chryste, co w niebie nagradzasz zasługi
Świętych pasterzy i dajesz im chwałę,
Pomóż nam dążyć za jego przykładem
Drogą zbawienia.
5 Tobie, o Zbawco i Królu wszechmocny,
Razem z Twym Ojcem i Duchem płomiennym
Cześć, uwielbienie i chwała niech będzie
Teraz i zawsze. Amen.
1 ant.
Błogosław, duszo moja, Pana * i nie zapominaj o wszystkich dobrodziejstwach Jego.
Psalm 103
Uwielbienie miłosiernego Boga
Dzięki serdecznej litości naszego Boga nawiedziło nas z wysoka Wschodzące Słońce (por. Łk 1, 78)
I
Błogosław, duszo moja, Pana, *
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana *
i nie zapominaj o wszystkich dobrodziejstwach Jego.
On odpuszcza wszystkie twoje winy *
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby, *
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.
On twoje życie dobrem nasyca, *
jak pióra orła młodość twa się odradza.
Dzieła Pana są sprawiedliwe, *
wszystkich uciśnionych ma w swojej opiece.
Drogi swoje objawił Mojżeszowi, *
swoje dzieła synom Izraela.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Błogosław, duszo moja, Pana / i nie zapominaj o wszystkich dobrodziejstwach Jego.
2 ant.
Jak ojciec lituje się nad dziećmi, * tak Pan się lituje nad tymi, / którzy cześć Mu oddają.
II
Miłosierny jest Pan i łaskawy, *
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Nie zapamiętuje się w sporze, *
nie płonie gniewem na wieki.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów *
ani według win naszych nam nie odpłaca.
Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią, *
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.
Jak odległy jest wschód od zachodu, *
tak daleko odsuwa od nas nasze winy.
Jak ojciec lituje się nad dziećmi, *
tak Pan się lituje nad tymi, którzy cześć Mu oddają.
Wie On, z czegośmy powstali, *
pamięta, że jesteśmy prochem.
Dni człowieka są jak trawa, *
kwitnie on jak kwiat na łące.
Wystarczy, że wiatr go muśnie, już znika *
i wszelki ślad po nim ginie.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Jak ojciec lituje się nad dziećmi, / tak Pan się lituje nad tymi, / którzy cześć Mu oddają.
3 ant.
Błogosławcie Pana, * wszystkie Jego dzieła.
III
Lecz łaska Pana jest wieczna dla Jego wyznawców, *
a Jego sprawiedliwość nad ich potomstwem,
Nad wszystkimi, którzy strzegą Jego przymierza *
i pamiętają, by spełniać Jego przykazania.
Pan utwierdził swój tron na niebiosach, *
a Jego panowanie wszechświat obejmuje.
Błogosławcie Pana, wszyscy Jego aniołowie,
potężni mocarze pełniący Jego rozkazy, *
aby słuchano słów Jego.
Błogosławcie Pana, wszystkie Jego zastępy *
i wszyscy słudzy pełniący Jego wolę.
Błogosławcie Pana, wszystkie Jego dzieła,
na każdym miejscu Jego panowania. *
Błogosław, duszo moja, Pana!
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Błogosławcie Pana, wszystkie Jego dzieła.
K.
Pozwól mi zrozumieć drogę Twych przykazań, Panie.
W.
Abym rozważał Twoje cuda.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę (dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).
Z Księgi Hioba
|
7, 1-21
|
Hiob zniechęcony do życia skarży się Bogu
Hiob tak odpowiedział: "Czyż nie do bojowania podobny byt człowieka? Czy nie pędzi on dni jak najemnik? Jak niewolnik, co wzdycha do cienia, jak robotnik, co czeka zapłaty. Zyskałem miesiące męczarni, przeznaczono mi noce udręki. Położę się mówiąc do siebie: Kiedyż zaświta i wstanę? Lecz noc wiecznością się staje i boleść mną targa do zmroku.
Ciało moje okryte robactwem, strupami, skóra rozchodzi się i pęka. Czas leci jak tkackie czółenko i przemija bez nadziei. Wspomnij, że dni me jak powiew. Ponownie oko me szczęścia nie zazna. Nikt już mnie powtórnie nie ujrzy: spojrzysz, a już mnie nie będzie. Jak obłok przeleci i zniknie, kto schodzi do Szeolu, nie wraca, by mieszkać we własnym domostwie; nie zobaczą go strony rodzinne. Ja ust ujarzmić nie mogę, mówić chcę w utrapieniu, narzekać w boleści mej duszy.
Czy jestem morzem lub smokiem głębiny, żeś straże przy mnie postawił? Myślałem: Wypocznę na łóżku, posłanie to trosk mych powiernik. Lecz Ty mnie snami przestraszasz, przerażasz mnie widziadłami. Moja dusza wybrała uduszenie, a śmierć - moje członki.
Zginę. Nie będę żył wiecznie. Zostaw mnie - dni me jak tchnienie. A kim jest człowiek, abyś go cenił i zwracał ku niemu swe serce? Czemu go badać co ranka? Na co doświadczać co chwilę? Czy wzrok swój kiedyś odwrócisz? Pozwól mi choćby ślinę przełknąć.
Zgrzeszyłem. Cóż mogłem Ci zrobić? Przecież człowieka przenikasz. Dlaczego na cel mnie wziąłeś? Mam być ciężarem Najwyższemu? Czemu to grzechu nie zgładzisz? Nie zmażesz mej nieprawości? Wkrótce położę się w ziemi, nie będzie mnie, choćbyś mnie szukał".
|
Z Drugiego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian
|
10, 1 - 11, 6
|
Osobista obrona Apostoła
Bracia! Ja sam, Paweł, upominam was przez cichość i łagodność Chrystusa, ja, który będąc między wami, uchodzę w oczach waszych za pokornego, a z daleka od was jestem dla was zbyt surowy, ja was proszę: żebym nie musiał odwołać się do tej surowości, na jaką zamierzam się zdobyć względem tych, co sądzą, że postępujemy według ciała. Chociaż bowiem w ciele pozostajemy, nie prowadzimy walki według ciała, gdyż oręż bojowania naszego nie jest z ciała, lecz posiada moc burzenia dla Boga twierdz warownych. Udaremniamy ukryte knowania i wszelką wyniosłość przeciwną poznaniu Boga i wszelki umysł poddajemy w posłuszeństwo Chrystusowi z gotowością ukarania każdego nieposłuszeństwa, kiedy już wasze posłuszeństwo stanie się doskonałe.
Zauważcie to, co jest zresztą oczywiste! Jeżeli ktoś jest przekonany, że należy do Chrystusa, niechże znów weźmie pod własną rozwagę i to, że my również, podobnie jak on, jesteśmy Chrystusowi. Choćby mi bowiem wypadło jeszcze bardziej chlubić się z władzy, jaką nam dał Pan ku zbudowaniu, a nie ku zagładzie waszej, nie będę się wstydził dlatego rzekomo, iżby się nie wydało, że chcę was straszyć listami. "Listy bowiem - jak utrzymują - są groźne i nieubłagane, lecz gdy się zjawia osobiście, słaby jest, a jego mowa nic nie znaczy". Kto tak sądzi, niech sobie zapamięta, że jakimi jesteśmy w słowach naszych listów będąc poza wami, takimi też będziemy w czynie jako obecni wśród was.
Nie mamy bowiem odwagi ani równać się, ani stawiać siebie obok tych, którzy zachwalają sami siebie; nie okazują wielkiego rozsądku, gdy siebie samych mierzą miarą własnej osoby i porównują się sami z sobą. Nie będziemy się wynosili ponad miarę, lecz będziemy się oceniali według granic wyznaczonych nam przez Boga, a sięgających aż do was. Nie przekraczamy bowiem słusznej miary jak ci, którzy do was jeszcze nie dotarli; przecież doszliśmy do was z Ewangelią Chrystusa. Nie przechwalamy się ponad miarę kosztem cudzych trudów. Mamy jednak nadzieję, że w miarę rosnącej w was wiary my również wzrastać będziemy według naszej miary, niosąc Ewangelię poza wasze granice, a nie chlubiąc się tym, co już było dokonane przez innych. Ten, kto się chlubi, w Panu niech się chlubi. Nie ten jest bowiem wypróbowany, kto się sam przechwala, lecz ten, kogo uznaje Pan.
O, gdybyście mogli znieść trochę szaleństwa z mojej strony! Ależ tak, wy i mnie znosicie! Jestem bowiem o was zazdrosny Boską zazdrością. Poślubiłem was przecież jednemu mężowi, by was przedstawić Chrystusowi jako czystą dziewicę.
Obawiam się jednak, ażeby nie były odwiedzione umysły wasze od prostoty i czystości wobec Chrystusa w taki sposób, jak w swojej chytrości wąż uwiódł Ewę. Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli - znosicie to spokojnie. Otóż sądzę, że dokonałem nie mniej niż "wielcy apostołowie". Choć bowiem niewprawny w słowie, to jednak nie jestem pozbawiony wiedzy. Zresztą ujawniliśmy się wobec was we wszystkim pod każdym względem.
|
|
|
Hi 7, 5. 7. 6
|
W.
Ciało moje okryte robactwem i strupami. Skóra rozchodzi się i pęka. * Wspomnij, Panie, że dni me jak powiew.
K.
Czas leci jak tkackie czółenko i przemija bez nadziei. W. Wspomnij, Panie, że dni me jak powiew.
Z Listu okólnego do Kongregacji Sióstr Kapucynek Matki Bożego Pasterza
(E. Ros Leconte: "Vida y Obra del P. José Tous y Soler [Fray José de Igualada, OFMCap]", 390-394)
Niech króluje wśród was pokój, miłość, harmonia, święta jedność
Możemy radować się w Panu z powodu dobrych owoców, jakie wydała święta wizytacja, ponieważ pozwoliła nam zobaczyć, że w naszej Kongregacji zachowywana jest święta Reguła i wskazania, które daliśmy przy innych okazjach oraz że między siostrami panuje pokój, spokój i harmonia, które przystoją prawdziwym oblubienicom Jezusa Chrystusa i które Pan przykazuje nam w świętej Ewangelii. O tak, najdroższe siostry, miłość, pokój, harmonia i święta jedność pomiędzy wami są tym, co zamienia klauzurę klasztorną w rozkosze raju, gdzie z przyjemnością zamieszkuje niebiański Oblubieniec.
Dlatego zachęcamy nasze siostry do rozpalenia w sobie umiłowania Jezusa w świętej modlitwie, do zjednoczenia - z miłości - z Boskim Oblubieńcem dusz czystych, aby dzięki głębokiej łączności z ukochanym Jezusem, który jest Królem pokoju, panowały w was pokój, miłość i święta jedność. Gdy w sercu jest miłość Boga, jest też prawdziwa pokora, a gdy jest prawdziwa pokora, jest też posłuszeństwo, dlatego nigdy nie dość mówić o tym, jak ważne jest dla wszystkich sióstr, aby były posłuszne.
Zachęcamy siostry, aby były staranne w praktykach pobożnych i by pragnęły nieustannego wzrostu duchowego; dlatego w ciągu dnia, przynajmniej co godzinę, po odmówieniu Ave Maria, niech siostry starają się wznieść serce do Boga, wypowiadając akt strzelisty i ofarują Mu pracę czy obecnie wykonywane zajęcie.
Pan mówi nam w Piśmie świętym, abyśmy pamiętali o świętowaniu dnia świętego. Dlatego nakazujemy, aby matki i siostry, oprócz pobożnego uczestniczenia we Mszy świętej i przyjmowania Komunii z największą gorliwością, poświęcały czas na czytanie duchowe, a nauczycielki niech przykładają się przez odpowiedni okres czasu do przygotowania się do cotygodniowych lekcji.
Niech nasze siostry pamiętają o tym fragmencie ze świętej Ewangelii, w którym Pan w stanowczych słowach upomina swoich uczniów, gdyż nie pozwalali, aby dzieci zbliżały się do Niego: "Pozwólcie, aby dzieci przychodziły do Mnie i nie zabraniajcie im tego, gdyż do nich należy królestwo niebieskie". Siostry, mające obowiązek uczenia, powinny nieustannie medytować te najświętsze słowa, które wyszły z ust kochanego Jezusa, rozważając piękno i szczerość młodych dziewcząt, i ogromną wartość, jaką mają w oczach Bożych z powodu ich niewinności.
Dlatego, przez miłosierdzie Jezusa Chrystusa i z największą wylewnością serca, prosimy wszystkie przełożone miejscowe, aby kochały ubogie dziewczęta i chętnie przyjmowały je do szkoły, gdy tylko o to poproszą, o ile pomieszczenia i szkoła na to pozwolą, i - powtarzamy to jeszcze raz - bez odrzucania ubogich dziewcząt, których nie stać na zapłacenie czesnego.
O nie! Niech nie obawiają się nasze siostry, że przez to zabraknie im tego, co konieczne na utrzymanie, ponieważ stanie się właśnie na odwrót; nasz Pan, z miłości do którego siostry ofiarowują ten dar, napełni je błogosławieństwem duchowym i doczesnym i, jeśli będą wierne Bogu i wypełnią to, co obiecały, On sam poruszy serce pobożnych ludzi i dobroczyńców, aby pomogli im swoimi ofiarami.
Któraś może pomyśleć, że nauczanie dziewcząt jest ciężkim obowiązkiem i przeciwstawia się duchowi pobożności, tak bardzo zalecanemu przez naszego Ojca Serafickiego, św. Franciszka. Siostry, które by tak myślały, muszą jednak pamiętać, że nauczanie jest celem tego Instytutu i że siostry z Trzeciego Zakonu Pokutnego naszego Ojca Serafickiego, św. Franciszka, są powołane przez Boga, aby działały pośród dziewcząt tak, jak święty Zakon Ojców Kapucynów czynił w przeszłości i czyni obecnie w różnych częściach świata, to znaczy, że są powołane do życia mieszanego, do kontemplacji i do działania, do pracy i modlitwy, aby zasiewać w sercach dziewcząt święte myśli i pobożne uczucia, które Bóg udzielił im podczas świętej modlitwy.
To jest duch Reguły, którą siostry ślubowały. Ponadto powinny nasze matki i siostry pamiętać, że mimo iż są zakonnicami, są także córkami Adama grzesznika i muszą pracować na swój chleb w pocie czoła.
|
|
|
Flp 2, 2. 3-4; 1 Tes 5, 14. 15
|
W.
Dopełnijcie mojej radości przez to, że będziecie mieli te same dążenia: / tę samą miłość i wspólnego ducha; / w pokorze oceniając jedni drugich za wyżej stojących od siebie. * Niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich.
K.
Przygarniajcie słabych, a dla wszystkich bądźcie cierpliwi; zawsze usiłujcie czynić dobrze sobie nawzajem i wobec wszystkich. W. Niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich.
Módlmy się.
Boże, Ty dałeś błogosławionemu Józefowi Tous, prezbiterowi, łaskę wiernego naśladowania Twojego Syna w ubóstwie i pokorze ducha oraz rozbudzenia w Kościele troski o chrześcijańskie wychowanie dzieci; spraw, przez jego zasługi i wstawiennictwo, * abyśmy wewnętrznie odnowieni, mogli kosztować słodyczy Twojej miłości.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|