|
Módl się słuchając |
W wersji PREMIUMdostępne jest nagranie tej Godziny w formacie MP3 (opracowane przy użyciu syntezatora mowy).
|
|
Menu: |
Tabele stron Teksty LG
Teksty Monastycznej LG
|
|

|
W diecezji ełckiej:
|
|
Kolor szat:
|
Wtorek, 19 maja 2026
ŚW. JANA I, PAPIEŻA I MĘCZENNIKA
Wspomnienie dowolne
|
 |
Godzina Czytań

W wersji PREMIUM dostępne jest nagranie tej Godziny w formacie MP3 (lewy górny róg strony).
K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
LG tom II: Okres Wielkanocny II, str. 731-732; LG skrócone: Okres Wielkanocny II, str. 564-565
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 Królu odwieczny wszechświata
I Zbawco całej ludzkości,
Twoje zwycięstwo nad śmiercią
Otwarło łaski podwoje.
2 Dzisiaj wstępujesz do nieba,
By zasiąść z Ojcem na tronie;
On Ci na wieki przekazał
Władanie wszelkim stworzeniem.
3 Wszystko, co żyje na ziemi,
Napełnia Otchłań i niebo,
Tobie poddane na zawsze,
Przed Tobą zgina kolano.
4 Drżą aniołowie zdumieni
Odmianą losu człowieka:
Ciało obmyte z przewiny
Króluje w Słowie Wcielonym.
5 Ty jesteś, Chryste, radością,
Nagrodą nam obiecaną;
Świata całością kierujesz,
Poskramiasz złudy doczesne.
6 Przeto prosimy Cię, Panie,
Byś wszystkim grzechy przebaczył,
Serca pociągnął ku Tobie
Przez łaskę z nieba wylaną.
7 Kiedy zaś przyjdziesz nas sądzić
Wśród chmur płonących czerwienią,
Daruj nam karę należną
I przywróć godność straconą.
8 Jezu, co w niebo wstępujesz,
Niech Ciebie z Ojcem i Duchem
Śpiew odkupionych wysławia
Przez całą wieczność bez końca. Amen.
Antyfony - LG tom II: Wtorek III, str. 1056-1059; LG skrócone: Wtorek III, str. 979-982
Psalmy - LG tom II: Wtorek III, str. 1056-1059; LG skrócone: Wtorek III, str. 979-982
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 ant.
Bóg wstaje i pierzchają przed Jego obliczem * ci, którzy Go nienawidzą. / Alleluja.
Psalm 68
Triumfalne wejście Pana
Chrystus, wstąpiwszy do góry, wziął do niewoli jeńców, rozdał ludziom dary (Ef 4, 8)
I
Bóg wstaje i rozpraszają się Jego wrogowie,
pierzchają przed Jego obliczem *
ci, którzy Go nienawidzą.
Jak dym przez wiatr rozwiany,
jak wosk, co rozpływa się przy ogniu, *
tak giną przed Bogiem grzesznicy.
A sprawiedliwi cieszą się i weselą przed Bogiem, *
i rozkoszują radością.
Śpiewajcie Bogu, grajcie Jego imieniu,
równajcie drogę przed Tym, który dosiada obłoków, *
cieszcie się Panem, przed Nim się weselcie.
Ojcem dla sierot i wdów opiekunem *
jest Bóg w swym świętym mieszkaniu.
Bóg dom gotuje dla opuszczonych,
jeńców prowadzi ku lepszemu życiu, *
tylko oporni zostają na zeschłej ziemi.
Boże, gdy szedłeś przed ludem Twoim, *
gdy kroczyłeś przez pustynię,
Zadrżała ziemia, niebo deszcz zesłało *
przed obliczem Boga, przed Bogiem Izraela.
Deszcz obfity zesłałeś, Boże, *
Tyś orzeźwił swe znękane dziedzictwo.
Twoja rodzina, Boże, znalazła to mieszkanie, *
które w swej dobroci dałeś ubogiemu.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Bóg wstaje i pierzchają przed Jego obliczem / ci, którzy Go nienawidzą. / Alleluja.
2 ant.
Bóg nasz jest Bogiem, który wyzwala, * Pan ratuje nas od śmierci. / Alleluja.
II
Pan rozkaz wydaje,
a liczni wysłannicy głoszą dobrą nowinę: *
"Wielkie wojsko jest rozgromione!
Uciekają królowie zastępów, uciekają, *
a mieszkanka domu dzieli łupy.
Gdy wy spoczywaliście pośród zagród dla trzody,
pokryły się srebrem skrzydła gołębicy, *
lśniły jej pióra zieloną śniedzią złota.
Gdy tam Wszechmocny królów rozpraszał, *
na górę Salmon opadały śniegi".
Góry Baszanu, to góry wysokie, *
góry Baszanu, to góry urwiste.
Czemu, góry urwiste, z zazdrością patrzycie
na górę, gdzie Bogu mieszkać się spodobało *
i gdzie Bóg będzie przebywał na zawsze?
Rydwanów Bożych jest tysiąc tysięcy: *
to Pan do świątyni przybywa z Synaju.
Wstąpiłeś na wyżynę biorąc jeńców w niewolę,
przyjąłeś ludzi jako daninę, *
nawet opornych wprowadzasz do swojego domu.
Pan przez wszystkie dni niech będzie błogosławiony, *
Bóg, który nas dźwiga co dzień, Zbawienie nasze!
Bóg nasz jest Bogiem, który wyzwala, *
Pan ratuje nas od śmierci.
Bóg kruszy głowy swoich wrogów, *
zarosłą czaszkę grzesznika.
Pan powiedział: "Wyprowadzę cię z Baszanu, *
wyprowadzę ciebie z morskiej głębiny,
Aby we krwi twoja stopa brodziła, *
by języki psów twoich miały kąsek z wrogów".
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Bóg nasz jest Bogiem, który wyzwala, / Pan ratuje nas od śmierci. / Alleluja.
3 ant.
Królestwa ziemi, * śpiewajcie Bogu. / Alleluja.
III
Oto widać, Boże, Twój pochód, *
pochód Boga mego i Króla do świątyni.
Przodem idą śpiewacy, na końcu harfiarze, *
w środku dziewczęta uderzają w bębenki.
Chórem błogosławcie Boga na świętym zgromadzeniu, *
błogosławcie Pana, zrodzeni z Izraela.
Tam na czele idzie Beniamin,
książęta Judy z hufcami, *
książęta Zabulona i Neftalego.
Boże, okaż swoją potęgę, *
potęgę Bożą, której dla nas użyłeś.
W Twej świątyni nad Jeruzalem *
niech królowie złożą Tobie dary.
Skarć dzikie zwierzę żyjące w sitowiu, *
stada byków z cielcami narodów.
Niech padną na twarze przynoszący srebro, *
rozprosz narody, które cieszą się z wojen.
Niech możnowładcy nadejdą z Egiptu, *
niech Etiopia wyciągnie swe ręce do Boga.
Śpiewajcie Bogu, królestwa ziemi, *
zagrajcie Panu.
On przemierza odwieczne niebiosa; *
oto wydał głos swój, głos potężny.
Uznajcie moc Bożą,
Jego majestat jest nad Izraelem, *
a Jego potęga w obłokach.
Groźny jest Bóg w świątyni, Bóg Izraela,
On sam swojemu ludowi daje potęgę i siłę. *
Niech będzie Bóg błogosławiony!
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Królestwa ziemi, śpiewajcie Bogu. / Alleluja.
Werset - LG tom II: Wtorek VII OW, str. 764; LG skrócone: Wtorek III, str. 982
K.
Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera. Alleluja.
W.
Śmierć nad Nim nie ma już władzy. Alleluja.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę (dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).
LG tom II: Wtorek VII OW, str. 765
|
|
Z Pierwszego Listu św. Jana Apostoła
|
4, 11-21
|
Bóg jest miłością
Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować. Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała. Poznajemy, że my trwamy w Nim, a On w nas, bo udzielił nam ze swego Ducha.
My także widzieliśmy i świadczymy, że Ojciec zesłał Syna Bożego jako Zbawiciela świata. Jeśli kto wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym, to Bóg trwa w nim, a on w Bogu. Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim.
Przez to miłość osiąga w nas kres doskonałości, że mamy pełną ufność na dzień sądu, ponieważ tak, jak On jest w niebie, i my jesteśmy na tym świecie. W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości. My miłujemy Boga, ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował.
Jeśliby ktoś mówił: "Miłuję Boga", a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego.
|
Z Dziejów Apostolskich
|
26, 1-32
|
Mowa Pawła przed królem Agryppą
"Wolno ci mówić w swojej obronie" - powiedział Agryppa do Pawła. Wtedy Paweł, wyciągnąwszy rękę, rozpoczął mowę obronną: "Uważam to za szczęście, że mogę dzisiaj bronić się przeciwko wszystkim zarzutom, jakie stawiają mi Żydzi, przed tobą, królu Agryppo, który najlepiej znasz wszystkie zwyczaje i spory Żydów. Dlatego proszę, wysłuchaj mnie cierpliwie. Wszyscy Żydzi znają moje życie. Od wczesnej młodości upływało ono wśród mego narodu w Jerozolimie. Wiedzą o mnie od dawna - gdybyż chcieli zaświadczyć! - że żyłem według [zasad] najsurowszego stronnictwa naszej religii, jako faryzeusz. A teraz stoję przed sądem, gdyż pokładam nadzieję w obietnicy, danej przez Boga ojcom naszym, której spełnienia spodziewa się doczekać dwanaście naszych pokoleń, służących Bogu wytrwale w dzień i w nocy. Z powodu tej nadziei, królu, oskarżyli mnie Żydzi. Dlaczego uważacie za nieprawdopodobne, że Bóg wskrzesza umarłych? Przecież mnie samemu zdawało się, że powinienem gwałtownie występować przeciw imieniu Jezusa Nazarejczyka.
Uczyniłem to też w Jerozolimie, a wziąwszy upoważnienie od arcykapłanów, wtrąciłem do więzienia wielu świętych, głosowałem przeciwko nim, gdy ich skazywano na śmierć, i często przymuszałem ich karami do bluźnierstwa we wszystkich synagogach. Prześladowałem ich bez miary i ścigałem nawet po innych miastach. Tak odbywałem drogę do Damaszku z upoważnienia i z polecenia najwyższych kapłanów. W południe podczas drogi ujrzałem, o królu, jaśniejsze od słońca światło z nieba, które ogarnęło mnie i moich towarzyszy podróży. Kiedy wszyscy upadliśmy na ziemię, usłyszałem głos, który mówił do mnie po hebrajsku: «Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz? Trudno ci wierzgać przeciw ościeniowi». «Kto jesteś, Panie?» - zapytałem. A Pan odpowiedział: «'Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Ale podnieś się i stań na nogi, bo ukazałem się tobie po to, aby ustanowić cię sługą i świadkiem tego, co zobaczyłeś, i tego, co ci objawię. Obronię cię przed ludem i przed poganami, do których cię posyłam, abyś otworzył im oczy i zwrócił od ciemności do światła, od władzy szatana do Boga. Aby przez wiarę we Mnie otrzymali odpuszczenie grzechów i dziedzictwo ze świętymi».
Temu widzeniu z nieba nie mogłem się sprzeciwić, królu Agryppo! Lecz nawoływałem najpierw mieszkańców Damaszku i Jerozolimy, a potem całej ziemi judzkiej, i pogan, aby pokutowali i nawracali się do Boga, i pełnili uczynki godne pokuty. Z tego powodu pochwycili mnie Żydzi w świątyni i usiłowali zabić. Ale z pomocą Bożą do dzisiaj stale daję świadectwo małym i wielkim, nie głosząc nic ponad to, co przepowiedzieli Prorocy i Mojżesz, że Mesjasz ma cierpieć, że pierwszy zmartwychwstanie, że głosić będzie światło zarówno ludowi, jak i poganom".
"Odchodzisz od rozumu, Pawle - zawołał głośno Festus, gdy on tak się bronił - wielka wiedza doprowadza cię do utraty rozsądku". "Nie odchodzę od rozumu, dostojny Festusie - odpowiedział Paweł - lecz słowa, które mówię, są prawdziwe i przemyślane. Zna te sprawy król, do którego śmiało mówię. Jestem przekonany, że nic z nich nie jest mu obce. Nie działo się to bowiem w jakimś zapadłym kącie. Czy wierzysz, królu Agryppo, Prorokom? Wiem, że wierzysz". Na to Agryppa do Pawła: "Niewiele brakuje, a przekonałbyś mnie i zrobił ze mnie chrześcijanina". A Paweł: "Dałby Bóg, aby prędzej lub później nie tylko ty, ale też wszyscy, którzy mnie dzisiaj słuchają, stali się takimi, jakim ja jestem, z wyjątkiem tych więzów".
Na to wstał król i namiestnik, i Berenike, i ci, którzy z nimi wzięli udział w posiedzeniu. Kiedy odeszli, mówili jedni do drugich: "Ten człowiek nie czyni nic podpadającego pod karę śmierci lub więzienia". Agryppa zaś powiedział do Festusa: "Można by zwolnić tego człowieka, gdyby się nie odwołał do cezara".
|
|
|
1 J 4, 10. 16; por. Iz 63, 8. 9
|
W.
Bóg sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy. * A myśmy poznali i uwierzyli miłości, / jaką Bóg ma ku nam. / Alleluja.
K.
Pan stał się dla nas wybawicielem; w swojej miłości sam nas wykupił. W. A myśmy poznali i uwierzyli miłości, / jaką Bóg ma ku nam. / Alleluja.
LG tom II: Własne, str. 1436-1438
Z listów św. Jana z Avili, kapłana
(Listy do przyjaciół, 58)
Niech życie Jezusa stanie się w nas widoczne
"Błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy, Ten, który nas pociesza w każdym naszym utrapieniu, byśmy sami mogli pocieszać tych, co są w jakiejkolwiek udręce, pociechą, której doznajemy od Boga. Jak bowiem obfitują w nas cierpienia Chrystusa, tak też wielkiej doznajemy przez Chrystusa pociechy".
Są to słowa św. Pawła Apostoła. Trzy razy był chłostany rózgami, pięciokrotnie bity, raz kamienowany, porzucony jako martwy, znosił prześladowanie od wszelkiego rodzaju ludzi, doznał wielu cierpień i trudów, nie raz ani dwa, ale jak to sam mówi na innym miejscu: "ciągle jesteśmy wydawani na śmierć z powodu Jezusa, aby życie Jezusa stało się widoczne w naszym śmiertelnym ciele".
W tych wszystkich trudnościach nie tylko nie szemrze ani nie narzeka na Boga, jak to zwykle czynią ludzie słabi. Nie smuci się, jak to robią ci, którzy szukają własnej chwały i przyjemności. Nie naprzykrza się Bogu, aby go uwolnił od trudności, jak ci, którzy ich nie znają i dlatego ich unikają. Nie lekceważy ich, jak ci, którzy ich nie doceniają, ale nie zważając na wszelką niewiedzę i słabość, błogosławi w tych cierpieniach Boga i składa dzięki Dawcy jakby za niezwykłe błogosławieństwo, uważając się za szczęśliwego, kiedy może coś cierpieć dla chwały Tego, który w sposób niezwykły wycierpiał tak wielkie obelgi, aby nas uwolnić od hańby, której zostaliśmy poddani przez grzech, oraz uczcił nas i wyróżnił swym duchem i przybraniem za dzieci Boże. Dał nam wreszcie w sobie i przez siebie zadatek i znak radości niebieskiej.
Ukochani moi bracia! Niechże Bóg otworzy wasze oczy, abyście zobaczyli, ile nam daje dobrodziejstw poprzez to wszystko, czym świat pogardza, i jakimi jesteśmy otaczani zaszczytami w tym, co uchodzi za godne wzgardy, kiedy szukamy chwały Bożej i jaka jest nam gotowana chwała z utrapień doczesnych. Jakżeż otwarte i przyjazne ramiona Bóg wyciąga do nas, aby przyjąć zranionych w boju, co niewątpliwie przysparza więcej słodyczy od wszelkiego miodu, który może złagodzić wszystkie trudy. Jeżeli to rozumiemy, bardzo będziemy tęsknili do Tych ramion; któż bowiem nie pragnie Tego, kto cały jest godny miłości i pożądania, chyba tylko ten, któremu obce jest wszelkie pragnienie.
Jeśli więc znajdujecie upodobanie w tych radościach oraz pragniecie je widzieć i cieszyć się z nich, to wiedzcie, że nie ma do nich innej skuteczniejszej drogi jak cierpienie. To jest droga, którą kroczył Chrystus i wszyscy Jego naśladowcy. Tę drogę nazywa ciasną, ale ona prowadzi prosto do życia. Chrystus naucza, że jeżeli chcemy dojść do Niego, musimy iść tą drogą, którą On kroczył. Skoro Syn Boży szedł drogą hańby, nie wypada, aby synowie ludzcy szukali dróg zaszczytów, ponieważ "nie jest uczeń nad mistrza, ani sługa nie jest większy od swego pana".
Oby Bóg sprawił, żeby nasz duch nigdzie nie spoczął ani nie szukał innego pokarmu na tym świecie, jak tylko w trudach, prowadzących do krzyża Chrystusowego.
|
|
|
2 Kor 4, 11. 16
|
W.
My, którzy żyjemy, ciągle jesteśmy wydawani na śmierć z powodu Jezusa, * Aby życie Jezusa objawiło się w naszym śmiertelnym ciele. / Alleluja.
K.
Chociaż bowiem niszczeje nasz człowiek zewnętrzny, to jednak ten, który jest wewnątrz, z dnia na dzień się odnawia. W. Aby życie Jezusa objawiło się w naszym śmiertelnym ciele. / Alleluja.
LG tom II: Własne, str. 1438; LG skrócone: Własne, str. 1300
Módlmy się.
Boże, nagrodo Twoich wiernych, Ty uświęciłeś ten dzień przez męczeństwo świętego Jana, papieża, wysłuchaj prośby Twojego ludu * i spraw, abyśmy czcząc jego zasługi, naśladowali jego stałość w wierze.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|