Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
1 Gemmo - klejnocie niebieski -
W skarbcach cię Chrystus swych ukrył,
Wiele na ziemi cierpiałaś:
Wzgardę, choroby, sieroctwo.
2 Ale od wszystkich tych cierpień
Ogień mocniejszy cię palił:
Żar Chrystusowej miłości,
Który napełniał twe serce.
3 Znaki na ciele twym słabym
Męki Chrystusa nosiłaś.
Mocna jej darem zbawiennym
I mądra Krzyża mądrością.
4 Srogi bój wiodłaś z szatanem,
Który swej złości potęgę
Przeciwko tobie kierował,
By spokój duszy ci zabrać.
5 Krzyża ciemności - na ziemi,
Lecz zmartwychwstania już święto
W niebie z Chrystusem przeżyłaś,
Gdy do swej chwały cię zabrał.
6 Za przykład wiary głębokiej
I cierpliwości anielskiej
Bóg w Trójcy Świętej niech będzie
Chwalony na wieki wieków. Amen.
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 ant.
Pamiętaj o nas, Panie, * i przyjdź nam z pomocą. / Alleluja.
Psalm 106
Niewdzięczność ludu wybranego
Spisane to zostało ku pouczeniu nas, których dosięga kres czasów (1 Kor 10, 11)
I
Chwalcie Pana, bo jest dobry, *
bo na wieki trwa Jego łaska.
Któż wysłowi potężne dzieła Pana *
i rozgłosi całą Jego chwałę?
Szczęśliwi, którzy strzegą przykazań *
i sprawiedliwie postępują w każdym czasie.
Pamiętaj o nas, Panie, gdyż upodobałeś sobie w Twym ludzie, *
przyjdź nam z pomocą,
Abyśmy ujrzeli szczęście Twych wybranych,
cieszyli się radością Twojego ludu, *
chlubili się razem z Twym dziedzictwem.
Grzeszyliśmy jak nasi ojcowie, *
popełnialiśmy nieprawość, żyliśmy występnie.
Ojcowie nasi w Egipcie nie pojęli Twych cudów,
nie pamiętali ogromu łask Twoich, *
lecz bunt podnieśli przeciw Najwyższemu nad Morzem Czerwonym.
Ale ocalił ich przez wzgląd na swoje imię, *
aby objawić swą potęgę.
Zgromił Morze Czerwone, i wyschło, *
i poprowadził ich przez fale jak przez pustynię.
Ocalił ich z rąk ciemięzcy *
i uwolnił z rąk przeciwnika.
Wody zakryły ich wrogów, *
ani jeden z nich nie ocalał.
Uwierzyli więc Jego słowom *
i śpiewali Mu pochwały.
Ale szybko zapomnieli o Jego czynach, *
nie czekali na Jego radę.
Pożądaniem pałając na pustyni, *
wystawili tam Boga na próbę.
Uczynił zadość ich żądaniu, *
lecz zesłał na nich zarazę.
Zazdrościli Mojżeszowi w obozie, *
Aaronowi, świętemu Pana.
Otwarła się ziemia i połknęła Datana, *
i zasypała zgraję Abirama.
Ogień zapłonął przeciw ich zgrai *
i płomień strawił bezbożnych.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Pamiętaj o nas, Panie, / i przyjdź nam z pomocą. / Alleluja.
2 ant.
Strzeż się, abyś nie zapomniał * o przymierzu z Panem, Bogiem twoim.
II
U stóp Horebu zrobili cielca *
i pokłon oddawali bożkowi ulanemu ze złota.
Zamienili swą Chwałę *
na podobieństwo cielca jedzącego siano.
Zapomnieli o Bogu, który ich ocalił, *
który wielkich rzeczy dokonał w Egipcie,
Rzeczy przedziwnych w krainie Chamitów, *
zdumiewających nad Morzem Czerwonym.
Postanowił ich zatem wytracić, *
gdyby nie Mojżesz, Jego wybraniec.
On wstawił się do Niego, *
aby odwrócić Jego gniew niszczący.
I wzgardzili wspaniałą ziemią, *
nie wierzyli Jego słowom,
Ale szemrali w swoich namiotach, *
nie słuchali głosu Pana.
I przysiągł im z ręką podniesioną, *
że powali ich na pustyni,
Że ich potomstwo rozproszy wśród ludów, *
że rozmiecie ich po całej ziemi.
Potem przystali do Baal Peora, *
jedli ofiary składane martwym bogom.
Rozdrażnili Pana swymi postępkami *
i spadła na nich plaga.
Lecz powstał Pinchas, który sąd odbył, *
i ustąpiła zaraza.
To mu poczytano za czyn sprawiedliwy *
przez wszystkie pokolenia, na wieki.
Znów rozdrażnili Pana przy wodach Meriba, *
przez nich Mojżesza spotkało nieszczęście,
Bo jego ducha rozgoryczyli *
i powiedział rzeczy nierozważne.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Strzeż się, abyś nie zapomniał / o przymierzu z Panem, Bogiem twoim.
3 ant.
Ratuj nas, Boże, * i zgromadź nas z krajów pogańskich. / Alleluja.
III
Nie wytępili narodów, *
jak im to Pan nakazał,
Ale zmieszali się z poganami *
i uczyli się postępować jak oni.
Poczęli czcić ich bałwany, *
które stały się dla nich pułapką.
Składali w ofierze swych synów *
i swoje córki złym duchom.
Krew niewinną przelali,
krew swoich synów i córek, *
które złożyli w ofierze posągom kananejskim.
Ziemia krwią się skalała,
a oni splamili się swoimi czynami
i dopuścili się wiarołomstwa przez swoje występki.
Gniew Pana zapłonął przeciw Jego ludowi, *
aż poczuł wstręt do własnego dziedzictwa.
Wydał ich w ręce pogan, *
zawładnęli nimi przeciwnicy.
Wrogowie znęcali się nad nimi, *
pod ich ręką doznawali ucisku.
Uwalniał ich wiele razy,
oni zaś buntowali się przeciw Jego zamysłom *
i ginęli przez swoje nieprawości.
Lecz wejrzał na ich utrapienie, *
wysłuchał ich modlitwy.
I wspomniał dla ich dobra na swoje przymierze, *
zlitował się nad nimi w swej wielkiej łaskawości.
Litość dla nich wzbudził *
u wszystkich, którzy ich mieli w niewoli.
Ratuj nas, Boże, nasz Panie, *
zgromadź nas z krajów pogańskich,
Abyśmy wielbili święte imię Twoje *
i dumni byli z Twej chwały.
Błogosławiony Pan, Bóg Izraela,
od wieków na wieki, *
a cały lud niech powie: Amen!
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Ratuj nas, Boże, / i zgromadź nas z krajów pogańskich. / Alleluja.
K.
Moje ciało rozkwitło na nowo. Alleluja.
W.
Moją wolą będę wyznawał Pana. Alleluja.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i
Te Deum,
kliknij tutaj i przeładuj tę stronę
(dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).
Z Pierwszego Listu św. Jana Apostoła
|
3, 18-24
|
Przykazanie wiary i miłości
Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą. Po tym poznamy, że jesteśmy z prawdy, i uspokoimy przed Nim nasze serce. A jeśli nasze serce oskarża nas, to Bóg jest większy od naszego serca i zna wszystko.
Umiłowani, jeśli serce nas nie oskarża, mamy ufność wobec Boga, i o co prosić będziemy, otrzymamy od Niego, ponieważ zachowujemy Jego przykazania i czynimy to, co się Jemu podoba.
Przykazanie zaś Jego jest takie, abyśmy wierzyli w imię Jego Syna, Jezusa Chrystusa, i miłowali się wzajemnie tak, jak nam nakazał. Kto wypełnia Jego przykazania, trwa w Bogu, a Bóg w nim; a to, że trwa On w nas, poznajemy po Duchu, którego nam dał.
|
Z Dziejów Apostolskich
|
24, 1-27
|
Paweł przed namiestnikiem Feliksem
Po pięciu dniach przybył arcykapłan Ananiasz z kilkoma starszymi i retorem, niejakim Tertullosem. Oni to wnieśli przed namiestnika oskarżenie przeciwko Pawłowi. Kiedy go wezwano, Tertullos rozpoczął mowę oskarżycielską: "Dzięki tobie żyjemy w zupełnym pokoju - mówił - dzięki twej przezorności polepsza się byt tego narodu. Zawsze i wszędzie przyjmujemy to, dostojny Feliksie, z wielką wdzięcznością. Aby cię jednak dłużej nie zatrzymywać, proszę, abyś nas łaskawie posłuchał przez chwilę. Stwierdziliśmy, że człowiek ten jest przywódcą sekty nazarejczyków, szerzy zarazę i wzbudza niepokoje wśród wszystkich Żydów na świecie. Usiłował nawet zbezcześcić świątynię, więc ujęliśmy go. Przesłuchawszy go, będziesz mógł sam od niego dowiedzieć się wszystkiego, o co go oskarżamy". Żydzi potwierdzili to, oświadczając, że sprawa tak się przedstawia.
Kiedy namiestnik dał znak, aby mówił, Paweł odpowiedział: "Wiem, że od wielu lat jesteś sędzią tego narodu, dlatego śmiało będę się bronił. Możesz się bowiem przekonać, że nie więcej niż dwanaście dni temu przybyłem do Jeruzalem, aby oddać pokłon [Bogu]. Nie spotkali mnie rozprawiającego z kimkolwiek w świątyni ani wywołującego zbiegowisko czy to w synagodze, czy w mieście, i nie mogą oni dowieść ci tego, o co mnie teraz oskarżają. To jednak wyznaję przed tobą: Według drogi, nazywanej przez nich sektą, służę Bogu moich ojców, wierząc we wszystko, co napisane zostało w Prawie i u Proroków. Mam też w Bogu nadzieję, którą również oni mają, że nastąpi zmartwychwstanie sprawiedliwych i niesprawiedliwych. I sam usilnie się staram, aby mieć zawsze czyste sumienie wobec Boga i wobec ludzi. Po wielu latach przybyłem z jałmużnami i ofiarami dla mego narodu. Wtedy spotkali mnie oczyszczonego w świątyni, bez tłumu i bez zbiegowiska, niektórzy Żydzi z Azji; oni powinni stanąć przed tobą i wnieść skargę, jeśli mają coś przeciwko mnie. A ci tutaj niechże powiedzą, jakiego przestępstwa dopatrzyli się we mnie, gdy stanąłem przed Sanhedrynem. Chyba jedynie tego, że stojąc wśród nich, zawołałem głośno: Sądzicie mnie dzisiaj z powodu [wiary w] zmartwychwstanie umarłych".
Feliks odroczył ich sprawę, znając dokładnie tę drogę. "Rozpatrzę waszą sprawę - powiedział - gdy przybędzie trybun Lizjasz". A setnikowi rozkazał strzec go, zastosować ulgi i nie przeszkadzać żadnemu z przyjaciół w oddawaniu mu posługi.
Po kilku dniach przybył Feliks ze swoją żoną, Druzyllą, która była Żydówką. Posłał po Pawła i słuchał jego [nauki] o wierze w Jezusa Chrystusa. Lecz kiedy Paweł mówił o sprawiedliwości i o wstrzemięźliwości, i o przyszłym sądzie, Feliks przestraszony odpowiedział: "Teraz możesz odejść. Gdy znajdę czas, wezwę cię znowu". Spodziewał się przy tym, że dostanie od Pawła pieniądze, i dlatego częściej posyłał po niego i rozmawiał z nim. Po upływie dwóch lat następcą Feliksa został Porcjusz Festus. Feliks jednak pozostawił Pawła w więzieniu, chcąc Żydom okazać życzliwość.
|
|
|
1 J 3, 24; Syr 1, 9
|
W.
Kto wypełnia Boże przykazania, trwa w Bogu, a Bóg w nim; * A to, że trwa On w nas, / poznajemy po Duchu, którego nam dał. / Alleluja.
K.
Pan stworzył mądrość w Duchu Świętym i wylał ją na wszystkie swe dzieła. W. A to, że trwa On w nas, / poznajemy po Duchu, którego nam dał. / Alleluja.
Z dekretu Sanctitudinis culmen Piusa XII, papieża
(AAS, t. XXXIII [1941] 99-100)
W swym ciele była żywym obrazem Jezusa Chrystusa
Znamienita Sługa Boża, poświęcając przeważnie czas na praktykowanie życia duchowego, prowadziła długie rozmowy o Jezusie i o sprawach duchowych z czcigodną panią Cecylią Giannini, która była jej przybraną matką. Czuła wstręt do próżności świata, toteż zwykle spędzała dużą część dnia na rozmyślaniu, w wielkim uniesieniu, męki Chrystusa, pozostając dniem i nocą w głębokiej jedności z Bogiem. Liczni wiarygodni świadkowie opowiadają, że Sługa Boża Gemma w ostatnich latach swego życia często wpadała w wyjątkowy stan ducha, obdarzona przez Boga długimi i cudownymi ekstazami i charyzmatami, jak to bywa z wieloma świętymi. Wśród tych darów był jeden szczególny, dzięki któremu Gemma ujawniała w swym dziewiczym ciele żywy obraz Jezusa Chrystusa. Oto uczyniona w przedziwny sposób uczestniczką poszczególnych cierpień Męki Pańskiej, czuła w wyniku tajemniczego zjawiska, że ma ręce i nogi przebite gwoździami oraz ranę w boku zadaną ostrą włócznią i że pojawiają się niekiedy widzialne ślady ran, tj. stygmaty. Opowiada się, że doznawała objawień Chrystusa Pana i Matki Bożej, jak również bliskości Anioła Stróża, przeżywając radość częstych rozmów z nimi. Była obdarzona jeszcze innymi nadzwyczajnymi darami Bożymi. Te fakty opisane dokładnie przez samą Sługę Bożą na polecenie jej ojca duchowego wydają się wyraźnie dowodzić, że zjednoczenie umysłu i serca wybranej dziewicy Gemmy z Chrystusem było tak szczególne, iż mogłaby ona powiedzieć ze św. Pawłem Apostołem: "Jestem ukrzyżowana z Chrystusem i nie żyję już ja, ale żyje we mnie Chrystus" (Ga 2, 20).
W związku z tym wszystkim Sługa Boża, która od dawna chciała służyć Bogu w jakiejś rodzinie zakonnej, uważała, że jest powołana do klauzurowego zakonu pasjonistek, by żyć w większej surowości i rozważać z większą gorliwością mękę Jezusa Chrystusa, która jest podstawowym celem i niemal świętym dziedzictwem zostawionym przez Założyciela, św. Pawła od Krzyża, jego synom i córkom. Dlatego też wielokrotnie prosiła o przyjęcie do klasztoru znajdującego się w Tarquinii. Jednak liczne trudności przeszkadzały jej w zrealizowaniu pobożnych pragnień, zwłaszcza słabe zdrowie i sława, jaka towarzyszyła jej nadzwyczajnym łaskom, a wreszcie ukryta choroba, która rozwinęła się w sposób nie dający żadnej nadziei. Jakkolwiek nie należała do rodziny sióstr pasjonistek klauzurowych, jednak zasłużyła, by ją uważać za jedną z nich, jako że złożyła prywatnie śluby zakonne. I chociaż żyła w świecie pod kierunkiem pobożnych ojców duchowych, śp. biskupa Giovanniego Volpi i o. Germano od św. Stanisława, kapłana pasjonisty, dała godne podziwu świadectwo życia zakonnego i wzór życia chrześcijańskiego. Rzeczywiście żyła w sposób heroiczny cnotami teologicznymi i moralnymi. Można powiedzieć, że całe jej życie było trwałym wzrastaniem w cnotach.
|
|
|
Mt 11, 25-6; 1 Kor 6, 17
|
W.
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, / a objawiłeś je prostaczkom. * Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. / Alleluja.
K.
Ten, kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem. W. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. / Alleluja.
Módlmy się.
Boże, który uczyniłeś świętą Gemmę Galgani, dziewicę, obrazem Twego ukrzyżowanego Syna, daj nam przez jej wstawiennictwo uczestniczyć w cierpieniach Chrystusa, * abyśmy mogli być włączeni do Jego chwały.
Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|