WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

W zakonach benedyktyńskich:

Kolor szat:
Sobota, 21 marca 2026
PRZEJŚCIE DO NIEBA
ŚWIĘTEGO OJCA NASZEGO BENEDYKTA
Święto

Godzina Czytań

Możliwość wydruku dostępna wyłącznie
dla użytkowników wersji premium

Wersja do druku - biało-czarna    Wersja do druku - kolorowa 


Hymn | Psalmodia | I Czytanie | Responsorium
II Czytanie | Responsorium | Te Deum | Modlitwa

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.



Równy prorokom dawnego Przymierza,
Mężu roztropny i błogosławiony,
Sługo Chrystusa, pokorny i czysty,
Pełen mądrości.

W ciszy pustelni szukałeś wytrwale
Myślą i sercem obecności Boga,
On Cię uczynił dla wielu pokoleń
Ojcem i Mistrzem.

Dałeś swym braciom, idącym śladami
Słowa Bożego, prawo doskonałe:
Całe ich życie modlitwą i pracą
Panu ma służyć.

Pomóż Twym synom dochować wierności,
Kiedy nadejdzie gorzka chwila próby,
Uproś nam pokój i miłość wzajemną
W każdej godzinie.

Bogu, celowi naszego istnienia,
Ojcu, Synowi wraz z Duchem jedności,
Trójcy najświętszej podzięka i chwała
Zawsze niech będzie. Amen.



W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.

1 ant. Panie, prosił Cię o życie, * a Tyś go nim obdarzył, / ozdobiłeś go dostojeństwem i blaskiem.

Psalm 21, 2-8. 14
Dziękczynienie za zwycięstwo króla
Chrystus otrzymał życie, by zmartwychwstał, i długie dni na wieki, i na zawsze (św. Ireneusz)

Panie, król się weseli z Twojej potęgi *
i z Twej pomocy tak bardzo się cieszy.
Spełniłeś pragnienie jego serca *
i nie odmówiłeś błaganiom warg jego.
Bo pomyślne błogosławieństwo wcześniej nań zesłałeś, *
szczerozłotą koronę włożyłeś mu na głowę.
Prosił Ciebie o życie, *
Ty go obdarzyłeś długimi dniami na wieki i na zawsze.
Wielka jest jego chwała dzięki Twej pomocy, *
ozdobiłeś go dostojeństwem i blaskiem.
Gdyż błogosławieństwem uczyniłeś go na wieki, *
napełniłeś go radością Twojej obecności.
Król bowiem w Panu pokłada nadzieję *
i nie zachwieje się z łaski Najwyższego.
Powstań, Panie, w swojej potędze, *
będziemy śpiewać i sławić moc Twoją.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Panie, prosił Cię o życie, / a Tyś go nim obdarzył, / ozdobiłeś go dostojeństwem i blaskiem.

2 ant. Ścieżka sprawiedliwych jak wschodząca zorza, * która rośnie aż do dnia pełnego.

Psalm 92
Doskonałość Boża
Psalm ten wysławia dzieła Jednorodzonego (św. Atanazy)

I

Dobrze jest dziękować Panu, *
śpiewać Twojemu imieniu, Najwyższy,
Rano głosić łaskawość Twoją, *
a wierność Twoją nocami,
Na harfie dziesięciostrunnej i lirze, *
pieśnią przy dźwiękach cytry.
Bo weselę się, Panie, Twoimi czynami, *
raduję się dziełami rąk Twoich.
Jak wielkie są dzieła Twoje, Panie, *
i jakże głębokie Twe myśli!
Nie zna ich człowiek nierozumny *
i głupiec ich nie pojmuje.
Chociaż występni się plenią jak zielsko, *
a złoczyńcy jaśnieją przepychem,
I tak pójdą na wieczną zagładę, *
Ty zaś, Panie, na wieki jesteś wywyższony.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Ścieżka sprawiedliwych jak wschodząca zorza, / która rośnie aż do dnia pełnego.

3 ant. Sprawiedliwy zakwitnie jak palma, * rozrośnie się jak cedr na Libanie.

II

Bo oto wrogowie Twoi, Panie, †
bo oto wrogowie Twoi poginą, *
rozproszą się wszyscy złoczyńcy.
Dałeś mi siłę bawołu, *
skropiłeś mnie świeżym olejkiem.
Moje oko spogląda z góry na nieprzyjaciół, †
a uszy me usłyszały o klęsce przeciwników, *
tych, którzy na mnie powstają.
Sprawiedliwy zakwitnie jak palma, *
rozrośnie się jak cedr na Libanie.
Zasadzeni w domu Pańskim *
rozkwitną na dziedzińcach Boga naszego.
Nawet i w starości wydadzą owoc, *
zawsze pełni życiodajnych soków,
Aby świadczyć, że Pan jest sprawiedliwy; *
On moją Opoką i nie ma w Nim nieprawości.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Sprawiedliwy zakwitnie jak palma, / rozrośnie się jak cedr na Libanie.

K. Pan wiódł sprawiedliwego prostymi drogami.
W. I ukazał mu królestwo Boże.


Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę
(dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).


Z Księgi Rodzaju

28, 10-22


Kiedy Jakub wyszedłszy z Beer-Szeby wędrował do Charanu, trafił na jakieś miejsce i tam się zatrzymał na nocleg, gdyż słońce już zaszło. Wziął więc z tego miejsca kamień i podłożył go sobie pod głowę, układając się do snu na tym właśnie miejscu.
We śnie ujrzał drabinę opartą na ziemi, sięgającą swym wierzchołkiem nieba, oraz aniołów Bożych, którzy wchodzili w górę i schodzili na dół. A oto Pan stał na jego szczycie i mówił: "Ja jestem Pan, Bóg Abrahama i Bóg Izaaka. Ziemię, na której leżysz, oddaję tobie i twemu potomstwu. A potomstwo twe będzie tak liczne jak proch na ziemi, ty zaś rozprzestrzenisz się na zachód i na wschód, na północ i na południe; wszystkie plemiona ziemi otrzymają błogosławieństwo przez ciebie i przez twych potomków. Ja jestem z tobą i będę cię strzegł, gdziekolwiek się udasz; a potem sprowadzę cię do tego kraju. Bo nie opuszczę cię, dopóki nie spełnię tego, co ci obiecuję".
A gdy Jakub zbudził się ze snu, pomyślał: "Prawdziwie Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem". I zdjęty trwogą rzekł: "O, jakże to miejsce przejmuje grozą! Prawdziwie jest to dom Boga i brama do nieba!" Wstawszy więc rano, wziął ów kamień, który podłożył sobie pod głowę, postawił go jako stelę i rozlał na jego wierzchołku oliwę. I dał temu miejscu nazwę Betel. Natomiast pierwotna nazwa tego miejsca była Luz.
Po czym złożył taki ślub: "Jeżeli Pan Bóg będzie ze mną, strzegąc mnie w drodze, w którą wyruszyłem, jeżeli da mi chleb do jedzenia i ubranie do okrycia się i jeżeli wrócę szczęśliwie do domu ojca mojego, Pan będzie moim Bogiem. Ten zaś kamień, który postawiłem jako stelę, będzie domem Boga. Z wszystkiego, co mi dasz, będę ci składał w ofierze dziesięcinę.

Z Księgi Rodzaju
28, 10-22


Kiedy Jakub wyszedłszy z Beer-Szeby wędrował do Charanu, trafił na jakieś miejsce i tam się zatrzymał na nocleg, gdyż słońce już zaszło. Wziął więc z tego miejsca kamień i podłożył go sobie pod głowę, układając się do snu na tym właśnie miejscu.
We śnie ujrzał drabinę opartą na ziemi, sięgającą swym wierzchołkiem nieba, oraz aniołów Bożych, którzy wchodzili w górę i schodzili na dół. A oto Pan stał na jego szczycie i mówił: "Ja jestem Pan, Bóg Abrahama i Bóg Izaaka. Ziemię, na której leżysz, oddaję tobie i twemu potomstwu. A potomstwo twe będzie tak liczne jak proch na ziemi, ty zaś rozprzestrzenisz się na zachód i na wschód, na północ i na południe; wszystkie plemiona ziemi otrzymają błogosławieństwo przez ciebie i przez twych potomków. Ja jestem z tobą i będę cię strzegł, gdziekolwiek się udasz; a potem sprowadzę cię do tego kraju. Bo nie opuszczę cię, dopóki nie spełnię tego, co ci obiecuję".
A gdy Jakub zbudził się ze snu, pomyślał: "Prawdziwie Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem". I zdjęty trwogą rzekł: "O, jakże to miejsce przejmuje grozą! Prawdziwie jest to dom Boga i brama do nieba!" Wstawszy więc rano, wziął ów kamień, który podłożył sobie pod głowę, postawił go jako stelę i rozlał na jego wierzchołku oliwę. I dał temu miejscu nazwę Betel. Natomiast pierwotna nazwa tego miejsca była Luz.
Po czym złożył taki ślub: "Jeżeli Pan Bóg będzie ze mną, strzegąc mnie w drodze, w którą wyruszyłem, jeżeli da mi chleb do jedzenia i ubranie do okrycia się i jeżeli wrócę szczęśliwie do domu ojca mojego, Pan będzie moim Bogiem. Ten zaś kamień, który postawiłem jako stelę, będzie domem Boga. Z wszystkiego, co mi dasz, będę ci składał w ofierze dziesięcinę.

W. Jakub we śnie ujrzał drabinę i na niej aniołów Bożych, / którzy wchodzili w górę i schodzili na dół. * Ustawiona drabina to nasze życie na świecie, które Pan podnosi ku niebu, gdy serce staje się pokorne.
K. Wynosząc się schodzimy w dół, wstępujemy natomiast ku górze przez pokorę. W. Ustawiona drabina to nasze życie na świecie, które Pan podnosi ku niebu, gdy serce staje się pokorne.



Z nauk świętego Elreda, opata
(Mowa 6)

Chrystus był jego życiem

Wspominamy dzisiaj dzień odejścia z tego świata świętego naszego ojca Benedykta. Przystoi zatem powiedzieć coś o nim. Widzę bowiem, że chętnie posłuchacie. Jako dobrzy synowie zebraliście się razem, aby się dowiedzieć o waszym ojcu, który "przez Ewangelię zrodził was W Jezusie Chrystusie". Wiemy, jaką była jego śmierć, wiemy, skąd odszedł i dokąd poszedł. Odszedł z tego świata, w którym my jeszcze żyjemy, a poszedł tam, gdzie jeszcze nie jesteśmy. Teraz nie możemy być razem z nim, ale bądźmy nadzieją i miłością. "Bo gdzie jest twój skarb - mówi Zbawiciel - tam będzie i twoje serce". Istotnie, albowiem gdy święty Benedykt żył jeszcze na ziemi, to przecież duchem i pragnieniem przebywał w ojczyźnie niebios.
Wspominamy więc dzisiaj przejście naszego Ojca Benedykta z tego świata do nieba. Przez Chrystusa przeszedł do Chrystusa: na tej ziemi wiara owocowała w nim przez miłość, a teraz widzi i wpatruje się w Tego, który jest pełnią wszelkiego dobra i zaspokaja wszelkie pragnienie. Chrystus był jego życiem, Ten, który powiedział o sobie: "Ja jestem drogą, prawdą i życiem". Chrystus jest życiem i On daje życie. On jest drogą wiodącą prosto i tą drogą przeszedł nasz święty Ojciec. Drogą życia była świętość Benedykta.
Początek tej drogi jest wąski, ale potem, jak mówi sam święty Benedykt w Regule, z niewysłowioną słodyczą miłości biegnie się drogą Bożych przykazań. Wąska jest droga dla początkujących: taką była dla Dawida, gdy mówił: "według słowa warg twoich strzegłem wąskich ścieżek". Także i dla świętego Benedykta ta droga na początku była wąska, dopiero potem stała się przestronną. Ale cóż uczynił, czy się z niej wycofał? Wprost przeciwnie, dalej mężnie nią kroczył. Najpierw sam postąpił tak, jak naucza, właśnie dlatego aby móc nauczać tych, którzy mieli pójść jego śladami.
Możemy zresztą z jego własnych słów wnioskować, z jaką mocą kroczył on drogą Bożą. W swojej Regule wzywa nas, abyśmy nie uciekali, przejęci strachem, z drogi zbawienia, której początki są uciążliwe, jak mu to wykazało jego własne doświadczenie. Wiedzmy, że ta wąska droga prowadzi do życia. "Jakże ciasna jest droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują", mówi Pan. Czym jest życie, do którego wiedzie ta droga, o tym czytamy na innym miejscu. "A to jest życie wieczne, aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa". Droga Boża jest trudna dla bojaźliwych, i wtedy odczuwa się jej twardość. Ale gdy się dojdzie do tej miłości Boga, która, jako doskonała, usuwa precz bojaźń, wtedy z nieskończoną radością mówimy z apostołem Pawłem: "W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem".
Taką właśnie drogą święty Benedykt przeszedł przez śmierć do życia. Błogosławione było to przejście, ponieważ jego ziemskie życie było godne chwały. Idźmy śladami naszego ojca. Mamy wytyczoną drogę, przez którą bezpiecznie dojdziemy do celu: jest nią Reguła świętego Benedykta i przykład, który nam zostawił. Jeżeli nią pójdziemy, tak jak powinniśmy i jeżeli na niej wytrwamy, dojdziemy napewno tam, gdzie on się znajduje.



W. Wszystko, co było dla mnie zyskiem, / uznałem za stratę, * Ze względu na najwyższą wartość / poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego.
K. Wszystko jest marnością i pogonią za wiatrem. W. Ze względu na najwyższą wartość / poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego.


Jeśli pragnie się przedłużyć Wigilię tego święta, należy po II responsorium dodać pieśni i Ewangelię.

HYMN CIEBIE, BOŻE, CHWALIMY

Ciebie, Boże, chwalimy,
Ciebie, Panie, wysławiamy.
Tobie, Ojcu Przedwiecznemu,
wszystka ziemia cześć oddaje.
Tobie wszyscy Aniołowie,
Tobie niebiosa i wszystkie Moce:
Tobie Cherubini i Serafini
nieustannym głoszą pieniem:
Święty, Święty, Święty
Pan Bóg Zastępów!
Pełne są niebiosa i ziemia
majestatu chwały Twojej.
Ciebie przesławny chór Apostołów,
Ciebie Proroków poczet chwalebny,
Ciebie wychwala
Męczenników zastęp świetlany.
Ciebie po wszystkiej ziemi
wysławia Kościół święty:
Ojca niezmierzonego majestatu,
godnego uwielbienia, prawdziwego
i Jedynego Twojego Syna,
Świętego także
Ducha Pocieszyciela.
Tyś Królem chwały, o Chryste,
Tyś Ojca Synem Przedwiecznym.
Ty, dla zbawienia naszego biorąc człowieczeństwo,
nie wahałeś się wstąpić w łono Dziewicy.
Ty, skruszywszy żądło śmierci,
otworzyłeś wierzącym królestwo niebios.
Ty po prawicy Boga zasiadasz
w Ojcowskiej chwale.
Ty przyjdziesz jako Sędzia:
tak wszyscy wierzymy.
Błagamy Cię przeto: dopomóż swym sługom,
których najdroższą Krwią odkupiłeś.
Policz ich między świętych Twoich
w wiekuistej chwale.

Następującą część hymnu można według uznania opuścić:

Zachowaj lud swój, o Panie,
i błogosław dziedzictwu swojemu.
I rządź nimi,
i wywyższaj ich aż na wieki.
Po wszystkie dni
błogosławimy Ciebie
I wysławiamy imię Twe na wieki,
na wieki bez końca.
Racz, Panie, w dniu dzisiejszym
zachować nas od grzechu.
Zmiłuj się nad nami, Panie,
zmiłuj się nad nami.
Niech miłosierdzie Twoje, Panie, okaże się nad nami,
jako my w Tobie ufność pokładamy.
W Tobie, o Panie, złożyłem nadzieję,
nie będę zawstydzon na wieki.

Ciebie, Boga, wysławiamy,
Tobie, Panu, wieczna chwała.
Ciebie, Ojca, niebios bramy,
Ciebie wielbi ziemia cała.
Tobie wszyscy Aniołowie,
Tobie Moce i niebiosy,
Cheruby, Serafinowie
ślą wieczystej pieśni głosy:
Święty, Święty nad Świętymi
Bóg Zastępów, Król łaskawy,
Pełne niebo z kręgiem ziemi
majestatu Twojej sławy.
Apostołów Tobie rzesza,
chór Proroków pełen chwały,
Tobie hołdy nieść pośpiesza
Męczenników orszak biały.
Ciebie poprzez okrąg ziemi
z głębi serca, ile zdoła,
Głosy ludów zgodzonymi
wielbi święta pieśń Kościoła.
Niezmierzonej Ojca chwały,
Syna, Słowo wiekuiste,
Z Duchem, wszechświat wielbi cały:
Królem chwały Tyś, o Chryste!
Tyś Rodzica Syn z wiek wieka.
By świat zbawić swoim zgonem,
Przyoblókłszy się w człowieka,
nie wzgardziłeś Panny łonem.
Tyś pokruszył śmierci wrota,
starł jej oścień w męki dobie
I rajskiego kraj żywota
otworzyłeś wiernym sobie.
Po prawicy siedzisz Boga,
w chwale Ojca, Syn Jedyny,
Lecz gdy zabrzmi trąba sroga,
przyjdziesz sądzić ludzkie czyny.
Prosim, słudzy łask niegodni,
wspomóż, obmyj grzech, co plami,
Gdyś odkupił nas od zbrodni
drogiej swojej Krwi strugami.
Ze świętymi w blaskach mocy
wiecznej chwały zlej nam zdroje,
Zbaw, o Panie, lud sierocy,
błogosław dziedzictwo swoje!

Następującą część hymnu można według uznania opuścić:

Rządź je, broń po wszystkie lata,
prowadź w niebios błogie bramy.
My w dzień każdy, Władco świata,
Imię Twoje wysławiamy.
Po wiek wieków nie ustanie
pieśń, co sławi Twoje czyny.
O, w dniu onym racz nas, Panie,
od wszelakiej ustrzec winy.
Zjaw swą litość w życiu całym
tym, co żebrzą Twej opieki;
W Tobie, Panie, zaufałem,
nie zawstydzę się na wieki.


Módlmy się. Boże, nasz Ojcze, Ty napełniłeś świętego Benedykta, opata, duchem Twojego Syna i uczyniłeś go wybitnym nauczycielem ewangelicznej doskonałości spraw, abyśmy czcząc jego pełne blasku przejście do nieba, * zdążali do szczytów miłości i chwały. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG