K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
1 Pobłogosław, męczenniku,
Dzień radosny twego święta,
W którym krew przelałeś mężnie,
By otrzymać wieniec chwały;
2 Dzień zwycięstwa nad ciemnością
I nad katem, i sędziami,
Dzień spotkania z twoim Panem,
Który niebo ci otworzył.
3 O niezłomny świadku prawdy
Przyrównany do aniołów,
Pośród nich jaśniejesz w szacie,
Którą własną krwią spłukałeś.
4 Kiedy stoisz przed Chrystusem,
Chciej za nami orędować;
Niech od grzechów uwolnieni
Dostąpimy miłosierdzia.
5 Bogu w Trójcy Jedynemu
Cześć, majestat i podzięka
Za to, że wywyższył ciebie
I obdarzył wieczną chwałą. Amen.
1 ant.
Nakłoń ku mnie Twego ucha, Panie, * aby mnie ocalić.
Psalm 31, 2-17. 20-25
Ufna modlitwa w cierpieniu
Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego (Łk 23, 46)
I
Panie, do Ciebie się uciekam,
niech nigdy nie doznam zawodu, *
wybaw mnie w sprawiedliwości Twojej.
Nakłoń ku mnie Twego ucha, *
pośpiesz, aby mnie ocalić!
Bądź dla mnie skałą schronienia, *
warownią, która ocala.
Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą, *
kieruj mną i prowadź przez wzgląd na swe imię.
Wydobądź z sieci zastawionej na mnie, *
bo Ty jesteś moją ucieczką.
W ręce Twoje powierzam ducha mego, *
Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.
Nienawidzisz czcicieli bóstw marnych, *
ja zaś pokładam ufność w Panu.
Weselę się i cieszę Twoim miłosierdziem,
boś wejrzał na moją nędzę, *
zrozumiałeś udrękę mej duszy.
I nie oddałeś mnie w ręce nieprzyjaciół, *
postawiłeś me stopy na miejscu przestronnym.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Nakłoń ku mnie Twego ucha, Panie, / aby mnie ocalić.
2 ant.
Niech Twoje oblicze, Panie, * zajaśnieje nad Twym sługą.
II
Zmiłuj się, Panie, nade mną, bo żyję w udręce, *
od smutku słabnie me oko i dusza, i ciało.
Moje życie upływa wśród zgryzoty, *
a lata moje wśród jęków.
Siłę tracę w ucisku, *
osłabły kości moje.
Stałem się przykładem hańby dla wszystkich mych wrogów, *
dla sąsiadów przedmiotem odrazy,
Postrachem dla moich znajomych, *
ucieka, kto mnie ujrzy na drodze.
Zapomnieli o mnie w sercach, jak o zmarłym, *
stałem się jak wyrzucone naczynie.
Słyszałem bowiem, jak wielu szeptało:
"Trwoga jest dokoła!" *
Gromadzą się przeciw mnie, zamierzając odebrać mi życie.
Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie, *
i mówię: "Tyś jest Bogiem moim".
W Twoim ręku są moje losy, *
wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.
Niech Twoje oblicze zajaśnieje nad Twym sługą, *
wybaw mnie w swoim miłosierdziu.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Niech Twoje oblicze, Panie, / zajaśnieje nad Twym sługą.
3 ant.
Błogosławiony Pan, * który mi okazał swoje cuda i łaskę.
III
Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie, *
którą zachowałeś dla bogobojnych.
Okazujesz ją tym, którzy uciekają się do Ciebie *
na oczach ludzi.
Osłaniasz ich Twą obecnością od spisku mężów, *
ukrywasz w swym namiocie przed swarliwym językiem.
Niech będzie Pan błogosławiony, *
On cuda swoje i łaskę okazał mi w mieście warownym.
Ja zaś w przerażeniu mówiłem: *
"Odtrącony jestem od Twego oblicza".
Lecz Ty wysłuchałeś mój głos błagalny, *
gdy wołałem do Ciebie.
Miłujcie Pana, wszyscy, co cześć Mu oddajecie.
Pan chroni wiernych, *
a pysznym z nawiązką odpłaca.
Bądźcie dzielni i mężnego serca, *
wszyscy, którzy ufacie Panu.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Błogosławiony Pan, / który mi okazał swoje cuda i łaskę.
K.
Prowadź mnie, Panie, w prawdzie według Twych pouczeń.
W.
Boże mój i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę (dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).
Z Księgi Przysłów
|
3, 1-20
|
Jak znaleźć mądrość
Synu mój, nie zapomnij mych nauk, twoje serce niech strzeże nakazów, bo wiele dni i lat życia i pełnię ci szczęścia przyniosą:
Niech miłość i wierność cię strzeże; przymocuj je sobie do szyi, na tablicy serca je zapisz, a znajdziesz życzliwość i łaskę w oczach Boga i ludzi. Z całego serca Bogu zaufaj, nie polegaj na swoim rozsądku, myśl o Nim na każdej drodze, a On twe ścieżki wyrówna. Nie bądź mądrym we własnych oczach, Boga się bój, zła unikaj: to ciału zapewni zdrowie, a pokrzepienie twym kościom. Czcij Pana ofiarą z twego mienia i pierwocinami całego dochodu, a twoje spichrze napełnią się zbożem i tłocznie przeleją się moszczem.
Upomnieniem Pańskim nie gardź, mój synu, nie odrzucaj ze wstrętem strofowań. Bowiem karci Pan, kogo miłuje, jak ojciec syna, którego lubi.
Szczęśliwy, kto mądrość osiągnął, mąż, który nabył rozwagi: bo lepiej ją posiąść niż srebro, ją raczej nabyć niż złoto, zdobycie jej lepsze od pereł, nie równe jej żadne klejnoty. W prawicy swej trzyma ona dni długie, w lewicy - bogactwo, pomyślność; jej drogi drogami miłymi, ku szczęściu wiodą wszystkie jej ścieżki. Dla tego, co strzeże jej, drzewem jest życia, a kto się jej trzyma - szczęśliwy.
Pan umocnił ziemię mądrością, niebiosa utwierdził rozumem. Przez Jego wiedzę wytrysły odmęty, a rosę spuszczają obłoki.
|
Z Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Tesaloniczan
|
2, 13 - 3, 13
|
Przyjaźń Pawła z Tesaloniczanami
Nieustannie dziękujemy Bogu, bo gdy przyjęliście słowo Boże usłyszane od nas, przyjęliście je nie jako słowo ludzkie, ale - jak jest naprawdę - jako słowo Boga, który działa w was wierzących. Bracia, wyście się stali naśladowcami Kościołów Boga, które są w Judei w Chrystusie Jezusie, ponieważ to samo, co one od Żydów, wyście wycierpieli od rodaków. Żydzi zabili Pana Jezusa i proroków i nas także prześladowali. A nie podobają się oni Bogu i sprzeciwiają się wszystkim ludziom. Zabraniają nam przemawiać do pogan dla ich zbawienia; tak dopełniają zawsze miary swych grzechów. Ale przyszedł na nich ostateczny gniew Boży.
My zaś, bracia, rozłączeni z wami na krótki czas, nie sercem, ale tylko niemożliwością oglądania was, bardzo gorąco pragnęliśmy widzieć was osobiście. Dlatego chcieliśmy przybyć do was, zwłaszcza ja, Paweł, jeden raz i drugi, ale przeszkodził nam szatan. Ale jakaż jest nasza nadzieja albo radość, albo wieniec chwały? Czyż nie wy nią będziecie przed Panem naszym, Jezusem Chrystusem, w chwili Jego przyjścia? Wy bowiem jesteście dla nas chwałą i radością.
Dlatego nie mogąc tego dłużej znosić, postanowiliśmy sami pozostać w Atenach, a Tymoteusza, brata naszego i sługę Bożego w głoszeniu Ewangelii Chrystusa, wysłaliśmy, aby was utwierdził i umocnił w waszej wierze, tak aby nikt się nie chwiał pośród tych ucisków. Po to bowiem, jak wiecie, zostaliśmy ustanowieni. Albowiem gdy pośród was przebywaliśmy, zapowiadaliśmy wam, że będziemy cierpieć ucisk, co też, jak wiecie, się stało.
Dlatego nie mogąc tego dłużej znosić, posłałem go, aby zbadał wiarę waszą, czy przypadkiem nie zwiódł was kusiciel, i czy trud nasz nie okazał się daremny.
Teraz - kiedy Tymoteusz od was wrócił do nas i kiedy doniósł nam radosną wieść o wierze i miłości waszej, a także o tym, że zawsze zachowujecie o nas dobrą pamięć i że bardzo pragniecie nas zobaczyć, podobnie jak my was - zostaliśmy dzięki wam, bracia, pocieszeni: przez wiarę waszą we wszelkiej potrzebie i naszym ucisku. Teraz bowiem ożyliśmy, gdy wy przy Panu stoicie. Jakież bowiem podziękowanie możemy za was Bogu złożyć za radość, jaką mamy z powodu was przed Bogiem naszym? Gorąco modlimy się we dnie i w nocy, abyśmy mogli was osobiście zobaczyć i abyśmy mogli dopełnić tego, czego brak waszej wierze.
Drogę naszą do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus. A Pan niech pomnoży liczbę waszą i niech spotęguje waszą wzajemną miłość dla wszystkich, jaką i my mamy dla was; aby serca wasze utwierdzone zostały jako nienaganne w świętości wobec Boga, Ojca naszego, na przyjście Pana naszego Jezusa wraz ze wszystkimi Jego świętymi.
|
|
|
Prz 3, 11. 12; Hbr 12, 7
|
W.
Upomnieniem Pańskim nie gardź. Nie odrzucaj ze wstrętem strofowań. * Pan karci tych, których miłuje, / jak ojciec syna, którego lubi.
K.
Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił? W. Pan karci tych, których miłuje, / jak ojciec syna, którego lubi.
Kazanie św. Bernarda, opata
(Sermo de diversis 15)
Poszukiwanie mądrości
Troszczmy się o pokarm, który nie ginie. Przykładajmy się do pracy nad osiągnięciem zbawienia. Pracujmy w winnicy Pańskiej, aby otrzymać denara - zapłatę dnia. Pracujmy w świetle mądrości, która mówi: "Którzy ze mną działają, nie zgrzeszą. Rolą jest świat" - mówi Prawda - na niej pracujmy. W niej skarb ukryty - wydobądźmy go. Skarbem jest wydobywana z ukrycia mądrość. Wszyscy jej szukamy, wszyscy pragniemy.
"Jeśli szukacie, szukajcie naprawdę - powiada Prorok - nawróćcie się i przyjdźcie". Pytasz, od czego mam się odwrócić? "Nawróćcie się - rzecze - od waszych pragnień". Mówisz: "Jeśli nie znajdę mądrości w mych pragnieniach, gdzież ją znajdę? Albowiem gorąco pragnie mądrości moja dusza. I nie wystarcza jej, gdy znajdzie, ale pragnie, aby stanowiła «miarę pełną, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą». Taką mądrość przyjąłbym do swego wnętrza". I słusznie. Albowiem "szczęśliwy człowiek, który znalazł mądrość, który jest pełen rozwagi". Szukaj więc, dopóki możesz ją znaleźć, wzywaj jej, dopóki jest blisko.
Chcesz wiedzieć, jak bardzo blisko? "Słowo to jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim". Trzeba tylko, byś szukał w prostocie serca. W ten sposób w sercu odnajdziesz mądrość, usta zaś wypełnisz roztropnością. Staraj się zatem nasycić, nie zaś przesycić albo odrzucić na powrót.
Zaiste, miód znalazłeś, jeśli znalazłeś mądrość! Spożywaj wszakże z umiarem, abyś przesycony nie wyrzucił. Tak spożywaj, abyś zawsze mógł łaknąć. Mówi bowiem: "Ci, którzy mnie pożywają, nadal będą mnie łaknąć". Nie uważaj, iż masz jej bardzo wiele. Nie chciej chłonąć tak, iżbyś musiał z przesytu wyrzucać i aby z powodu zaniechania poszukiwań nie zostało ci odebrane to, co masz. Dopóki można ją znaleźć, dopóki jest blisko, nie można przestać jej szukać i wzywać. Ale też i przeciwnie, jak stwierdza Salomon: "Nie będzie się dobrze czuł ten, kto spożył dużo miodu; podobnie, jeśli kto docieka Bożego majestatu, zostanie powalony przez Jego chwałę".
Jak bowiem "błogosławiony człowiek, który znalazł mądrość", podobnie też "błogosławiony", owszem, daleko bardziej błogosławiony ten, kto "trwa w mądrości". W tym właśnie trwaniu - jak się wydaje - wyraża się pełnia mądrości.
W tych trzech przypadkach twe usta pełne są mądrości i roztropności: gdy wyznajesz własne nieprawości, gdy wielbisz i dzięki składasz Panu, gdy przemawiasz ku zbudowaniu. Albowiem "sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami do zbawienia". Jako też: "Na początku przemówienia człowiek sprawiedliwy oskarża sam siebie". W połowie powinien wielbić Pana, a wreszcie - gdy starczy mądrości - także budować bliźniego.
|
|
|
Mdr 7, 10. 11; 8, 2
|
W.
Umiłowałem Mądrość nad zdrowie i piękność. / I wolałem mieć ją aniżeli światło. * A przyszły mi wraz z nią wszystkie dobra.
K.
Mądrość pokochałem, jej od młodości szukałem i stałem się miłośnikiem jej piękna. W. A przyszły mi wraz z nią wszystkie dobra.
Módlmy się.
Wszechmogący, wieczny Boże, Ty uczyniłeś świętego Piotra, męczennika, gorliwym głosicielem wiary i naśladowcą Męki Pańskiej, * spraw łaskawie, abyśmy idąc jego śladami, osiągnęli radość wieczną.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|