|
Módl się słuchając |
W wersji PREMIUMdostępne jest nagranie tej Godziny w formacie MP3 (opracowane przy użyciu syntezatora mowy).
|
|
Menu: |
Tabele stron Teksty LG
Teksty Monastycznej LG
|
|

|
Kolor szat:
|
Piątek, 23 stycznia 2026
II tydzień psałterza
II tydzień Okresu Zwykłego
|
 |
Godzina Czytań

W wersji PREMIUM dostępne jest nagranie tej Godziny w formacie MP3 (lewy górny róg strony).
K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
LG tom III: Piątek II, str. 760; LG skrócone: Piątek II, str. 914
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 Przyjdź, o Chryste, Stwórco świata,
Blasku chwały Boga Ojca;
Kiedy nie ma w nas Twej łaski,
Nasze serca lęk ogarnia.
2 Twoim Duchem przepełnione,
Niechaj niosą w sobie Boga,
By nie zdołał wróg przewrotny
Zakłamaniem ich zatruwać.
3 Choć żyjemy w doczesności
I podlegli prawom świata,
Daj nam mocą Twych przykazań
Wolność od wszelkiego grzechu.
4 Chryste, Królu miłosierny,
Tobie, Ojcu i Duchowi
Niechaj będzie cześć i chwała
Teraz i przez wszystkie wieki. Amen.
Antyfony - LG tom III: Piątek II, str. 760-762; LG skrócone: Piątek II, str. 914-916
Psalmy - LG tom III: Piątek II, str. 760-762; LG skrócone: Piątek II, str. 914-916
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 ant.
Nie karć mnie, Panie, * w Twoim gniewie.
Psalm 38
Błaganie nieszczęśliwego grzesznika
Wszyscy znajomi Jezusa stali z daleka (Łk 23, 49)
I
Nie karć mnie, Panie, w Twoim gniewie *
ani mnie nie karz w swej zapalczywości.
Utkwiły bowiem we mnie strzały Twoje *
i Twoja ręka zaciążyła nade mną.
Z powodu Twego gniewu nic nie ma zdrowego w mym ciele, *
nic nietkniętego w kościach na skutek grzechu mojego.
Bo winy moje przerosły moją głowę *
i przygniatają mnie ciężkim brzemieniem.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Nie karć mnie, Panie, w Twoim gniewie.
2 ant.
Znasz, Panie, * wszystkie me pragnienia.
II
Moje rany cuchną i ropieją *
z powodu mojego szaleństwa.
Przybity i zgarbiony, *
przez cały dzień chodzę smutny.
Bo ogień trawi lędźwie moje *
i w moim ciele nic nie ma zdrowego.
Złamany i bardzo wyczerpany *
jęczę, bo drży moje serce.
Znasz, Panie, wszystkie me pragnienia *
i jęk mój nie skryje się przed Tobą.
Trzepocze się we mnie serce i z sił opadłem, *
i nawet gaśnie światło moich oczu.
Stronią od mej choroby sąsiedzi i przyjaciele, *
a moi bliscy trzymają się z daleka.
Ci, którzy czyhają na me życie, zastawiają sidła,
pragną mojej zguby, którzy źle mi życzą *
i przez dzień cały obmyślają podstępy.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Znasz, Panie, wszystkie me pragnienia.
3 ant.
Wyznaję Tobie moją winę, * nie opuszczaj mnie, Panie, zbawienie moje.
III
A ja nie słucham, tak jak człowiek głuchy, *
jestem jak niemy, co ust nie otwiera.
Stałem się jak człowiek, który nie słyszy *
i brak mu w ustach odpowiedzi.
Bo Tobie ufam, Panie, *
Ty, Panie, Boże mój, odpowiesz.
Mówię bowiem: "Niech się ze mnie nie cieszą, *
gdy chwieje się ma noga, niech się nade mnie nie wynoszą",
Bo jestem bardzo bliski upadku, *
a ból mój zawsze jest przy mnie.
Ja przecież wyznaję moją winę, *
a grzech mój przejmuje mnie trwogą.
Silni są ci, którzy są mi przeciwni bez powodu, *
i liczni, którzy mnie niesłusznie nienawidzą.
Ci, którzy za dobro złem odpłacają, *
za to mi grożą, że za dobrem idę.
Panie, Ty mnie nie opuszczaj, *
Boże mój, nie oddalaj się ode mnie!
Śpiesz mi na pomoc, *
Panie, zbawienie moje.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Wyznaję Tobie moją winę, / nie opuszczaj mnie, Panie, zbawienie moje.
Werset - LG tom III: Piątek II, str. 762; LG skrócone: Piątek II, str. 916
K.
Oczy mi słabną od wypatrywania Twej pomocy, Panie.
W.
I Twego sprawiedliwego słowa.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę (dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).
LG tom III: Piątek II zw, str. 78-79
|
|
Z Księgi Powtórzonego Prawa
|
10, 12 - 11, 9. 26-28
|
Konieczność wybrania Boga
W owych dniach Mojżesz przemówił do ludu tymi słowami: "A teraz, Izraelu, czego żąda od ciebie Pan, Bóg twój? Tylko tego, byś się bał Pana, Boga swojego, chodził wszystkimi Jego drogami, miłował Go, służył Panu, Bogu twemu, z całego swojego serca i z całej swej duszy, strzegł poleceń Pana i Jego praw, które ja ci podaję dzisiaj dla twego dobra. Do Pana, Boga twojego, należą niebiosa, niebiosa najwyższe, ziemia i wszystko, co jest na niej. Tylko do twoich przodków skłonił się Pan, miłując ich; po nich spośród wszystkich narodów wybrał ich potomstwo, czyli was, jak jest dzisiaj. Dokonajcie więc obrzezania waszego serca, nie bądźcie nadal ludem o twardym karku, albowiem Pan, Bóg wasz, jest Bogiem nad bogami i Panem nad panami, Bogiem wielkim, potężnym i straszliwym, który nie ma względu na osoby i nie przyjmuje podarków. On wymierza sprawiedliwość sierotom i wdowom, miłuje cudzoziemca, udzielając mu chleba i odzienia. Wy także miłujcie cudzoziemca, boście sami byli cudzoziemcami w ziemi egipskiej. Bójcie się Pana, Boga swego, Jemu się oddajcie, służcie Mu i na Jego imię przysięgajcie. On waszą chwałą, On waszym Bogiem, On dla was uczynił te rzeczy straszliwe, które widziały wasze oczy. W liczbie siedemdziesięciu osób zstąpili przodkowie wasi do Egiptu, a teraz Pan, Bóg wasz, uczynił was licznymi jak gwiazdy na niebie. Miłujcie przeto Pana, Boga swojego, i wiernie przestrzegajcie Jego praw, nakazów i poleceń po wszystkie dni.
Wy poznaliście je dzisiaj, a nie dzieci wasze, które nie znały i nie widziały pouczenia Pana, Boga waszego, Jego wielkości, Jego mocnej ręki i wyciągniętego ramienia, znaków i dzieł, wszystkiego, czego dokonał w Egipcie względem faraona, króla egipskiego, i całej jego ziemi; co uczynił wojsku egipskiemu, jego koniom i rydwanom - jak je kazał zatopić wodom Morza Czerwonego podczas pościgu za wami - wygubił ich Pan aż do dnia dzisiejszego; co uczynił wam na pustyni aż do waszego przyjścia na to miejsce; co uczynił Datanowi i Abiramowi, synom Eliaba, potomka Rubena, gdy ziemia otwarła swą paszczę i pochłonęła ich spośród Izraela razem z ich rodzinami, ich namiotami i całym ich dobytkiem.
Wasze bowiem oczy widziały całe to wielkie dzieło Pana, które On uczynił. Strzeżcie przeto wszystkich nakazów, które wam dzisiaj daję, abyście byli dość mocni, by wejść i posiąść ziemię, do której dziś idziecie, by ją posiąść; byście długo żyli w ziemi, którą poprzysiągł Pan dać przodkom waszym i potomstwu ich: ziemię opływającą w mleko i miód.
Widzicie, ja kładę dziś przed wami błogosławieństwo i przekleństwo. Błogosławieństwo, jeśli usłuchacie poleceń Pana, waszego Boga, które ja wam dzisiaj daję - przekleństwo, jeśli nie usłuchacie poleceń Pana, waszego Boga, jeśli odstąpicie od drogi, którą ja wam dzisiaj wskazuję, a pójdziecie za bogami obcymi, których nie znacie".
|
Z Księgi Rodzaju
|
16, 1-16
|
Narodziny Izmaela
Saraj, żona Abrama, nie urodziła mu jednak potomka. Miała zaś niewolnicę Egipcjankę, imieniem Hagar. Rzekła więc Saraj do Abrama: "Ponieważ Pan zamknął mi łono, abym nie rodziła, zbliż się do mojej niewolnicy; może z niej będę miała dzieci". Abram usłuchał rady Saraj.
Saraj, żona Abrama, wzięła zatem niewolnicę Hagar, Egipcjankę, i dała ją za żonę mężowi swemu Abramowi, gdy już minęło dziesięć lat, odkąd Abram osiedlił się w Kanaanie. Abram zbliżył się do Hagar i ta stała się brzemienną. A widząc, że jest brzemienna, zaczęła lekceważyć swą panią. Wtedy Saraj rzekła do Abrama: "Przez ciebie doznaję zniewagi; ja sama dałam ci moją niewolnicę za żonę, ona zaś czując się brzemienną, lekceważy mnie. Niechaj Pan będzie sędzią między mną a tobą!" Abram rzekł do Saraj: "Przecież niewolnica twoja jest w twojej mocy: postąp z nią, jak będziesz uważała za dobre". Saraj upokorzyła Hagar; wtedy Hagar od niej uciekła.
Anioł Pański znalazł Hagar na pustyni u źródła przy drodze wiodącej do Szur i zapytał: "Hagar, niewolnico Saraj, skąd przyszłaś i dokąd idziesz?" A ona odpowiedziała: "Uciekłam od mojej pani, Saraj". Wtedy Anioł Pański rzekł do niej: "Wróć do twej pani i pokornie poddaj się pod jej władzę". Po czym Anioł Pański oznajmił: "Rozmnożę twoje potomstwo tak bardzo, że nie będzie można go policzyć". I mówił: "Jesteś brzemienna i urodzisz syna, któremu dasz imię Izmael, bo słyszał Pan, gdy byłaś upokorzona. A będzie to człowiek dziki jak onager: będzie on walczył przeciwko wszystkim i wszyscy - przeciwko niemu; będzie on utrapieniem swych pobratymców".
Hagar nazwała Pana przemawiającego do niej "Tyś Bóg widzialny", bo mówiła: "Wszak tu widziałam Widzącego mnie, a jestem żywa". Dlatego tę studnię nazwano "Studnią Lachaj-Roj". - Jest to ta, która znajduje się pomiędzy Kadesz i Bered.
Hagar urodziła Abramowi syna. I Abram nazwał zrodzonego mu przez Hagar syna imieniem Izmael.
Abram miał lat osiemdziesiąt sześć, gdy mu Hagar urodziła Izmaela.
|
|
|
1 J 4, 19; 5, 3; 2, 5
|
W.
Miłujemy Boga, ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował. / Miłość Boga polega na spełnianiu Jego przykazań, * A przykazania Jego nie są ciężkie.
K.
Kto zachowuje Jego naukę, w tym naprawdę miłość Boża jest doskonała. W. A przykazania Jego nie są ciężkie.
LG tom III: Piątek II zw, str. 79-81
Z dzieła Diadocha, biskupa Fotyki, O doskonałości duchowej
(rozdz. 12. 13. 14)
Jedynie Bóg jest godzien najwyższej miłości
Kto siebie miłuje, ten nie może miłować Boga. Kto natomiast nie miłuje siebie, przez wzgląd na niewysłowiony skarb Bożej miłości, ten właśnie miłuje Boga. Taki człowiek nie szuka nigdy swojej chwały, ale zawsze chwały Boga. Albowiem kto miłuje siebie, zabiega o chwałę własną, kto zaś miłuje Boga, szuka chwały swojego Stwórcy.
Dusza przejęta Bożą miłością szuka chwały Bożej we wszystkim, co czyni, natomiast raduje się uległością względem Niego. Albowiem Bogu przystoi chwała z powodu Jego wspaniałości, człowiekowi zaś uniżenie. Ono właśnie prowadzi go do zażyłości z Bogiem. Jeśli zatem rozradowani chwałą Pana w ten sposób będziemy postępować, wtedy za przykładem Jana Chrzciciela zaczniemy nieustannie powtarzać: "Trzeba, aby On wzrastał, a ja się umniejszał".
Znałem człowieka, który bardzo bolał, że nie potrafi miłować Boga w takim stopniu, jak by tego pragnął; miłował Go jednak tak bardzo, iż stale przeniknięty był gorącym pragnieniem, aby Bóg był w nim uwielbiony, on sam zaś, aby był jakby niczym. Kto takim jest, nie pojmuje wcale, gdy spotykają go pochwały, albowiem w swym pragnieniu uniżenia nie myśli wcale o swej godności. Dba tylko, by służyć Bogu, co jest obowiązkiem kapłanów. Zabiega usilnie o miłość Bożą, a zapomina o własnej godności, zarzucając ją i skrywając zupełnie w bezmiarze swej miłości ku Bogu. Nie myśli więc o sobie, z pokorą uznawszy się za bezużytecznego sługę. Tak właśnie i my powinniśmy czynić: uciekać od zaszczytów i chwały ze względu na niezmierzone bogactwa miłości Boga, który prawdziwie nas umiłował.
Kto miłuje Boga z całego serca, "tego Bóg zna". Im więcej potrafi ktoś przyjąć do swego serca Bożej miłości, tym bardziej miłuje Boga. Dlatego jeśli ktoś osiągnął taką doskonałość, gorąco pragnie przenikającego do głębi oświecenia Bożego. Wtedy to zapomina o sobie, cały przemieniony przez miłość.
Człowiek taki żyje wprawdzie na tym świecie, lecz tak jak gdyby na nim nie żył. Przebywa wprawdzie w ciele, ale porzuca je ustawicznie niesiony miłością ku Bogu.
Odtąd rozpalonym miłością sercem tak ściśle jednoczy się z Bogiem, iż dla miłości Boga nie pamięta wcale o miłości siebie, według słów świętego Pawła: "Jeśli odchodzimy od zmysłów, to ze względu na Boga, jeśli przytomni jesteśmy, to ze względu na was".
|
|
|
J 3, 16; 1 J 4, 10
|
W.
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego, * Aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, / ale miał życie wieczne.
K.
W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam pierwszy nas umiłował. W. Aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, / ale miał życie wieczne.
LG tom III: Piątek II zw, str. 81; LG skrócone: II tydzień Okresu Zwykłego, str. 605
Módlmy się.
Wszechmogący, wieczny Boże, Ty rządzisz niebem i ziemią, wysłuchaj łaskawie prośby swojego ludu * i obdarz nasze czasy swoim pokojem.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|