WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

U paulinów:

Kolor szat:
Wtorek, 20 stycznia 2026
BŁ. EUZEBIUSZA Z OSTRZYHOMIA, PREZBITERA
założyciela Zakonu
Święto

Godzina Czytań

Możliwość wydruku dostępna wyłącznie
dla użytkowników wersji premium

Wersja do druku - biało-czarna    Wersja do druku - kolorowa 


Hymn | Psalmodia | I Czytanie | Responsorium
II Czytanie | Responsorium | Te Deum | Modlitwa

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.



Euzebiuszu, mężu Boży,
Przyodziany szatą cnoty;
Śnieżna lilio, pełna wdzięku,
Coś ozdobą jest eremu.

Pan namaścił cię kapłanem,
Wlał w twe serce żar miłości,
Abyś Jego Krwią i Ciałem
Sycił głód wiernego ludu.

Jako dobry sługa Mistrza
Wywyższyłeś krzyż nad wszystko;
Nie zwątpiłeś w bliskość Pana
Nawet wśród pożogi zniszczeń.

Grot Miłości ciebie zranił,
Więc wybierasz dzikie knieje;
Na modlitwie i w ascezie
Stajesz się Pawłowym synem.

Nowy cud Pięćdziesiątnicy:
Duch gromadzi licznych braci;
Czyni z nich promienne słońce,
By rozproszyć mroki złego.

Czyny twe, założycielu,
Niech obudzą w nas pragnienie
Kontemplacji, jak i służby;
Bez nich gaśnie święty płomień.

Bądźmy wdzięczni Wszechmocnemu,
Uwielbiajmy Ojca z Synem,
Niech nas moc kształtuje Ducha
W szkole Dziewicy Maryi. Amen.


Niech pieśń się wzniesie do ojca naszego,
Niech wskażę drogę, jak sławić go trzeba,
Jak wzgardzić hałasem świata całego,
By duch czysty wzleciał do nieba.

Niech głos jego płonie i serca rozpala,
Niech razem gromadzi żyjących samotnie,
By liczne płomienie w jeden się złączyły
I blaskiem zalśniły stokrotnym.

O, jak jest miło i dobrze żyć razem,
Gdy liczne serca jedna łączy droga,
Jedną modlitwę składać na ołtarzu,
Miłując i wielbiąc Boga.

Niech więc Reguła zakonu naszego
Ukaże ścieżkę, którą trzeba kroczyć,
By się nie zgubić ze stada całego,
Pasterza nie stracić z oczu.

O Euzebiuszu, kieruj nasze nogi
Na ścieżki, które wiodą do jedności,
Naucz nas nie szukać żadnej innej drogi,
Jak tylko do nieba radości.

Ojcze Euzebiuszu, paulinów chwało,
Twoją modlitwą pustynia jest żyzna,
Spraw, aby tak samo serce w nas gorzało
I Boskim ogniem gorzała Ojczyzna.

Niech ognie twe płoną, błogosławiony!
Niech rozświetlają nam ciemności nocy!
Niech płomień modlitwy na nowo wzniecony
Wybuchnie w nas z całą mocą!

Paulini święci Zakonu naszego,
Złączcie z Euzebiuszem modłów waszych głosy!
Niech złożą u tronu Boga Wszechmocnego
Zakonu i Ojczyzny losy! Amen.



1 ant. Spokojny bądź wobec Pana * i Jemu zaufaj.

Psalm 37, 1-7. 11. 27-28b. 30-33a. 39-40
Los złych i dobrych
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię (Mt 5, 5)

Nie oburzaj się widząc źle czyniących *
i nie zazdrość ludziom nieprawym,
Bo zwiędną prędko jak trawa, *
obumrą jak świeża zieleń.
Miej ufność w Panu i czyń to, co dobre, *
a będziesz mieszkał na ziemi i żył bezpiecznie.
Raduj się w Panu, *
a On spełni pragnienia twego serca.
Powierz Panu swą drogę, *
zaufaj Mu, a On sam będzie działał.
On sprawi, że twa sprawiedliwość zabłyśnie jak światło, *
a prawość twoja jak blask południa.
Spokojny bądź wobec Pana i Jemu zaufaj, †
nie oburzaj się na tego, któremu szczęści się w drodze, *
na człowieka, który obmyśla zasadzki.
Pokorni natomiast posiądą ziemię *
i będą się rozkoszować wielkim pokojem.
Odstąp od złego i czyń dobro, *
abyś mógł przetrwać na wieki.
Gdyż Pan sprawiedliwość miłuje *
i nie opuszcza swych świętych.
Usta sprawiedliwego głoszą mądrość, *
a język jego mówi to, co słuszne.
Prawo Boże jest w jego sercu *
i nie zachwieją się jego kroki.
Występny czatuje na sprawiedliwego *
i usiłuje go zabić.
Lecz Pan nie zostawi go w jego ręku *
i nie pozwoli skazać, gdy stanie przed sądem.
Miej nadzieję w Panu i strzeż Jego drogi, †
a On cię wywyższy, abyś posiadł ziemię, *
i ujrzysz zagładę występnych.
Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana, *
On ich ucieczką w czasie utrapienia.
Pan ich wspomaga i wyzwala, †
wyzwala od występnych i zachowuje, *
On bowiem jest ich ucieczką.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Spokojny bądź wobec Pana / i Jemu zaufaj.

2 ant. Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, * dlatego cieszy się moje serce.

Psalm 16
Bóg najwyższym dobrem
Bóg wskrzesił Jezusa, zerwawszy więzy śmierci (Dz 2, 24)

Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie, †
mówię do Pana: "Tyś jest Panem moim, *
poza Tobą nie ma dla mnie dobra".
Wzbudził On we mnie miłość przedziwną *
do świętych, którzy mieszkają na Jego ziemi.
A wszyscy, którzy idą za obcymi bogami, *
pomnażają swoje udręki.
Nie będę wylewał krwi w ofiarach dla nich, *
nie wymówią ich imion moje wargi.
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem, *
to On mój los zabezpiecza.
Sznur mierniczy szczodrze mi dział wyznaczył, *
jak miłe jest dla mnie dziedzictwo moje!
Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek, *
bo serce napomina mnie nawet nocą.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, *
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.
Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje, *
a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,
Bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz *
i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie.
Ty ścieżkę życia mi ukażesz, †
pełnię radości przy Tobie *
i wieczne szczęście po Twojej prawicy.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, / dlatego cieszy się moje serce.

3 ant. Na dawne dni sobie wspomnij. * Rozważaj lata poprzednich pokoleń. / Zapytaj ojca, by ci oznajmił, / i twoich starców, niech ci powiedzą.

Psalm 25, 1-15. 21-22
Ufność wśród niebezpieczeństw
Nadzieja zawieść nie może (Rz 5, 5)

Do Ciebie, Panie, wznoszę moją duszę, *
Tobie ufam, Boże, niech zawód mnie nie spotka.
Niech moi wrogowie nie triumfują nade mną, †
nikt bowiem, kto Ci zawierzył, *
nie będzie zawstydzony.
Wstyd spotka wszystkich, którzy łamią wiarę *
idąc za marnością.
Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, *
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według swych pouczeń, *
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.
Wspomnij na swoje miłosierdzie, Panie, *
na swoją miłość, która trwa od wieków.
Nie pamiętaj mi grzechów i win mej młodości, †
lecz o mnie pamiętaj w swoim miłosierdziu, *
ze względu na dobroć Twą, Panie.
Dobry jest Pan i łaskawy, *
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze, *
uczy ubogich dróg swoich.
Wszystkie ścieżki Pana są pewne i pełne łaski *
dla strzegących Jego praw i przymierza.
Przez wzgląd na imię Twoje, Panie, *
wybacz mi winy, które są tak wielkie.
Kto jest tym człowiekiem, który boi się Pana? *
Pan ukaże mu drogę wybraną.
Będzie opływał w szczęście, *
a jego potomstwo odziedziczy ziemię.
Bóg powierza swe zamiary swoim czcicielom *
i objawia im swoje przymierze.
Oczy moje są zawsze zwrócone ku Panu, *
bo On uwalnia moje nogi z sidła.
Niech prawość i niewinność będą mą obroną, *
skoro pokładam w Tobie nadzieję.
Boże, wybaw Izraela *
od wszystkich jego niedoli.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Na dawne dni sobie wspomnij. / Rozważaj lata poprzednich pokoleń. / Zapytaj ojca, by ci oznajmił, / i twoich starców, niech ci powiedzą

K. Szczęśliwy, kogo wybierasz i przygarniasz, Panie: zamieszka on w Twoich pałacach.
W. Niech nas nasycą dobra Twego domu, Panie, świętość Twojego przybytku.


Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę
(dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).


Z Księgi Powtórzonego Prawa

4, 24. 29. 31-39

Dał ci słyszeć swoje słowa spośród ognia

Pan, Bóg wasz, jest ogniem trawiącym. On jest Bogiem zazdrosnym.
Będziecie szukali Pana, Boga waszego, i znajdziecie Go, jeżeli będziecie do Niego dążyli z całego serca i z całej duszy, gdyż Bogiem miłosiernym jest Pan, Bóg wasz, nie opuści was, nie zgładzi i nie zapomni o przymierzu, które poprzysiągł waszym przodkom.
Zapytaj-no dawnych czasów, które były przed tobą, zaczynając od dnia, w którym Bóg stworzył człowieka na ziemi, zapytaj od jednego krańca niebios do drugiego, czy nastąpiło tak wielkie wydarzenie jak to lub czy słyszano o czymś podobnym? Czy słyszał jakiś naród głos Boży z ognia, jak ty słyszałeś, i pozostał żywy? Czy usiłował Bóg przyjść i wybrać sobie jeden naród spośród innych narodów przez doświadczenia, znaki, cuda i wojny, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem, dziełami przerażającymi, jak to wszystko, co tobie uczynił Pan, Bóg twój, w Egipcie na twoich oczach? Widziałeś to wszystko, byś poznał, że Pan jest Bogiem, a poza Nim nie ma innego. Z niebios pozwolił ci słyszeć swój głos, aby cię pouczyć. Na ziemi dał ci zobaczyć swój ogień ogromny i słyszeć swoje słowa spośród ognia. Ponieważ umiłował twych przodków, wybrał po nich ich potomstwo i wyprowadził cię z Egiptu sam ogromną swoją potęgą. Na twoich oczach, ze względu na ciebie wydziedziczył obce narody, większe i silniejsze od ciebie, by cię wprowadzić w posiadanie ich ziemi, jak to jest dzisiaj.
Poznaj dzisiaj i rozważ w swym sercu, że Pan jest Bogiem, a na niebie wysoko i na ziemi nisko nie ma innego.

Z Księgi Powtórzonego Prawa
4, 24. 29. 31-39

Dał ci słyszeć swoje słowa spośród ognia

Pan, Bóg wasz, jest ogniem trawiącym. On jest Bogiem zazdrosnym.
Będziecie szukali Pana, Boga waszego, i znajdziecie Go, jeżeli będziecie do Niego dążyli z całego serca i z całej duszy, gdyż Bogiem miłosiernym jest Pan, Bóg wasz, nie opuści was, nie zgładzi i nie zapomni o przymierzu, które poprzysiągł waszym przodkom.
Zapytaj-no dawnych czasów, które były przed tobą, zaczynając od dnia, w którym Bóg stworzył człowieka na ziemi, zapytaj od jednego krańca niebios do drugiego, czy nastąpiło tak wielkie wydarzenie jak to lub czy słyszano o czymś podobnym? Czy słyszał jakiś naród głos Boży z ognia, jak ty słyszałeś, i pozostał żywy? Czy usiłował Bóg przyjść i wybrać sobie jeden naród spośród innych narodów przez doświadczenia, znaki, cuda i wojny, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem, dziełami przerażającymi, jak to wszystko, co tobie uczynił Pan, Bóg twój, w Egipcie na twoich oczach? Widziałeś to wszystko, byś poznał, że Pan jest Bogiem, a poza Nim nie ma innego. Z niebios pozwolił ci słyszeć swój głos, aby cię pouczyć. Na ziemi dał ci zobaczyć swój ogień ogromny i słyszeć swoje słowa spośród ognia. Ponieważ umiłował twych przodków, wybrał po nich ich potomstwo i wyprowadził cię z Egiptu sam ogromną swoją potęgą. Na twoich oczach, ze względu na ciebie wydziedziczył obce narody, większe i silniejsze od ciebie, by cię wprowadzić w posiadanie ich ziemi, jak to jest dzisiaj.
Poznaj dzisiaj i rozważ w swym sercu, że Pan jest Bogiem, a na niebie wysoko i na ziemi nisko nie ma innego.
Ps 27, 4. 13

W. O jedno proszę Pana, tego poszukuję: bym w domu Pańskim przebywał po wszystkie dni mego życia, * Abym zażywał łaskawości Pana, stale się radował Jego świątynią.
K. Wierzę, iż będę oglądał dobra Pańskie w ziemi żyjących. W. Abym zażywał łaskawości Pana, stale się radował Jego świątynią.



Z Żywotów braci Zakonu św. Pawła Pierwszego Pustelnika
o. Grzegorza Gyöngyösiego
(rozdz. 1. 5-8. 10, wydanie z 1988 r.)

Sprawy niebiańskie miał przed oczyma, ale jeszcze bardziej - w sercu

Euzebiusz urodził się w węgierskim mieście Ostrzyhom z rodziców, którzy cieszyli się znakomitym i szeroko rozpowszechnionym szacunkiem. W chłopięcych latach pociągała go prawda. Tak bardzo wzrastała w nim umiejętność znoszenia głodu i pragnienia, iż wszyscy podziwiali, że człowiek o tak delikatnym i subtelnym ciele, zadawalający się tak znikomym pożywieniem, może wieść życie, będąc zawsze radosnym. Odprawiał wielkie czuwania i spędzał cały czas albo na odmawianiu Bożego Oficjum, albo na kontemplacji, albo na studium. Nauczał też tej filozofii, dzięki której śmiertelnicy mogą podobać się Bogu. Pisał więc książki, nie zaniedbując jednocześnie doskonałego wypełniania Bożych przykazań, bacząc na stwierdzenie Pana: "Nie każdy bowiem, kto mówi: «Panie, Panie», wejdzie do królestwa niebiańskiego, lecz ten, kto będzie czynił i nauczał; taki będzie nazwany wielkim w królestwie niebiańskim" (por. Mt 7, 21; Mt 5, 19). Gdy następnie, z powodu uznanych zasług, dostąpił godności kanonika ostrzyhomskiego, wśród wielu innych chwalebnych czynów zapragnął praktykować gościnność, podobnie jak niegdyś patriarcha Abraham. Z tego też powodu często odwiedzał braci żyjących samotnie w lasach, a także oni przychodzili z pustelni do jego domu, aby wymienić na chleb kosze plecione z wikliny. Spotkania z nimi tak bardzo go radowały, że często udawał się tam, gdzie słudzy Boży szli w zawody, podobnie jak dające miód słodkiego pocieszenia pracowite pszczoły. Tak więc postanowił opuścić ten świat, ojczyznę, rzeczy materialne i swoich krewnych, aby służyć z całą pokorą Panu w Jego zastępach.
Błogosławiony przeto mąż Euzebiusz, napełniony w przedziwny sposób Bożą miłością, nie chcąc ukrywać więzów miłości, jakie go spowijały, zaproponował znajomym i przyjaciołom, ozdobnym w kwiaty cnót i pałającym duchem pobożności, aby - zapomniawszy o minionych bogactwach i uważając za gnój wszystkie przemijające sprawy - zdecydowali się pójść i zamieszkać razem z nim, by pozyskać jedynie Chrystusa. W ten sposób sprawił, że rozsmakowani w Bożej miłości, ogołociwszy się, zapragnęli pójść za ogołoconym na krzyżu Panem natychmiast i bez żadnej zwłoki, jak tylko skończą się wojny z nieprzyjacielem pochodzącym z niewiernych Tatarów. Euzebiusz więc ze swoimi towarzyszami odłożył opuszczenie Ostrzyhomia do czasu przywrócenia pokoju. Jednak później, z tą samą pobożnością, chociaż nie w tym samym wieku, poszli do mieszkańców pustelni, deklarując, że wraz z nimi będą szczerze służyć Panu Jezusowi Chrystusowi.
Uczynili tak, mimo że krewni i przyjaciele usiłowali ich od tego odwieść. Euzebiusz, o wiele bardziej stanowczy niż inni, odpierał zarzuty, taką zazwyczaj dając odpowiedź: "Posłuchajcie - mówił - przecież Chrystus wybrał mękę, chociaż kochał Matkę i wiedział, że Jego męka sprawi Jej cierpienie, gdyż duszę Jej miecz boleści przeszyje. Nie oszczędził także bliskiego i umiłowanego Jana Ewangelisty, obciążonego ponad wszelkie wyobrażenia trwogą boleści, bo choć mógł zstąpić z krzyża, nie zrobił tego, lecz pozostał tam aż do śmierci. W taki sam sposób, ze względu na was, którzy cierpicie, i na nas, którzy płaczemy, nie chcemy zejść z krzyża pokuty, ale pozostaniemy niewzruszeni aż do śmierci. Niech ze świata, który jest lepszy, nie wyrywa nas godny potępienia zamęt". Usłyszawszy to, zalewając się łzami, skruszeni w sercu i poruszeni wyrzutami sumienia, nie byli w stanie odpowiedzieć duchowi, który przez niego przemawiał. Zapewne i bracia pustelnicy, chociaż w świętym życiu zaprawieni, dużą odnieśli korzyść.
Brat Euzebiusz, mąż oddany Bogu, przewspaniały miłośnik pustelni, zamieszkawszy wraz z sześcioma braćmi w grocie o trzech pomieszczeniach, w której sam żył kiedyś, w pobliżu źródła tryskającego na cześć Krzyża Świętego, mocą którego stały się bezsilne wszelkie zakusy starodawnego wroga rodzaju ludzkiego, dał początek siedzibie przyszłego klasztoru o regule zakonnej, gdzie on sam żył bogaty w cnoty, wyróżniając się pobożnością i świętością, choć słaby ciałem i blady, zaprawiony we wszelkiej pokorze, odejmując sobie od ust i oszczędzając, ograniczając do minimum miarę jedzenia i picia, przez co był zawsze zdrowy i piękny.
Oświecony Bożą łaską, pośród różnych pobożnych obowiązków i ćwiczeń, wielce gorliwie praktykował gościnność. Spowodowany tym rozgłos, który czynił go sławnym, przywiódł do niego pewnego młodzieńca imieniem Benedykt, który na zawsze poświęcił się służbie mnichom, dzieląc z nimi ten sam rodzaj świętego życia we wspólnocie. Za jego przykładem przystał do nich także inny, który nosił imię Stefan, przeznaczony, by zostać w przyszłości generałem pustelników.
Wówczas to pobożny ojciec, radując się z powodu każdego czyniącego pokutę zakonnika, oddalił się do oratorium, gdzie jak miał w zwyczaju, dziękując Bogu w duchu żarliwym i wielce skruszonym, cały zalany łzami, prosił Pana, Dawcę wszystkich dóbr, aby pomnożył liczbę nowicjuszy i zachował ich w świętym postanowieniu.
Niewątpliwie więc dzięki jego zasługom i modlitwom trwali w stałości. Napłynęli ponadto bardzo licznie inni starzy i młodzi. Następnie królowie i książęta, i szlachcice różnych królestw, wznieśli liczne klasztory, których nazwy zostały spisane około roku 1263.
W 1262 roku wspomniany wyżej Euzebiusz, przeor prowincjalny, wziąwszy z sobą kilku braci, przybył do Urbana IV i poprosił o nadanie Reguły błogosławionego Augustyna. Do pomocy zaś w Kurii Rzymskiej został im przydany święty Tomasz z Akwinu.
Najpobożniejszy i najpracowitszy ojciec Euzebiusz, który zawsze żył w największej uległości względem Pana Bogu i bardzo gorliwie służąc bliźnim, założywszy rozliczne cenobia na Węgrzech, ponieważ miał niedługo przejść do wiecznego odpoczynku w chwili śmierci, która już się doń zbliżała, w celu kształtowania życia świętego i zakonnego, wygłosił przepiękną zachętę do wszystkich swoich licznie zgromadzonych uczniów, aby "kochali Boga ponad wszystko, a następnie bliźniego, gdyż są to dwa główne przykazania nam dane". Ponadto, aby spośród innych cnót zachowywali posłuszeństwo, gdyż królestwo niebieskie zdobywa się jedynie posłuszeństwem względem przykazań. Następnie dodał, aby zachowali w sobie jego zbawienne pouczenia jako znamię podobieństwa.
W obecności modlących się braci, w pięknej starości, zasnął wraz ze swoimi ojcami i został pochowany u Świętego Krzyża dnia 20 lutego.



W. Wszechmogący i wieczny Boże, chcemy Cię miłować nade wszystko, / naśladując naszych ojców - świętego Pawła Pierwszego Pustelnika i błogosławionego Euzebiusza. * Chcemy Ci służyć we wszystkich naszych braciach.
K. Daj, aby nasze życie stało się modlitwą i apostolstwem, / a Bóg pokoju będzie z nami. W. Chcemy Ci służyć we wszystkich naszych braciach.


Jeśli pragnie się przedłużyć Wigilię tego święta, należy po II responsorium dodać pieśni i Ewangelię.

HYMN CIEBIE, BOŻE, CHWALIMY

Ciebie, Boże, chwalimy,
Ciebie, Panie, wysławiamy.
Tobie, Ojcu Przedwiecznemu,
wszystka ziemia cześć oddaje.
Tobie wszyscy Aniołowie,
Tobie niebiosa i wszystkie Moce:
Tobie Cherubini i Serafini
nieustannym głoszą pieniem:
Święty, Święty, Święty
Pan Bóg Zastępów!
Pełne są niebiosa i ziemia
majestatu chwały Twojej.
Ciebie przesławny chór Apostołów,
Ciebie Proroków poczet chwalebny,
Ciebie wychwala
Męczenników zastęp świetlany.
Ciebie po wszystkiej ziemi
wysławia Kościół święty:
Ojca niezmierzonego majestatu,
godnego uwielbienia, prawdziwego
i Jedynego Twojego Syna,
Świętego także
Ducha Pocieszyciela.
Tyś Królem chwały, o Chryste,
Tyś Ojca Synem Przedwiecznym.
Ty, dla zbawienia naszego biorąc człowieczeństwo,
nie wahałeś się wstąpić w łono Dziewicy.
Ty, skruszywszy żądło śmierci,
otworzyłeś wierzącym królestwo niebios.
Ty po prawicy Boga zasiadasz
w Ojcowskiej chwale.
Ty przyjdziesz jako Sędzia:
tak wszyscy wierzymy.
Błagamy Cię przeto: dopomóż swym sługom,
których najdroższą Krwią odkupiłeś.
Policz ich między świętych Twoich
w wiekuistej chwale.

Następującą część hymnu można według uznania opuścić:

Zachowaj lud swój, o Panie,
i błogosław dziedzictwu swojemu.
I rządź nimi,
i wywyższaj ich aż na wieki.
Po wszystkie dni
błogosławimy Ciebie
I wysławiamy imię Twe na wieki,
na wieki bez końca.
Racz, Panie, w dniu dzisiejszym
zachować nas od grzechu.
Zmiłuj się nad nami, Panie,
zmiłuj się nad nami.
Niech miłosierdzie Twoje, Panie, okaże się nad nami,
jako my w Tobie ufność pokładamy.
W Tobie, o Panie, złożyłem nadzieję,
nie będę zawstydzon na wieki.

Ciebie, Boga, wysławiamy,
Tobie, Panu, wieczna chwała.
Ciebie, Ojca, niebios bramy,
Ciebie wielbi ziemia cała.
Tobie wszyscy Aniołowie,
Tobie Moce i niebiosy,
Cheruby, Serafinowie
ślą wieczystej pieśni głosy:
Święty, Święty nad Świętymi
Bóg Zastępów, Król łaskawy,
Pełne niebo z kręgiem ziemi
majestatu Twojej sławy.
Apostołów Tobie rzesza,
chór Proroków pełen chwały,
Tobie hołdy nieść pośpiesza
Męczenników orszak biały.
Ciebie poprzez okrąg ziemi
z głębi serca, ile zdoła,
Głosy ludów zgodzonymi
wielbi święta pieśń Kościoła.
Niezmierzonej Ojca chwały,
Syna, Słowo wiekuiste,
Z Duchem, wszechświat wielbi cały:
Królem chwały Tyś, o Chryste!
Tyś Rodzica Syn z wiek wieka.
By świat zbawić swoim zgonem,
Przyoblókłszy się w człowieka,
nie wzgardziłeś Panny łonem.
Tyś pokruszył śmierci wrota,
starł jej oścień w męki dobie
I rajskiego kraj żywota
otworzyłeś wiernym sobie.
Po prawicy siedzisz Boga,
w chwale Ojca, Syn Jedyny,
Lecz gdy zabrzmi trąba sroga,
przyjdziesz sądzić ludzkie czyny.
Prosim, słudzy łask niegodni,
wspomóż, obmyj grzech, co plami,
Gdyś odkupił nas od zbrodni
drogiej swojej Krwi strugami.
Ze świętymi w blaskach mocy
wiecznej chwały zlej nam zdroje,
Zbaw, o Panie, lud sierocy,
błogosław dziedzictwo swoje!

Następującą część hymnu można według uznania opuścić:

Rządź je, broń po wszystkie lata,
prowadź w niebios błogie bramy.
My w dzień każdy, Władco świata,
Imię Twoje wysławiamy.
Po wiek wieków nie ustanie
pieśń, co sławi Twoje czyny.
O, w dniu onym racz nas, Panie,
od wszelakiej ustrzec winy.
Zjaw swą litość w życiu całym
tym, co żebrzą Twej opieki;
W Tobie, Panie, zaufałem,
nie zawstydzę się na wieki.


Módlmy się. Boże, Ty powołałeś błogosławionego Euzebiusza do umiłowania Ciebie na pustkowiu Gór Pilis, aby złożył w ofierze życie za ludzi i zgromadził rozproszonych pustelników, * spraw, prosimy, aby za jego wstawiennictwem i naśladując jego życie Zakon nasz był zjednoczony w wierze i miłości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG