|
Módl się słuchając |
W wersji PREMIUMdostępne jest nagranie tej Godziny w formacie MP3 (opracowane przy użyciu syntezatora mowy).
|
|
Menu: |
Tabele stron Teksty LG
Teksty Monastycznej LG
Teksty Liturgia Horarum
|
|

|
W diecezji łowickiej:
|
|
Kolor szat:
|
Poniedziałek, 5 stycznia 2026
BŁ. MARII MARCELINY DAROWSKIEJ, ZAKONNICY
Wspomnienie dowolne
|
 |
Godzina Czytań

W wersji PREMIUM dostępne jest nagranie tej Godziny w formacie MP3 (lewy górny róg strony).
K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
LG tom I: Narodzenie Pańskie I, str. 351; LG skrócone: Narodzenie Pańskie I, str. 135
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 Chryste, coś Bóstwa jest blaskiem odwiecznym,
Przychodzisz do nas jako światło życia;
Lekiem się stałeś dla ludzi schorzałych,
Bramą zbawienia.
2 Dziś cała ziemia rozbrzmiewa pieśniami
Anielskich chórów, które wielbią Ojca,
Nam zaś zwiastują odnowę i pokój
Pełen wesela.
3 Synu Przeczystej Dziewicy i Matki,
Spoczywasz w żłobie mimo swej wszechmocy;
Spraw, by na świecie uznano Twą władzę,
Jezu najmilszy.
4 Rodzisz się, Panie, by niebo dać ludziom,
A jako człowiek jednym z nas się stałeś;
Oświeć umysły i serca pociągnij
Więzią miłości.
5 Razem z głosami anielskich zastępów
Radosnym hymnem wysławiamy Boga:
Chwała niech będzie i Tobie, i Ojcu
Z Duchem miłości. Amen.
Antyfony - LG tom I: Poniedziałek II, str. 689-691; LG skrócone: Poniedziałek II, str. 849-851
Psalmy - LG tom I: Poniedziałek II, str. 689-691; LG skrócone: Poniedziałek II, str. 849-851
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 ant.
Nakłoń ku mnie Twego ucha, Panie, * aby mnie ocalić.
Psalm 31, 2-17. 20-25
Ufna modlitwa w cierpieniu
Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego (Łk 23, 46)
I
Panie, do Ciebie się uciekam,
niech nigdy nie doznam zawodu, *
wybaw mnie w sprawiedliwości Twojej.
Nakłoń ku mnie Twego ucha, *
pośpiesz, aby mnie ocalić!
Bądź dla mnie skałą schronienia, *
warownią, która ocala.
Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą, *
kieruj mną i prowadź przez wzgląd na swe imię.
Wydobądź z sieci zastawionej na mnie, *
bo Ty jesteś moją ucieczką.
W ręce Twoje powierzam ducha mego, *
Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.
Nienawidzisz czcicieli bóstw marnych, *
ja zaś pokładam ufność w Panu.
Weselę się i cieszę Twoim miłosierdziem,
boś wejrzał na moją nędzę, *
zrozumiałeś udrękę mej duszy.
I nie oddałeś mnie w ręce nieprzyjaciół, *
postawiłeś me stopy na miejscu przestronnym.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Nakłoń ku mnie Twego ucha, Panie, / aby mnie ocalić.
2 ant.
Niech Twoje oblicze, Panie, * zajaśnieje nad Twym sługą.
II
Zmiłuj się, Panie, nade mną, bo żyję w udręce, *
od smutku słabnie me oko i dusza, i ciało.
Moje życie upływa wśród zgryzoty, *
a lata moje wśród jęków.
Siłę tracę w ucisku, *
osłabły kości moje.
Stałem się przykładem hańby dla wszystkich mych wrogów, *
dla sąsiadów przedmiotem odrazy,
Postrachem dla moich znajomych, *
ucieka, kto mnie ujrzy na drodze.
Zapomnieli o mnie w sercach, jak o zmarłym, *
stałem się jak wyrzucone naczynie.
Słyszałem bowiem, jak wielu szeptało:
"Trwoga jest dokoła!" *
Gromadzą się przeciw mnie, zamierzając odebrać mi życie.
Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie, *
i mówię: "Tyś jest Bogiem moim".
W Twoim ręku są moje losy, *
wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.
Niech Twoje oblicze zajaśnieje nad Twym sługą, *
wybaw mnie w swoim miłosierdziu.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Niech Twoje oblicze, Panie, / zajaśnieje nad Twym sługą.
3 ant.
Błogosławiony Pan, * który mi okazał swoje cuda i łaskę.
III
Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie, *
którą zachowałeś dla bogobojnych.
Okazujesz ją tym, którzy uciekają się do Ciebie *
na oczach ludzi.
Osłaniasz ich Twą obecnością od spisku mężów, *
ukrywasz w swym namiocie przed swarliwym językiem.
Niech będzie Pan błogosławiony, *
On cuda swoje i łaskę okazał mi w mieście warownym.
Ja zaś w przerażeniu mówiłem: *
"Odtrącony jestem od Twego oblicza".
Lecz Ty wysłuchałeś mój głos błagalny, *
gdy wołałem do Ciebie.
Miłujcie Pana, wszyscy, co cześć Mu oddajecie.
Pan chroni wiernych, *
a pysznym z nawiązką odpłaca.
Bądźcie dzielni i mężnego serca, *
wszyscy, którzy ufacie Panu.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Błogosławiony Pan, / który mi okazał swoje cuda i łaskę.
Werset - LG tom I: 5 I, str. 464; LG skrócone: 5 I, str. 196
K.
Była światłość prawdziwa.
W.
Która oświeca każdego człowieka.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę (dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).
LG tom I: 5 I, str. 464-465
|
|
Z Listu św. Pawła Apostoła do Kolosan
|
4, 2-18
|
Zakończenie Listu
Bracia! Trwajcie gorliwie na modlitwie, czuwając podczas niej wśród dziękczynienia. Módlcie się jednocześnie i za nas, aby Bóg otworzył nam podwoje dla słowa, dla wypowiedzenia tajemnicy - Chrystusa, za co też jestem do tej pory więźniem, abym ją obwieścił tak, jak winienem ją wypowiedzieć.
Wobec obcych postępujcie mądrze, wyzyskując każdą chwilę sposobną. Mowa wasza, zawsze miła, niech będzie przyprawiona solą, tak byście wiedzieli, jak należy każdemu odpowiadać.
Wszystko o mnie oznajmi wam Tychik, umiłowany brat, wierny sługa i współpracownik w Panu. Wysyłam go do was właśnie po to, byście wy wiedzieli o naszych sprawach, a on żeby pokrzepił wasze serca - wraz z Onezymem, wiernym i umiłowanym bratem, który jest spośród was: oznajmią wam wszystko, co tutaj się dzieje.
Pozdrawia was Arystarch, mój współwięzień, i Marek, kuzyn Barnaby, co do którego otrzymaliście zlecenia: przyjmijcie go, jeśli do was przybędzie - i Jezus, zwany Justusem. Ci, będąc z Żydów, są jedynymi współpracownikami dla królestwa Bożego, którzy stali się dla mnie pociechą.
Pozdrawia was rodak wasz, Epafras, sługa Chrystusa Jezusa, zawsze walczący o was w modlitwach, abyście stali mocno, doskonali w pełnieniu każdej woli Bożej. Zaświadczam o nim, że usilnie się troszczy o was oraz o tych, którzy są w Laodycei i w Hierapolis. Pozdrawia was Łukasz, umiłowany lekarz, i Demas.
Pozdrówcie braci w Laodycei, zarówno Nimfasa, jak i Kościół gromadzący się w jego domu. A skoro list zostanie u was odczytany, postarajcie się, by odczytano go też w Kościele w Laodycei, a wy żebyście też przeczytali list z Laodycei. Powiedzcie zaś Archipowi: "Uważaj, abyś wypełnił posługę, którą przyjąłeś w Panu".
Pozdrowienie ręką moją - Pawła: Pamiętajcie o moich kajdanach! Łaska niech będzie z wami!
|
Z Pieśni nad Pieśniami
|
7, 11-13; 8, 1-7
|
Jak śmierć potężna jest miłość
Jam miłego mego i ku mnie zwraca się jego pożądanie. Pójdź, mój miły, powędrujemy w pola, nocujmy po wioskach! O świcie pospieszmy do winnic, zobaczyć, czy kwitnie winorośl, czy pączki otwarły się, czy w kwieciu są już granaty: tam ci dam miłość moją.
O gdybyś był moim bratem, który ssał pierś mojej matki, spotkawszy na ulicy, ucałowałabym cię, i nikt by mną nie mógł pogardzić. Powiodłabym cię i wprowadziła w dom matki mej, która mię wychowała; napoiłabym cię winem korzennym, moszczem z granatów. Lewa jego ręka pod głową moją, a prawica jego obejmuje mnie.
Zaklinam was, córki jerozolimskie, na cóż budzić ze snu, na cóż rozbudzać umiłowaną, póki nie zechce sama?
Kim jest ta, co się wyłania z pustyni, wsparta na oblubieńcu swoim?
Pod jabłonią obudziłem cię; tam poczęła cię matka twoja, tam poczęła cię ta, co cię zrodziła.
Połóż mię jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak Szeol, żar jej to żar ognia, płomień Pański. Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko.
|
|
|
por. Kol 4, 3; Ps 51, 17
|
W.
Módlmy się za siebie nawzajem, aby Bóg otworzył nam podwoje dla słowa, * Dla wypowiedzenia tajemnicy - Chrystusa.
K.
Niech Pan otworzy nasze wargi, a usta nasze niech głoszą chwałę Boga. W. Dla wypowiedzenia tajemnicy - Chrystusa.
LG tom I: Własne, str. D 2022, s. 62-64
Z pism bł. Marii Marceliny Darowskiej
("Notatka nicejska" z 1859 roku oraz "Testament" z 1884 roku, autograf w Archiwum Głównym Sióstr Niepokalanek)
Podwaliną życia jest miłość Boga
Myśl Boża w Zgromadzeniu naszym to ziszczenie prośby modlitwy Pańskiej: Królestwo Boże na ziemi, gdzie by się w najpełniejszym znaczeniu żyło dla Boga i Bogiem, wolą Bożą, pod panowaniem Bożym. W tych słowach tak znanych, zwykłych i prostych na pozór, jest cały świat miłości. Podwaliną więc życia Zgromadzenia naszego jest miłość Boga.
Miłość Boża ciasną nie jest: ona obejmuje wszystko co Boże, ludzkość całą, cały świat. Świat jest odbiciem rodziny - cały jej upadek uwydatnia się w smutnym stanie dzisiejszego świata i woła: naprawy, dźwignięcia, świętości. Aby świat przemienić, trzeba zacząć od przemiany kobiety. Kobieta jest matką nowego pokolenia, matką przyszłości, bo dzieci przez nią wychowane - to przyszłość świata. Więc aby świat przemienić, trzeba zacząć od oczyszczenia i udoskonalenia kobiety. Od przygotowania mu niewiast znających Boga i miłujących Go: w przykazaniach Jego, w bliźnich i w obowiązkach. Niewiast mądrych i mężnych wedle słów Pisma świętego. Takich dziś świat potrzebuje i takie mu wychowywać jest z woli Boga Przedwiecznego zadaniem naszego Zgromadzenia.
Jak grzech przez niewiastę przyszedł na świat, tak przez niewiastę przyszło światu zbawienie. Jednym z głównych celów Zgromadzenia naszego walczącego w sprawie swej Królowej, jest podtrzymać to Jej dzieło rehabilitacji kobiety, dzieło podniesienia niewiasty osłabłej w lekkomyślności i próżności, przez oczyszczenie i uświęcenie, aby na wzór Pani i Matki swojej była światu zbawieniem i zachętą, pociechą i wzorem prowadzącym do zbawienia.
Wychowanie stwarza moralnie człowieka. Praca nad wychowaniem ma swoją ideę, a tą jest: wykształcenie niewiasty na obywatelkę Królestwa Bożego, to znaczy wykształcenie jej nie tylko ze strony umysłowej i zewnętrznej, ale przede wszystkim od strony moralnej, a więc wychowanie na prawdziwie chrześcijańską żonę, matkę, panią domu, obywatelkę kraju swojego.
Jedno wam jeszcze najszczególniej polecam: Kochajcie, czcijcie duszą i sercem, słowami i czynami Niepokalaną Matkę naszą Maryję. Trzymajcie się Jej wiernie i niezachwianie we wszystkich chwilach i kolejach życia waszego, na początku i u kresu prac waszych, waszej doczesnej pielgrzymki. Garnijcie się do Niej w uciskach i trudnościach, a Ona was wspomoże; oddawajcie się Jej w pokusach, opuszczeniach i oschłościach, Jej szukajcie w pomyślnościach i pociechach. Pamiętajcie zawsze, żeście Jej dziećmi, uczcie drugich Ją miłować, do Niej się uciekać.
|
|
|
por. Prz 31, 10. 18b. 20. 30
|
W.
Niewiastę dzielną któż znajdzie - Jej lampa wśród nocy nie gaśnie. * Jej wartość przewyższa perły. Otwiera dłoń ubogiemu, do nędzarza wyciąga swe ręce.
K.
Kłamliwy wdzięk i marne jest piękno. W. Jej wartość przewyższa perły. Otwiera dłoń ubogiemu, do nędzarza wyciąga swe ręce.
LG tom I: Własne, str. D 2022, s. 64; LG skrócone: Własne, str. D 2022, s. 64
Módlmy się.
Boże, Ty błogosławioną Marcelinę prowadziłeś różnymi drogami życia, aby Ci służyła i pociągała rodziny ku Tobie, spraw, abyśmy dzięki jej wstawiennictwu byli wierni naszemu powołaniu * i zawsze wypełniali Twoją wolę.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|