WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

U jezuitów:

Kolor szat:
Poniedziałek, 16 listopada 2026
ŚWIĘTYCH ROCHA GONZALEZA,
ALFONSA RODRIGUEZA I JANA DEL CASTILLO,
PREZBITERÓW I MĘCZENNIKÓW
Wspomnienie dowolne

Godzina Czytań

Możliwość wydruku dostępna wyłącznie
dla użytkowników wersji premium

Wersja do druku - biało-czarna    Wersja do druku - kolorowa 


Hymn | Psalmodia | I Czytanie | Responsorium
II Czytanie | Responsorium | Modlitwa

K. † Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.



1  Królu chwalebny wyznawców
I męczenników nagrodo,
Tym, którzy Ciebie wybrali,
Otwierasz niebios podwoje.

2  Boże, wysłuchaj łaskawie
Modlitwy pełnej pokory:
Odpuść nam zło popełnione,
Gdy męczenników sławimy.

3  Mocnych wywyższasz przez mękę,
Dla słabych masz miłosierdzie;
Racz nasze winy zapomnieć
I obdarz nas przebaczeniem.

4  Tobie, łaskawy nasz Ojcze,
W jedności z Synem i Duchem,
Chwała, majestat, podzięka
Niech będzie teraz i zawsze. Amen.



1 ant. Wybaw mnie, Panie, * przez Twe miłosierdzie.

Psalm 6
Błaganie o litość
Teraz dusza moja doznała lęku... Ojcze, wybaw mnie od tej godziny (J 12, 27)

Nie karć mnie, Panie, w swoim gniewie *
i nie karz w zapalczywości swojej.
Zmiłuj się nade mną, Panie, bo jestem słaby, †
ulecz mnie, bo znękane są moje kości *
i wielka trwoga ogarnia moją duszę.
Jak długo jeszcze będziesz zwlekał, Panie? †
Powróć, o Panie, ocal moją duszę, *
wybaw mnie przez Twe miłosierdzie.
Bo nikt z umarłych nie wspomni o Tobie, *
któż Cię wychwala w Otchłani?
Zmęczyłem się moim jękiem, †
płaczem obmywam co noc moje łoże *
i łzami skrapiam posłanie.
Od smutku moje oko mgłą zachodzi, *
postarzałem się wśród wszystkich moich wrogów.
Odstąpcie ode mnie wszyscy, którzy zło czynicie, *
bo Pan usłyszał głos mojego płaczu.
Pan usłyszał me błaganie, *
Pan przyjął moją modlitwę.
Niech się zawstydzą i bardzo zatrwożą wszyscy moi wrogowie, *
niech zawstydzeni ode mnie odstąpią.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Wybaw mnie, Panie, przez Twe miłosierdzie.

2 ant. Schronienie w Panu * znajdzie uciśniony.

Psalm 9
Dziękczynienie za zwycięstwo
I znowu przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych

I

Chwalić Cię będę, Panie, całym sercem moim, *
opowiem wszystkie cudowne Twe dzieła.
Cieszyć się będę i radować Tobą, *
zaśpiewam psalm na cześć Twego imienia, Najwyższy.
Bo ustępują moi wrogowie, *
padają i giną przed Twoim obliczem.
Tyś sądu mojego się podjął i sprawy, *
zasiadłeś na tronie jako sędzia sprawiedliwy.
Rozgromiłeś pogan, wygubiłeś grzeszników, *
na wieki wymazałeś ich imię.
Upadek wrogów wieczystą ich ruiną, *
przepadła pamięć o miastach zburzonych przez Ciebie.
A Pan zasiada na wieki, *
przygotował swój tron, by sądzić.
Sam będzie sądził świat sprawiedliwie, *
rozstrzygał bezstronnie sprawy narodów.
Schronienie w Panu znajdzie uciśniony, *
ucieczkę w czasie utrapienia.
Ufają Tobie znający Twe imię, *
bo nie opuszczasz, Panie, tych, co Cię szukają.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Schronienie w Panu znajdzie uciśniony.

3 ant. Będę głosił Twoją chwałę, Panie, * w bramach Córy Syjonu.

II

Psalm śpiewajcie Panu, który mieszka na Syjonie, *
głoście Jego dzieła wśród narodów,
Bo mściciel krwi pamięta o nich, *
nie zapomniał wołania ubogich.
Zmiłuj się nade mną, Panie, †
zobacz, jak jestem poniżony *
przez tych, którzy mnie nienawidzą;
Ty, który mnie dźwigasz spod bram śmierci, †
bym głosił całą Twą chwałę w bramach Córy Syjonu *
i radował się Twoją pomocą.
Poganie wpadli do dołu, który sami kopali, *
w sidle przez nich ukrytym noga ich uwięzła.
Pan się objawił i sąd przeprowadził, *
w dzieła rąk swoich uwikłał się grzesznik.
Niech precz odejdą grzeszni do krainy umarłych, *
wszystkie narody, co zapomniały o Bogu.
Gdyż ubogi nigdy nie będzie zapomniany, *
a ufność nieszczęśliwych nie zawiedzie na wieki.
Powstań, Panie, by nie zwyciężył człowiek, *
osądź narody przed Twoim obliczem.
Przejmij ich, Panie, bojaźnią, *
niech wiedzą poganie, że są tylko ludźmi.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Będę głosił Twoją chwałę, Panie, / w bramach Córy Syjonu.

K. Ucz mnie, Panie, bym przestrzegał Twego Prawa.
W. I zachowywał je całym sercem.



Z Księgi proroka Joela
4, 1-3. 9-21

Sąd ostateczny; następnie wieczna szczęśliwość

To mówi Pan: Oto w owych dniach i w owym czasie, gdy odmienię los jeńców Judy i Jeruzalem, zgromadzę też wszystkie narody i zaprowadzę je na Dolinę Joszafat, i tam sąd nad nimi odbędę w sprawie mojego ludu i dziedzictwa mego, Izraela, które wśród narodów rozproszyli, a podzielili moją ziemię; a o lud mój los rzucali i chłopca wymieniali za nierządnicę, a dziewczę sprzedawali za wino, aby pić.
Rozgłoście to między narodami, przygotujcie się na świętą wojnę, wezwijcie bohaterów! Niech przybędą i niech się zaciągną wszyscy mężowie waleczni! Przekujcie lemiesze wasze na miecze, a sierpy wasze na oszczepy; kto słaby, niech powie: "Jestem bohaterem". Zgromadźcie się, a przyjdźcie, wszystkie narody z okolicy, zbierzcie się! Sprowadź, Panie, swych bohaterów!
"Niech ockną się i przybędą narody te na Dolinę Joszafat, bo tam zasiądę i będę sądził narody okoliczne. Zapuśćcie sierp, bo dojrzało żniwo; pójdźcie i zstąpcie, bo pełna jest tłocznia, przelewają się kadzie, bo złość ich jest wielka". Tłumy i tłumy w Dolinie Wyroku znajdować się będą, bo bliski jest dzień Pański w Dolinie Wyroku.
Słońce i księżyc się zaćmią, a gwiazdy światłość swą utracą. A Pan zagrzmi z Syjonu i z Jeruzalem głos swój tak podniesie, że niebiosa i ziemia zadrżą. Ale Pan jest ucieczką swego ludu i ostoją synów Izraela. "I poznacie, że Ja jestem Pan, Bóg wasz, co mieszkam na Syjonie, górze mojej świętej; a tak Jeruzalem będzie święte i przez nie już obcy nie będą przechodzić".
I stanie się owego dnia, że góry moszczem ociekać będą, a pagórki mlekiem opływać i wszystkie strumienie judzkie napełnią się wodą, a z domu Pańskiego wypłynie źródło, które nawodni strumień Szittim. Egipt będzie wydany na spustoszenie, a Edom zamieni się w straszną pustynię z powodu nieprawości uczynionych względem synów judzkich, gdyż krew niewinną przelewali w ich ziemi. Lecz ziemia Judy na wieki będzie zamieszkana, a Jeruzalem z pokolenia w pokolenie. "Pomszczę ich krew, nie pozostawię bez kary". A Pan zamieszka na Syjonie.


Jl 4, 18; Ap 22, 17. 1

W. Góry moszczem ociekać będą † i wszystkie strumienie judzkie napełnią się wodą, / a z domu Pańskiego wypłynie źródło. * Kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie; / kto chce, niech wody życia darmo zaczerpnie.
K. I ukazał mi anioł rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka. W. Kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie; / kto chce, niech wody życia darmo zaczerpnie.



Z listów św. Rocha Gonzaleza, prezbitera i męczennika
(Litteræ annuæ ojca Rocha Gonzaleza za rok 1615 [bez daty],
skierowane do ojca prowincjała Pedro de Oñate.
Wydano w jęz. hiszp. w: Documentos para la Historia Argentina, vol. 20.
Buenos Aires 1929, ss. 24-25)


Mam nadzieję w Panu, że ten krzyż,
chociaż na tych ziemiach jest czymś całkowicie nowym,
stanie się początkiem wznoszenia krzyży

Kiedy tam wkrótce powróciłem, znalazłem miejsce na zamieszkanie w jakiejś małej chatce, położonej niedaleko od rzeki. Wkrótce potem podarowali mi maleńką chatkę ze słomy, ale trochę obszerniejszą. Po upływie dwóch miesięcy ojciec rektor przysłał ojca Jakuba de Boroa, który przybył tu wreszcie w drugi dzień Zielonych Świąt. Ogromnie obaj uradowani, rozmyślaliśmy nad tym, jak to nas miłość Boża połączyła w tak odległych i pełnych bezdroży krainach. Potem podzieliliśmy między siebie maleńkie miejsce zamieszkanie, układając ściankę z trzciny, urządziliśmy kaplicę tylko nieco większą od ołtarza, żeby można było w niej Mszę świętą odprawiać. Mocą tej Najświętszej Ofiary, w której Chrystus przez krzyż samego siebie złożył Ojcu w ofierze, On także u nas odnosił zwycięstwa, bo demony, które przedtem miały zwyczaj ukazywać się tubylcom, nie odważają się już nadal pojawiać, jak niektórzy tutejsi twierdzą. W tej chacie postanowiliśmy pozostać, chociaż nam wszystkiego brakuje, a zimno jest tak dokuczliwe, że z trudem tylko zasnąć możemy. Jedzenie niewiele lepsze: jedliśmy bowiem albo indyjską pszenicę, albo jakąś mąkę z tak zwanej manioki, którą tubylcy zwykli się żywić, a ponieważ zaczęliśmy szukać na polach pewnych ziół, które jedzą indyki, niektórzy nas tak obelżywie nazwali.
Ponieważ tak się to wszystko rozwijało, demony zaczęły się obawiać, by w krótkim czasie nie utraciły tego, co tak długo posiadały, gdyby Towarzystwo Jezusowe weszło na te tereny, zaczęły usilnie szerzyć w całej Paranie wieść, że jesteśmy szpiegami i złymi czarownikami i że w naszych obrazach i księgach niesiemy śmierć. Ta wieść takiej nabrała mocy, że kiedy ojciec Boroa wyjaśniał niewierzącym tajemnice naszej wiary, niektórzy z nich bali się stać w pobliżu świętych obrazów, żeby stamtąd śmierć na nich nie przeszła. Ale to już im powoli przechodzi, najbardziej dlatego, że widzą, jak nasi stają się dla nich prawdziwymi ojcami, dają im bowiem chętnie, cokolwiek mają w domu, a kiedy w dzień i w nocy próbują zaradzić ich kłopotom i leczyć choroby, to nie tylko o ich dusze dbają co jest oczywiście najważniejsze - ale i o ciała.
Tak więc, kiedyśmy spostrzegli, że się umacnia miłość Indian do nas, pomyśleliśmy o wybudowaniu świątyni, która chociaż jest maleńka, prościutka i pokryta słomą, tym biedniutkim ludziom zjawiła się jak pałac jakiś królewski do oglądania, ile razy bowiem spoglądają na dach, stają osłupieni. Podczas budowy świątyni nasze ubłocone ręce wskazywały drogę tubylcom, którzy nie wiedzą, jak glinę w cegłę przekształcać. I stało się, że świątynię ukończyliśmy na dzień świętego Ignacego poprzedniego 1615 roku. I w tym dniu odprawiliśmy pierwszą Mszę świętą w tym kościele, odnowiliśmy śluby i urządziliśmy jeszcze kilka innych obrzędów odpowiednio do tego, jak na to pozwalało to ubogie miejsce. Chcieliśmy nawet urządzić tańce młodszych, dzieci jednak są tu tak nieokrzesane, że nie mogły się tego nauczyć. Potem wybudowaliśmy drewnianą wieżyczkę i podnieśliśmy do góry dzwon, co wszystkich napełniło podziwem, ponieważ nikt tutaj czegoś takiego nie widział ani nie słyszał. Sposobnością do wielkiego urządzenia nabożeństwa stał się krzyż, który tubylcy ustawili przed świątynią, kiedy bowiem wyjaśniliśmy im, dlaczego my, chrześcijanie, oddajemy cześć krzyżowi, oni też uklękli i oddali świętemu drzewu cześć. Toteż mam nadzieję, że ten krzyż, chociaż na tych ziemiach jest czymś całkowicie nowym, stanie się początkiem wznoszenia innych krzyży.


J 10, 15. 18; Jr 12, 7

W. Życie moje daję za moje owce. * Nikt mi go nie zabiera, lecz sam od siebie je daję.
K. Pozostawiłem mój dom, porzuciłem dziedzictwo moje; to, co umiłowałem, oddałem w ręce moich nieprzyjaciół. W. Nikt mi go nie zabiera, lecz sam od siebie je daję.



Módlmy się. Panie, † niech wzrasta Twoje słowo na ziemiach, na które Twoi męczennicy wyszli z ziarnem na zasiew, * i niech tam wyda stokrotny owoc sprawiedliwości i pokoju. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG