|
Menu: |
Teksty LG
Teksty Monastycznej LG
Teksty Liturgia Horarum
|
|

|
U jezuitów:
|
|
Kolor szat:
|
Sobota, 14 listopada 2026
ŚW. JÓZEFA PIGNATELLEGO, PREZBITERA
Wspomnienie obowiązkowe
|
 |
Godzina Czytań

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 Ty jesteś, Chryste, zwierzchnikiem i głową
Wszystkich pasterzy Twojego Kościoła,
Przyjmij więc hołdy składane z radością
W święto pasterza.
2 Ty go wybrałeś, by służył Ci wiernie
Jako uczestnik Twojego kapłaństwa;
On zaś z miłością otaczał opieką
Lud odkupiony.
3 Był przewodnikiem i wzorem dla wiernych,
Światłem dla ślepych, ratunkiem ubogich,
Ojcem roztropnym i wszystkim dla wszystkich
Tak jak Apostoł.
4 Chryste, co w niebie nagradzasz zasługi
Świętych pasterzy i dajesz im chwałę,
Pomóż nam dążyć za jego przykładem
Drogą zbawienia.
5 Tobie, o Zbawco i Królu wszechmocny,
Razem z Twym Ojcem i Duchem płomiennym
Cześć, uwielbienie i chwała niech będzie
Teraz i zawsze. Amen.
W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.
1 ant.
Pan wzywa niebo i ziemię, * aby lud swój osądzić.
Psalm 50
Prawdziwa cześć Boga
Nie przyszedłem znieść Prawa, ale je wypełnić (Mt 5, 17)
I
Przemówił Pan, Bóg nad bogami, *
i wezwał ziemię od wschodu do zachodu słońca.
Bóg zajaśniał ze Syjonu, korony piękności, *
nasz Bóg przybył i nie będzie milczał.
Poprzedza Go ogień trawiący, *
wokół Niego szaleje nawałnica.
Wzywa z góry niebo i ziemię, *
by lud swój osądzić:
"Zgromadźcie Mi moich umiłowanych, *
którzy przez ofiarę zawarli ze Mną przymierze".
Niebiosa zwiastują sprawiedliwość Jego, *
albowiem sam Bóg jest sędzią.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Pan wzywa niebo i ziemię, / aby lud swój osądzić.
2 ant.
Wzywaj Mnie w dniu utrapienia, * a wyzwolę ciebie.
II
"Posłuchaj, mój ludu, gdyż będę przemawiał
i będę świadczył przeciw tobie, Izraelu. *
Ja jestem Bogiem, twoim Bogiem.
Nie oskarżam cię za twoje ofiary, *
bo twe całopalenia zawsze są przede Mną.
Nie przyjmę cielca z twego domu *
ani kozłów ze stad twoich,
Bo do Mnie należy cała zwierzyna w lasach, *
tysiące zwierząt na moich górach.
Znam wszystkie ptaki na niebie, *
moim jest wszystko, co porusza się na polach.
Gdybym był głodny, nie mówiłbym ci o tym, *
bo do Mnie świat należy i wszystko, co go napełnia.
Czy będę jadł mięso cielców *
albo pił krew kozłów?
Składaj Bogu ofiarę dziękczynną, *
spełnij swoje śluby wobec Najwyższego.
I wzywaj Mnie w dniu utrapienia, *
wyzwolę ciebie, a ty Mnie uwielbisz".
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Wzywaj Mnie w dniu utrapienia, / a wyzwolę ciebie.
3 ant.
Kto składa ofiarę dziękczynną, * ten cześć Mi oddaje.
III
A do grzesznika Bóg mówi:
"Czemu wymieniasz moje przykazania *
i na ustach masz moje przymierze?
Ty, co nienawidzisz karności, *
a słowa moje odrzuciłeś za siebie.
Ty, widząc złodzieja, razem z nim biegniesz *
i trzymasz z cudzołożnikami.
W złym celu otwierasz usta, *
a język twój knuje podstępy.
Zasiadłszy, przemawiasz przeciw bratu, *
znieważasz syna swej matki.
Ty tak postępujesz, a Ja mam milczeć?
Czy myślisz, że jestem podobny do ciebie: *
Skarcę ciebie i postawię ci to przed oczy.
Zrozumcie to wy, co zapominacie o Bogu, *
abym was nie porwał, i nikt was nie ocali.
Kto składa ofiarę dziękczynną, ten cześć Mi oddaje, *
a tym, którzy postępują uczciwie, ukażę Boże zbawienie".
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Kto składa ofiarę dziękczynną, / ten cześć Mi oddaje.
K.
Nie przestajemy za was się modlić i prosić Boga.
W.
Abyście doszli do pełnego poznania Jego woli.
|
|
Z Księgi proroka Daniela
|
12, 1-13
|
Proroctwo o dniu ostatecznym i o powstaniu z martwych
Anioł tak do mnie powiedział: "W owych czasach wystąpi Michał, wielki książę, który jest opiekunem dzieci twojego narodu. Wtedy nastąpi okres ucisku, jakiego nie było, odkąd narody powstały, aż do chwili obecnej. W tym czasie naród twój dostąpi zbawienia: ci wszyscy, którzy zapisani są w księdze. Wielu zaś, co posnęli w prochu ziemi, zbudzi się: jedni do wiecznego życia, drudzy ku hańbie, ku wiecznej odrazie. Mądrzy będą świecić jak blask sklepienia, a ci, którzy nauczyli wielu sprawiedliwości, jak gwiazdy przez wieki i na zawsze. Ty jednak, Danielu, ukryj słowa i zapieczętuj księgę aż do czasów ostatecznych. Wielu będzie dociekało, by pomnożyła się wiedza".
Wtedy ja, Daniel, ujrzałem, jak dwóch innych ludzi stało, jeden na brzegu po tej stronie rzeki, drugi na brzegu po tamtej stronie rzeki. Powiedziałem do męża ubranego w lniane szaty i znajdującego się nad wodami rzeki: "Jak długo jeszcze do końca tych przedziwnych rzeczy?" I usłyszałem męża ubranego w lniane szaty i znajdującego się nad wodami rzeki. Podniósł on prawą i lewą rękę do nieba i przysiągł na Wiecznie Żyjącego: "Do czasu, czasów i połowy czasu. To wszystko dokona się, kiedy dobiegnie końca moc niszczyciela narodu świętego".
Ja wprawdzie usłyszałem, lecz nie zrozumiałem; powiedziałem więc: "Panie, jaki będzie ostateczny koniec tego?" On zaś odpowiedział: "Idź, Danielu, bo słowa zostały ukryte i obłożone pieczęciami aż do końca czasu. Wielu ulegnie oczyszczeniu, wybieleniu, wypróbowaniu, ale przewrotni będą postępować przewrotnie i żaden z przewrotnych nie zrozumie tego, lecz roztropni zrozumieją. A od czasu, gdy zostanie zniesiona codzienna ofiara, zapanuje ohyda ziejąca pustką, upłynie tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni. Szczęśliwy ten, który wytrwa i doczeka tysiąca trzystu trzydziestu pięciu dni. Ty zaś idź i zażywaj spoczynku, a powstaniesz, by otrzymać swój los przy końcu dni".
|
|
|
Łk 20, 35. 36. 38
|
W.
Ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w powstaniu z martwych, / już umrzeć nie mogą, * Gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, / będąc uczestnikami zmartwychwstania.
K.
Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją. W. Gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, / będąc uczestnikami zmartwychwstania.
Z listu św. Józefa Pignatellego, prezbitera
(List z dnia 3 czerwca 1767 r. do jednego ze współbraci przebywającego w Rzymie oraz list z dnia 8 lipca 1767 r. do brata swojego Joachima Pignatellego, hrabiego de Fuentes. Wydał w jęz. hiszp. J. M. March SJ: Beato José Pignatelli y su tiempo. Barcelona 1935, t. I, ss. 205-206 i 215-216)
Nic mnie nie zmusi do opuszczenia Towarzystwa Jezusowego, w którym postanowiłem żyć i umrzeć
To prawda, że nigdy nam nie brakowało cierpień ani w okowach, ani w podróżach, i to takich, które niełatwo byłoby znieść niższej naturze człowieka, lecz tak wielka jest dobroć Boga, że to wszystko nam osłodził, owszem, dodał nawet w tym wszystkim usposobienie jak najbardziej spokojne i odporne na zamieszanie. Bo przecież prawdziwa radość jaśnieje na twarzach tych ojców i braci, którzy ukazują, że są prawdziwymi synami świętego Ignacego i że ich prowadzi jego duch: niczego nie uważają za niebezpieczne, ilekroć trzeba im iść za Bożym powołaniem. Jeżeli o mnie idzie, to nieskończone dzięki składam Bożemu Majestatowi za to, że mnie - bez żadnych moich zasług - wezwał do swojego Towarzystwa, w tym zwłaszcza czasie, kiedy to ono znosi co prawda uciążliwe prześladowanie ze strony świata, ale też nie mniejszej doświadcza miłości ze strony Pana.
Czternaście lat temu zdecydowałem się na to życie zakonne w Towarzystwie Jezusowym i wtedy okazałem pragnienie, żeby się udać na misje do Indii, przełożeni jednak, nie chcąc narazić się na przykrości ze strony naszej rodziny, nie chcieli mnie wysłuchać. Teraz zaś nic mnie nie zmusi do opuszczenia Towarzystwa Jezusowego, w którym postanowiłem żyć i umrzeć.
Teraz właśnie doręczono mi zawiadomienie, że możemy opuścić okręt i udać się do szpitala w mieście Calvi. Z pewnością nie można się spodziewać szczęścia na tym świecie, ale też kłopoty nie przekroczą z nami bramy śmierci. Jeżeli wkrótce zakończę dni mojego życia i pójdę do nieba, obiecuję, że będę się za was modlił, by także was Pan Bóg do siebie powołał, kiedy się wasze życie już skończy.
Jeżeli jeszcze raz napiszecie do mnie list, proszę was, byście ani jednym słowem nie wspominali o porzuceniu mojego powołania. Owszem, proszę, byście się i w Rzymie nie starali o to, bym mógł przejść do jakiegoś innego zakonu, bo na to nigdy się nie zgodzę, nawet gdybym musiał to życie tysiąc razy utracić. Niech wam Bóg daje szczęście we wszystkim. Wasz brat, Józef Pignatelli Towarzystwa Jezusowego.
|
|
|
Iz 25, 1. 4
|
W.
Panie, Ty jesteś moim Bogiem, będę Cię wysławiał i wyznawał imię Twoje. * Bo uczyniłeś cuda.
K.
Stałeś się mocą dla ubogiego, umocnieniem dla człowieka w ucisku. W. Bo uczyniłeś cuda.
Módlmy się.
Boże, Ty świętego Józefa umocniłeś niezwyciężonym męstwem wśród przeciwności, by mógł utrzymać w jedności rozproszonych braci, daj nam, prosimy, * byśmy wsparci przez naszych braci, mimo trudności pozostali wierni naszemu powołaniu.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|