|

|
U salezjanów:
|
|
Kolor szat:
|
Piątek, 13 listopada 2026
ŚW. ARTEMIDESA ZATTI, ZAKONNIKA
Wspomnienie obowiązkowe
|
 |
Godzina Czytań

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
1 O Boski Mistrzu, kiedy dziś sławimy
Wiernego sługę, któregoś uświęcił,
Niech nasze serca całe się otworzą
Na Twoje słowa:
2 "Niech przyjdzie do Mnie ten, kto utrudzony
I przytłoczony codziennym ciężarem,
Bo tylko we Mnie znajdzie pokrzepienie
Na dalszą drogę.
3 Niech krzyż swój weźmie i podąża za Mną
Po wąskiej ścieżce ofiarnej miłości,
A moje jarzmo słodkie jest i lekkie
Dla wiernych Ojcu".
4 Szczęśliwy człowiek, który to zrozumiał
I wszystko oddał, by posiąść zbawienie,
A jego życie było hymnem chwały
Dla Najwyższego.
5 Wielbimy Ciebie, pełen majestatu
Wcielony Boże i Bracie nas wszystkich,
I Twego Ojca z Duchem, który mieszka
W pokornych duszach. Amen.
1 ant.
Boże mój, nie odwracaj się od mojej prośby, * bo uciskają mnie grzesznicy.
Psalm 55, 2-15. 17-24
Skarga na fałszywego przyjaciela
Jezus począł drżeć i odczuwać trwogę (Mk 14, 33)
I
Boże, usłysz modlitwę moją
i nie odwracaj się od mojej prośby, *
zwróć się do mnie i wysłuchaj!
Szamoczę się w ucisku, *
jęczę słysząc głos wroga i krzyk grzesznika.
Bo wyrządzają mi krzywdę *
i napastują mnie w gniewie.
Drży we mnie serce *
i śmiertelny lęk mnie ogarnia.
Przenika mnie lęk i drżenie *
i przerażenie mną włada.
I mówię: Gdybym jak gołąb miał skrzydła, *
uleciałbym i spoczął.
Uciekłbym daleko, *
zamieszkał na pustyni.
Prędko bym sobie wyszukał schronienie *
od wichru i nawałnicy.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Boże mój, nie odwracaj się od mojej prośby, / bo uciskają mnie grzesznicy.
2 ant.
Pan nas wyzwolił * z mocy nieprzyjaciela i z jego zasadzek.
II
Rozprosz ich, Panie, rozdziel ich języki, *
bo przemoc widzę w mieście i niezgodę.
Obchodzą je murami w ciągu dnia i nocy, *
a złość i ucisk są we wnętrzu jego.
W jego wnętrzu zagłada, *
a z rynku jego nie znika podstęp i krzywda.
Gdyby lżył mnie nieprzyjaciel, *
z pewnością bym to znosił;
Gdyby powstawał przeciw mnie ten, co mnie nienawidzi, *
ukryłbym się przed nim.
Ale to jesteś ty, mój rówieśnik, *
mój zaufany przyjaciel,
Z którym żyłem w słodkiej zażyłości, *
chodziliśmy po domu Bożym w świątecznym orszaku.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Pan nas wyzwolił z mocy nieprzyjaciela i z jego zasadzek.
3 ant.
Zrzuć swą troskę na Pana, * a On cię podtrzyma.
III
A ja wołam do Boga *
i Pan mnie ocali.
Rankiem, wieczorem i w południe narzekam i jęczę, *
a On wysłucha mojego głosu.
Ześle pokój, ratując me życie
od tych, którzy na mnie nastają, *
bo wielu mam przeciwników.
Wysłucha mnie Bóg, a ich poniży, *
Ten, który panuje od wieków.
Bo nie ma dla nich opamiętania *
i nie boją się Boga.
Każdy z nich podnosi ręce na domowników *
i łamie swoją umowę.
Jego twarz jest gładsza od masła, *
lecz serce ma napastliwe.
Jego słowa łagodniejsze od oliwy, *
a są to obnażone miecze.
Zrzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma, *
nigdy nie dopuści, by się zachwiał sprawiedliwy.
Ty, Boże, ich wtrącisz do studni zatracenia,
połowy dni swoich nie dożyją mężowie podstępni i krwawi, *
ja zaś nadzieję mam w Tobie.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Zrzuć swą troskę na Pana, / a On cię podtrzyma.
K.
Ku mojej mądrości zwróć się, mój synu.
W.
Ku mojej roztropności nakłoń swe ucho.
|
|
Z Księgi proroka Daniela
|
10, 1-21
|
Wizja człowieka i ukazanie się anioła
W trzecim roku panowania króla perskiego Cyrusa, Danielowi, któremu nadano imię Belteszassar, zostało objawione słowo, słowo niezawodne: wielka wojna. On przeniknął słowo i zrozumiał widzenie.
W tamtych czasach spędziłem ja, Daniel, całe trzy tygodnie w smutku. Nie jadłem wybornych potraw, nie brałem do ust ani mięsa, ani wina, nie namaszczałem się też aż do końca trzech tygodni. Dnia dwudziestego czwartego pierwszego miesiąca, gdy się znajdowałem nad brzegiem Wielkiej Rzeki, to jest nad Tygrysem, podniosłem oczy i patrzyłem: Oto stał pewien człowiek ubrany w lniane szaty, a jego biodra były przepasane czystym złotem, ciało zaś jego było podobne do tarsziszu, jego oblicze do blasku błyskawicy, oczy jego były jak pochodnie ogniste, jego ramiona i nogi jak błysk polerowanej miedzi, a jego głos jak głos tłumu.
Ja, Daniel, oglądałem tylko sam widzenie, a ludzie, którzy byli ze mną, nie oglądali widzenia; ogarnęło ich jednak wielkie przerażenie, tak że uciekli, by się ukryć. Tylko ja sam pozostałem, by oglądać to wielkie widzenie, lecz nie miałem siły, zmieniłem się na twarzy, opuściła mnie moc. Wtedy usłyszałem dźwięk jego słów, i na dźwięk jego słów upadłem oszołomiony twarzą ku ziemi. Ale oto dotknęła mnie ręka i wprawiła w drżenie moje kolana i dłonie moich rąk. I rzekł do mnie: "Danielu, mężu umiłowany! Uważaj na słowa, które mówię, i wstań, ponieważ teraz wysłano mnie do ciebie".
Gdy on mówił do mnie te słowa, drżąc powstałem. Powiedział więc do mnie: "Nie bój się, Danielu! Od pierwszego bowiem dnia, kiedy usilnie się starałeś zrozumieć i upokorzyć przed Bogiem, słowa twoje zostały wysłuchane; ja zaś przybyłem z powodu twoich słów. Lecz książę królestwa Persów sprzeciwiał mi się przez dwadzieścia jeden dni. Wtedy przybył mi z pomocą Michał, jeden z pierwszych książąt. Pozostawiłem go tam przy królach Persów. Przyszedłem, by udzielić ci zrozumienia tego, co spotka twój naród przy końcu dni; bo to widzenie odnosi się do tych dni".
Gdy on jeszcze mówił do mnie te słowa, padłem twarzą ku ziemi i oniemiałem. A oto jakby postać ludzka dotknęła moich warg. Otworzyłem więc usta i mówiłem do tego, który stał przede mną: "Panie mój, od tego widzenia ogarnęły mnie boleści i opadłem z sił. Jakże więc może taki sługa mojego pana mówić tu z panem moim, skoro nie ma teraz siły i oddech w nim ustaje?" Powtórnie dotknął mnie ten, który podobny był do człowieka, i umocnił mnie. Potem powiedział: "Nie lękaj się, mężu umiłowany! Pokój tobie! Bądź pełen mocy!"
Gdy on jeszcze rozmawiał ze mną, nabrałem sił i rzekłem: "Niech mój pan mówi, bo mnie wzmocniłeś". I powiedział: "Czy wiesz, dlaczego przyszedłem do ciebie? Jednak oznajmię tobie to, co zostało napisane w Księdze Prawdy. Teraz muszę znów walczyć z księciem Persów, a gdy skończę, wówczas nadejdzie książę Jawanu. Nikt zaś nie może mi skutecznie pomóc przeciw nim z wyjątkiem waszego księcia Michała".
|
|
|
Dn 10, 12. 19. 21a
|
W.
Od pierwszego dnia, kiedy usilnie się starałeś zrozumieć i upokorzyć przed Bogiem, * Słowa twoje zostały wysłuchane.
K.
Nie lękaj się, Danielu, oznajmię tobie to, co zostało napisane w Księdze Prawdy. W. Słowa twoje zostały wysłuchane.
Homilia autora z drugiego wieku
(rozdz. 15, 1 - 17, 2)
Nawróćmy się do Boga, który nas powołał
Powiedziałem - jak sądzę - słuszne uwagi o wstrzemięźliwości. Jeśli ktoś w ten sposób będzie postępował, nie pożałuje, ale zbawi siebie i mnie jako tego, który udzielił pouczenia. Niemała to bowiem zasługa sprowadzić na drogę zbawienia duszę zabłąkaną i zgubioną. Taką właśnie zapłatę możemy ofiarować Bogu, który nas stworzył, jeśli zarówno ten, kto mówi, jak i ten, kto słucha, będzie mówił i słuchał z wiarą i miłością.
Trwajmy w tym, w co uwierzyliśmy jako sprawiedliwi i święci, abyśmy ufnie mogli kierować nasze modlitwy do Boga, który mówi: "Kiedy zawołasz, odpowiem: Oto jestem". Słowa te wyrażają wielką obietnicę: Pan mówi, że bardziej skłonny jest do dawania niż my do proszenia. Doświadczając tak wielkiej łaskawości, nie zazdrośćmy sobie otrzymanych od Pana łask. O ile bowiem słowa te napełniają wielką radością tych, którzy pełnią wolę Bożą, o tyle wielką karę ściągają na nieposłusznych.
Zatem, bracia, korzystając ze sposobności do pokuty, póki czas mamy, nawróćmy się do Boga. On nas powołał i chce nas przyjąć. Jeśli pozbędziemy się pożądliwości i nie dozwolimy, aby nasza dusza stała się łupem złych pragnień, doznamy Jezusowego miłosierdzia. Wiedzcie zaś, że "nadchodzi już dzień" sądu "palący jak piec". Wtedy "część nieba zniknie", a cała ziemia popłynie jak ołów w ogniu. Wtedy się ujawnią wszystkie czyny ludzkie, zarówno skryte, jak i znane. Jałmużna jest doskonałą pokutą za grzech. Post więcej znaczy niż modlitwa, jałmużna jednak przewyższa jedno i drugie: "miłość zakrywa mnóstwo grzechów", modlitwa zaś płynąca z dobrego sumienia uwalnia od śmierci. Szczęśliwy każdy, kto się w tych rzeczach okazuje doskonały; jałmużna bowiem umniejsza brzemię grzechu.
Nawracajmy się przeto całym sercem, by nikt z nas nie zginął. Jeśli bowiem otrzymaliśmy polecenie, aby odwodzić pogan od kultu bożków i nauczać, o ileż bardziej nie można dopuścić, aby zginął człowiek, który już poznał Boga. Dlatego wspomagajmy siebie nawzajem, aby zachęcić do dobrego także słabych i by w ten sposób wszyscy dostąpili zbawienia. Nawracajmy się i upominajmy siebie nawzajem.
|
|
|
Jud 21; Tt 2, 12
|
W.
Trwajcie w miłości Bożej, * Oczekując miłosierdzia naszego Pana Jezusa Chrystusa, dającego życie wieczne.
K.
Wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyjmy na tym świecie. W. Oczekując miłosierdzia naszego Pana Jezusa Chrystusa, dającego życie wieczne.
Módlmy się.
Boże, który w pokornych i wzgardzonych ukazujesz wielkie dzieła Twojej miłości, prosimy Cię pokornie, abyśmy za wstawiennictwem świętego Artemidesa * potrafili w cierpiących fizycznie i duchowo coraz skuteczniej odkrywać oblicze Chrystusa.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|