|

|
W zgromadzeniu Księży Misjonarzy i Sióstr Miłosierdzia:
|
|
Kolor szat:
|
Piątek, 6 listopada 2026
BŁOGOSŁAWIONYCH MĘCZENNIKÓW FORTUNATA VELASCO TOBAR I TOWARZYSZY, MELCHIORA ADORACIÓN CORTÉS BUENO, JÓZEFINY MARTÍNEZ PÉREZ I TOWARZYSZEK
Wspomnienie dowolne
|
 |
Godzina Czytań

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
1 Królu chwalebny wyznawców
I męczenników nagrodo,
Tym, którzy Ciebie wybrali,
Otwierasz niebios podwoje.
2 Boże, wysłuchaj łaskawie
Modlitwy pełnej pokory:
Odpuść nam zło popełnione,
Gdy męczenników sławimy.
3 Mocnych wywyższasz przez mękę,
Dla słabych masz miłosierdzie;
Racz nasze winy zapomnieć
I obdarz nas przebaczeniem.
4 Tobie, łaskawy nasz Ojcze,
W jedności z Synem i Duchem,
Chwała, majestat, podzięka
Niech będzie teraz i zawsze. Amen.
1 ant.
Zmęczyłem się krzykiem * wypatrując mego Boga.
Psalm 69, 2-22. 30-37
Gorliwość o dom Twój mnie pożera
Dali Mu pić wino zaprawione goryczą (Mt 27, 34)
I
Wybaw mnie, Boże, *
bo woda mi sięga po szyję.
Ugrzązłem w błotnej topieli *
i nie mogę znaleźć oparcia.
Trafiłem na wodną głębinę *
i nurt mnie porywa ze sobą.
Zmęczyłem się krzykiem i ochrypło mi gardło, *
osłabły mi oczy od wypatrywania mego Boga.
Liczniejsi od włosów na mej głowie *
są ci, którzy mnie nienawidzą bez powodu.
Silni są moi prześladowcy, wrogowie zakłamani; *
czyż mam oddać to, czego nie zabrałem?
Boże, Ty znasz mój brak rozumu, *
moje przestępstwa nie są dla Ciebie tajne.
Niech przeze mnie wstyd nie okrywa tych, co Tobie ufają, *
Panie Zastępów.
Niech nie rumienią się z mego powodu, *
którzy Ciebie szukają, Boże Izraela.
Dla Ciebie bowiem znoszę urąganie, *
hańba twarz mi okrywa.
Dla braci moich stałem się obcym *
i cudzoziemcem dla synów mej matki.
Bo gorliwość o dom Twój mnie pożera *
i spadły na mnie obelgi złorzeczących Tobie.
Utrapiłem siebie postem, *
a spotkały mnie za to zniewagi.
Przywdziałem wór jako szatę *
i stałem się pośmiewiskiem dla innych.
Obmawiają mnie siedzący w bramie, *
urągają mi pijący wino.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Zmęczyłem się krzykiem wypatrując mego Boga.
2 ant.
Dali mi żółć jako pokarm, * a gdy byłem spragniony, / poili mnie octem.
II
Panie, modlę się do Ciebie, *
w czas łaski, o Boże.
Wysłuchaj mnie w Twojej wielkiej dobroci, *
w Twojej zbawczej wierności.
Wyrwij mnie z bagna, abym nie utonął,
wybaw mnie od tych, co mnie nienawidzą, *
ratuj mnie z wodnej głębiny.
Niechaj nie porwie mnie nurt wody,
niech nie pochłonie mnie głębia, *
niech się nie zamknie nade mną paszcza otchłani.
Wysłuchaj mnie, Panie, bo miłość Twoja jest łaskawa, *
spójrz na mnie w ogromie swego miłosierdzia.
Przed sługą Twoim nie ukrywaj oblicza, *
wysłuchaj mnie prędko, bo jestem w ucisku.
Zbliż się do mnie i mnie wybaw, *
uwolnij mnie na przekór moim wrogom.
Ty znasz moją hańbę, mój wstyd i niesławę, *
wszyscy, co mnie dręczą, są przed Twymi oczami.
Hańba złamała me serce i sił mi zabrakło,
czekałem na współczucie, lecz nikt się nie zjawił, *
i na pocieszycieli, lecz ich nie znalazłem.
Domieszali trucizny do mego pokarmu, *
a gdy byłem spragniony, poili mnie octem.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Dali mi żółć jako pokarm, / a gdy byłem spragniony, / poili mnie octem.
3 ant.
Szukajcie Boga, * a wasze serce ożyje.
III
Jestem nędzny i pełen cierpienia, *
niech pomoc Twa, Boże, mnie strzeże.
Pieśnią chcę chwalić imię Boga *
i wielbić Go z dziękczynieniem.
Będzie to Bogu milsze od ofiary z bawołu *
i z cielca, który już ma rogi i racice.
Patrzcie i cieszcie się, ubodzy, *
niech ożyje serce szukających Boga.
Bo Pan wysłuchuje biednych *
i swoimi więźniami nie gardzi.
Niechaj Go chwalą niebiosa i ziemia, *
morze i wszystko, co w nim żyje.
Gdyż Bóg ocali Syjon i miasta Judy zbuduje, *
tam będą mieszkać i mieć posiadłości.
To będzie dziedzictwem potomstwa sług Jego, *
miłujący Jego imię przebywać tam będą.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Szukajcie Boga, / a wasze serce ożyje.
K.
Pan nas pouczy o swoich drogach.
W.
I będziemy chodzili Jego ścieżkami.
|
|
Z Drugiej Księgi Machabejskiej
|
12, 32-45
|
Ofiara za zmarłych
Po tak zwanej Pięćdziesiątnicy Juda wraz z tymi, którzy z nim byli, wyruszyli przeciwko Gorgiaszowi, wodzowi Idumei. Wyszedł zaś on na czele trzech tysięcy piechoty, jezdnych zaś czterystu, a kiedy doszło do walki, zdarzyło się, że zginęła niewielka liczba Żydów.
Dozyteusz, żołnierz spomiędzy Tubianów, jeździec i mocny człowiek, pochwycił Gorgiasza, a trzymając za chlamidę ciągnął go z wielką siłą, pragnąc przeklętego przyprowadzić żywcem, ale jeden spomiędzy trackich jeźdźców rzucił się na niego i odciął mu ramię. Gorgiasz zaś uciekł do Marisy. Tymczasem żołnierze Ezdrasza od dłuższego czasu walczyli i byli zmęczeni. Juda zaś wzywał Pana, aby okazał się sprzymierzeńcem i wodzem w walce. Następnie wśród hymnów śpiewanych w ojczystym języku wydał okrzyk wojenny, rzucił się niespodzianie na żołnierzy Gorgiasza i zmusił ich do ucieczki.
Potem Juda zebrał wojsko i powiódł do miasta Adullam. Ponieważ zaś wypadł siódmy dzień, zgodnie ze zwyczajem oczyścili się i tam spędzili szabat. Następnego dnia w tym czasie, w którym należało już to wykonać, żołnierze Judy przyszli zabrać ciała tych, którzy polegli, i pochować razem z krewnymi w rodzinnych grobach. Pod chitonem jednak u każdego ze zmarłych znaleźli przedmioty poświęcone bóstwom, zabrane z Jamnii, chociaż Prawo tego Żydom zakazuje. Dla wszystkich więc stało się jasne, że to oni i z tej właśnie przyczyny zginęli.
Wszyscy zaś wychwalali Pana, sprawiedliwego Sędziego, który rzeczy ukryte czyni jawnymi, a potem oddali się modlitwie i błagali, aby popełniony grzech został całkowicie wymazany. Mężny Juda upomniał lud, aby strzegli samych siebie i byli bez grzechu, mając przed oczyma to, co się stało na skutek grzechu tych, którzy zginęli. Uczyniwszy zaś składkę pomiędzy ludźmi, posłał do Jerozolimy około dwu tysięcy srebrnych drachm, aby złożono ofiarę za grzech. Bardzo pięknie i szlachetnie uczynił, myślał bowiem o zmartwychwstaniu. Gdyby bowiem nie był przekonany, że ci zabici zmartwychwstaną, to modlitwa za zmarłych byłaby czymś zbędnym i niedorzecznym; lecz jeśli uważał, że dla tych, którzy pobożnie zasnęli, jest przygotowana najwspanialsza nagroda - była to myśl święta i pobożna. Dlatego właśnie sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych, aby zostali uwolnieni od grzechu.
|
|
|
por. 2 Mch 12, 45. 46
|
W.
Ci, którzy pobożnie zasnęli, * Otrzymają najwspanialszą nagrodę.
K.
Jest to myśl święta i zbawienna modlić się za zmarłych, aby zostali uwolnieni od grzechu. W. Otrzymają najwspanialszą nagrodę.
Z pism św. Wincentego a Paulo
Gotowi na więzienie i męczeństwo
Księża, przedkładanie duszy nad ciało, przedkładanie chwały Bożej nad chwałę świata oznacza staranie się o Królestwo Boże. Pijmy kielich, przyjmujmy zawstydzenie w nadziei, że obróci się na naszą korzyść. W końcu musimy zdecydować się z apostołem, czy wybrać udręki i śmierć, czy raczej odłączyć się od miłości Boga. Może się tak zdarzyć, że będziemy musieli wybierać pomiędzy utratą Jezusa Chrystusa a cierpieniem więzienia, tortur, ognia lub męczeństwa. O błogosławione okoliczności, które dajecie okazje do tego, by Syn Boży panował wszechwładnie!
Oddajmy się Bogu, księża, proszę was o to w święte imię Jego, ażeby On dał nam łaskę przedkładania cierpień, a nawet śmierci nad niebezpieczeństwo utraty Jego miłości. Musimy być zdecydowani na to już od tej chwili. Tak, mój Boże, tak, moi księża. Jeśli nadarzy się okazja, by utracić zaszczyty, przyjemności, a nawet i życie, po to, by Jezus był poznany, by Mu służono i by wszędzie panował, to jesteśmy na to gotowi, jesteśmy gotowi dzięki Jego miłosierdziu. Uczyńmy Mu więc z wyprzedzeniem tę ofiarę, chociaż natura przed nią się wzdryga. Miejmy tę ufność, że umocni nas w potrzebie. "Oto Ja was posyłam jak wilki między owce", mówił nasz Pan apostołom. Nie chciał, by myśleli jedynie o tym, jakiej odpowiedzi będą musieli udzielić przed książętami i tyranami. "Wówczas bowiem, mówił do nich, będzie wam poddane, co macie powiedzieć". Nie wątpcie księża, że będzie tak i z wami w podobnych okolicznościach, byście mówili i cierpieli jak doskonali chrześcijanie.
Pozwólmy Mu to czynić, mając na względzie tylko Jego jedyną i godną miłości wolę. Och! Któż nam da gorliwość św. Teresy, która złożyła ślub, że będzie zawsze wybierać wolę swego Pana, nie tylko Jego chwałę, ale największą Jego chwałę! Oto jest sposobność do uczynienia jakiegoś dobrego dzieła na Jego cześć, ale pojawia się inna sposobność do uczynienia jeszcze ważniejszego dzieła. Teresa pospieszyłaby za drugą, a pozostawiłaby pierwszą. Zobowiązała się słowem i w sumieniu, że zawsze będzie tak czynić. Taki zwyczaj miał też św. Ignacy: Ad majorem Dei gloriam.
Moi bracia, jeśli jest wśród was ktoś, kto odczuwa podobne pragnienie, to doskonale; otwórzcie wasze serce na to Boże natchnienie i idźcie za tym szlachetnym poruszeniem, które zawsze prowadzi ku górze. A inni, którzy, jak ja nędznik, pełzają po ziemi, proszę, niech się podniosą. Oddajmy się Bogu, by pragnąć i postępować tak, ażeby Królestwo Boże rozszerzało się w nas, wśród duchownych i wśród ludu. Postępując w taki sposób będziemy praktykować to, czego w tym artykule reguł oczekuje od nas nasz Pan i nasza gorliwość.
O Jezu Chryste, mój Zbawicielu, który byłeś święty, aby i ludzie mogli się stać świętymi, który stroniłeś od ziemskich królestw, od ich bogactw i chwały troszcząc się jedynie o królestwo swojego Ojca w duszach ludzkich, non quaero gloriam meam, etc., sed honorifico Patrem meum, jeśli tak postępowałeś wobec równego Ci w Bóstwie Ojca, to cóż my mamy czynić, by naśladować Ciebie, który podźwignąłeś nas z prochu i wezwałeś, byśmy przestrzegali Twoich wskazań i dążyli do doskonałości. Ach! Panie, pociągnij nas ku sobie i udziel nam łaski, byśmy zaczęli naśladować Twój przykład i przestrzegać naszej reguły, która skłania nas do szukania Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości, a także do zawierzenia Mu siebie samych we wszystkim. Spraw, niech Twój Ojciec w nas króluje i Ty sam w nas króluj, abyśmy mogli królować w Tobie przez wiarę, nadzieję, miłość, pokorę, posłuszeństwo i zjednoczenie z Twoim Boskim Majestatem. Postępując tak możemy się spodziewać, że pewnego dnia będziemy królować w Twojej chwale, która została nam wysłużona przez najdroższą krew Twoją. Moi bracia, o to właśnie powinniśmy Go prosić podczas medytacji, a także w ciągu całego dnia, poczynając od przebudzenia się, powinniśmy mówić sobie: "Co zrobię, by Bóg mógł wszechwładnie królować w moim sercu? Co uczynię także, by rozpowszechnić w świecie znajomość i miłość Jezusa Chrystusa? Mój dobry Jezu, naucz mnie, jak mam to czynić i spraw, bym to czynił!". Gdy zegar wybije godzinę, ponówmy tę modlitwę i postanowienie, że będziemy nad tym pracować; ponówmy je tym bardziej podczas Mszy św., która została ustanowiona dla uznania najwyższego Majestatu Bożego i dla uzyskania niezbędnych dla nas łask, byśmy mogli żyć i umierać pod chwalebnym panowaniem Jego Przedwiecznego Syna.
|
|
|
Mt 5, 44-45, 48; Łk 6, 27
|
W.
Miłujcie waszych nieprzyjaciół, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą i módlcie się za tych, którzy was prześladują. * Tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie.
K.
Bądźcie doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski. W. Tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie.
Módlmy się.
Boże, nasz Ojcze, który pozwoliłeś błogosławionemu Fortunatowi, prezbiterowi, i Towarzyszom, męczennikom, by z pomocą Matki Najświętszej naśladowali Chrystusa aż do przelania krwi, * spraw, byśmy za ich przykładem i wstawiennictwem odważnie wyznawali wiarę słowem i czynem.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|