|

|
W zakonie Kanoników Regularnych Laterańskich:
|
|
Kolor szat:
|
Czwartek, 5 listopada 2026
ŚW. GERALDA, BISKUPA
Wspomnienie dowolne
|
 |
Godzina Czytań

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
1 Ty jesteś, Chryste, zwierzchnikiem i głową
Wszystkich pasterzy Twojego Kościoła,
Przyjmij więc hołdy składane z radością
W święto pasterza.
2 Tyś go namaścił przez dar swego Ducha,
Aby odważnie wystąpił do boju
Walcząc o prawdę, a lud święty karmił
Twoją nauką.
3 Był przewodnikiem i wzorem dla wiernych,
Światłem dla ślepych, ratunkiem ubogich,
Ojcem roztropnym i wszystkim dla wszystkich
Tak jak Apostoł.
4 Chryste, co w niebie nagradzasz zasługi
Świętych pasterzy i dajesz im chwałę,
Pomóż nam dążyć za jego przykładem
Drogą zbawienia.
5 Tobie, o Zbawco i Królu wszechmocny,
Razem z Twym Ojcem i Duchem płomiennym
Cześć, uwielbienie i chwała niech będzie
Teraz i zawsze. Amen.
1 ant.
Wejrzyj, Panie, * i zobacz nasze poniżenie.
Psalm 89, 39-53
Upadek domu Dawida
Wzbudził Bóg moc zbawczą w domu Dawida (por. Łk 1, 69)
IV
Panie, ze wzgardą odrzuciłeś swego pomazańca *
i rozgniewałeś się na niego.
Zerwałeś przymierze z Twoim sługą, *
zrzuciłeś na ziemię jego koronę.
Zburzyłeś jego mury, *
zrujnowałeś jego twierdze.
Ograbili go wszyscy przechodzący drogą, *
stał się pośmiewiskiem dla swoich sąsiadów.
Podniosłeś prawicę nieprzyjaciół jego, *
radością napełniłeś wszystkich jego wrogów.
Stępiłeś ostrze jego miecza *
i nie podtrzymałeś go w bitwie.
Pozbawiłeś blasku jego berło, *
tron jego wywróciłeś na ziemię.
Skróciłeś dni jego młodości, *
okryłeś go niesławą.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Wejrzyj, Panie, i zobacz nasze poniżenie.
2 ant.
Jam jest odrośl i potomstwo Dawida, * gwiazda świecąca poranna.
V
Jak długo, Panie? Czy zawsze będziesz się ukrywał? *
Czy Twoje oburzenie będzie płonąć jak ogień?
Pamiętaj, jak krótkie jest moje życie, *
jak znikomymi stworzyłeś wszystkich ludzi.
Czy jest ktoś, kto by żył i nie zaznał śmierci, *
kto by swoje życie wyzwolił z władzy Otchłani?
Gdzież są, o Panie, Twoje dawne łaski, *
któreś na swoją wierność zaprzysiągł Dawidowi?
Wspomnij, Panie, na zniewagę sług Twoich, *
noszę w swoim własnym sercu całą wrogość pogan,
Z jaką szydzą, Panie, przeciwnicy Twoi *
i wyśmiewają kroki Twojego pomazańca.
Niech Pan będzie błogosławiony na wieki! *
Amen, amen!
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Jam jest odrośl i potomstwo Dawida, / gwiazda świecąca poranna.
3 ant.
Lata nasze przemijają jak trawa, * a Ty, Boże, trwasz na wieki.
Psalm 90
Bóg nadzieją człowieka
Jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień (2 P 3, 8)
Panie, Ty dla nas byłeś ucieczką *
z pokolenia na pokolenie.
Zanim narodziły się góry,
nim powstał świat i ziemia, *
od wieku po wiek Ty jesteś Bogiem.
Obracasz w proch człowieka *
i mówisz: "Wracajcie, synowie ludzcy".
Bo tysiąc lat w Twoich oczach
jest jak wczorajszy dzień, który minął, *
albo straż nocna.
Porywasz ich, stają się niby sen poranny, *
jak trawa, która rośnie:
Rankiem zielona i kwitnąca, *
wieczorem więdnie i usycha.
Zaprawdę, Twój gniew nas niszczy, *
trwoży nas Twoje oburzenie.
Położyłeś przed sobą nasze grzechy, *
nasze skryte winy w świetle Twojego oblicza.
Wszystkie nasze dni mijają w Twoim gniewie, *
nasze lata dobiegają końca jak westchnienie.
Miarą naszego życia jest lat siedemdziesiąt, *
osiemdziesiąt, gdy jesteśmy mocni.
A większość z nich, to trud i marność, *
bo szybko mijają, my zaś odlatujemy.
Któż może poznać siłę Twego gniewu *
i kto znieść zdoła moc Twego oburzenia?
Naucz nas liczyć dni nasze, *
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, Panie, jak długo będziesz zwlekał? *
Bądź litościwy dla sług Twoich.
Nasyć nas o świcie swoją łaską, *
abyśmy przez wszystkie dni nasze mogli się radować i cieszyć.
Daj radość w zamian za dni Twego ucisku, *
za lata, w których zaznaliśmy niedoli.
Niech sługom Twoim ukaże się Twe dzieło, *
a Twoja chwała nad ich synami.
Dobroć Pana, Boga naszego, niech będzie nad nami
i wspieraj pracę rąk naszych, *
dzieło rąk naszych wspieraj!
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Lata nasze przemijają jak trawa, / a Ty, Boże, trwasz na wieki.
K.
W Tobie, Panie, jest źródło życia.
W.
I w Twojej światłości oglądamy światło.
|
|
Z Pierwszej Księgi Machabejskiej
|
4, 36-59
|
Oczyszczenie i poświęcenie świątyni
W owych dniach Juda i jego bracia powiedzieli: "Oto nasi wrogowie są starci. Chodźmy, aby świątynię oczyścić i na nowo poświęcić". Zebrało się więc całe wojsko i poszli na górę Syjon. Tam zobaczyli, że świątynia jest spustoszona, ołtarz zbezczeszczony, bramy popalone, na dziedzińcu krzaki rozrośnięte jakby w lesie albo na jakiejś górze, a pomieszczenia dla kapłanów zamienione w ruinę. Rozdarli więc swoje szaty, podnieśli ogromny płacz, głowy posypali popiołem i upadli twarzą na ziemię. Potem zaś zaczęli grać na trąbach sygnałowych i wołali do Nieba.
Wtedy Juda rozkazał ludziom, aby walczyli z tymi, co przebywali na zamku, aż świątynia zostanie oczyszczona. Wybrał kapłanów nienagannych i wiernych Prawu. Oczyścili oni świątynię i wynieśli splugawione kamienie na nieczyste miejsce. Potem naradzali się, co zrobić z ołtarzem całopalenia, który został zbezczeszczony. Przyszła im jednak dobra myśl, żeby go rozwalić, aby nie było dla nich hańbą to, że poganie go zbezcześcili. Rozwalili więc ołtarz, a kamienie złożyli na oznaczonym miejscu na świątynnej górze na tak długo, aż się ukaże prorok i nimi rozporządzi. Potem zaś, zgodnie z nakazami Prawa, wzięli nieciosanych kamieni i na wzór poprzedniego wybudowali nowy ołtarz. Naprawili też świątynię i poświęcili wnętrze przybytku i dziedzińce. Wykonali także nowe święte naczynia, a do przybytku wnieśli świecznik, ołtarz kadzenia i stół. Na ołtarzu palili kadzidło, zapalili świece na świeczniku i jaśniały one w przybytku. Na stole położyli chleby, zawiesili zasłony. Tak do końca doprowadzili wszystko, czego się podjęli.
Dwudziestego piątego dnia dziewiątego miesiąca, to jest miesiąca Kislew, sto czterdziestego ósmego roku wstali wcześnie rano i zgodnie z Prawem złożyli ofiarę na nowym ołtarzu całopalenia, który wybudowali. Dokładnie w tym samym czasie i tego samego dnia, którego poganie go zbezcześcili, został on na nowo poświęcony przy śpiewie pieśni i grze na cytrach, harfach i cymbałach. Cały lud upadł na twarz, oddał pokłon i aż pod niebo wysławiał Tego, który im zesłał takie szczęście. Przez osiem dni obchodzili poświęcenie ołtarza, a przy tym pełni radości składali całopalenia, ofiary pojednania i uwielbienia. Fasadę świątyni ozdobili złotymi wieńcami i małymi tarczami, odbudowali bramy i pomieszczenia dla kapłanów i drzwi do nich pozakładali, a między ludem panowała bardzo wielka radość z tego powodu, że się skończyła hańba, którą spowodowali poganie. Juda zaś, jego bracia i całe zgromadzenie Izraela postanowili, że uroczystość poświęcenia ołtarza będą z weselem i radością obchodzili z roku na rok przez osiem dni, począwszy od dnia dwudziestego piątego miesiąca Kislew.
|
|
|
1 Mch 4, 57. 56. 58; 2 Mch 10, 38
|
W.
Fasadę świątyni ozdobili złotymi wieńcami, i poświęcili ołtarz Pana; * A między ludem panowała bardzo wielka radość.
K.
Hymnami i pieśniami dziękczynnymi wychwalali Pana. W. A między ludem panowała bardzo wielka radość.
Z Kontemplacji o miłości Bożej Rajmunda Jordana, kanonika regularnego
(Lyon 1836, 335-336; Orthodoxographia, nr 76, Bisileae 1555, lib 1, cap. 20, 1157)
Miłość Boża ożywia duszę
Najłaskawszy Panie Jezu Chryste, doskonała Miłości! Ani zaszczyt, ani pieniądze, ani żadna rzecz ziemska, ani nawet cnota, ani jakakolwiek sztuka albo wiedza nie mogą wypełnić duszy i dać pokój sumieniu; może to tylko sprawić prawdziwa Twoja miłość. Miłość występuje albo razem z łaską albo bez niej. Bez łaski jednak miłość nie może być prawdziwą miłością. Tylko łaska może orzeźwić i uspokoić duszę, i miłość jest prawdziwa, gdy jest łaską. Ten, kto Ciebie kocha, posiada Ciebie Panie, jak jest napisane: "Jeżeli się wzajemnie miłujemy, Bóg w nas przebywa". Nie może więc być ubogi, gdyż ma Boga, którego miłuje. Jakże mógłby być ubogi ten, kto posiada Ciebie w swoim sumieniu - Ciebie, który jesteś najwyższym Dobrem. Nie ten jest bogaty, kto ma złoto w skrzyni, lecz jest bogaty ten, kto ma Ciebie w sumieniu. I dlatego napisano o Tobie: "We Mnie są bogactwa i chwała, abym wzbogacił wszystkich, którzy Mnie miłują, i napełnił ich skarbce".
Najmiłosierniejszy Panie Jezu Chryste, najbogatszy w miłości! Kto pragnie być bogaty i nasycić się, powinien posiąść prawdziwą miłość, która orzeźwia duszę, udoskonala ją i wystarcza jej. Komu bowiem brak prawdziwej miłości, to choćby zdobył wszystkie skarby świata, razem nawet z mądrością, mocą, prostotą i pięknem, wszystkie także cnoty, opisane przez filozofów - byłby tylko mimo wszystkiego ubogim i godnym litości, ponieważ nie dadzą mu one zadowolenia i stale dążyć będzie do jeszcze czegoś innego. Przeto napisano o miłującym rzeczy ziemskie: "Ty mówisz: jestem bogaty, opływam we wszystko i niczego nie potrzeba, a nie wiesz, to ty jesteś nieszczęśliwy i godny litości, biedny i ślepy i nagi. Radzę ci, kupić w mnie złoto w ogniu oczyszczonego, abyś się wzbogacił".
O najłaskawszy Panie Jezu Chryste, ogniu pożerający! Jak wielką naukę dałeś nam grzesznikom dla naszego zbawienia, upominając, byśmy nabyli sobie oczyszczonego w ogniu złota, czyli Twojej miłości i Twego umiłowania. Jak bowiem złoto przewyższa wszystkie inne metale, tak miłość - wszystkie inne cnoty.
To złoto musi być jednak wypróbowane w ogniu Twojej miłości i rozpalone ukochaniem Ciebie. Nie można tego złota kupić za pieniądze, można je tylko nabyć dobrą wolą, dobrym uczuciem i pragnieniem. Nie można zdobyć nic lepszego nad miłość i nie ma nic droższego, gdy ją się posiada.
O Najłaskawszy Jezu Chryste, bogaty w miłość! Ja jestem nędzny i godny litości, ubogi, nagi i ślepy. Udziel mi tego złota wypróbowanego w ogniu, czyli umiłowania Ciebie, by się nim rozpłomienił mój duch, bym został w Tobie ożywiony i uspokojony. Niech twoja łaska i miłość zaprowadzi mnie do wiecznego królestwa miłości.
|
|
|
1 P 2, 4-5; Ps 118, 22
|
W.
Zbliżając się do Pana, który jest żywym kamieniem, i wy również niby żywe kamienie, wznosicie się jako duchowa świątynia, święte kapłaństwo. * Składajcie duchowe ofiary, przyjemne Bogu przez Jezusa Chrystusa.
K.
Oto kamień, który stał się głowicą węgła. W. Składajcie duchowe ofiary, przyjemne Bogu przez Jezusa Chrystusa.
Módlmy się.
Boże, Tyś w świętym Geraldzie zostawił swemu Kościołowi wzór ewangelicznej doskonałości i pasterskiej troski, daj nam, prosimy, abyśmy żyjąc wśród zmienności świata, * przylgnęli całym sercem do rzeczy niebieskich i szukali Twojej chwały.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|