|

|
U franciszkanów konwentualnych:
|
|
Kolor szat:
|
Wtorek, 18 sierpnia 2026
BŁOGOSŁAWIONYCH MĘCZENNIKÓW LUDWIKA ADAM I MIKOŁAJA SAVOURET PREZBITERÓW
Wspomnienie dowolne
|
 |
Godzina Czytań

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
1 Królu chwalebny wyznawców
I męczenników nagrodo,
Tym, którzy Ciebie wybrali,
Otwierasz niebios podwoje.
2 Boże, wysłuchaj łaskawie
Modlitwy pełnej pokory:
Odpuść nam zło popełnione,
Gdy męczenników sławimy.
3 Mocnych wywyższasz przez mękę,
Dla słabych masz miłosierdzie;
Racz nasze winy zapomnieć
I obdarz nas przebaczeniem.
4 Tobie, łaskawy nasz Ojcze,
W jedności z Synem i Duchem,
Chwała, majestat, podzięka
Niech będzie teraz i zawsze. Amen.
1 ant.
Panie, niech moje wołanie przyjdzie do Ciebie, * nie ukrywaj przede mną swojego oblicza.
Psalm 102
Modlitwa wygnańca
Bóg nas pociesza w każdym naszym utrapieniu (2 Kor 1, 4)
I
Panie, wysłuchaj modlitwę moją, *
a moje wołanie niech przyjdzie do Ciebie.
Nie ukrywaj przede mną swojego oblicza *
w dniu mego utrapienia.
Nakłoń ku mnie Twe ucho, *
w dniu, w którym Cię wzywam, szybko mnie wysłuchaj.
Bo dni moje jak dym znikają, *
a moje kości płoną jak w ogniu.
Moje serce wysycha jak spalona trawa, *
zapominam nawet o jedzeniu chleba.
Od głośnego jęku *
skóra przywarła mi do kości.
Jestem podobny do ptaka na pustyni,
jestem jak sowa w ruinach, *
czuwam jak samotny ptak na dachu.
Co dzień mnie znieważają wrogowie, *
srożąc się przeklinają mnie moim własnym imieniem.
Popiół jem zamiast chleba, *
a napój mieszam ze łzami,
Przez Twą zapalczywość i oburzenie, *
boś Ty mnie uniósł i odrzucił.
Obumierają dni moje jak wydłużające się cienie, *
a ja usycham jak trawa.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Panie, niech moje wołanie przyjdzie do Ciebie, / nie ukrywaj przede mną swojego oblicza.
2 ant.
Przychyl się, Panie, * ku modlitwie pokornych.
II
Ty, Panie, trwasz na wieki, *
a imię Twoje przez wszystkie pokolenia.
Powstań i okaż litość Syjonowi,
bo nastała pora, byś nad nim się zmiłował, *
bo już nadeszła godzina.
Albowiem Twoi słudzy miłują jego kamienie, *
żalem ich przejmują jego gruzy.
Poganie będą się bali imienia Pana, *
a Twej chwały wszyscy królowie ziemi.
Bo Pan odbuduje Syjon *
i ukaże się w swym majestacie.
Przychyli się ku modlitwie opuszczonych *
i nie odrzuci ich modłów.
Należy to zapisać dla przyszłych pokoleń, *
lud, który się narodzi, niech wychwala Pana.
Bo spojrzał Pan z wysokości swego przybytku, *
popatrzył z nieba na ziemię,
Aby usłyszeć jęki uwięzionych, *
aby skazanych na śmierć uwolnić,
Aby imię Pana głoszono na Syjonie *
i w Jeruzalem Jego chwałę,
Kiedy zgromadzą się razem narody *
i królestwa, by służyć Panu.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Przychyl się, Panie, ku modlitwie pokornych.
3 ant.
Ty, Panie, stworzyłeś ziemię * i niebo jest dziełem rąk Twoich.
III
Ustały moje siły w drodze, *
dni moje zostały skrócone.
Mówię: "Boże mój, nie zabieraj mnie w połowie dni moich. *
Twe lata trwają przez wszystkie pokolenia.
Ty niegdyś stworzyłeś ziemię *
i niebo jest dziełem rąk Twoich.
One przeminą, ale Ty zostaniesz,
zestarzeją się wszystkie jak suknia, *
jak szatę je zmieniasz i stają się odmienione.
Ty zaś taki sam jesteś zawsze *
i lata Twoje nie mają końca.
Synowie sług Twoich bezpiecznie mieszkać będą, *
a ich potomstwo będzie trwało w Twej obecności".
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Ty, Panie, stworzyłeś ziemię / i niebo jest dziełem rąk Twoich.
K.
Słuchaj, mój ludu, nauki mojej.
W.
Nakłońcie swe uszy na słowa ust moich.
|
|
Z Księgi proroka Izajasza
|
7, 1-17
|
W bojaźni wojny znak Emmanuela
Za czasów Achaza, syna Jotama, syna Ozjasza, króla Judy, wyruszył Resin, król Aramu, z Pekachem, synem Remaliasza, królem Izraela, przeciw Jerozolimie, aby z nią toczyć wojnę, ale nie mógł jej zdobyć.
I przyniesiono tę wiadomość do domu Dawida: "Aram stanął obozem w Efraimie!" Wówczas zadrżało serce króla i serce ludu jego, jak drżą od wichru drzewa w lesie. Pan zaś rzekł do Izajasza: "Wyjdźże naprzeciw Achaza, ty i twój synek, Szear-Jaszub, na koniec kanału Wyższej Sadzawki, na drogę Pola Folusznika, i powiesz do niego:
«Uważaj, bądź spokojny, nie bój się!... Niech twoje serce nie słabnie z powodu tych dwóch oto niedopałków dymiących głowni, z powodu zaciekłości Resina, Aramejczyków i syna Remaliasza: dlatego że Aramejczycy, Efraim i syn Remaliasza postanowili twą zgubę, mówiąc: Wtargnijmy do Judei, przeraźmy ją i podbijmy dla siebie, a królem nad nią ustanowimy syna Tabeela! Tak mówi Pan Bóg: Nic z tego - nie stanie się tak! Bo stolicą Aramu jest Damaszek, a głową Damaszku Resin; i stolicą Efraima jest Samaria, a głową Samarii syn Remaliasza; ale jeszcze sześćdziesiąt pięć lat, a Efraim, zdruzgotany, przestanie być narodem. Jeżeli nie uwierzycie, nie ostoicie się»".
I znowu Pan przemówił do Achaza tymi słowami: "Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Szeolu, czy to wysoko w górze". Lecz Achaz odpowiedział: "Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę".
Wtedy rzekł Izajasz: "Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam naprzykrzać się ludziom, iż naprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel. Śmietanę i miód spożywać będzie, aż się nauczy odrzucać zło, a wybierać dobro. Bo zanim Chłopiec będzie umiał odrzucać zło, a wybierać dobro, zostanie opuszczona kraina, której dwóch królów ty się uląkłeś. Pan sprowadzi na ciebie i na twój lud, i na dom twego ojca czasy, jakich nie było od chwili odpadnięcia Efraima od Judy".
|
|
|
por. Iz 7, 14; 8, 10; Łk 1, 30. 31
|
W.
Oto Panna pocznie i porodzi Syna; * I nazwą Go imieniem Emmanuel, albowiem Bóg jest z nami.
K.
Nie bój się, Maryjo; oto poczniesz i porodzisz Syna. W. I nazwą Go imieniem Emmanuel, albowiem Bóg jest z nami.
Z homilii Jana Pawła II wygłoszonej w dniu beatyfikacji, 1 października 1995 roku
("L'Osservatore Romano", 1, 179/1996, s. 23-24)
Męczeństwo jest niezwykłym darem Ducha Świętego: w męczennikach jaśnieje bogactwo misterium paschalnego Chrystusa
"Chwal, duszo moja, Pana". Kościół podejmuje to wezwanie psalmu w dniu beatyfikacji męczenników, którzy poświadczyli krwią swoją wierność Chrystusowi w czasie rewolucji francuskiej i w okresie wojny domowej w Hiszpanii.
Męczeństwo jest niezwykłym darem Ducha Świętego: darem dla całego Kościoła. Znajduje zwieńczenie w dzisiejszej liturgii beatyfikacyjnej, w której oddajemy w szczególny sposób chwałę Bogu: Ciebie wychwala Męczenników zastęp świetlany. Bóg, który poprzez uroczysty akt Kościoła - to znaczy przez beatyfikację - wieńczy nagrodą ich zasługi, zarazem ujawnia łaskę, którą ich obdarował, jak głosi liturgia: dzięki Twojej łasce zdobyli zasługi, które nagradzasz.
W nowych błogosławionych w szczególny sposób objawia się Chrystus: bogactwo Jego paschalnej tajemnicy, krzyża i zmartwychwstania. "Jezus Chrystus, który będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić".
Dzisiejszego poranka, drodzy bracia i siostry, wspominamy sześćdziesięciu czterech kapłanów francuskich, którzy wraz z kilkuset innymi znaleźli śmierć w "pływających więzieniach w Rochefort". Idąc za Pawłową zachętą, skierowaną do Tymoteusza, "walczyli w dobrych zawodach o wiarę". Aby dochować wierności swojej wierze i Kościołowi, przeszli długą drogę krzyżową. Umarli, ponieważ pragnęli aż do końca dać świadectwo trwałej jedności z papieżem Piusem VI.
Pogrążeni w głębokiej samotności moralnej, starali się zachować ducha modlitwy. "Pogrążeni w mękach" głodu i pragnienia, ani jednym słowem nie okazali nienawiści swoim oprawcom. Stopniowo utożsamili się z ofiarą Chrystusa, którą sprawowali na mocy otrzymanych święceń. Dzisiaj zatem zostają nam ukazani jako żywe znaki mocy Chrystusa, która działa poprzez ludzką słabość.
Możemy więc z radością powtórzyć dziś za Pismem Świętym: dusze tych sprawiedliwych są w ręku Boga. "Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście, a oni trwają w pokoju".
Wyznanie wiary, które nowi błogosławieni złożyli przez ofiarę z własnego życia, tworzy - jak stwierdza Apostoł - szczególne więzi między każdym ze świadków (martyres), a Chrystusem, który był pierwszym Świadkiem (Martyr) "za Poncjusza Piłata".
Sam Chrystus, jedyny Pan całego wszechświata, Król królów i Pan panów - jest chwałą męczenników. Jest bowiem "jedynym, mającym nieśmiertelność, który zamieszkuje światłość niedostępną". "Jemu cześć i moc wiekuista!".
Jemu, który dla nas stał się ubogi, aby nas wzbogacić swoim ubóstwem, niech będzie chwała i cześć w nowych błogosławionych męczennikach, którzy dziś stają się nową skarbnicą łaski i świętości dla całego Kościoła.
|
|
|
Mt 5, 11-12; J 15, 20
|
W.
Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, / i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. * Cieszcie się i radujcie, / albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie.
K.
Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. W. Cieszcie się i radujcie, / albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie.
Módlmy się.
Boże, Ty dałeś błogosławionym Ludwikowi i Mikołajowi, prezbiterom, łaskę wierności Twojemu Kościołowi aż po dar życia i przebaczenia prześladowcom, udziel nam, dzięki ich wstawiennictwu, * łaski miłości i służby wobec naszych braci i przebaczenia wszystkim z serca.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|