WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

U kapucynów:

Kolor szat:
Piątek, 7 sierpnia 2026
BŁOGOSŁAWIONYCH MĘCZENNIKÓW
AGATANIOŁA I KASJANA, PREZBITERÓW
Wspomnienie dowolne

Godzina Czytań

Możliwość wydruku dostępna wyłącznie
dla użytkowników wersji premium

Wersja do druku - biało-czarna    Wersja do druku - kolorowa 


Hymn | Psalmodia | I Czytanie | Responsorium
II Czytanie | Responsorium | Modlitwa

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.



Królu chwalebny wyznawców
I męczenników nagrodo,
Tym, którzy Ciebie wybrali,
Otwierasz niebios podwoje.

Boże, wysłuchaj łaskawie
Modlitwy pełnej pokory:
Odpuść nam zło popełnione,
Gdy męczenników sławimy.

Mocnych wywyższasz przez mękę,
Dla słabych masz miłosierdzie;
Racz nasze winy zapomnieć
I obdarz nas przebaczeniem.

Tobie, łaskawy nasz Ojcze,
W jedności z Synem i Duchem,
Chwała, majestat, podzięka
Niech będzie teraz i zawsze. Amen.



1 ant. Nie karć mnie, Panie, * w Twoim gniewie.

Psalm 38
Błaganie nieszczęśliwego grzesznika
Wszyscy znajomi Jezusa stali z daleka (Łk 23, 49)

I

Nie karć mnie, Panie, w Twoim gniewie *
ani mnie nie karz w swej zapalczywości.
Utkwiły bowiem we mnie strzały Twoje *
i Twoja ręka zaciążyła nade mną.
Z powodu Twego gniewu nic nie ma zdrowego w mym ciele, *
nic nietkniętego w kościach na skutek grzechu mojego.
Bo winy moje przerosły moją głowę *
i przygniatają mnie ciężkim brzemieniem.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Nie karć mnie, Panie, w Twoim gniewie.

2 ant. Znasz, Panie, * wszystkie me pragnienia.

II

Moje rany cuchną i ropieją *
z powodu mojego szaleństwa.
Przybity i zgarbiony, *
przez cały dzień chodzę smutny.
Bo ogień trawi lędźwie moje *
i w moim ciele nic nie ma zdrowego.
Złamany i bardzo wyczerpany *
jęczę, bo drży moje serce.
Znasz, Panie, wszystkie me pragnienia *
i jęk mój nie skryje się przed Tobą.
Trzepocze się we mnie serce i z sił opadłem, *
i nawet gaśnie światło moich oczu.
Stronią od mej choroby sąsiedzi i przyjaciele, *
a moi bliscy trzymają się z daleka.
Ci, którzy czyhają na me życie, zastawiają sidła, †
pragną mojej zguby, którzy źle mi życzą *
i przez dzień cały obmyślają podstępy.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Znasz, Panie, wszystkie me pragnienia.

3 ant. Wyznaję Tobie moją winę, * nie opuszczaj mnie, Panie, zbawienie moje.

III

A ja nie słucham, tak jak człowiek głuchy, *
jestem jak niemy, co ust nie otwiera.
Stałem się jak człowiek, który nie słyszy *
i brak mu w ustach odpowiedzi.
Bo Tobie ufam, Panie, *
Ty, Panie, Boże mój, odpowiesz.
Mówię bowiem: "Niech się ze mnie nie cieszą, *
gdy chwieje się ma noga, niech się nade mnie nie wynoszą",
Bo jestem bardzo bliski upadku, *
a ból mój zawsze jest przy mnie.
Ja przecież wyznaję moją winę, *
a grzech mój przejmuje mnie trwogą.
Silni są ci, którzy są mi przeciwni bez powodu, *
i liczni, którzy mnie niesłusznie nienawidzą.
Ci, którzy za dobro złem odpłacają, *
za to mi grożą, że za dobrem idę.
Panie, Ty mnie nie opuszczaj, *
Boże mój, nie oddalaj się ode mnie!
Śpiesz mi na pomoc, *
Panie, zbawienie moje.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Wyznaję Tobie moją winę, / nie opuszczaj mnie, Panie, zbawienie moje.

K. Oczy mi słabną od wypatrywania Twej pomocy, Panie.
W. I Twego sprawiedliwego słowa.



Z Drugiej Księgi Królewskiej
3, 1-27

Wyprawa przeciw Moabowi

Joram, syn Achaba, objął władzą nad Izraelem w Samarii w osiemnastym roku panowania Jozafata, króla judzkiego, i królował dwanaście lat. Czynił on to, co jest złe w oczach Pańskich, jednakże nie tak bardzo, jak jego ojciec i jego matka, ponieważ usunął stelę Baala, którą sporządził jego ojciec. Przylgnął jednak do grzechu, do którego doprowadził Izraela Jeroboam, syn Nebata, i nie zerwał z nim.
Mesza, król Moabu, był hodowcą trzód i dostarczał królowi izraelskiemu sto tysięcy owiec i wełnę ze stu tysięcy baranów. Lecz po śmierci Achaba król Moabu zbuntował się przeciwko królowi izraelskiemu.
W tym samym czasie król Joram wyszedł z Samarii i dokonywał przeglądu całego Izraela. Podróżując, polecił oświadczyć Jozafatowi, królowi judzkiemu: "Król Moabu zbuntował się przeciwko mnie. Czy zechcesz wyruszyć ze mną na wojnę przeciw Moabowi?" Odpowiedział: "Wyruszę; ja tak, jak i ty, lud mój, jak i twój lud, konie moje, jak i twoje konie". A on jeszcze zapytał: "Którą drogą wyruszymy?" Odpowiedział: "Drogą przez pustynię Edomu".
Zatem wyruszyli w drogę: król izraelski, król judzki i król Edomu. Kiedy zaś krążyli po drogach siedem dni, zabrakło wody dla wojska obozującego i bydła, które szło za nimi. Wtedy król izraelski zawołał: "Biada! Albowiem Pan zwołał tych trzech królów, by ich wydać w ręce Moabu". Jozafat zaś odrzekł: "Czy tu nie ma proroka Pańskiego, byśmy przez niego mogli zapytać się Pana?" Odpowiedział jeden ze sług króla izraelskiego: "Jest tu Elizeusz, syn Szafata, który polewał wodą ręce Eliasza". Jozafat zaś powiedział: "On ma słowo Pańskie". Więc król izraelski, Jozafat i król Edomu poszli do niego. Elizeusz zaś rzekł do króla izraelskiego: "Cóż ja mam do ciebie, a ty do mnie? Idź do proroków ojca twego i do proroków twojej matki!" Odpowiedział mu król Izraela: "Nie! Czy Pan zwołał tych trzech królów, aby ich wydać w ręce Moabu?" Elizeusz odrzekł: "Na życie Pana Zastępów, przed którego obliczem stoję! Gdybym nie miał względu na Jozafata, króla judzkiego - to ani bym na ciebie nie zważał, ani bym na ciebie nie spojrzał. Teraz jednak przyprowadźcie mi harfiarza". Kiedy zaś harfiarz grał na strunach, spoczęła na nim ręka Pańska i powiedział: "Tak mówi Pan: Wykopcie w tym wąwozie rowy obok rowów.
Bo tak mówi Pan: Nie zobaczycie wiatru, nie zobaczycie deszczu, a przecież wąwóz ten napełni się wodą i pić będziecie wy, wasze stada i wasze bydło. Lecz jeszcze tego jest mało w oczach Pana, ponieważ wyda On Moab w wasze ręce. Zburzycie wszystkie miasta obwarowane i wszystkie znaczniejsze miasta. Wytniecie wszystkie drzewa użyteczne. Zasypiecie wszystkie źródła wód. Wszystkie zaś pola uprawne spustoszycie narzucając kamieni".
Rano więc - w porze składania ofiar z pokarmów - oto napłynęła woda drogą od strony Edomu, tak iż okolica wypełniła się wodą.
Kiedy wszyscy Moabici dowiedzieli się, że królowie wyruszyli, aby stoczyć z nimi bitwę, zwołali wszystkich zdolnych do noszenia broni i stanęli na granicy. Kiedy rano wstali i kiedy słońce rozbłysło nad wodami, Moabici ujrzeli z oddali wodę czerwoną jak krew. Powiedzieli więc: "To krew! Z pewnością królowie powycinali się nawzajem, uderzywszy jeden na drugiego. A teraz pójdźmy po łupy, Moabie!"
Kiedy przyszli pod obóz Izraela, Izraelici powstali i uderzyli na Moabitów, tak iż ci przed nimi rzucili się do ucieczki. Oni zaś szli naprzód i bili Moabitów. Burzyli miasta. Każdy rzucał kamienie na wszelkie pola uprawne, aby je nimi pokryć. Zasypywali wszystkie źródła wody. Wycinali wszelkie drzewa użyteczne. Wreszcie pozostało tylko Kir-Chareszet. Osaczyli je procarze i rzucali na nie kamieniami.
Kiedy król Moabu ujrzał, że nie może sprostać bitwie, wziął ze sobą siedmiuset mężów dobywających miecza, aby przebić się do króla Edomu, lecz nie zdołał. Wtedy wziął syna swego pierworodnego, który miał po nim panować, i złożył go jako ofiarę całopalną na murze. Wówczas wielkie oburzenie ogarnęło Izraelitów, tak iż odeszli od niego i wrócili do swojego kraju.


Ap 19, 7. 9; Oz 2, 22

W. Nadeszły Gody Baranka, a Jego Małżonka się przystroiła: * Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka.
K. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana. W. Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka.



Z listu bł. Agatanioła do Kardynała Prefekta Kongregacji Rozkrzewienia Wiary
(Collectanea franciscana, XVIII, s. 143-146)

Wszelkimi środkami należy troszczyć się o zbawienie braci

Najdostojniejszy mój Panie i Opiekunie. W ubiegłym miesiącu kiedy byłem w Jerozolimie, Wielebny Ojciec Gwardian pokazał mi list od Najdostojniejszych Kardynałów Świętej Kongregacji, w którym wyczytałem następujące słowa: "Czcigodny Ojciec powiadomił nas o opinii przyjętej przez ojca Pawła z Lodi, według której godzi się uczęszczać do świątyń heretyków i schizmatyków, jeśli w głębi serca zachowuje się wiarę katolicką. Ponieważ Święta Kongregacja uznała tę opinię za błędną, dlatego w żadnym przypadku nie wolno jej praktycznie stosować".
Otóż, po przybyciu do Egiptu przedstawiłem tę kwestię trzem naszym ojcom, którzy byli teologami i misjonarzami, a ponadto omawiałem ją z ojcem Archaniołem z Pistoi. Ponieważ ich zdanie było zgodne z moim, proszę Waszą Eminencję, abyś raczył je przyjąć od najmniejszego z twoich wychowanków, który pokornie przedkłada ci to, co może okazać się bardziej pożyteczne dla chwały Bożej i zbawienia dusz. Jednocześnie poddaję się wszelkim sprostowaniom.
Teologowie omawiający ten przypadek uzależniają jego godziwość od spełnienia się różnych warunków, które można sprowadzić do czterech: aby z takiego współuczestnictwa w czynnościach sakralnych nie wynikło zgorszenie, aby nie zagrażało niebezpieczeństwo utraty wiary, aby nie było uczestnictwa w czynności przestępczej lub w jakimś obrzędzie, który z natury swej jest heretycki czy też w jakiś sposób fałszywy oraz aby nie zachodziło potwierdzenie błędnej wiary lub błędnego obrzędu.
Aby jednak wydać sąd na temat powyższych czterech warunków, wymagana jest pełna i dokładna znajomość wszystkich okoliczności: miejsca, czasu, osób, obrzędów i innych tego rodzaju spraw. Tej znajomości nie mogą posiadać uczeni chrześcijańscy, ponieważ nie znają praktyk stosowanych w tych regionach. Dlatego też wydaje się, że sąd na ten temat należy pozostawić misjonarzom, którzy już dawno uważali, że nie należy zabraniać takiego współuczestnictwa. Przeciwny bowiem pogląd niweczy każdy środek, każdą drogę i wszelką nadzieję do zdziałania na misjach jakiegokolwiek dobra, a raczej przynosi wiele szkód.
Skoro wyłożyłem nasze uzasadnienie, opuszczając wiele innych ze względu na konieczność zwięzłego ujęcia, niech mi będzie wolno zakończyć wypowiedzią sławnego świętego Marcina, papieża i męczennika: "Prawo kościelne zna praktykę darowania winy w trudnych czasach prześladowań. Jeśli nie była ona wynikiem pogardy, co świadczy o sprzeniewierzeniu się, lecz wynikiem trwogi i nędzy ludzkiej, wówczas z konieczności skłaniają one do tego, aby kierując się miłosierdziem, unikać przesadnej surowości". Mamy tutaj wielu Koptów. Przeglądając ich księgi liturgiczne, nie dostrzegłem w nich żadnego błędu prócz wezwania heretyków Dioskora i Sewera. Pozwoliliśmy więc kapłanom sprawować Mszę świętą według tychże ksiąg, zobowiązując ich do opuszczenia wezwań owych heretyków. Tak też czynią i nie wynika z tego żadne zgorszenie dla ludu.


2 Kor 3, 4-6; 1 Tm 2, 4

W. Dzięki Chrystusowi taką ufność w Bogu pokładamy: / On też sprawił, żeśmy mogli stać się sługami Nowego Przymierza. * Który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy.
K. Nie żebyśmy uważali, że jesteśmy w stanie pomyśleć coś sami z siebie, lecz ta możność nasza jest z Boga. W. Który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy.



Módlmy się. Boże, Ty sprawiłeś, że błogosławieni męczennicy Agatanioł i Kasjan stali się sławnymi świadkami wiary katolickiej, spraw przez ich wstawiennictwo, * aby wszystkie narody zjednoczyły się w prawdziwej wierze. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG