|
Menu: |
Teksty LG
Teksty Monastycznej LG
|
|

|
W zakonach benedyktyńskich:
|
|
Kolor szat:
|
Środa, 11 lutego 2026
ŚW. BENEDYKTA Z ANIANU, OPATA
Wspomnienie dowolne
|
 |
Godzina Czytań

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
1 O Boski Mistrzu, kiedy dziś sławimy
Wiernego sługę, któregoś uświęcił,
Niech nasze serca całe się otworzą
Na Twoje słowa:
2 "Niech przyjdzie do Mnie ten, kto utrudzony
I przytłoczony codziennym ciężarem,
Bo tylko we Mnie znajdzie pokrzepienie
Na dalszą drogę.
3 Niech krzyż swój weźmie i podąża za Mną
Po wąskiej ścieżce ofiarnej miłości,
A moje jarzmo słodkie jest i lekkie
Dla wiernych Ojcu".
4 Szczęśliwy człowiek, który to zrozumiał
I wszystko oddał, by posiąść zbawienie,
A jego życie było hymnem chwały
Dla Najwyższego.
5 Wielbimy Ciebie, pełen majestatu
Wcielony Boże i Bracie nas wszystkich,
I Twego Ojca z Duchem, który mieszka
W pokornych duszach. Amen.
1 ant.
Miłuję Cię, Panie, * mocy moja.
Psalm 18, 2-30
Dziękczynienie za wybawienie i zwycięstwo
W owej godzinie nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi (Ap 11, 13)
I
Miłuję Cię, Panie, mocy moja, *
Panie, opoko moja i twierdzo, mój wybawicielu,
Boże, skało moja, na którą się chronię, *
tarczo moja, mocy zbawienia mego i moja obrono.
Wzywam Pana, godnego chwały, *
i wyzwolony będę od moich nieprzyjaciół.
Ogarnęły mnie fale śmierci *
i zatrwożyły odmęty niosące zagładę.
Oplątały mnie pęta Otchłani, *
schwyciły mnie sidła śmierci.
Wzywałem Pana w moim utrapieniu, *
wołałem do mojego Boga;
I głos mój usłyszał ze swojej świątyni, *
dotarł mój krzyk do uszu Jego.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Miłuję Cię, Panie, mocy moja.
2 ant.
Pan mnie ocalił, * gdyż mnie miłuje.
II
Zatrzęsła się i zadrżała ziemia,
poruszyły się góry w posadach, *
zatrzęsły się, bo On zapłonął gniewem.
Z Jego nozdrzy dym się uniósł,
a z Jego ust ogień trawiący, *
węgle zapłonęły od niego.
Nagiął niebiosa i zstąpił, *
czarna chmura pod Jego stopami.
Dosiadł cheruba i leciał, *
a skrzydła wiatru Go niosły.
Z mroku uczynił sobie zasłonę, *
okrył się ciemną wodą i gęstą chmurą.
Od blasku Jego obecności *
rozpaliły się węgle ogniste.
Pan z nieba odezwał się grzmotem, *
zabrzmiał głos Najwyższego.
Wypuścił swoje strzały i rozproszył wrogów, *
cisnął błyskawice i wprawił ich w zamęt.
Aż ukazało się dno morza *
i odsłoniły się fundamenty ziemi,
Od groźby Twojej, Panie, *
od uderzenia wichru Twego gniewu.
Wyciągnął rękę z wysoka i mnie pochwycił, *
wydobył mnie z toni ogromnej.
Od przemożnego nieprzyjaciela mnie wybawił, *
od mocniejszych ode mnie, którzy mnie nienawidzą.
Napadli na mnie w dzień złowrogi, *
lecz Pan był moim obrońcą.
Wyprowadził mnie na miejsce przestronne, *
ocalił, gdyż mnie miłuje.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Pan mnie ocalił, gdyż mnie miłuje.
3 ant.
Ty, Panie, zapalasz moją pochodnię, * rozświetlasz moje ciemności.
III
Za sprawiedliwość moją Pan mnie wynagrodził, *
odpłacił mi według czystości rąk moich.
Strzegłem bowiem dróg Pana *
i przez grzech nie odszedłem od mojego Boga,
Bo miałem przed oczyma wszystkie Jego przykazania *
i Jego poleceń nie odrzuciłem od siebie.
Byłem wobec Niego bez skazy *
i winy się ustrzegłem.
Odpłacił mi Pan według mej sprawiedliwości, *
według czystości rąk moich przed Jego oczyma.
Miłość masz dla miłującego, *
ze sprawiedliwym postępujesz sprawiedliwie,
Czystemu swą czystość ukazujesz, *
wobec przebiegłego jesteś przebiegły.
Albowiem Ty wybawiasz naród pokorny, *
a oczy wyniosłych poniżasz.
Ty, Panie, zapalasz moją pochodnię, *
Boże mój, rozświetlasz moje ciemności.
Dzięki Twej pomocy rozbijam wrogie zastępy, *
dzięki mojemu Bogu mury zdobywam.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant.
Ty, Panie, zapalasz moją pochodnię, / rozświetlasz moje ciemności.
K.
Wszyscy się dziwili pełnym wdzięku słowom.
W.
Które płynęły z ust Jezusa.
|
|
Z Listu św. Pawła Apostoła do Galatów
|
3, 15 - 4, 7
|
Rola Prawa
Bracia, użyję przykładu ze stosunków między ludźmi. Nikt nie obala ani zmienia testamentu prawnie sporządzonego, choć jest on jedynie dziełem ludzkim. Otóż to właśnie Abrahamowi i jego potomstwu dano obietnice. I nie mówi Pismo: "i potomkom", co wskazywałoby na wielu, ale wskazano na jednego: i potomkowi twojemu, którym jest Chrystus. A chcę przez to powiedzieć: testamentu, uprzednio przez Boga prawnie ustanowionego, Prawo, które powstało czterysta trzydzieści lat później, nie może obalić, tak by unieważnić obietnicę. Bo gdyby dziedzictwo pochodziło z Prawa, tym samym nie mogłoby pochodzić z obietnicy. A tymczasem przez obietnicę Bóg okazał łaskę Abrahamowi.
Na cóż więc Prawo? Zostało ono dodane ze względu na wykroczenia aż do przyjścia Potomka, któremu udzielono obietnicy; przekazane zostało przez aniołów; podane przez pośrednika. Pośrednika jednak nie potrzeba, gdy chodzi o jedną osobę, a Bóg właśnie jest sam jeden.
A czy może Prawo to sprzeciwia się obietnicom Bożym? Żadną miarą! Gdyby mianowicie dane było Prawo, mające moc udzielania życia, wówczas rzeczywiście usprawiedliwienie płynęłoby z Prawa. Lecz Pismo poddało wszystko pod władzę grzechu, aby obietnica dostała się na drodze wiary w Jezusa Chrystusa tym, którzy wierzą. Do czasu przyjścia wiary byliśmy poddani pod straż Prawa i trzymani w zamknięciu aż do objawienia się wiary. Tym sposobem Prawo stało się dla nas wychowawcą, który miał prowadzić ku Chrystusowi, abyśmy z wiary uzyskali usprawiedliwienie. Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy. Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi w Chrystusie Jezusie.
Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie. Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą - dziedzicami.
I to wam jeszcze powiem: Jak długo dziedzic jest nieletni, niczym się nie różni od niewolnika, chociaż jest właścicielem wszystkiego. Aż do czasu określonego przez ojca podlega on opiekunom i rządcom. My również, jak długo byliśmy nieletni, pozostawaliśmy w niewoli "żywiołów tego świata".
Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze! A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej.
|
|
|
Ga 3, 27. 28; Ef 4, 24
|
W.
Wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, / przyoblekliście się w Chrystusa. / Nie ma już Żyda ani poganina, * Wszyscy bowiem jesteście jedno w Chrystusie Jezusie.
K.
Przyobleczcie człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości. W. Wszyscy bowiem jesteście jedno w Chrystusie Jezusie.
Z Traktatu Monumenta fidei świętego Benedykta z Anianu
(Anal. mon. 1968, 61-64)
Prawdziwa mądrość
Zawsze pragnij mądrości, a będziesz żył długo.
Łaska i prawda nie opuszczą cię, ponieważ "wraz z mądrością przyszły mi wszystkie dobra", mówi Pismo, czyli z jednej strony długie życie, a z drugiej bogactwo i chwała. Szukaj więc wytrwale mądrości w czytaniu i w rozmyślaniu Prawa Pańskiego dniem i nocą, a gdy ją znajdziesz, osiągniesz szczęście, bo Pismo święte mówi: "szczęśliwy człowiek, którego Ty wychowujesz, Panie, i pouczasz swoim Prawem". Pukaj wytrwale, a otworzy się przed tobą brama niebios. Słowo Boga jest także Bożą Mądrością, a więc nie sposób jest bez mądrości prosić o usprawiedliwienie. Słuchając mądrości otrzymuje się wiarę, która oczyszcza serce, a "sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierze". "Droga sprawiedliwych jest jak światło poranne, które wschodzi i wzrasta aż do południa".
Nie słuchaj tych, którzy cię zwodzą i mówią, że mnichowi nie przystoi oddawać się rozważaniom nad mądrością; otóż czytamy, że w początkach Kościoła po Apostołach i ich uczniach żyli mnisi odznaczający siei wielką mądrością, a wiemy, że nawet i dzisiaj takich nie brakuje. Czyż święty mnich Ammoniusz nie był niezrównanym mistrzem Orygenesa? Czyż Hieronim nie przestawał szukać mądrości do końca swego życia? Pomijam wielu innych słynnych z mądrości i rozważających nad nią aż do śmierci, wymienię tylko papieża Grzegorza, mnicha wyróżniającego się mądrością i czuwającego - jak go nazwano - aż do ostatnich dni swego życia. Oni wszyscy szukali spokoju, aby bez przeszkód nabywać mądrości, ograniczali zajęcia, aby ją znaleźć, ofiarowali wszystkie swoje dobra, aby ją zdobyć, tak jak jest powiedziane w psalmie: "rozważcie i poznajcie, że jestem Bogiem", gdyż ten, kto osiągnął taki pokój, może powiedzieć wraz z mądrością zawsze przy nim czuwającą: "ja śpię, lecz serce me czuwa."
A zatem jeżeli chcesz, aby Bóg cię miłował, umiłuj mądrość, bo ona sama mówi: "tych kocham, którzy mniej kochają, znajdzie mnie ten, kto mnie szuka". Szukaj Boga, aby być przez Niego szukanym; "zawsze szukaj Jego oblicza", aby znaleźć pocieszenie, a gdy Go rozpoznasz, będziesz rozpoznany przez Niego, bo ten, "kto Tego nie uznał, sam nie będzie uznany", natomiast "kto poznał Boga, będzie przez niego poznany".
|
|
|
|
W.
Umiłowałem mądrość nad zdrowie i piękność, wolałem mieć ją aniżeli światło. * Bo przyszły mi z nią wszystkie dobra.
K.
Ją pokochałem, jej od młodości szukałem i stałem się miłośnikiem jej piękna. W. Bo przyszły mi z nią wszystkie dobra.
Módlmy się.
Wszechmogący Boże, Ty odnowiłeś życie monastyczne przez nauczanie i przykład świętego Benedykta, opata, prosimy Cię, daj nam za jego wstawiennictwem * wiernie zachować w naszym życiu naukę Chrystusa, Twojego Syna.
Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.
|
|