WERSJA PREMIUM:


Tu jesteś:




Menu:
 

Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

Poza Polską:

Kolor szat:
Piątek, 12 lipca 2019
II tydzień psałterza
XIV tydzień Okresu Zwykłego

Godzina Czytań

Możliwość wydruku dostępna wyłącznie
dla użytkowników wersji premium

Wersja do druku - biało-czarna    Wersja do druku - kolorowa 

Pomoc
Hymn | Psalmodia | I Czytanie | Responsorium
II Czytanie | Responsorium | Modlitwa

K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.


LG tom III: Piątek II, str. 760; LG skrócone: Piątek II, str. 914

W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.

Przyjdź, o Chryste, Stwórco świata,
Blasku chwały Boga Ojca;
Kiedy nie ma w nas Twej łaski,
Nasze serca lęk ogarnia.

Twoim Duchem przepełnione,
Niechaj niosą w sobie Boga,
By nie zdołał wróg przewrotny
Zakłamaniem ich zatruwać.

Choć żyjemy w doczesności
I podlegli prawom świata,
Daj nam mocą Twych przykazań
Wolność od wszelkiego grzechu.

Chryste, Królu miłosierny,
Tobie, Ojcu i Duchowi
Niechaj będzie cześć i chwała
Teraz i przez wszystkie wieki. Amen.


Antyfony - LG tom III: Piątek II, str. 760-762; LG skrócone: Piątek II, str. 914-916
Psalmy - LG tom III: Piątek II, str. 760-762; LG skrócone: Piątek II, str. 914-916

W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj propozycję melodii oraz plik mp3 z jej wykonaniem.

1 ant. Nie karć mnie, Panie, * w Twoim gniewie.

Psalm 38
Błaganie nieszczęśliwego grzesznika
Wszyscy znajomi Jezusa stali z daleka (Łk 23, 49)

I

Nie karć mnie, Panie, w Twoim gniewie *
ani mnie nie karz w swej zapalczywości.
Utkwiły bowiem we mnie strzały Twoje *
i Twoja ręka zaciążyła nade mną.
Z powodu Twego gniewu nic nie ma zdrowego w mym ciele, *
nic nietkniętego w kościach na skutek grzechu mojego.
Bo winy moje przerosły moją głowę *
i przygniatają mnie ciężkim brzemieniem.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Nie karć mnie, Panie, w Twoim gniewie.

2 ant. Znasz, Panie, * wszystkie me pragnienia.

II

Moje rany cuchną i ropieją *
z powodu mojego szaleństwa.
Przybity i zgarbiony, *
przez cały dzień chodzę smutny.
Bo ogień trawi lędźwie moje *
i w moim ciele nic nie ma zdrowego.
Złamany i bardzo wyczerpany *
jęczę, bo drży moje serce.
Znasz, Panie, wszystkie me pragnienia *
i jęk mój nie skryje się przed Tobą.
Trzepocze się we mnie serce i z sił opadłem, *
i nawet gaśnie światło moich oczu.
Stronią od mej choroby sąsiedzi i przyjaciele, *
a moi bliscy trzymają się z daleka.
Ci, którzy czyhają na me życie, zastawiają sidła, †
pragną mojej zguby, którzy źle mi życzą *
i przez dzień cały obmyślają podstępy.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Znasz, Panie, wszystkie me pragnienia.

3 ant. Wyznaję Tobie moją winę, * nie opuszczaj mnie, Panie, zbawienie moje.

III

A ja nie słucham, tak jak człowiek głuchy, *
jestem jak niemy, co ust nie otwiera.
Stałem się jak człowiek, który nie słyszy *
i brak mu w ustach odpowiedzi.
Bo Tobie ufam, Panie, *
Ty, Panie, Boże mój, odpowiesz.
Mówię bowiem: "Niech się ze mnie nie cieszą, *
gdy chwieje się ma noga, niech się nade mnie nie wynoszą",
Bo jestem bardzo bliski upadku, *
a ból mój zawsze jest przy mnie.
Ja przecież wyznaję moją winę, *
a grzech mój przejmuje mnie trwogą.
Silni są ci, którzy są mi przeciwni bez powodu, *
i liczni, którzy mnie niesłusznie nienawidzą.
Ci, którzy za dobro złem odpłacają, *
za to mi grożą, że za dobrem idę.
Panie, Ty mnie nie opuszczaj, *
Boże mój, nie oddalaj się ode mnie!
Śpiesz mi na pomoc, *
Panie, zbawienie moje.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Wyznaję Tobie moją winę, / nie opuszczaj mnie, Panie, zbawienie moje.

Werset - LG tom III: Piątek II, str. 762; LG skrócone: Piątek II, str. 916

K. Oczy mi słabną od wypatrywania Twej pomocy, Panie.
W. I Twego sprawiedliwego słowa.


Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę
(dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).

LG tom III: Piątek XIV zw, str. 389-391


Z Pierwszej Księgi Królewskiej

1, 11-35; 2, 10-12

Dawid mianuje Salomona swoim następcą

W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj wprowadzenie do niniejszego czytania.

W owych dniach Natan zapytał Batszebę, matkę Salomona: "Czyś nie słyszała, że zaczął królować Adoniasz, syn Chaggity? A pan nasz, Dawid, o tym nie wie! Wobec tego działaj! Chcę ci dać radę, abyś ocaliła swoje życie i życie twego syna, Salomona: Idź i wejdź do króla Dawida i powiesz mu: «Czyś ty, panie mój, królu, nie przysiągł twej służebnicy mówiąc: Twój syn, Salomon, będzie po mnie królował i on będzie zasiadał na moim tronie? Dlaczego więc króluje Adoniasz?» Kiedy zaś jeszcze będziesz tam mówić z królem, ja za tobą wejdę i słowa twoje uzupełnię".
Weszła więc Batszeba do sypialni bardzo już podeszłego w latach króla, w obecności Szunemitki Abiszag, posługującej królowi. Następnie Batszeba uklękła i oddała pokłon królowi, a król ją zapytał: "Czego chcesz?" Wtedy odrzekła mu: "Panie mój! Tyś poprzysiągł twojej służebnicy na Pana, Boga twego: «Salomon, twój syn, będzie królował po mnie i on będzie zasiadał na moim tronie». A oto teraz Adoniasz stał się królem! A ty, panie mój, królu, nic o tym nie wiesz. Zabił on na ofiarę woły, tuczne cielce i mnóstwo owiec oraz zaprosił wszystkich synów królewskich, kapłana Abiatara i wodza wojska, Joaba. Salomona zaś, sługi twego, nie zaprosił. A tyś, panie mój, królem! Na ciebie zwrócone są oczy całego Izraela, abyś im oznajmił, kto będzie zasiadać na tronie pana mego, króla, po nim. Kiedy przyjdzie czas, że król, mój pan, spocznie ze swymi przodkami, wtedy ja i mój syn Salomon będziemy uchodzili za winowajców".
A oto, gdy jeszcze mówiła z królem, przyszedł prorok Natan. Natychmiast oznajmiono królowi, mówiąc: "Oto prorok Natan". I przyszedł on przed oblicze króla i oddał pokłon królowi aż do ziemi. Po czym Natan przemówił: "Panie mój, królu! Ty zapewne rozkazałeś: «Adoniasz będzie królował po mnie i on będzie zasiadał na moim tronie»? Gdyż dziś poszedł i zabił na ofiarę woły, tuczne cielce i mnóstwo owiec oraz zaprosił wszystkich synów królewskich, dowódców wojska i kapłana Abiatara i oto oni jedzą i piją razem z nim oraz mówią: «Niech żyje król Adoniasz!» A mnie, twego sługi, i kapłana Sadoka, i Benajasza, syna Jojady, i Salomona, twego sługi, nie zaprosił. Czy z woli króla, mego pana, to się stało, a nie zawiadomiłeś twego sługi, kto będzie zasiadał na tronie pana mego, króla, po nim?"
Wówczas odezwał się król Dawid i rzekł: "Zawołajcie mi Batszebę!" A kiedy weszła do króla i stanęła przed nim, przysiągł król tymi słowami: "Na życie Pana, który wyratował mnie z wszelkiego utrapienia! Jak przysiągłem ci na Pana, Boga Izraela, mówiąc, że Salomon, twój syn, będzie królował po mnie i on będzie zasiadał na moim tronie po mnie, tak właśnie dziś uczynię". Wtedy Batszeba, upadłszy twarzą do ziemi, oddała pokłon królowi oraz powiedziała: "Niech żyje mój pan, król Dawid, na wieki!"
Potem król Dawid rozkazał: "Przywołajcie do mnie kapłana Sadoka, proroka Natana i Benajasza, syna Jojady". Kiedy zaś weszli przed oblicze króla, wydał im król rozkaz: "Weźcie ze sobą sługi waszego pana, a następnie posadźcie Salomona, mego syna, na moją własną mulicę i prowadźcie go do Gichonu. Potem niech go tam namaszczą kapłan Sadok i prorok Natan na króla nad Izraelem. Następnie zadmijcie w róg i wołajcie: «Niech żyje król Salomon!» Potem pójdziecie za nim. On zaś przyszedłszy, zasiądzie na moim tronie i on będzie królował po mnie, bo ja rozkazałem, aby był wodzem nad Izraelem i nad Judą".
Potem Dawid spoczął ze swymi przodkami i został pochowany w Mieście Dawidowym. A czas panowania Dawida nad Izraelem wynosił czterdzieści lat. W Hebronie panował siedem lat, a w Jerozolimie panował trzydzieści trzy lata. Zasiadł więc Salomon na tronie Dawida, swego ojca, a jego władza królewska została utwierdzona.

Z Pierwszej Księgi Samuela

26, 5-25

Dawid okazuje swą wspaniałomyślność względem Saula

W owych dniach Zifejczycy przybyli do Saula w Gibea z doniesieniem: "Dawid ukrywa się na wzgórzu Chakila, leżącym na krańcu stepu". Niezwłocznie wyruszył więc Saul ku pustyni Zif, a wraz z nim trzy tysiące doborowych Izraelitów, aby wpaść na trop Dawida na pustyni Zif. Saul rozbił obóz na wzgórzu Chakila, na krańcu stepu obok drogi, Dawid zaś przebywał na pustkowiu. Kiedy zauważył, że Saul przybył za nim na pustkowie, posłał wywiadowców i przekonał się, że Saul na pewno przybył.
Dawid niezwłocznie udał się na miejsce, gdzie obozował Saul. Dawid spostrzegł miejsce, gdzie Saul spoczywał wraz z dowódcą wojsk Abnerem, synem Nera: Saul leżał w środku obozowiska, a ludzie pokładli się wokół niego. Zwrócił się Dawid do Achimeleka Chetyty i do Abiszaja, syna Serui, a brata Joaba, z pytaniem: "Kto podejdzie ze mną do obozu Saulowego?" Abiszaj odparł: "Ja z tobą pójdę". Dawid wraz z Abiszajem zakradli się w nocy do obozu; Saul właśnie spał w środku obozowiska, a jego dzida była wbita w ziemię obok głowy. Abner i ludzie leżeli uśpieni dokoła niego. Rzekł więc Abiszaj do Dawida: "Dziś Bóg oddaje wroga twojego w twą rękę. Teraz pozwól, że przybiję go dzidą do ziemi, jednym pchnięciem, drugiego nie będzie trzeba". Dawid odparł Abiszajowi: "Nie zabijaj go! Któż bowiem podniósłby rękę na pomazańca Pańskiego, a nie doznał kary?" Dawid dodał: "Na życie Pana: On na pewno go ukarze, albo nadejdzie jego dzień i umrze, albo zginie, wyruszywszy na wojnę. Niech mię Pan broni przed podniesieniem ręki na pomazańca Pańskiego! Zabierz tylko dzidę, która jest koło jego wezgłowia, manierkę na wodę i pójdziemy". Zabrał więc Dawid dzidę i manierkę na wodę od wezgłowia Saula i poszli sobie. Nikt ich nie spostrzegł, nikt o nich nie wiedział, nikt się nie obudził. Wszyscy spali, gdyż Pan zesłał na nich twardy sen.
Dawid oddalił się na przeciwległą stronę i stanął na wierzchołku góry z daleka, a dzieliła go od nich spora odległość. Wtedy zawołał na ludzi i Abnera, syna Nera: "Abnerze! Czemu nie dajesz odpowiedzi?" Abner rzekł: "Kim jesteś, że wołasz na króla?" Dawid znów wołał w stronę Abnera: "Czyż nie jesteś mężczyzną? Któż ci dorówna w Izraelu? A dlaczego nie czuwałeś przy panu, twoim królu? Zakradł się przecież ktoś z ludu, aby zamordować króla, twojego pana. Niedobrze postąpiłeś. Na życie Pana! Zasługujecie na śmierć, nie strzegliście bowiem waszego pana, pomazańca Pańskiego. A teraz patrzcie, gdzie jest dzida królewska i manierka na wodę, które były u jego wezgłowia?"
Saul rozpoznał głos Dawida. Rzekł: "To twój głos, synu mój, Dawidzie?" Dawid odrzekł: "Tak, panie mój, królu, to mój głos". I dodał: "Czemu pan mój ściga swego sługę? Cóż uczyniłem? Czy popełniłem coś złego? Niech teraz pan mój, król, posłucha słów swego sługi. Jeśli Pan pobudził cię przeciwko mnie, niech rozkoszuje się wonią ofiarną, a jeśli ludzie - niech będą przeklęci przed Panem, gdyż wypędzają mnie dziś, abym nie miał udziału w Jego dziedzictwie, mówiąc niejako: «Idź służyć obcym bogom!» Niechże teraz krew moja nie będzie wylana na ziemię z dala od Pana. Król bowiem Izraela wyruszył, aby czyhać na moje życie, jak się poluje na kuropatwę po górach". Odrzekł Saul: "Zgrzeszyłem. Wróć, synu mój, Dawidzie, już nigdy nie zrobię ci krzywdy, gdyż dzisiaj cenne było w twych oczach moje życie. Postępowałem nierozsądnie i błądziłem bardzo". Dawid zaś odpowiedział: "Oto dzida królewska, niech przyjdzie który z pachołków i weźmie ją. Pan nagradza człowieka za sprawiedliwość i wierność. Pan dał mi ciebie w ręce, lecz ja nie podniosłem ich przeciw pomazańcowi Pańskiemu. Dlatego, jak cenne mi było twoje życie, tak niech będzie cenne u Pana moje życie, niechaj On mię uwalnia od wszelkiego nieszczęścia".
I mówił Saul do Dawida: "Bądź błogosławiony, synu mój, Dawidzie: na pewno to, co czynisz, wykonasz z powodzeniem". I udał się Dawid w swoją drogę, a Saul powrócił do siebie.
Ps 72, 1-2; 21, 4. 6

W. Boże, przekaż Twój sąd królowi, a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu, * Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie / i ubogimi według prawa.
K. Szczerozłotą koronę włożyłeś mu na głowę, ozdobiłeś go dostojeństwem i blaskiem. W. Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie / i ubogimi według prawa.


LG tom III: Piątek XIV zw, str. 391-393

Z listu św. Klemensa I, papieża, do Koryntian
(nr 50, 1 - 51, 3; 54, 1-4)

Błogosławieni jesteśmy,
jeżeli przykazania Pańskie wypełniamy w zgodzie i miłości

W wersji PREMIUM znajdziesz tutaj wprowadzenie do niniejszego czytania.

Widzicie zatem, umiłowani, jak cudowną i wspaniałą cnotą jest miłość, jak bardzo brakuje słów dla wyrażenia jej doskonałości. Któż zdoła ją osiągnąć, jeśli nie ten, kogo Bóg uzna tego godnym? Prośmy zatem i błagajmy Jego miłosierdzie, abyśmy trwali w miłości nienaganni i wolni od jakiejkolwiek ułomności ludzkiej. Wszystkie pokolenia, począwszy od Adama aż do dzisiaj, przeminęły; ci zaś, którzy z łaski Bożej posiedli doskonałą miłość, trwają pośród świętych, a objawią się, kiedy nadejdzie królestwo Chrystusa. Napisano bowiem: "Wejdźcie na małą chwilę do waszych komnat, aż gniew mój i oburzenie przeminie. W dniu właściwym wspomnę i wyprowadzę was z waszych grobów".
Błogosławieni jesteśmy, umiłowani, jeśli wypełniamy Boże nakazy w zgodzie i miłości, aby przez miłość zostały nam odpuszczone grzechy. Napisano bowiem: "Błogosławieni, którym odpuszczono nieprawość, których grzechy zostały zmazane. Błogosławiony człowiek, któremu Pan nie poczytał winy, w którego ustach nie ma fałszu". Powyższe błogosławieństwo odnosi się do tych, których Bóg wybrał przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana. Jemu chwała na wieki wieków.
Błagajmy o przebaczenie wszelkiego zła, które popełniliśmy ulegając wpływom sług przeciwnika. Przywódcy zaś niezgody i buntu powinni się zastanowić nad wspólną naszą nadzieją. Albowiem ci, którzy prowadzą życie w bojaźni i miłości, wolą raczej siebie narazić na utrapienie niż innych; sami wolą doznać szkody niż dopuścić, aby przekazana nam święcie i chwalebnie zgoda doznała jakiegokolwiek uszczerbku. Lepiej człowiekowi uznać swe przewiny, niż uczynić twardym swe serce.
Któż z was jest szlachetny, miłosierny i pełen miłości? Niech powie: "Jeśli to z mego powodu wynikł spór, niezgoda i rozłam, ustąpię. Odejdę dokądkolwiek zechcecie; uczynię cokolwiek nakaże zgromadzenie. Niech tylko owczarnia Chrystusa żyje w pokoju z ustanowionymi prezbiterami". Kto tak uczyni, dostąpi wielkiej chwały w Chrystusie i wszędzie znajdzie przyjęcie. "Pana bowiem jest ziemia i co ją napełnia". W ten sposób postępują i będą postępować ci, którzy żyją Bożym życiem. Takiego postępowania nie będą nigdy żałować.


1 J 4, 21; Mt 22, 40

W. Takie mamy od Boga przykazanie, * Aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego.
K. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy. W. Aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego.


LG tom III: Piątek XIV zw, str. 393; LG skrócone: XIV tydzień Okresu Zwykłego, str. 620

Módlmy się. Boże, Ty przez uniżenie się Twojego Syna podźwignąłeś upadłą ludzkość, udziel swoim wiernym duchowej radości * i spraw, aby oswobodzeni z niewoli grzechu osiągnęli wieczne szczęście. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA | ANKIETA | LINKI | WASZE LISTY | CO NOWEGO?

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG